Gdy przypadkowy mężczyzna przywozi do szpitala poważnie ranną nastolatkę, personel medyczny natychmiast wzywa policję. Słowa pacjentki mrożą wszystkim krew w żyłach, jednak dziewczyna – choć ma poważne obrażenia – odmawia współpracy z funkcjonariuszami. Twierdzi, że będzie rozmawiała tylko z Gregiem Ruckerem. Mimo że wspomniany policjant nie ma pojęcia, kim jest tajemnicza pacjentka i dlaczego prosiła właśnie o niego, przybywa do szpitala. Wraz z Jade Reflin – panią detektyw z wydziału osób zaginionych – Rucker rozpoczyna enigmatyczne śledztwo rodzące wciąż nowe pytania. Najważniejsze z nich to… Kim tak naprawdę jest Kathy Lutz? Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy policjanci trafiają do pewnego domu i informują mieszkającą tam kobietę, że prawdopodobnie odnaleźli jej córkę.
Arnold R. Płaczek. Pseudonim literacki Thomas Arnold (taki sam jak faktyczne nazwisko innego autora). Urodził się w 1985 roku w Rybniku. Obecnie mieszka w niewielkiej miejscowości na Śląsku - Rydułtowach. Ukończył farmację na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Pracuje w zawodzie. W 2013 roku ukazała się jego debiutancka powieść, thriller medyczny – „Anestezja”. Kiedy nie pisze, sam chętnie czyta. Najczęściej sięga po książki sensacyjne, przygodowe, kryminały oraz thrillery. Do jego ulubionych autorów należą B. Haig, R. Ludlum, D. Brown, C. Cussler, H. Coben, M. Palmer, J. Patterson. Pracuje nad następnymi książkami.
"Trzecia córka" to książka, w której można przepaść już na samym początku. Ciemna noc, ranna nastolatka uciekająca przed nieznanym osobnikiem i przypadkowy kierowca znajdujący ją na drodze.
Już w szpitalu słowa dziewczyny mrożą krew w żyłach. Jedyną osobą, z którą chce rozmawiać to z Greg Rucker. To właśnie tak detektyw z wydziału osób zaginionych, Jade Reflin wraz z Gregiem rozpoczynają niełatwe śledztwo. Kim jest ta dziewczyna?
Z takim zakręconym i zagmatwanym śledztwem już dawno się nie spotkałam. Tropy prowadzą nas w ślepe uliczki, a autor sprytnie wodzi nas za nos sprawiając, że nic nie jest tu takie jak się wydaje. Wraz z rozwojem fabuły zaczynają pojawiać się poszlaki, które są furtkami do kolejnych tajemnic.
To właśnie takie thrillery kryminalne pragnę czytać. Od samego początku trzymające w napięciu, nieodkładalne. Na koniec pozostawiające czytelnika z uczuciem chaosu w głowie.
Bohaterowie są nakreśleni w sposób barwny, a najbardziej z nich wyróżnia się Jade, irytująca twardzielka, której nie sposób nie polubić. Odważna, ale i narwana, wpadająca w tarapaty, niesłuchająca się przełożonych i z determinacją, choćby na kolanach dążąca do celu.
Jestem bardzo zadowolona z tej książki. Polecam fanom nieprzewidywalnych thrillerów. Cieszę się też, że mam jeszcze dwie powieści Thomasa Arnolda w kolekcji.
Rewelacyjny thriller kryminalny! Sprawa Nolandów prowadzona przez detektyw Jade Reflin na każdym kroku tak się komplikuje, że nie sposób zgadnąć, o co tak naprawdę chodzi - oczywiście dopóki nie przeczyta się zakończenia. Autor świetnie odmalowuje klimat przedmieść i gorszych dzielnic, postacie zaś są wyraziste i niejednoznaczne. Spędziłam z nią doskonały czas!
To nie moje pierwsze spotkanie z Thomasem Arnoldem, bo miałam przyjemność poznać autora na targach i mam nawet „Mauzoleum” z dedykacją. Jednak „Trzecia córka” to pierwsza przeczytana przeze mnie książka autora, choć po jej lekturze mam ochotę szybko nadrobić i tą, która cierpliwie czeka na półce.
Gdy do szpitala przywieziona zostaje poraniona nastolatka, Jade Reflin wraz z Gregiem Ruckerem próbują wyjaśnić tą niejasną sprawę. Ten zmagający się z otyłością policjant, do tego niereformowalny podrywacz i męski szowinista nie wróży dobrej współpracy, jednak Jade nie ma wyjścia, bo poszkodowana chce rozmawiać tylko z nim. Od razu nasuwa się pytanie dlaczego? I kim jest ta zagadkowa dziewczyna?
Nieoczekiwanie, zwykła z pozoru sprawa przynosi kolejne ofiary, których nikt nie mógłby się spodziewać. Szybko okazuje się, że Jade drążąc w przeszłości odkryje jej drugie, a nawet trzecie dno. Na jaw stopniowo wychodzą skrywane przez lata tajemnice, a każdy ma tu coś do ukrycia. Czy zasada zamiatania pod dywan okaże się ważniejsza, niż prawda? Czy w hermetycznej społeczności fakty naginane są do rzeczywistości, w której "wszyscy wygrywają"?
Autor stworzył thriller pełen zagadek, mylnych tropów i zaskakujących zdarzeń, dzięki czemu praktycznie się go nie czyta, a pochłania. Klimat amerykańskiego miasteczka podszyty nutą obłędu i dopełniony mocnymi, realnymi bohaterami, czyni z niego prawdziwą gratkę dla każdego miłośnika thrillerów. Dałam mu się porwać od pierwszych stron i nie raz, będąc przekonaną o słuszności własnych teorii, wpadałam w pułapkę zastawioną przez autora, który skrzętnie skrywa wszystkie karty, by wyciągać je kolejno w najmniej spodziewanym momencie. Macie odwagę zmierzyć się z autorem w tej pokerowej rozgrywce?