Wszystko, co mi się przydarzyło, było jak senny koszmar. Trafiłam w sam środek mafijnego piekła. Chwilowe poczucie bezpieczeństwa było dla mnie zgubne. Wierzyłam, że David mi pomoże, ale on mnie oszukał. Oboje kłamaliśmy Phixowi prosto w oczy. To nie mogło skończyć się dobrze. Zostaliśmy ukarani. Największą karą dla mnie jest powrót do rzeczywistości. Nie wiem, co robić, a muszę zmierzyć się z czymś, czego kompletnie nie rozumiem i nie znam. Myślałam, że jestem nikim. Myliłam się. Jestem Królową Koki i stoję przed największym wyzwaniem w życiu. Polują na mnie najgorsi tego świata. W tym mój mąż. Phix.
Znalazłam się w złym miejscu i czasie, a tam był ON... Mężczyzna, który mnie pokochał. I znienawidził.
3,5* bo pierwsza część bardziej mi się podobała. Tę część całkiem dobrze i szybko się czytało, ale nie było tego wow, tzn było, ale dopiero w epilogu. Bohaterka po odnalezieniu na wysypisku śmieci zostaje królową koki i próbuje prowadzić interesy ojca. Phix, który kiedyś powiedział jej, że po zdjęciu maski nigdy więcej go nie zobaczy, oczywiście nie dotrzymał słowa. Wręcz przeciwnie, postanowił ujawnić się jako jej mąż, bo należy mu się połowa jej majątku. Jakie tak naprawdę są jego intencje, po przeczytaniu epilogu tak naprawdę już się nie wie . Facet jednocześnie ją kocha, ale z drugiej strony miał ją zabić... Ogromny mętlik i długie oczekiwanie na kolejną część.
Przyznaję, że mam całkowicie mieszane uczucia co do tej książki. Zaczynając ją czytać w początkowych momentach wręcz kilka razy byłam prawie, że skłonna już całkowicie ją odłożyć na bok, bo pomimo całkiem dobrego pisania autorki, coś do mnie nie przemawiało i nie mogłam powstrzymać uczucia lekkiego cringu. A jednak, dobrnęłam do końca. W połowie akcja jakby bardziej mnie wciągnęła, tak że w końcu mogłam wdrążyć się w świat tych bohaterów nieco lepiej. Główna bohaterka wciąż czasem zdawała mi się irytująca i jej niektóre reakcje wydawały się dla mnie niepasujące, ale akcja mnie już wciągnęła. Końcówka była naprawdę dobra w tym wszystkim. Pochłonęłam ostatnie rozdziały w mgnieniu oka. I tym samym mimo, że z początku nie planowałam kontynuować tej serii, tak teraz wciąż myślę o tym zakończeniu i Phixie, no i chyba jednak będę zmuszona sięgnąć po ten kolejny tom :) Moja ocena 3/5. Bez jakiejkolwiek szokującej rewelacji, a jednak są momenty które sprawiają, że w jakiś sposób Cię wchłania. Jestem ciekawa co dalej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Blair z hukiem wraca do swojego dawnego życia, ale na nowych zasadach bowiem zmieniło się praktycznie wszystko. Straciła wiele - godność, możliwość wyboru, miłość, spokój i wolność - teraz musi stanąć na czele firmy i odbudować siebie na nowo. Czy będzie w stanie ponieść się po tym co jej zrobiono? Czy wspomnienia będą wracały? A co gdy na jej drodze życie znów postawi demona? Czy zdoła oprzeć sie pokusie?
Pierwszy tom pozostawiał ogromny nie dosyć. Pytania mnożyły sie. Sięgając po II tom liczyłam na odpowiedzi i po części je dostałam, ale jak to nasza K. N Haner ma w zwyczaju nie zwalnia tempa. Ja jestem przeszczesliwa takim obrotem spraw. Moze to, bezuczuciowe, może samolubne ale gleboko wierzę, że wszystko bedzie tak jakbym chciała. Choć zakończenie ponownie pozostawia mnie niezaspokojoną i ciekawą tajemnicy , która mam nadzieję ujrzy światło dzienne to przyznam, że ta część mi sie dużo bardziej podobała. Było w niej więcej wszystkiego. Wiecej dialogów, wiecej uczuć więcej ich! Podobała mi sie akcja, natłok wydarzeń i umieszczenie bohaterów w zupełnie innych rolach. Humor i docinki zdecydowanie zlapaly mnie za serce i chciałabym ich dużo więcej! Liam.. To bohater, którego zdecydowanie nie lubie i nie podoba mi się jego relacja z Blair. Licze, że i tu instynkt mnie nie myli! Choć cos czuje, że na jego prawdziwe oblicze jeszcze sobie poczekam.
