Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dunkel

Rate this book
Mam na imię Dunkel. Jestem Dunkel. Posłuchaj mojej opowieści. Nie będzie łatwo, nie będzie przyjemnie. Zabiorę cię tam dokąd nie chcesz iść. Nie chcesz, ale i tak pójdziesz. Wiesz, że musisz. Słuchasz? Słuchaj. Jestem Dunkel, jestem ciemnością, twoją ciemnością. Poznasz mnie, a potem poznasz siebie. Chodź i słuchaj. Zabiorę cię na Dolny Śląsk, nach Niederschlesien cię zabiorę, do roku 1945. Zobaczysz jak to wszystko się skończyło, zobaczysz jak to wszystko się zacznie. Poznasz ich, poznasz ich wszystkich. Poznasz Franię i Franciszka, Kazię i Władka. Poznasz i już nigdy nie zapomnisz. Chodź ze mną. Będzie ciemno, chwyć mnie za rękę i chodź. Zobacz mnie w swoim lustrze.

345 pages, Hardcover

First published September 30, 2020

13 people are currently reading
228 people want to read

About the author

Jakub Bielawski

11 books10 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
29 (31%)
4 stars
30 (32%)
3 stars
20 (21%)
2 stars
10 (10%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
Profile Image for DziwakLiteracki.
360 reviews74 followers
October 25, 2020
Są takie historie, które uderzają w nas z całym impetem; burzą dotychczasową fasadę pozornego spokoju, sieją spustoszenie porównywalne do zniszczeń oglądanych po przejściach najsilniejszych huraganów, by na koniec pozostawić po sobie pustkę, ciszę, a także… jeden jedyny, niezmazywalny ślad na duszy.
Gdybym miała w kilku słowach opisać to, co czułam podczas lektury ,,Dunkela’’, musiałby one brzmieć właśnie w ten sposób. Czy stać mnie na więcej? Może, choć mam wrażenie, że składane z mozołem zdania brzmią płasko, banalnie, nijako i nawet w małej części nie oddadzą tego, czym tak naprawdę jest dzieło Bielawskiego.

,,Mam na imię Dunkel. Jestem Dunkel. Posłuchaj mojej opowieści. Nie będzie łatwo, nie będzie przyjemnie. Zabiorę cię tam, dokąd nie chcesz iść. Nie chcesz, ale i tak pójdziesz. Wiesz, że musisz. Słuchasz? Słuchaj. Jestem Dunkel, jestem ciemnością, twoją ciemnością…’’

,,Dunkel’’ to utwór niełatwy do sklasyfikowania, a wciskanie go na siłę w ramy gatunkowe może być po prostu krzywdzące. Nie roztrząsajmy więc, czy należałoby go wrzucić do horrowej szufladki czy przeciwnie - postawić na półce z literaturą piękną. Musicie tylko wiedzieć, że…
To pieczołowicie tkana historia smutku i ludzi w nim tonących; to wszystkie krzywdy, tragedie oraz rany, które zostały zapamiętane, jednak niezagojone; to bolesne wspomnienia przechowywane troskliwie, by w przyszłości mogły zostać przekazane potomkom; to opowieść przepełniona złem, ciemnością, mrokiem, ale przede wszystkim poczuciem wszechobecnej beznadziei i bezsensu.

Jakub Bielawski mistrzowsko namalował portret Dolnego Śląska z 1945 roku. Sięgnął po to, co najgorsze, najpodlejsze i najbrzydsze, by opakować to w kolejne ‘naj’ – najwspanialszą literacką otoczkę, jaką kiedykolwiek dane było mi oglądać. Mało który pisarz potrafi w tak niezwykle dosadny, a jednocześnie wrażliwy sposób opisać otaczający nas świat, rozpracowywać ludzkie charaktery, przenikać do przeszłości; szukać powiązań między tym, co wydarzyło się kiedyś, a tym co jest dzisiaj.

