What do you think?


Aria motyla. Wiersze na koniec świata
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
September 14, 2022
Niektóre wiersze bardziej, inne zdecydowanie mniej udane… Nie były bardzo wymagające, ale dotykały emocji proszących się o trochę czułości. Miło spędziłam czas z tym zbiorem, nawet jeśli czasem sprawiał, iż przewracałam oczami z zażenowania.
• Ładniutkie fragmenty, kompletnie wyrwane z kontekstu:
„Słony smak lata, opium mirabelek”
„wszystko zdarzyło się właśnie tam
w kafejce na Montmartrze -
arystokratyczni pomyleńcy, władcy dusz
geniusze zbawiali ludzkość i sztukę”
„Piękno rozgrzesza z naiwności”.
„Nazywaj moim imieniem płacz”
„Jeszcze idzie lato -
przypomnisz sobie freski Giotta w Padwie
tryptyk Hansa Memlinga w gdańskiej pinakotece
arcydzieło Michała Anioła w Sykstynie.
Tak, początek prowadzi do kresu
nie ma innej drogi tylko
dekonstrukcja, rozpad, nicość”.
„że jesteś moją najpiękniejszą traumą […] Nie żałuję”.
„Oddycham twoim wspomnieniam -
wczoraj, przedwczoraj, dawno temu.
Kroplówka nieobecności i pragnienia
echo, smak skóry, bluszcz ramion
zapach tęsknoty - bezbolesne
odsłanianie starych malowideł.
Można zachłysnąć się do woli”.
• Ładniutkie fragmenty, kompletnie wyrwane z kontekstu:
„Słony smak lata, opium mirabelek”
„wszystko zdarzyło się właśnie tam
w kafejce na Montmartrze -
arystokratyczni pomyleńcy, władcy dusz
geniusze zbawiali ludzkość i sztukę”
„Piękno rozgrzesza z naiwności”.
„Nazywaj moim imieniem płacz”
„Jeszcze idzie lato -
przypomnisz sobie freski Giotta w Padwie
tryptyk Hansa Memlinga w gdańskiej pinakotece
arcydzieło Michała Anioła w Sykstynie.
Tak, początek prowadzi do kresu
nie ma innej drogi tylko
dekonstrukcja, rozpad, nicość”.
„że jesteś moją najpiękniejszą traumą […] Nie żałuję”.
„Oddycham twoim wspomnieniam -
wczoraj, przedwczoraj, dawno temu.
Kroplówka nieobecności i pragnienia
echo, smak skóry, bluszcz ramion
zapach tęsknoty - bezbolesne
odsłanianie starych malowideł.
Można zachłysnąć się do woli”.
August 29, 2023
3,5 ⭐️
Jak mam być szczera - pewne wiersze były dla mnie lepsze, a drugie gorsze. Podobają mi się takie stwierdzenia jak na przykład :
(…) Jeżeli kochasz
zostaw mnie samą
w zakamarkach wspomnień
(…) Jest dziwnie.
Słonecznik z pochyloną głową traci sens
Traci dumę
A tak pragnął być słońcem
Tak czy siak, jest to niestety najgorszy tomik wierszy przeczytany do tej pory, mimo że byłam na niego bardzo dobrze nastawiona. Część wierszy pisane mam wrażenie „na siłę” żeby książka miała więcej stron. Nie polecę ale też nie odradzę, było po prostu spoko ale bez szału.
Jak mam być szczera - pewne wiersze były dla mnie lepsze, a drugie gorsze. Podobają mi się takie stwierdzenia jak na przykład :
(…) Jeżeli kochasz
zostaw mnie samą
w zakamarkach wspomnień
(…) Jest dziwnie.
Słonecznik z pochyloną głową traci sens
Traci dumę
A tak pragnął być słońcem
Tak czy siak, jest to niestety najgorszy tomik wierszy przeczytany do tej pory, mimo że byłam na niego bardzo dobrze nastawiona. Część wierszy pisane mam wrażenie „na siłę” żeby książka miała więcej stron. Nie polecę ale też nie odradzę, było po prostu spoko ale bez szału.
February 15, 2023
z braku laku...
meh po prostu
meh po prostu
Displaying 1 - 3 of 3 reviews




