Ta książka to gotowy plasterek na wszystko: na złamane serce, na jesień, na PMS, na poniedziałek, na chwilę, w której nie wiadomo co robić, ale musimy zająć sobie głowę, żeby się nie popłakać. To po prostu błyskawiczny poprawiacz humoru, oraz coś, co gładzi po plecach sprawiając, że nie czujemy się już tak samotnie.
Ta książka jest dla każdego!
Dla każdej osoby, która chociaż raz pomyślała, że jej życie uczuciowe to porażka - a wszystkie inne związki są szczęśliwe, zgodne i pełne iskier.
Dla każdej osoby, która czuła, że okres singielstwa to escape-room, z którego trzeba jak najszybciej się uwolnić.
Dla każdego, kto kiedykolwiek przeżywał rozstanie i zupełnie nie wiedział, co robić.
Książka składa się z czterech części: • Pierwsza opowiada o skomplikowanych czasach bycia singlem i DLACZEGO to takie trudne. • W drugiej zajęłam się tematem idiotkowania w związkach, a w trzeciej zmieściłam trochę pocieszenia na czas rozstania. • Czwarta część zaś to dodatek stanowiący element edukacyjny, który przygotowałam wraz z Centrum Praw Kobiet.
Do współpracy zaprosiłam kilka ekspertek: • Monikę Pryśko, czyli Tekstualną, • psycholożkę Kingę Rajchel, • seksuolożkę Małgorzatę Iwanek, • prawniczkę Martę Pratkowiecką-Duszak • oraz ekspertki z Centrum Praw Kobiet — Kingę Burdę i Natalię Kućmę.
Dzięki temu książka nie jest jedynie zbiorem anegdot i ciekawych związkowych spostrzeżeń, ale też odpowiada na pytania, które często zadajemy sobie na różnych etapach idiotkowania: • Jak przerwać seks, który nam nie odpowiada? • Jak mądrze ogłosić bliskim bolesne zerwanie? • Jak wspierać przyjaciół po rozstaniu? • Jak się bierze rozwód? • Jakie są zasady bezpiecznego randkowania? • Oraz dużo, dużo więcej.
UWAGA - złotówkę z każdej sprzedanej książki przekazujemy na rzecz fundacji Centrum Praw Kobiet.
Joanna Okuniewska to autorka dwóch superpopularnych podcastów: Tu Okuniewska oraz Ja i moje przyjaciółki idiotki. Potrafi mówić o bardzo trudnych sprawach w bardzo unikalny i prosty sposób zjednujący jej fanów na całym świecie - odcinków jej podcastów odsłuchano łącznie niemal 20 milionów razy!
W dużym stopniu nieporozumienie. "Ja i moje przyjaciółki idiotki" sprawdza się super jako podcast, ale już nie tak super jako książka. W podcaście szystkie generalizacje i niewiele wnoszące teorie uchodzą Okuniewskiej na sucho, bo to trochę jak słuchanie kumpeli rozkminiającej życie nad kawką. O wiele bardziej rzucają się w oczy (i męczą) przy czytaniu książki, co do której jednak podświadomie miałam trochę inne oczekiwania. Uwierała mnie też taka podprogowa normalizacja toksycznych zachowań, jak czytanie wiadomości z prywatnych kont partnera. Nie daję książce oceny 1, bo mimo wszystko momentami bawiłam się całkiem okay (szczególnie na części pierwszej, potem utknęłam i się męczyłam z kolejnymi rozdziałami), cieszę się, że pojawiły się te rozdziały "praktyczne" z wywiadami, a wydanie jest rzeczywiście prześliczne. Według mnie ta książka przeznaczona jest raczej dla prawdziwych fanów Okuniewskiej, nie casualowych słuchaczy takich jak ja.
4.5 ten audiobook był strasznie zabawny i przede wszystkim komfortowy. przez cały czas czułam się jakbym odsłuchiwała głosówki od przyjaciółki. to było coś cudownego. naprawdę baaardzo polecam tę książkę.
