Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kapitalizm sieci

Rate this book
Technologie cyfrowe miały zrewolucjonizować gospodarkę, dać nam więcej wolności i mniej pracy. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Nowe technologie służą przede wszystkim zwiększeniu nadzoru nad pracownikami i nowym sposobom wyciskania zysków dla kapitału. Zamiast sieciowego wyzwolenia dostaliśmy globalną fabrykę sieci. Czy zatem jesteśmy skazani na reżim cyfrowego tayloryzmu, który nie tylko eksploatuje nas w miejscu pracy, ale też zmienia każdą naszą aktywność w Internecie w zysk dla korporacji takich jak Google, Amazon czy Facebook?

Jan Zygmuntowski dowodzi, że wcale tak nie jest. Nowe technologie niosą też potencjał emancypacyjny. Poddane demokratycznej kontroli mogą służyć upodmiotowieniu pracowników i postępowej zmianie społecznej. Zaproponowany przez Zygmuntowskiego projekt ekonomii intelektu powszechnego kreśli horyzont takiej transformacji.


Jan J. Zygmuntowski – ekonomista zainteresowany problematyką rozwojową, ekonomią i polityką nowych technologii oraz gospodarką cyfrową. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego na kierunku Zarządzanie i AI w Cyfrowym Społeczeństwie (Management and AI in Digital Society). Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii. Współzałożyciel i w latach 2015-2020 prezes zarządu think-tanku Instrat, gdzie odpowiadał za program badawczy „Gospodarka cyfrowa”.

214 pages, Paperback

First published September 30, 2020

4 people are currently reading
149 people want to read

About the author

Jan J. Zygmuntowski

2 books4 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (18%)
4 stars
21 (56%)
3 stars
6 (16%)
2 stars
3 (8%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Tomasz.
296 reviews55 followers
December 26, 2024
W zasadzie jedyna wydana na ten temat książka w języku polskim. Ma dość krótką formę i definiuje temat od strony ekonomicznej. Z mniej oczywistych rzeczy jest też rozdział poświęcony etyce i oczywiście kwestii planowania.

„Pro­blem renty eko­no­micz­nej, czyli po­bie­ra­nia opłat z ty­tu­łu nie­pro­duk­tyw­ne­go wy­ko­rzy­sta­nia przy­wi­le­ju kon­tro­li nad za­so­bem (na przy­kład zie­mią czy nie­ru­cho­mo­ścią), do­strze­żo­ny już w cza­sach eko­no­mii kla­sycz­nej Adama Smi­tha i ana­li­zo­wa­ny póź­niej przez ba­da­czy mark­si­stow­skich, po­wra­ca w po­sta­ci cy­fro­wej in­fra­struk­tu­ry plat­for­my. Ko­rzy­sta ona ze swo­jej he­ge­mo­nicz­nej po­zy­cji na rynku, by prze­chwy­ty­wać war­tość i osią­gać znacz­ne do­cho­dy z renty.”

„1 wie­dza jest uzna­nym spo­łecz­nie (na przy­kład przez pu­bli­ka­cję) fak­tem o cha­rak­te­rze obiek­tyw­nym,
2 in­for­ma­cje to dane ma­ją­ce zna­cze­nie, sens nada­ny przez re­la­cje mię­dzy nimi i kon­tekst,
3 dane ozna­cza­ją sta­ty­sty­kę, upo­rząd­ko­wa­ny, choć su­ro­wy ra­port se­kwen­cji zda­rzeń.
Taki po­dział po­zwa­la nam za­uwa­żyć, że nie­gdyś formę to­wa­ru przyj­mo­wa­ły przede wszyst­kim pro­duk­ty wie­dzy, jak na przy­kład pa­ten­ty na­uko­we, opro­gra­mo­wa­nie czy utwo­ry ar­ty­stycz­ne. Tania re­pli­ka­cja in­for­ma­cji w po­sta­ci cy­fro­wej spra­wia, że i one (w for­mie na przy­kład wia­do­mo­ści, eks­perc­kich opi­nii, dia­gnoz) stają się to­wa­rem. Ale wnio­ski z po­przed­nie­go roz­dzia­łu wska­zu­ją, że su­ro­wa forma da­nych – zbie­ra­nych wprost, jako efekt pracy użyt­kow­ni­ków plat­form – sta­no­wi nowy zasób, o który ry­wa­li­zu­ją gi­gan­ci ryn­ko­wi, roz­wi­ja­jąc dzię­ki niemu pro­duk­ty i usłu­gi”