W efekcie Bielawskiemu wyszła powieść dotkliwie bolesna, intensywnie oddziałowująca na czytelnika – grająca na jego uczuciach, wydobywająca te najgłębiej skrywane wspomnienia, sekrety, a nawet emocje, o których istnieniu prawdopodobnie zdążył zapomnieć. Autor uderza celnie, konkretnie, nie mając nawet odrobiny litości. Z rozmysłem zadaje ból, zastanawia się jak można zranić najmocniej, by wreszcie - po naprawdę srogim literackim oklepie - kazać Ci wstać, popatrzeć na to wszystko z boku, a potem zmusić do przemyśleń. I wiecie co? Takie lanie tyłka mogłabym zaliczać co tydzień, byleby tylko jego sprawca był w tak doskonałej formie jak Jakub Bielawski.

Wyśmienita, wyborna, niesamowita. Samymi przymiotami opisuję ,,Dunkela’’.
Profile Image for Joanna.
141 reviews102 followers
November 7, 2020
⭐️4.5

Debiutancka powieść Jakuba Bielawskiego - „Ćma” nie do końca trafiła w moje gusta - uważałam, że była zdecydowanie za długa, zbyt rozwleczona, a przez to momentami śmiertelnie nudna. Jednak sam styl Bielawskiego powalił mnie na kolana - oryginalny, specyficzny i tak inny od wszystkiego, co dotychczas czytałam, że byłam pod ogromnym wrażeniem jaki to nowy ogromny talent pojawił się na naszym rodzimym rynku wydawniczym. Byłam na tyle zaintrygowana, że pomimo moich “Ćmowych” narzekań - i tak nie mogłam doczekać się kolejnej powieści autora.

„Dunkel” to po niemiecku ciemny. I tytuł ten idealnie charakteryzuje najnowszą książkę Bielawskiego. To lektura szalenie ponura, ciężka, gęsta od smutku i okrucieństwa. Poziom beznadziejności i depresyjności jest tak monstrualny, że pomimo niewielkiej objętości “Dunkel” zdecydowanie nie jest książką na jeden/dwa wieczory. To powieść, którą się dawkuje po trochu, co kilkanaście/kilkadziesiąt stron robiąc dłuższe przerwy. Próba połknięcia “Dunkela” na raz grozi ostrym zapadnięciem psychiki. I ja wiem, że może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale w przypadku tej powieści to bezsprzecznie atut. Mamy bowiem do czynienia z historią Dolnego Śląska i przesiedleńców - więc w tym przypadku przykre, przygnębiające emocje wywołane u czytelnika są jak najbardziej na miejscu. Pomimo, że fabuła “Dunkela” w znacznej mierze skupia się na historii to zdecydowanie nie można książki Bielawskiego nazwać powieścią stricte historyczną. W ogóle jakiekolwiek próby zaszufladkowania nie mają tu najmniejszego sensu. “Dunkel” wymyka się wszelkim schematom gatunkowym i klasyfikacjom. Jest tu i groza i wspomniana już - historia i realizm magiczny i odrobina weird fiction. Mnie osobiście czytało się “Dunkela” jak baśń. Baśń wyjątkowo mroczną, gęstą, z potworami najgorszego typu - bo tymi kryjącymi się w ludzkiej skórze.

Nie powinno być zaskoczeniem jeśli napiszę, że Bielawski znów mnie swoim stylem oczarował. I znów jestem pod przeogromnym wrażeniem jak w tak młodym wieku i z tak (jeszcze!) skromnym dorobkiem literackim można tak dojrzale operować słowem i już posiadać tak charakterystyczny „swój” styl pisania. Język w “Dunkelu” jest najwyższej klasy. Poetycki, a zarazem surowy i brutalny. Powoli delektowałam się każdym zdaniem, a niektóre - najpiękniejsze dla mnie fragmenty czytałam parokrotnie. Mało kto tak jak Bielawski potrafi tak przepięknie i finezyjnie pisać o brzydocie i okrucieństwie.

