Dla części kleryków pójście do seminarium było najlepszą decyzją w życiu, dla innych - początkiem dramatu. Są tacy, którzy uznają sens narzuconych zasad, i tacy, którzy nie wytrzymują izolacji i kontroli przełożonych. Dla jednych celibat to wartość, dla drugich - źródło hipokryzji w Kościele.
Autor bestsellerowych reportaży, który od dekady pisze o różnych obliczach polskiego Kościoła, wszedł do środowiska polskich kleryków. Odbywa przełomowe rozmowy z byłymi, obecnymi i przyszłymi księżmi. Jego rozmówcy mówią całą prawdę o codzienności za murami seminariów, choć niełatwo im było opowiadać o sprawach intymnych i bolesnych. Nie unikają tematów trudnych, jak: molestowanie, polityka, homoseksualizm, skandale obyczajowe.
Czy warto poświęcić miłość? Czy kleryk rezygnuje ze wszystkich przyjemności? Jak przyszli księża radzą sobie z mrocznymi stronami Kościoła? Czy to właśnie w seminariach rodzą się patologie związane z tą instytucją? Kto odpowiada za spadek powołań i liczne odejścia z kapłaństwa? Czego tak naprawdę uczą polskie seminaria? Czy dla niektórych są sposobem na zrobienie kariery? Jak wygląda świat, którego jesteśmy blisko, lecz kompletnie go nie znamy?
Uważam, że to dobry reportaż mówiący o różnych aspektach życia w seminarium oraz funkcjonowania społeczności kapłańskiej, oparty na wywiadach z obecnymi (i byłymi) księżmi oraz obecnymi (i byłymi) klerykami. Polecam każdej osobie, która intersuje się tematyką związaną z katolickim klerem.
„Kapłan jest człowiekiem żyjącym samotnie po to, aby inni nie byli samotni." św. Jan Paweł II
Nie ma idealnych księży, bo ksiądz to tylko człowiek, jak każdy z nas. Zdarzają się przypadki wspaniałych kapłanów, którzy są dobrymi ludźmi i dobrymi księżmi, a zdarzają się i tacy, którzy wypadają przy tych dobrych kapłanach znacznie gorzej. Czytając reportaż Mariusza Sepioło można wywnioskować dlaczego trafiają się tacy i tacy księża. Lektura tej publikacji pokazuje, że zostanie kapłanem to wcale nie taka prosta sprawa, a seminarium i cała droga do kapłaństwa wymagają nie tylko prawdziwego powołania, a także silnego charakteru, odporności psychicznej i szczęścia.
"Klerycy. Życie w polskich seminariach" przedstawia dwie strony medalu życia w seminariach, nie wszystkich w Polsce, bo autor skupia się tylko na paru w kilku miastach. Autor przeprowadza rozmowy z byłymi klerykami, którzy z seminarium odeszli sami, bądź zostali wyrzuceni, czasem bez przyczyny, z obecnymi księżmi i z przyszłymi. To czego dowiadujemy się z kart tej książki szokuje, budzi obrzydzenie, wstręt, zgorszenie, jest nieprzyjemne, odrzuca, zdziera zasłonę złudzeń ukazując zło, zepsucie, zakłamanie, które wiją się jak węże we wnętrzu kościoła, jak w gnieździe żmij, trawiąc kościół od środka.
Niektórzy piszą, że publikacja nie porusza żadnych nowych tematów jeśli chodzi o przewinienia i brudy środowiska kapłańskiego, że zarzuty stawiane tu były przedstawiane wielokrotnie w innych publikacjach, reportażach. Być może, ale może też kolejna publikacja naświetlająca złe rzeczy, gorszące czyny, grzechy środowiska kapłańskiego pozwoli na szybsze zmiany, na szybsze, odważne i stosowne reakcje na przestępstwa popełniane wśród kapłanów, na przerwanie milczenia i walkę z tym złem, które zalęgło się wewnątrz kościoła, na poprawę sytuacji w seminariach i zmianę podejścia w kształtowaniu, formowaniu kandydatów na przyszłych księży; a ukazanie tych dobrych rzeczy, blasków życia w seminarium, pozytywów powołania, plusów bycia kapłanem, przebywania z ludźmi, bycia dla innych, bycia wsparciem, wzorem, przyjacielem, pozwoli na poprawę wizerunku kościoła, seminariów, kapłanów i zwiększy ilość powołań, a zmniejszy ilość kapłanów porzucających kapłaństwo, przywróci nadzieję, że wspaniały kapłan to postać jak najbardziej realna, a nie tylko obraz, postać z serialu.
Temat potraktowany powierzchownie. Suchy zestaw wywiadów ze środowiskiem, w które autor realnie nie wszedł. Głosy z wnętrza środowisk kościelnych sprowadzają się do przydługich wywodów w typie kazania, których autor nie przerywa. Nie pyta swoich rozmówców o to, co kryje się pod wytartymi pojęciami, które do znudzenia powtarzają duchowni. Z czytelnikiem zostaje kościelna mowa, z której często nie wynika żaden konkret. Dużo bardziej mięsiste i złożone są głosy osób, które musiały opuścić mury seminaryjne, ale część z nich jest tylko powtórką z "Sakramentu obłudy" Samborskiego.
Bez owijania w bawełnę - to bardzo dobry reportaż. Autor nie ocenia, nie narzuca swojego punktu widzenia. W książce zawarte są wypowiedzi byłych kleryków, obecnych kleryków, byłych księży, obecnych księży, mających do czynienia z różnymi seminariami / zakonami. To nie jest kontrowersyjny reportaż - i słusznie. Opisuje życie kleryków jakie jest, pozwalając czytelnikowi wejść za mury na co dzień niedostępne "zwykłemu" człowiekowi.
Doskonały reportaż o życiu za furtą seminarium. Z wywiadów wyłania się obraz Kościoła jako korporacji, z całym dobrodziejstwem inwentarza: źli i dobrzy szefowie, sztywna hierarchia, lizusostwo, nowomowa, awanse i degradacje, molestowanie seksualne, i kupa kasy którą można przepić i przejeść na podróżach służbowych. Miodzio.
Książkę odebrałem jako wyważoną, pokazującą zarówno dobre strony duszpasterstwa, jak i te złe. Po przeczytaniu mam wrażenie, że intencją autora nie było wywołanie kolejnego skandalu, a oddanie faktycznego obrazu polskich seminariów.
Bardzo "sprawiedliwy", obiektywny reportaż. Zaakcentowane zarówno zalety i pozytywy, które może dać ci seminarium, ale wiele też, a nawet zdecydowanie więcej negatywnych historii. Po tej lekturze mam wrażenie, że seminarium dosłownie zabija wszystkie dobre idee z jakimi przychodzą młodzi ludzie. Wniosek końcowy jest taki, że seminarium kończą nawet cwaniaki, zaś krytycznie myślących, mających odwagę mieć swoje zdanie trzeba wyrzucić, bo nie "ułożą się" po święceniach z kościelną władzą. Sam reportaż - świetny!