Zacznijmy trochę od końca: miałam wielkie nadzieje na czesc o rozstaniach. Okazał się być po prostu w porządku. Gdybym potrzebowała jakiegokolwiek pocieszenia i otulenia, to na pewno ten rozdział by mi go nie dał. Cześć o singielstwie uważam za najlepsza. Najwiecej użytecznych informacji, jak np dbać o swoje bezpieczeństwo podczas randkowania (niektóre z tych rzeczy nie są tak oczywiste), o uczuciach z tym związanych No i cały ten sentyment związany z poszukiwaniem milosci robi swoje, stad to chyba moja ulubiona cześć. Jednak książkę kupiłam zdecydowanie dla części „ratunkowej”: czyli co robić, gdy żyjemy w związku przemocowym, gdzie szukać pomocy, jak postępować w przypadku gwałtu itp itd. Trudne rzeczy o których się nie mówi, a o których trzeba wiedzieć. Tutaj zebrane w jednym miejscu, mam nadzieje ze nigdy się nie przydadzą. Ksiazka nie jest psychologiczna, opisuje po prostu zachowania ludzi w związkach, o tym trzeba pamiętać. Może to być dość powierzchowne, jednak ma jakaś sile w sobie, ze przecież wszyscy postępujemy podobnie, przytrafiają nam się podobne sytuacje. Wszyscy jesteśmy Idiotkami. Trochę taka terapia grupowa w formie książki. A tą czyta się szybko, wręcz pożera. Język lekki, może nawet zbyt lekki. Mogłabym powiedzieć ze wiele wyjaśnien, zagadnień się powtarzało i ze książkę na pewno można by skrócić i uczynić bardziej skondensowana, treściwa. No ale to wtedy nie byłaby Okuniewska. Czy pozycja obowiązkowa? Nie. Czy polecam? W sumie tak, dobre czytadło, jak na debiut to całkiem niezłe, na jesienne wieczory idealne. Dużo zabawy, śmiechu i luzu. Co ciekawe, chyba nie jestem aż taka Idiotką, za jaka się uważałam Edit: jeśli w podcascie nazewnictwo np „typ zapominalski” tak nie raziło, bo audycja ma raczej formę pogaduszek z przyjaciółka, tak w książce miałam już z tym problem. Szczególnie nadawanie jej jakiejś leczniczej funkcji zdejmowania odpowiedzialności z naszych barków. Bo łatwiej powiedzieć, ze ktoś jest zapominalski, niż ze zdradził. Być może tak jest, ale nie uważam, żeby spłycanie problemów społecznych i zlych zachowań było dobrym rozwiązaniem. Ja wiem, ze całe idiotki takie są, żeby nie brać wszystkiego na serio. Ale nie nadawajmy tej nowej nomenklaturze jakiegoś magicznego znaczenia i ważności. Niech to pozostanie w idiotkowym świecie
to bylo po prostu takie komfortowe, pocieszajace i zajmujace
pls moment, w którym okuniewska zaczyna recytowac piosenke, a ty od razu ja rozpoznajesz i slyszysz w glowie jej melodie>>>>
ngl ta ksiazka pomogla mi poprzestawiać sobie w glowie rozne wazne kwestie po moich poprzednich relacjach
polecam z całego serduszka, chociaż niestety ciezko mi stwierdzić, czy ta ksiazka jest tak samo przystępna w wersji papierowej, bo audiobook byl dla mnie drugim podcastem
Po 2 latach wreszcie skończyłam. Zanim o treści to (bardzo ważne) do osób, które zajmowały się oprawą graficzną książki. Fajnie jest książka jest ładna, ale przede wszystkim ma być FUNKCJONALNA! Co z tego, że wygląda uroczo skoro fragmenty z listami Idiotek można było czytać tylko i wyłącznie przy świetle dziennym... Dlaczego? Czcionka nagle stawała się mniejsza, bezszeryfowa, w dwóch kolumnach i czerwona (sic!). O ile można w taki sposób przedstawić tekst na jedną stronę, to 15 stron historii w takiej oprawie było nie do przejścia. I nie chcę, żeby wyszło, że się czepiam, ale mnie po prostu po chwili czytania bolały oczy :(((
A co do treści. Myślę, że sama koncepcja była bardzo przemyślana, do mnie trafiła częściowo. Podcasty Asi były dla mnie naprawdę ważne i pokrzepiające, aczkolwiek uważam, że przekładanie języka podcastowego na książkę nie zadziałało. Czułam się jakbym czytała wpisy na Facebooku. Wiem, że dla wielu to będzie bardziej przystępna forma, ja po prostu szukam czegoś innego. Wymęczyłam tę książkę, nie wciągnęła mnie. Historie Idiotek były ciekawe, ale czerwonym fontem. Niby rozczarowanie, ale! Czwarta część to złoto, bardzo potrzebna, doceniam, że Asia porozmawiała ze specjalistami ds zdrowia psychicznego:))
Spore rozczarowanie, bardzo się męczyłam :( samo wydanie książki jest prześliczne, przemiła w dotyku okładka, gładziutkie kartki, pięknie wyglada na półce ale.. zdecydowanie jestem #teampodcasty.
Książka jest kompedium anegdot o randkowaniu i związkach w xxi wieku. To nie jest książka, którą czyta się raz, ale raczej doraźna pomoc, kiedy napada cię smutek spowodowany jakąś sytuacją związkową. zbiór historii i opowiadań oraz zapewnienia autorki, że nie jest się jedyną osobą przebywającą te wszystkie żenujące i czasami wstydliwe emocje związane z perypetiami relacyjnymi, sprawia że pomimo momentami dojmującej samotności, czujesz, że należysz do pewnej wspólnoty pozytywnych idiotek.