„Dunkel” zdecydowanie nie jest książką dla każdego. Nie jest lekką i przyjemną lekturą weekendową - to powieść trudna i bolesna, wymagająca od czytelnika cierpliwości i skupienia. Ale to jednocześnie literatura przez wielkie L, napisana przepiękną prozą, poruszająca i wwiercająca się pod skórę. Warto! Bardzo warto!

blog | instagram | facebook
Profile Image for Greg.
34 reviews
December 12, 2020
Doceniam umiejscowienie i ciekawe ukazanie klimatu Dolnego Slaska, ktory czuc takze dzis w poblizu opuszczonych dworow i porzuconych gospodarstw. Niestety, chcialem sie bac Dunkla, a od pewnego momencie balem sie kazdego kolejnego monotonnego akapitu i pustej narracji w pierwszej osobie, ktora do konca zdawala sie niekonczacym prologiem.
Profile Image for Chłopaki Czytają.
346 reviews124 followers
June 3, 2021
Dziwna jest ta powieść. Dziwny sposób narracji, dość niejasna historia. A jednak jest magnetyzm w tej opowieści o Dolnym Śląsku zaraz po wojnie. Czasach dziwnych i trudnych. Nie ma tu jednak historii, która by nas mocniej wciągnęła. Z pewnością przeczytam za to Wielką Trwogę, która była jedną z inspiracji autora.
Profile Image for Nunquam.
174 reviews2 followers
December 31, 2020
"Ja też czuję, jak coś we mnie wrzeszczy, jak skowyczy. Czuję, jak mnie wypełnia coś takiego obcego, coś czarnego. Taka ciemność skłębiona, złość, smutek, beznadzieja taka. Czuję, jakbym się nażarł, ja wiem, takiej czarnej waty i ona mnie teraz całego wypełnia i ja już nie wiem nawet, czy ja dalej jestem sobą, czy to, co czuję, to są moje uczucia, czy to ta ciemność we mnie."

"Dunkel" to opowieść o ciemności, którą każdy z nas ma w sobie, którą przekazuje się od pokoleń we krwi. Każdy w niej odnajdzie siebie, mimo że nikt tego nie chce. Ta książka to arcydzieło. Jest wspaniała, niedająca się zapomnieć, absolutnie wyjątkowa. Mimo tego, że jej czytanie boli. A może właśnie dzięki temu. Tak perwersyjnie dobrze było nurzać się jak w błocie w tej ciemności, historii i bólu.

To ten rodzaj literatury, który wywleka nasze nerwy i dusze na wierzch. To ten rodzaj książki, do której chce się wracać, bo już podczas czytania czuje się, że nie wyciągnęło się z niej wszystkiego a podczas każdego kolejnego czytania można odkryć i zrozumieć coś więcej, jakoś inaczej. Język jest przepiękny, można się w nim zanurzyć i kompletnie zatonąć.

Dziękuję Autorze, że za pomocą tej ciemności wylewającej się z Twojej głowy mogłam poznać swoje dziedzictwo i swoją ciemność. To było oczyszczające.
Profile Image for Joanna.
262 reviews317 followers
November 1, 2021
⭐️4.5

Debiutancka powieść Jakuba Bielawskiego - „Ćma” nie do końca trafiła w moje gusta - uważałam, że była zdecydowanie za długa, zbyt rozwleczona, a przez to momentami śmiertelnie nudna. Jednak sam styl Bielawskiego powalił mnie na kolana - oryginalny, specyficzny i tak inny od wszystkiego, co dotychczas czytałam, że byłam pod ogromnym wrażeniem jaki to nowy ogromny talent pojawił się na naszym rodzimym rynku wydawniczym. Byłam na tyle zaintrygowana, że pomimo moich “Ćmowych” narzekań - i tak nie mogłam doczekać się kolejnej powieści autora.