Jestem ciekawa co przyniosą dalsze tomy tej serii i czy autorka jest w stanie nas jeszcze czymś zaskoczyć. Obraz jej badboya w dalszym ciągu sie utrzymuje dodając pikanterii. Myślę, że to zdecydowanie dobra decyzja. Choć szkoda, że ta nutka niepewności odnośnie jego tożsamości ujrzala światło dzienne. 😈
Bardzo chcialabym Wam zdradzać więcej ale nie mogę między innymi dlatego, że ta książka zasługuje na czas, który jej poświęcicie. Jest ona dosyć cienka przez co chłonie się ją na raz. Pióro autorki dodatkowo ułatwia jej czytanie gdyż język jak i nagromadzenie opisów jest wyważone. No i okładka! Niby prosta, ale dobór kolorów i detali robi robote! ❤️ Czuje, że tom to będzie zdecydowanie moja ulubiona seria! ❤️
Tytuł Was nie zmyli - ta książka będzie „zła”. Nie spodziewałam się wiele po niej, bo już po 2 rozdziale miałam jej dość. Nie jestem co prawda targetem pisarek erotyków, ale… stwierdziłam, że spróbuję. Bo kto wie, co nie? No cóż…
👍🏼 Pojawił się jeden plottwist, przy którym zrobiłam „WOW”. 👍🏼 Książka spełni swoją funkcję, bo nawet mnie podniecała w pewnych momentach.
👎🏼 Największy problem tutaj widzę w typowym „on się zmieni” i „sama nie wiem czy go nienawidzę czy kocham”. Chłop ją straszy, nachodzi, grozi, a ona idzie z nim do łóżka. Aha, ma sens ☺️ Wyobraźcie sobie, że główna bohaterka to straszna hipokrytka i nie ma pojęcia co to zasady, asertywność i moralność. Najważniejsze jest to, żeby Phix się z nią przespał. Chrzanić to, że facet jest niebezpieczny i ją krzywdzi, ona widzi w nim dobro - kiedy akurat ma dobry humor ☺️ 👎🏼 Fabuła ma niby być o przejęciu przez córkę firmy ojca, która zajmuje się dragami itp. Czy jest to główna część fabuły? Nie, autorka coś wspomni, że bohaterka przeglądała papiery i umowy, ale jakie, z kim - nieistotne ☺️ Ten wątek z firmą i biznesem jest tylko kąskiem. 👎🏼 Aha, ale martwcie się. Autorka w każdym rozdziale poinformuje Was jak ubrała się jej bohaterka. Ze szczegółami 👍🏼👍🏼👍🏼 👎🏼 Nie wspomnę, że w jednym momencie bohaterka ma załamanie nerwowe i nagle usprawiedliwia to, że jej ojciec sprzedawał jej ciało oblechom. Mówi, że może to robił, bo ją kochał. CO. CO. CO???? 👎🏼 Jasne, erotyk, ale cholera jasna, trochę wyczucia! Ciągle pisanie o sterczącym kutasie. Czy nie można tego opisać jakoś delikatniej??? Przecież to jest aż niesmaczne momentami! Nie jestem fanką takich ostentacyjnych scen. 👎🏼 Jakby tego było mało, oni to mogą robić nawet 3 razy dziennie, pod rząd!!! Dziewczyna do dochodzi 3 razy, ledwo skończą, to już gość jej proponuje kolejny numerek. A GDZIE FABUŁA????? 👎🏼 Styl pisania podchodzi lekko pod fanficki z Wattpada. Niestety.