„Al­go­rytm kwan­ty­fi­ku­ją­cy wszyst­kie two­rzo­ne przez ludzi w sieci po­łą­cze­nia zy­sku­je wprost na pracy ko­lek­tyw­ne­go wy­sił­ku ludz­kich umy­słów, jest zatem pierw­szą aku­mu­la­cją pier­wot­ną w dobie cy­fro­wej. Pa­ge­Rank jest „gro­dze­niem pola” in­te­lek­tu po­wszech­ne­go w ka­pi­ta­li­zmie ko­gni­tyw­nym, po­nie­waż czer­pie z pracy nas wszyst­kich, aby wy­świe­tlać pre­cy­zyj­ne wy­ni­ki, ale – będąc już roz­po­zna­wal­nym – za uła­mek uwagi każe so­wi­cie pła­cić.”

„W naj­wyż­szym jego sta­dium sto­su­nek spo­łecz­ny staje się mo­men­tem sto­sun­ku pro­duk­cji, spo­łe­czeń­stwo zaś jako ca­łość ar­ty­ku­la­cją pro­duk­cji; jed­nym sło­wem, całe spo­łe­czeń­stwo żyć za­czy­na w po­wią­za­niu z fa­bry­ką i w za­leż­no­ści od niej, ta zaś obej­mu­je swym nie­po­dziel­nym pa­no­wa­niem ca­łość spo­łe­czeń­stwa”

„Eks­per­ci i media po­wta­rza­ją czę­sto, że „ro­bo­ty będą po­ma­gać lu­dziom w pracy”, czyli że praca ma­szyn bę­dzie kom­ple­men­tar­na do pracy czło­wie­ka (w od­róż­nie­niu od sub­sty­tu­cyj­nej, czyli za­stę­pu­ją­cej). Wła­ści­we py­ta­nie po­win­no ra­czej do­ty­czyć tego, jak ro­zu­mie­my kom­ple­men­tar­ność – jako wspar­cie, uła­twia­nie i zwięk­sza­nie kom­for­tu pracy przez od­cią­ża­nie od ru­ty­no­wych zadań lub ofe­ro­wa­nie po­głę­bio­nych ana­liz (na przy­kład me­dycz­nych, in­ży­nie­ryj­nych) w se­kun­dy, czy ra­czej jako ele­ment cy­fro­we­go tay­lo­ry­zmu? W tym dru­gim wa­rian­cie au­to­mat nie za­stę­pu­je czło­wie­ka, lecz pil­nu­je, by czło­wiek za­cho­wy­wał się jak ma­szy­na.”

„Plat­for­my two­rzą też pro­duk­ty słu­żą­ce prze­wi­dy­wa­niu za­cho­wań – pro­fi­le psy­cho­lo­gicz­ne i al­go­ryt­my – któ­ry­mi han­dlu­je się na nowym rynku „be­ha­wio­ral­nych kon­trak­tów fu­tu­res” (be­ha­vio­ral). Pro­duk­cja dóbr i usług w te­raź­niej­szo­ści staje się wtór­na wobec han­dlu przy­szły­mi de­cy­zja­mi kon­sump­cyj­ny­mi, to one są wa­lo­ry­zo­wa­ne jako na­praw­dę war­to­ścio­we.

W ten spo­sób rynki be­ha­wio­ral­ne, od­zna­cza­ją­ce się tymi sa­my­mi spe­ku­la­cyj­ny­mi ce­cha­mi, co rynki fi­nan­so­we, przej­mu­ją kon­tro­lę nad ludź­mi – tak jak rynki fi­nan­so­we prze­ję­ły kon­tro­lę nad re­al­ną pro­duk­cją, z nie­jed­no­krot­nie zgubnym skutkiem”