„Dunkel” to po niemiecku ciemny. I tytuł ten idealnie charakteryzuje najnowszą książkę Bielawskiego. To lektura szalenie ponura, ciężka, gęsta od smutku i okrucieństwa. Poziom beznadziejności i depresyjności jest tak monstrualny, że pomimo niewielkiej objętości “Dunkel” zdecydowanie nie jest książką na jeden/dwa wieczory. To powieść, którą się dawkuje po trochu, co kilkanaście/kilkadziesiąt stron robiąc dłuższe przerwy. Próba połknięcia “Dunkela” na raz grozi ostrym zapadnięciem psychiki. I ja wiem, że może nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale w przypadku tej powieści to bezsprzecznie atut. Mamy bowiem do czynienia z historią Dolnego Śląska i przesiedleńców - więc w tym przypadku przykre, przygnębiające emocje wywołane u czytelnika są jak najbardziej na miejscu. Pomimo, że fabuła “Dunkela” w znacznej mierze skupia się na historii to zdecydowanie nie można książki Bielawskiego nazwać powieścią stricte historyczną. W ogóle jakiekolwiek próby zaszufladkowania nie mają tu najmniejszego sensu. “Dunkel” wymyka się wszelkim schematom gatunkowym i klasyfikacjom. Jest tu i groza i wspomniana już - historia i realizm magiczny i odrobina weird fiction. Mnie osobiście czytało się “Dunkela” jak baśń. Baśń wyjątkowo mroczną, gęstą, z potworami najgorszego typu - bo tymi kryjącymi się w ludzkiej skórze.

Nie powinno być zaskoczeniem jeśli napiszę, że Bielawski znów mnie swoim stylem oczarował. I znów jestem pod przeogromnym wrażeniem jak w tak młodym wieku i z tak (jeszcze!) skromnym dorobkiem literackim można tak dojrzale operować słowem i już posiadać tak charakterystyczny „swój” styl pisania. Język w “Dunkelu” jest najwyższej klasy. Poetycki, a zarazem surowy i brutalny. Powoli delektowałam się każdym zdaniem, a niektóre - najpiękniejsze dla mnie fragmenty czytałam parokrotnie. Mało kto tak jak Bielawski potrafi tak przepięknie i finezyjnie pisać o brzydocie i okrucieństwie.

„Dunkel” zdecydowanie nie jest książką dla każdego. Nie jest lekką i przyjemną lekturą weekendową - to powieść trudna i bolesna, wymagająca od czytelnika cierpliwości i skupienia. Ale to jednocześnie literatura przez wielkie L, napisana przepiękną prozą, poruszająca i wwiercająca się pod skórę. Warto! Bardzo warto!

blog | instagram | facebook
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,053 reviews44 followers
October 16, 2020
Za oknem szaro, buro i deszczowo. Idealna oprawa dla horroru Jakuba Bielawskiego. Po jego lekturze zadałam sobie pytanie dlaczego czytam książki? Dla przyjemności? Wiedzy w nich zawartej? Emocji, których doświadczam? Tak, chyba przede wszystkim dla tych emocji. A jeśli okazują się traumatyczne i tak dojmująco smutne? Jeśli nie ma choć odrobiny jasności, która mogłaby równoważyć ciemność wyzierającą z każdego zdania, słowa?

Horror „Dunkel” jest właśnie takim pulsującym emocjami tworem karmiącym się ludzką niegodziwością, słabością i beznadzieją. Kocha wszystko co złe, piękno widzi w brzydocie. Opowiada nam historię bez początku i końca, punktując ludzką naturę, jej przywary, ulotność i miałkość. Mówi o życiu, które wydaje nam się unikalne, a przecież wciąż zatacza koło, by powielać te same traumy, błędy i tragedie. Traumy miejsca, czasu, przodków, które dźwigamy z bolesną nieświadomością, napiętnowani zanim jeszcze otworzymy oczy.

Czy można powiedzieć, że „Dunkel” jest sagą rodzinną? W pewnym sensie tak. Rozpoczynającą się w czasach ludzkich wędrówek. Niemocą, biedą i rezygnacją przesiedleńców. Bolesnymi historiami ludzi odartych z godności, złudzeń i nadziei, na których nikczemne życia kładą się cieniem wojenna zawierucha, przemoc i obłęd.

Nie raz i nie dwa gula rosła mi w gardle, a żal rozdzierał serce. I słuchałam go, i odpowiadałam, że słucham, gdy o to pytał. Kiwałam głową. I nie mogłam przestać słuchać. I podążałam za nim. Zapadałam się w tej opowieści, w jej mroku.