Niesamowicie toksyczna książka, nieprzyjemna i, dla mnie, obrzydliwa 😔 Przynajmniej już wiem, że pani Haner nie jest autorką, po którą powinnam sięgać. „Przez krytyków nazywana Remigiuszem Mrozem od erotyków”, ale nie dlatego, że tak dobrze pisze, a dlatego, że wydaje parę takich książek rocznie 🤷🏼♀️ Książka ma 243 strony, a mam w niej 22 znaczniki, z czego tylko jeden miał zaznaczyć pozytywną uwagę…
1/5
This entire review has been hidden because of spoilers.
Złe Miejsce zdobyło mnie przebojem, ale to Zły Czas powalił mnie na łopatki. Zaczynamy z dość nietypową sytuacją - jako czytelnicy wiem tyle co "kot napłakał", a biorąc pod uwagę to wszystko wszelka wiedza równa się niczemu i to dosłownie. Po wydarzeniach ze Złego Miejsca, wraz z Blaire jesteśmy zagubieni w szpitalu i nie wiemy nic. Po porwaniu Blaire jest w szoku po tym jak została znaleziona na wysypisku śmieci. Znikąd pomocy, nie wie do kogo się zwrócić, ale czy może zaufać jedynej osobie, która wydaje się, że chce jej pomóc? A może to kolejna niebezpieczna zagrywka całego półświatka przeciw niej? Nic nie jest pewne, zwłaszcza gdy w domu okazuje się, że jej świat został wywrócony do góry nogami bardziej niż się tego spodziewałam - jej ojciec, potwór, nie żyje - teraz to ona musi stanąć za sterami olbrzymiego biznesu. Wcześniej brała w nim udział jako pionek, czy da radę jako silna szefowa? Blaire nie jest prostą bohaterką, targają nią silne emocje - boi się, a tak na prawdę jest przerażona a następie zaprzecza temu co się dzieje, przechodzi przez różne fazy emocjonalne, które Pani Haner przedstawiła w sposób tak rzeczywisty, że zbierałam szczękę z podłogi! Mistrzostwo! A teraz kończymy łatwą część opinii i przechodzimy do karkołomnej, gdyż ja nie mam pojęcia co się zadziało "za kulisami", a BARDZO chcę wiedzieć! Phix... już dawno nie miałam bohatera, który zostawił mi taką papkę z mózgu - nic nie wiem o nim tak na prawdę, jest dobry, a może jest tak zły, że aż dobry? Kto kłamie w tej grze, a może nikt nie jest w niej prawdziwy? Co w tej rozgrywce, gdzie na szali jest jej życie ma wybrać Blaire, gdyż wyboru musi dokonać, ale czy będzie on właściwy! Zwroty akcji, niejednoznaczne sytuacje, relacje, które sprawią, że się Czytelnikowi zakręci w głowie, to oraz wiele innych emocji znajdziecie w najnowszej książce Kasi Haner! Co dokładnie dzieje się w Złym Czasie musicie przekonać się sami, ale ja gwarantuję, że jeśli Złe Miejsce Wam się podobało, to drugi tom zwali Was z nóg i długo nie będziecie mogli się pozbierać!
"Dopadła mnie świadomość, że wróciłam do rzeczywistości, której nienawidziłam, która mnie przerażała." Powyższy cytat pochodzi z książki, którą dumnie miałam zaszczyt zostać ambasadorem, a mianowicie chodzi o "Zły czas" K. N. Haner. Nie ukrywam, że każdą książkę Kasi pokochałam całym sercem, również z tą nie mogło być inaczej. Gdy w lutym przeczytałam "Złe miejsce", wiedziałam że będę musiała jak najszybciej poznać kontynuację historii Blair i Phixa. Gdy dostałam"Zły czas" do ręki nie mogłam się oprzeć i od razu zaczęłam czytać. W tej części Blair wraca do życia jakie prowadziła zanim poznała Phixa, lecz nie wszystko było takie samo, gdyż ona została "królową koki" i to ona zaczęła rozdawać wszelkie karty. Lecz Phix ponownie pojawił się w jej życiu i przysporzył jej wiele zmartwień.