Książka napisana tak, jak nagrane są podcasty. Lekko, przyjemnie i zabawnie.
holibka, ja naprawdę chciałam mocno polubić tę książkę… i to nie jest tak, że była tragiczna, po prostu Joanna Okuniewska nie jest aż tak przystępna, kiedy czyta się 500 stron jej myśli, jak wtedy, kiedy od czasu do czasu słucha się do pracy jej 20 minutowego podcastu
duży plus za strukturę i wydanie książki, jest estetycznie i oko się cieszy, jest aktywizacja czytelnika w postaci regulaminu idiotek, który trzeba podpisać (nie podpisałam), no i każdy rozdział opatrzony jest historią innej osoby niż autorka (i piosenką, o zgrozo!! nigdy nie lubiłam tego zwyczaju)
duży plus za sam zamysł, bo jej celem jest nic innego, jak sprawić, żebyśmy w relacjach romantycznych czuli się idiotkami w znaczeniu Joanny, a nie idiotkami w znaczeniu dosłownym
tylko że to wszystko jest naprawdę trudne do przeczytania ciągiem, taki podcastowy styl jest męczący i nużący - czasami jest zbyt śmiesznie, zbyt powtarzalnie i zbyt amatorsko
zdecydowanie bardziej polecam podcast niż książkę, aczkolwiek w obu przypadkach musicie się przygotować na „idź na terapię” co drugie słowo
Ten audiobook to idealne przedłużenie podcastu Okuniewskiej, wiele tematów z podcastu zostało rozwiniętych, pojawiło się też wiele nowych. Bardzo miło spędziłam te 14 godzin, słuchając znów głosu autorki.
jest to trochę poniekąd cheat bo chciałam jakiegoś czyl audiobooka i uznałam że to jest ten moment na okuniewska. słuchało się identycznie jak podcast i nie zapamiętałam zbyt dużo bo też praktycznie nic mnie nie dotyczyło ale i tak bardzo było to przyjemne doświadczenie
Właśnie takiej książki brakowało. Książki, dzięki której jednocześnie będziesz się śmiać i płakać, bo dostrzeżesz ile razy byłaś Idiotką. Książki, która sprawi, że nie będziesz się czuła jak klaun, tęskniąc za osobami z przeszłości.
Wysłuchałam w formie audiobooku i to była chyba dobra decyzja zważając na niepochlebne opinie dotyczące stylu. Ale też nie mogę sobie wyobrazić czytać książki Okuniewskiej bez jej TYPOWEGO akcentowania, które nadaje opowiadanym historiom i komentarzom do nich barwy. Audiobook nie ustępuje w niczym podcastowi, słucha się równie przyjemnie i będę do niego wracać. Ważne w tym wydaniu jest dodanie kilku bardzo istotnych informacji o przemocy i współuzależnieniu. Jedynym minusem audiobooka jest brak opcji ściągnięcia go (przynajmniej nie znalazłam takiej opcji) i konieczność słuchania w przeglądarce.
Mimo zachwytu odnośnie podcastów Okuniewskiej, co do książki mam mieszane uczucia. Część o singielstwie najlepsza, tak samo jak ważne informacje i adresy na końcu. Niektóre rozdziały były zdecydowanie uzupełnieniem odcinków podcastów, a jak się je dobrze zna, to można mieć poczucie wtórności.
Myślałam, że nie będę się mogła oderwać, a momentami trochę zmuszałam się, żeby czytać dalej i ją dokończyć. ;)
Dla mnie tę książkę czyta się jak transkrypcję podcastu i myślę, że w takiej formie (audiobooka) byłaby lepsza w odbiorze. Niestety językowo mi nie podeszła, męczyłam się czytając, co odbierało dużo treści, która mogłyby zdecydowanie się obronić, gdyby napisana była mniej “jak się mówi”. Poleciłabym ją młodszej sobie, młodszym siostrom, braciom czy dzieciom koleżanek. Ode mnie 2/5⭐️
Nie wiem, jak ta książka radzi sobie w papierze, ale jako audiobook całkiem dobrze. To taki wielogodzinny podcast. Już niekoniecznie jest mi z Okuniewską po drodze, niektóre rzeczy mi zgrzytają, ale koniec końców to po prostu miły powrót do idiotek. I myślę, że każd_ znajdzie coś dla siebie.
Jestem pewna, że ta książka może się podobać. Z mojej perspektywy ten format broni się tylko w podkaście, na piśmie nie dałam rady przez to przebrnąć, mimo że bardzo chciałam.