Czasem robiłam przerwy, by nie zatracić się zupełnie w tym odmęcie ciemności i beznadziei. Musiałam wyjrzeć przez okno, pośmiać się z synami, by upewnić się, że świat jest jednak inny, że jest w nim miejsce na słońce, radość i szczęście. Tylko czy dla wszystkich? Czy ludzka natura znów nie zwycięży pozbawiając nas godności, marzeń i przyszłości? Pozbawiając prawa do szczęścia? Dunkel będzie wtedy szczęśliwy, będzie znów opowiadał swoją posępną historię.

Dasz się jej pochłonąć? Słuchaj. Słuchasz?

„Dunkel” to lektura genialna i hipnotyzująco mroczna, jedna z najlepszych jakie czytałam w tym roku.
371 reviews1 follower
January 8, 2023
Dziś, za sprawą książki "Dunkel" Jakuba Bielawskiego, wkroczymy w bardzo mroczne i bardzo niebezpieczne zakamarki ludzkiej duszy. 💀 Powrócimy do wspomnień sprzed lat, do strasznych chwil, które nigdy nie powinny były się wydarzyć. 😳 Poznamy historie, których już nigdy nie pozbędziemy się ze swoich głów. 🤯 Ostrzegam, że nie będzie to łatwe i przyjemne doznanie. 🫣

Czym lub kim jest Dunkel? 🤔 Trudno to wyjaśnić. Czy jest człowiekiem? Raczej nie. Czy jest jakimś nadprzyrodzonym tworem? Tego nie wiemy. 🤷‍♀️ A może jest czymś, co czai się w każdym z nas? Czymś mrocznym, ciemnym, wyczekującym odpowiedniej chwili, aby się ujawnić w całej swojej najpaskudniejszej postaci? 😳 Tak chyba opisałabym tę tytułową "postać".

Opowieść Dunkela zaczyna się w 1945 roku na powojennych terenach Dolnego Śląska. Tam właśnie zaczynają zjeżdżać się polscy przesiedleńcy ze wschodu. Dzięki przepełnionej grozą i strachem historii, 😱 którą snuje Dunkel, poznajemy Kazię, Władka, Franię i Franka. Ludzi, którzy przeżyli najstraszniejsze chwile w swoim życiu, a takie doświadczenia potrafią zmienić. 😩 Czemu akurat ta czwórka❓️Bo są to wybrańcy Dunkela, który karmi się ich strachem, 🫨 złem, które skrywają głęboko w sobie 👿 oraz gniewem, 😡 który po tym, czego wcześniej doświadczyli, jest nieodłącznym elementem ich życia.

Książka Bielawskiwkiego na pewno nie jest dla każdego. To bardzo trudna, ciężka i specyficzna lektura. 😐 Jest mroczna, pełna smutku, cierpienia i grozy. ☠️ Czytając ją czujemy wszechogarniającą pustkę i przytłoczenie. 🥺 Jest to pozycja oryginalna, której nie można sklasyfikować i podporządkować jednemu konkretnemu gatunkowi. To lektura wymagająca od czytelnika pełnego skupienia. 🤫 Skupienia na opowieści Dunkela, której tak naprawdę nie chcemy słuchać, ale i tak wysłuchamy do samego końca. 🫣 Nawet, jeśli miałoby to oznaczać dokonania się jakiejś zmiany w nas samych...

W każdym z nas mieszka Dunkel i czy tego chcemy, czy nie, zawsze będzie nam towarzyszył. ☠️ Jeśli jesteście gotowi sie z nim zmierzyć, to polecam Wam tę książkę. Jeśli czujecie, że to jeszcze nie ta chwila, to lepiej trzymajcie się od niej z daleka...
Profile Image for relaxandreadbooks.
100 reviews4 followers
March 2, 2022
Co można powiedzieć o "Dunkel" Jakuba Bielawskiego? Na pewno to, że nie jest to lekka lektura, która można pochłonąć w jeden wieczór. Jeżeli ktoś tego dokonał, to chyle czoła 😄🥳

Jest to moja pierwsza styczność z tym autorem i na ten moment ciężko mi powiedzieć, czy sięgnę po jakąs inną książkę jego autorstwa.