Tom drugi podobał mi się o wiele bardziej niż poprzednia część. Przede wszystkim Blair jest w nim ukazana jako silna kobieta, która próbuje sprostać ogromnemu wyzwaniu, jakim jest przejęcie interesów jej ojca. Jednak by to zrobić musi się zmierzyć z demonami przeszłości oraz poznać swoją wartość co bardzo dobrze jej wychodzi. W poprzednim tomie nie pałałam do niej sympatią lecz w "Złym czasie" się to zmieniło. Natomiast Phix pozostał równie tajemniczy jak w pierwszym tomie. W żaden sposób nie mogłam odczytać jego intencji. Wręcz owiała go maska tajemniczości, przez co polubiłam go jeszcze bardziej. Fabuła książki jest niesamowicie wciągająca, wręcz nie mogłam się oderwać od lektury. Niesamowicie polecam tą książkę wszystkim fanką książek gdzie jest pełno mafijnych intryg ❤️. Jak dla mnie "Zły czas" zasługuje na 10/10. Serdecznie dziękuję wydawnictwu oraz K.N. Haner za egzemplarz książki ❤️.
Pomyśleć można, że te 240 stron to mało i autorka nie zdąży rozwinąć historii. Jednak nie, sporo się dzieje, są emocje, a akcja jest rozbudowana. Wciągnęłam się i przeczytałam całą książkę bardzo szybko. Jednak żadnego bohatera jakoś szczególnie nie polubiłam. Napewno jednym z minusów (A Nie jest ich tak dużo) są relacje bohaterów i ich przedstawienie. Zabrakło mi trochę tego, ale jak na tak małą ilość stron i tak jest naprawdę dobrze. Drugim minusem jest kilka scen, które według mnie były troszkę zbyt "brutalne", że tak powiem. Osoby, które już czytały myślę, że będą wiedzieć co mam na myśli. 💰Główna bohaterka - Blaire Mam wrażenie, że Blaire jest mało opisaną postacią, przez co trudno ją poznać, polubić i nie zawsze wiedziałam czym kieruje się w życiu. Dziewczyna była momentami trochę irracjonalna i zmieniała zdanie. Z drugiej strony pomimo ciężkiej przeszłości Blaire nie poddaje się i dąży do celu, próbując poradzić sobie z nową rzeczywistością. Dziewczyna jest dla mnie dość neutralną postacią i nie polubiłam jej. 💰Ogólnie książka podobała mi się i choć nic nie wniosła do mojego życia, jest dobra, żeby chwilę odpocząć od cięższych powieści.
Zakochałam się w tej serii. Po pierwszej części nie wiedziałam co sądzić, ale ta książka totalnie wpadła w moje gusta. Blaire całe życie była poniżana i nieszanowana. Teraz dostaję władzę i szansę na zemstę. Nie radzi sobie najlepiej z tym na początku, ale się wdraża i myślę, że w dalszych częściach zyska pewność siebie i zyska respekt. W tym świecie nie wie komu ufać. Nie chce być naiwna, jednak łatwo nią manipulować. Dowiadujemy się tutaj o kilku rzeczach. Niektóre naprawdę wprawiają w zdumienie. Intrygująca jest postać Phixa. Trudno zrozumieć jego uczucia do Blair i na odwrót. Nigdy nie wiemy, czego się po nim spodziewać. Po przeczytaniu tej książki zaczęłam zastanawiać się co to znaczy kogoś kochać (chodzi o relację damsko męskie). Nie ma jednoznacznej definicji miłości. Potrafi ona być romantyczna, ale i toksyczna. Skąd też wiemy, że kogoś kochamy? Że to uczucie to miłość, a nie zauroczenie lub pożądanie. Niech to pytanie zawiśnie w powietrzu. Podsumowując, szybko się czyta, fabuła jest wciągająca. Polecam.
Jako kontynuacja "Złego miejsca" książka wypada trochę gorzej. Wszystko przez to że Phix jest dla Blaire na swój sposób miły- co nie pasuje do jego wizerunku. Właściwe przez większą część książki obserwujemy jak bohaterka wchodzi do świata koki. Nie jest to za specjalnie ciekawe tym bardziej że wszyscy wiedzą że coś się dzieje tylko nie czytelnik.
Tak naprawdę najbardziej intrygująca jest ostatnia rozmowa Blaire z Liamem i epilog z perspwtywy Phixa. To powoduje ze czkam na nastepna część...
Pierwsza część miała jeszcze „ręce i nogi”. Tutaj bohaterowie zachowują się irracjonalnie i nie sposób ich polubić. Książka jest krótka, szybko się czyta, końcówka nawet ciekawa, ale całość jest chaotyczna i momentami głupia.