„Za przy­kład może tu po­słu­żyć pro­gram „m2Work” pro­wa­dzo­ny przez Bank Świa­to­wy, w myśl któ­re­go Pa­le­styń­czy­cy za­miesz­ku­ją­cy te­ry­to­rium Gazy – od­cię­te od świa­ta i ter­ro­ry­zo­wa­ne eko­no­micz­nie przez oku­pa­cję izra­el­ską – byli za­chę­ca­ni do ry­wa­li­za­cji o naj­niż­sze staw­ki za in­for­ma­cyj­ną te­le­pra­cę na plat­for­mie Ama­zon Me­cha­ni­cal Turk174. Jedną ręką zatem sys­tem od­bie­ra szan­sę na przy­zwo­ite życie i wpę­dza do za­gro­dzo­nej oku­pa­cji, drugą zaś pod płasz­czem po­mo­cy roz­wo­jo­wej wrę­cza sprzęt i pod­pi­na zde­spe­ro­wa­nych pra­cow­ni­ków do glo­bal­nej cyr­ku­la­cji pracy in­for­ma­cyj­nej.”

„Ele­men­tem ide­olo­gii ka­li­for­nij­skiej, prze­ni­ka­ją­cej Do­li­nę Krze­mo­wą, jest ten swo­isty fe­ty­szyzm kodu. Re­ifi­ka­cja kodu, czyli uzna­nie go za ele­ment na­tu­ry sam w sobie, ode­rwa­ny od pro­ce­sów życia spo­łecz­ne­go czy nawet życia bio­lo­gicz­ne­go, pro­wa­dzi do nie­uchron­ne­go uzna­nia pro­ble­mów czło­wie­ka za pro­ble­my w ko­dzie.”

„Bez zmian o cha­rak­te­rze sys­te­mo­wym, do­ty­ka­ją­cych serca go­spo­dar­ki, wciąż będą funk­cjo­no­wać ren­tier­skie apa­ra­ty prze­chwy­tu war­to­ści, re­ali­zu­ją­ce zysk bez po­no­sze­nia kosz­tów, uzbro­jo­ne w me­cha­ni­zmy in­wi­gi­la­cji. Re­gu­la­cje są w sta­nie je­dy­nie mo­de­ro­wać skalę wy­zy­sku i w re­zul­ta­cie tempo za­ostrza­nia się an­ta­go­ni­zmów spo­łecz­nych pro­wa­dzą­cych do kry­zy­su.”

„Wy­so­kość kwa­li­fi­ka­cji staje się kry­te­rium po­sia­da­nia okre­ślo­nej po­zy­cji, ale jed­no­cze­śnie stwa­rza kon­flikt z ten­den­cja­mi po­pu­li­stycz­ny­mi – rosz­cze­nia­mi do coraz więk­szych upraw­nień i współ­de­cy­do­wa­nia o życiu spo­łe­czeń­stwa. Cechą cha­rak­te­ry­stycz­ną spo­łe­czeń­stwa in­du­strial­ne­go jest walka mię­dzy ka­pi­ta­li­stą a ro­bot­ni­kiem. W spo­łe­czeń­stwie post­in­du­strial­nym jest nią kon­flikt mię­dzy wy­so­ko­wy­spe­cja­li­zo­wa­ną kadrą fa­chow­ców a tak zwaną szarą masą”

„W opo­zy­cji do Mar­cu­se’a i całej szko­ły frank­furc­kiej upa­tru­ję praw­dzi­we­go prze­bu­dze­nia z fał­szy­wej świa­do­mo­ści nie w tylko w samej od­mo­wie współ­pra­cy z sys­te­mem, ale w przy­ję­ciu nowej etyki, która ma na celu ak­tyw­ne roz­mon­to­wa­nie apa­ra­tów prze­chwy­tu war­to­ści i prze­ciw­dzia­ła­nie nad­zo­ro­wi. Nowa etyka bran­żo­wa, obej­mu­ją­ca wszyst­kich ko­gni­ta­riu­szy, pra­cow­ni­ków wie­dzy, pro­gra­mi­stów i pro­jek­tan­tów, ba­da­czy da­nych i urzęd­ni­ków, po­zwo­li tym pro­fe­sjo­na­li­stom za­cho­wać ele­ment swo­je­go eli­ta­ry­zmu”