Nie było mi łatwo zabrać się za napisanie opinii o tej powieści, bo jest ona trudna, ale oryginalna. Napisana w zupełnie innym stylu niż ten, z którym dotychczas miałam styczność i na pewno trzeba się skupić czytając ją.

Historia opisana w książca rozpoczyna się w roku 1945 i rozgrywa się na powojennych terenach Dolnego Śląska, na które przybywają przesiedleni ze wschodu Polacy.
W sposób pełen grozy, Bielawski przedstawia nam losy Kazi, Władka, Frani i Franka, które splatają się ze sobą w tych cieżkich czasach.

Strach, który jest nieodłącznym elementem ukazanej w książce rzeczywistości, jest przedstawiony tutaj jako Ciemność, która mieszka w człowieku. Tą Ciemnością, która jest przkazywana z pokolenia na pokolenie, jest tytułowy Dunkel, który zawsze czeka w gotowości, ponieważ jak sam stwierdza "on był, będzie, wciąż jest".

"Dunkel" nie jest dla każdego, ale jest to książka godna uwagi. Na pewno zapadnie w pamięć osobom, które zdecydują się ją przeczytać.
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
November 6, 2020
Debiutancką Ćmą Jakub Bielawski zelektryzował polskich fanów grozy. Część była zachwycona, inni uznali, że powieść obraża ich poczucie dobrego smaku poruszonym w niej homoseksualnym wątkiem. Sama należałam do pierwszej grupy. Do tej pory pamiętam ten niepokój, który towarzyszył lekturze, niesamowity nastrój, jaki autor potrafił wprowadzić już od pierwszych stron. Z niecierpliwością czekałam więc na kolejną powieść autora, bo podobno to nie dobry debiut świadczy o talencie, a dopiero kolejne książki. No i doczekałam się. Proszę Państwa, Bielawski to już Autor przez wielkie A i pisarz przez wielkie P.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2020/11/d...
Profile Image for Sylwia.
65 reviews1 follower
February 6, 2021
4,5
Dunkel z całą pewnością nie jest pozycją łatwą w odbiorze, aby czerpać z niej przyjemność trzeba się skupić i wyciszyć. Do tego dochodzi osobliwa forma narracji. Dlatego też nie jest to książka dla każdego.
Profile Image for Bartek.
265 reviews1 follower
Read
February 19, 2021
Na ten moment DNF (25%). Bynajmniej nie dlatego, że książka jest zła. Wręcz przeciwnie pomysł, narracja, styl pisania są bardzo dobre. Po prostu sama historia jest bardzo nie w moim stylu i nie jestem w stanie się w nią zaangażować 🤷🏻‍♂️
72 reviews
April 16, 2023
Lepsze niż Ćma, ale wciąż nie jestem przekonany do tego autora.
16 reviews
May 3, 2023
Я зрозумів, чому цей твір відноситься до жанру жахів: він жахливо нудний. Єдина користь, яку я отримав від цього твору це цікаві польскі вирази та німецька топоніміка Нижньої Сілезії.

UPD: Нудна рефлексія графомана на автобіографічну тематику з претензією на епічність. Не раджу.
Profile Image for Mateo.
48 reviews1 follower
January 2, 2026
Ależ mnie ten Dunkel wymęczył …
Sięgnąłem po niego licząc że autor powtórzy sukces Ćmy, niestety w mojej ocenie Ćma jest o niebiosa lepsza.
Dunkel jest napisany pięknym językiem, którego aż chce się czytać i tylko dla tego zabiegu, który stosuje pan Bielawski dotarłem do końca tej powieści. Fabuła niestety leży, nie wciąga, nie dostrzegłem tam żadnej ciemności, ludzkich dramatów też nie za wiele było. Uważam że nie jest do zła książka, jest na swój sposób piękna, Jednak ja osobiście tego piękna z niej nie wydobyłem - wierzę że innych Dunkel pochłonie, ja nadal pozostaje wiernym wyznawcą Ćmy
Displaying 1 - 20 of 20 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.