Kim były gruzinki, mewki czy dewizówki? Co w świecie pracy seksualnej zmienili ściągnięci przez Gierka wraz z zachodnimi inwestycjami biznesmeni? Jak przemiany obyczajowe lat 60. i 70. wpłynęły na tożsamości, a kryzys ekonomiczny lat. 80. na codzienną pracę, osób świadczących usługi seksualne?
„Zawodowe dziewczyny” to wnikliwa historycznie, feministycznie wrażliwa opowieść o prostytucji i pracy seksualnej kobiet w latach 1945–1989. Autorka czerpiąc z milicyjnych dokumentów, a także radiowych i prasowych tekstów, opisuje proces stopniowego upodmiotowienia kobiet, które świadczyły usługi seksualne - od „gruzinek” po „dewizową” pracę seksualną. To nowe odczytanie tematu, który w czasach PRLu był tabu, a także nowe spojrzenie na historię obyczajów Polski Ludowej.
Spodziewałam się trochę czego innego - tzn. więcej tekstów źródłowych (czy to relacji samych bohaterek czy artykułów prasowych). Tymczasem ta książka to analiza dyskursu dotyczącego prostytucji w PRL. Wielu zapewne zainteresuje. Jestem pełna podziwu dla autorki za przekopanie się przez archiwa i tak bogate źródła.
Krytyczne spojrzenie na społeczny, milicyjny, i ekspercki dyskurs wokół pracy seksualnej. Bardzo cenna feministyczna perspektywa, która oddaje pracownicom seksualnym podmiotowość. Z drugiej strony nie rozumiem argumentacji dla umieszczenia określenia "prostytucja" w tytule, skoro autorka sama wielokrotnie podkreśla, że jest to słowo stygmatyzujące.
Bardzo dobra książka. Konkretna i świetnie napisana z dużą ilością przypisów. Autorka podjęła bardzo ciekawy temat nie zarzucając przy tym czytelnika masą niepotrzebnych i niezrozumiałych faktów. Nie ma przerostu formy nad treścią. Przeczytałam w jedno popołudnie.
z jednej strony, dowiedziałam się z książki wielu ciekawych rzeczy, a z drugiej, jak ktoś pisze o pracy seksualnej to powinien wiedzieć, jakich określeń używać, a jakich nie, bo są obraźliwe. takie kwestie powinni też byli wychwycić recenzenci naukowi, ale niestety tak się nie stało.
3.5/5, bo widać prace autorki i zrobiła genialna robotę znajdując każdy protokół, fragment gazety, zeznanie etc, ale przez to czułam się lekko przytłoczona informacjami i danymi. Cieszę się, ze ja przeczytałam, bo chciałam od dłuższego czasu ją przeczytać. Polecam każdemu kto chce dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.