„Przy­kła­do­wo, Al­pha­bet fi­nan­so­wał re­gu­lar­nie dzia­ła­nia bry­tyj­skie­go Oxford In­ter­net In­sti­tu­te i ofe­ro­wał gran­ty jego ba­da­czom, w za­mian za to ba­da­cze pu­bli­ko­wa­li eks­per­ty­zy o pseu­do­nau­ko­wym cha­rak­te­rze, w któ­rych mię­dzy in­ny­mi su­ge­ro­wa­li wą­skie in­ter­pre­to­wa­nie RODO albo twier­dzi­li, że al­go­ryt­micz­ne po­dej­mo­wa­nie de­cy­zji może być „od­po­wie­dzial­ne” bez zmian praw­nych, wy­łącz­nie dzię­ki stan­dar­dom etycz­nym”

„Głów­nym za­ło­że­niem plat­for­mo­we­go ko­ope­ra­ty­zmu jest zatem sko­pio­wa­nie „tech­no­lo­gicz­ne­go serca” no­wych plat­form cy­fro­wych – me­diów spo­łecz­no­ścio­wych, roz­wią­zań go­spo­dar­ki współ­dzie­le­nia, por­ta­li dla fre­elan­ce­rów, ryn­ków e-commerce, opro­gra­mo­wa­nia sprze­da­wa­ne­go w try­bie SaaS (Software-as-a-Service) i wielu in­nych – przy jed­no­cze­snym prze­pro­jek­to­wa­niu al­go­ryt­mów i struk­tu­ry wła­sno­ścio­wej tak, by stała się trans­pa­rent­na, de­mo­kra­tycz­na i z za­sa­dy re­dy­stry­bu­ują­ca nowo two­rzo­ną war­tość.”

„tak ważne jest pro­mo­wa­nie mo­de­lu spół­dziel­ni wspól­no­to­wej („wielo-interesariuszowej”), która za­pew­nia róż­nym gru­pom do­sto­so­wa­ny do ich udzia­łu w pro­ce­sie pro­duk­cji sta­tus po­sia­da­nia i moż­li­wo­ści de­cy­zyj­nej.
Zgod­nie z su­ge­stią Mi­che­la Bau­wen­sa, za­ło­ży­cie­le po­win­ni otrzy­my­wać udzia­ły, któ­rych re­la­tyw­na siła z cza­sem by ma­la­ła (czy to przez roz­wod­nie­nie udzia­łów i pod­no­sze­nie ka­pi­ta­łu za­kła­do­we­go, czy me­cha­nizm zwro­tu lub prze­ka­za­nia udzia­łów), dzię­ki czemu nie gro­zi­ło­by po­wsta­nie nie­pro­duk­tyw­nej renty eko­no­micz­nej; na po­dob­nych za­sa­dach etycz­ni in­we­sto­rzy wspo­ma­ga­ją­cy ini­cja­ty­wę mo­gli­by po­no­sić ry­zy­ko i wes­przeć ini­cja­ty­wę208. Pro­po­nu­je się obec­nie wy­ko­rzy­sta­nie na­rzę­dzia udzia­łów wy­co­fy­wal­nych (wi­th­dra­wa­ble sha­res) oraz ich wa­rian­tów (com­mu­ni­ty sha­res oraz mu­tu­al sha­res), które od­zna­cza­ją się za­sa­da­mi ta­ki­mi jak na przy­kład „jedna osoba – jeden głos” (za­miast gło­som rów­nym licz­bie udzia­łów), nie­prze­chod­niość udzia­łów czy wy­co­fa­nie za zgodą za­rzą­du”

„Pro­ces al­che­micz­nej za­mia­ny oło­wia­ne­go pyłu da­nych w złoto wir­tu­al­ne­go mózgu do­ko­nu­je się każ­de­go dnia.”

„Kil­ka­dzie­siąt lat temu wizja au­to­ma­ty­za­cji była zwia­stu­nem końca przy­mu­su pracy; dziś ra­czej budzi strach przed bez­ro­bo­ciem i wszech­wła­dzą AI.”

„Tech­no­de­ter­mi­nizm, czyli prze­ko­na­nie o tym, że to tech­no­lo­gia, a nie lu­dzie, okre­śla kie­run­ki roz­wo­ju spo­łecz­ne­go, ozna­cza dzi­siaj za­chę­tę do pod­da­nia się pro­ce­so­wi nad­zo­ru i eks­trak­cji, wy­zna­cza­ne­go im­pul­sa­mi cy­fro­we­go tay­lo­ry­zmu.”


„In­te­lekt po­wszech­ny przyj­mu­je różne formy i „stany sku­pie­nia” (dane, in­for­ma­cje, wie­dza), ale war­tość pły­ną­ca z jego za­sto­so­wa­nia do­myśl­nie służy ca­łe­mu spo­łe­czeń­stwu; do­pie­ro ogra­ni­cze­nie do­stę­pu, pry­wa­ty­za­cja i mo­ne­ty­za­cja zmie­nia­ją sztucz­nie ten stan. Wobec tego rów­nież dane po­win­ny znaj­do­wać się w do­me­nie pu­blicz­nej, a kon­kret­nie w in­sty­tu­cjach pu­blicz­nych pod­le­ga­ją­cych spo­łecz­ne­mu wy­ko­rzy­sta­niu i nad­zo­ro­wi.”

„ Z per­spek­ty­wy mark­sow­skiej, jak już za­uwa­ży­li­śmy, in­for­ma­cje oraz ge­ne­ro­wa­ne w pro­ce­sach życia dane nie mogą być sen­sow­nie przy­pi­sa­ne do po­szcze­gól­nej osoby jako jej wy­łącz­na wła­sność pry­wat­na (w ro­zu­mie­niu to­wa­ru ryn­ko­we­go). Cho­ciaż to kon­kret­ne osoby wy­ko­nu­ją pracę in­for­ma­cyj­ną i zgod­nie z teo­rią la­bo­ry­stycz­ną two­rzą war­tość, jej „od­blo­ko­wa­nie” ma miej­sce do­pie­ro dzię­ki agre­ga­cji po­zor­nie bez­war­to­ścio­wych strzę­pów da­nych. Re­kom­bi­na­cja kodów ję­zy­ko­wych, asy­mi­lo­wa­nie ist­nie­ją­cej wie­dzy i ko­mu­ni­ko­wa­nie jej to do­me­na in­te­lek­tu po­wszech­ne­go – ko­lek­tyw­nej, zgro­ma­dzo­nej i re­pro­du­ko­wa­nej wie­dzy ludz­ko­ści. Nawet wkład pracy in­for­ma­ty­ka jest nie­wie­le wart bez opar­cia się o zasób bi­blio­tek, kom­pi­la­to­rów, wie­dzę tech­nicz­ną sto­ją­cą za bu­do­wą ma­szy­ny ob­li­cze­nio­wej.”

„Schum­pe­ter był zda­nia, że suk­ce­sy sys­te­mu ryn­ko­we­go do­pro­wa­dzą do jego stop­nio­we­go przej­ścia w so­cja­lizm przez po­stę­pu­ją­cą kon­so­li­da­cję, kon­tro­lę spo­łecz­ną i za­mia­nę pań­stwo­wej biu­ro­kra­tycz­nej „in­ge­ren­cji” w go­spo­dar­kę na ak­tyw­ne jej two­rze­nie.”

„W takim mo­de­lu dane na przy­kład Ubera by­ły­by au­to­ma­tycz­nie – dzię­ki re­gu­la­cjom praw­nym oraz do­pa­so­wa­nej in­fra­struk­tu­rze tech­no­lo­gicz­nej – za­pi­sy­wa­ne w re­gio­nal­nej wspól­ni­cy da­nych i mo­gły­by po­słu­żyć spo­łecz­no­ści do pla­no­wa­nia tras ko­mu­ni­ka­cji pu­blicz­nej. In­dy­wi­du­al­ne konto w Ube­rze po­sia­da­ło­by klucz pry­wat­ny, który po­zwa­la zi­den­ty­fi­ko­wać i wy­ko­rzy­stać dla po­trzeb użyt­kow­ni­ka apli­ka­cję w opar­ciu o dane z banku. Sam Uber stał­by się wtedy wy­łącz­nie firmą prze­wo­zo­wą, a nie apa­ra­tem wy­twa­rza­nia war­to­ści nie­zau­wa­żal­nie wy­pra­co­wy­wa­nej przez spo­łe­czeń­stwo.
Wspól­ni­ce da­nych, co rów­nie ważne, funk­cjo­no­wa­ły­by jako re­gio­nal­ne banki roz­wo­ju i fun­du­sze in­we­sty­cyj­ne wy­so­kie­go ry­zy­ka oraz jako ośrod­ki in­te­gro­wa­nia eks­perc­kiej wie­dzy o go­spo­dar­ce in­for­ma­cyj­nej.”

„In­te­ro­pe­ra­cyj­ność opie­ra się o wiarę, że wię­cej kon­ku­ren­cji i otwar­to­ści samo wy­ple­ni z rynku nad­uży­wa­nie ludz­kich błę­dów po­znaw­czych i za­chę­ci plat­for­my do roz­wią­zy­wa­nia pro­ble­mów spo­łecz­nych o mniej­szej niż ryn­ko­wa śred­nia ren­tow­no­ści (czyli rzad­ko po­dej­mo­wa­nych przez wła­ści­cie­li za­mknię­tych si­lo­sów da­nych).”

„Biu­ro­kra­ty­za­cja jest prze­ci­wień­stwem au­to­no­mii i za­ufa­nia, które po­win­ny być do­ce­nia­ne i wzmac­nia­ne w każ­dym sys­te­mie go­spo­dar­czym.”

„Do­świad­cze­nia wcze­snej kul­tu­ry Do­li­ny Krze­mo­wej, ru­chów otwar­to­ści da­nych, ko­ope­ra­ty­zmu plat­for­mo­we­go i eko­sys­te­mu start-upów do­wo­dzą, że motyw zysku nie jest wcale nad­rzęd­ny, ale ustę­pu­je bar­dziej pier­wot­nym, ludz­kim dą­że­niom: do po­zna­nia praw­dy, ak­tyw­nej, swo­bod­nej kre­acji, ulep­sza­nia wła­sne­go życia i sa­mo­do­sko­na­le­nia. Trud­no prze­cież od­mó­wić in­no­wa­cyj­no­ści twór­com sa­me­go In­ter­ne­tu, GPS, ekra­nu do­ty­ko­we­go, czi­pów kom­pu­te­ro­wych i in­nych tech­no­lo­gii, po­wsta­łych w wy­ni­ku dzia­ła­nia do­brze za­pro­jek­to­wa­nej biu­ro­kra­cji na­uko­wej251. Isto­tą pro­ble­mu jest zatem po­zo­sta­wie­nie prze­strze­ni do eks­pe­ry­men­to­wa­nia, kre­atyw­no­ści i od­dol­nej ini­cja­ty­wy oraz włą­cza­nie ich w me­cha­ni­zmy pla­no­wa­nia, gdy wy­ni­ki są po­zy­tyw­ne.”

„Za­miast wspól­ne­go pla­no­wa­nia otrzy­mu­je­my już dziś pla­no­wa­nie kor­po­ra­cyj­ne, usta­la­ne przez plat­for­my w fa­bry­ce sieci, przez sys­te­my re­pu­ta­cyj­ne, al­go­ryt­my i AI sto­so­wa­ne nawet w ma­te­rial­nych, prze­my­sło­wych bran­żach.”
Profile Image for Maciek Orczykowski.
27 reviews2 followers
June 19, 2022
Znakomita. Jan Zygmuntowski przytacza twarde, poparte danymi argumenty, dlaczego potrzebujemy dziś jako ludzkość nowych modeli współpracy i funkcjonowania. Pokazuje też, dlaczego dalsze podążanie za wskazaniami niewidzialnej ręki rynku to ślepa uliczka.

Jedyne, czego moim zdaniem brakuje tej pozycji, to obrazowe i proste przykłady opisywanych koncepcji, które pomogłyby zdynamizować lekturę.
Profile Image for Maciej Sroczyński.
22 reviews2 followers
December 20, 2022
//ZACZALEM CZYTAC MIESIAC TEMU, ZAPOMNIALEM DODAC DO AKTUALNIE CZYTANYCH

swietna ksiazka. mnie otworzyla oczy na wiele problemow nowoczesnej gospodarki o ktorych istnieniu nie mialem pojecia
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.