Jump to ratings and reviews
Rate this book

Seks w wielkim lesie. Botaniczny przewodnik dla kochanków na łonie przyrody

Rate this book
Seks w wielkim lesie. Botaniczny przewodnik dla kochankow na lonie przyrody

112 pages, Paperback

First published November 5, 2020

Loading...
Loading...

About the author

Łukasz Łuczaj

9 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (6%)
4 stars
52 (37%)
3 stars
40 (29%)
2 stars
24 (17%)
1 star
12 (8%)
Displaying 1 - 23 of 23 reviews
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,471 followers
November 18, 2020
Wiem, że nie będziecie czytać tej recenzji dla mojej opinii o literackiej atrakcyjności dzieła Łuczaja, a żeby się dowiedzieć gdzie w lesie się można bzykać, ale udawajmy przez dwa akapity, że tak nie jest. A potem wam zdradzę tajniki tej książki.

Minęła dwudziesta druga, zatem czas na pikantniejsze wiadomości. Otóż nie wiem jakie Państwo mają doświadczenia z bzykaniem w lesie, ale ja mam kiepskie. Same “patyki, badyle”, jakby powiedziała Urszula Zajączkowska, a do tego pieńki, zimno i dzikie wysypiska śmieci. Zanim człowiek (albo dwójka człowieków) znajdzie odpowiednie miejsce do dymania, trzeba już wracać do domu. Po lekturze “Seksu w wielkim lesie” jestem jednak przekonany, że w tej dziedzinie mojego życia nastąpi postęp i poprawa. Zatem gdyby ktoś mnie w weekend szukał, to będę w Kampinosie.

Łukasz Łuczaj, biolog, “wizjoner” i profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego napisał książkę mająca być “propozycją bardziej świadomego bzykania w lesie”. Nie jest to dzieło o zabarwieniu erotycznym, a prawdziwy erotyk, w którym Łuczaj łączy zachwyt radosną prokreacją w naturze z wiedzą o roślinach, ich właściwościach w zetknięciu z człowiekiem, których pewnie same się nie spodziewały, autor bowiem pisze m.in., które rośliny nadają się do masturbacji. Czy wiecie, że wiele osób podniecają grzyby? Tzn masturbacja wśród grzybni, takich rosnących z ziemi? Ja przeczuwałem coś, bo widziałem kilka razy w życiu grzybiarzy i mieli takie czerwone twarze, ale teraz jestem już pewien. Tak czy inaczej świat według Łuczaja powinien być pełen ludzi radośnie się bawiących w listowiu, a żeby to światu zapewnić, to trzeba go poinstruować gdzie i kiedy warto. A - o czym niektórzy wiedzą z praktyki - to trudna sprawa.

“Spotkałem kiedyś bieszczadzkiego mistyka, który współżył z drzewami”. Szczęśliwie nie wiercił w nich otworów, bo drzewa kochał prawdziwie. Współżycie z roślinami - choć to etycznie ciekawe pytanie, skoro ponoć jednak rośliny cos czują - ma przeciwdziałać przeludnieniu planety, a chronić biosferę. Chwilami Łuczaj odlatuje jak dla mnie za daleko, ale rozumiem brutalną, naga wręcz logikę jego wywodu. I tylko dziwi mnie, że profesor i biolog pisze (s. 69), że można się zarazić AIDS. No nie można.

Teraz najważniejsze. Jakie drzewa? Najlepiej pod jaworem - daje cień, obniża temperaturę, daje przyjemny w dotyku sok (przedwiośnie). Można poszukać lipy stołowej, już sama nazwa mówi nam dlaczego, buk i grab z racji gładkiego pnia również się nadają, choć oczywiście najlepiej znaleźć drzewo pochyłe. Unikać eukaliptusa - “na eukaliptusie potniesz sobie pupę”, przypomina profesor Łuczaj. Uzbrojeni w tą wiedzę możemy ruszyć na podbój leśnych dróżek.

W książce znajdziecie przepis na to jak zrobić sobie leśne łóżko, czyli siennik. Proponowane są gałęzie jodły, bo sporo ich odpada od drzew i nie kłują, ale problemem jest fakt, że jodła występuje tylko w południowej Polsce. Mieszkańcy i mieszkanki Pomorza mają jednak bliżej do innego naturalnego miejsca plenerowego bzykania, a więc plaży. A jak plaża, to oczywiście wydmy, a gdy nad wodą same kamienie zamiast piasku to “musicie znaleźć wielkie, płaskie płyty skalne”. Co prawda erotoman-gawędziarz Łuczaj proponuje, by “spijać nasienie ukochanego ze skorupki małża, na przykład omułka”, ale to chyba można sobie podarować.

Uwaga - nie dymać się na igłach cisu, “wszak wierzono, że kon, który uśnie pod cisem, już się nie obudzi”. Zaśnięcie po wszystkim i was roślinka obudzi.

Autor jest pewien, że wiele osób zainteresowanych jego książką, będzie myślało, że wypełnią ją opisy “dzikich orgii”, ale zbyt wiele informacji na ten temat nie znajdziecie. Za to trochę o życiu prywatnym Łuczaja można się dowiedzieć, co z pewnością ucieszy Rzeszowian i Rzeszowianki (łapka w górę jak z Rzeszowa). Bardziej na poważnie jednak jest to książka o “fakturze przyrody i naszej erotyczności”, które czasem stykają się ze sobą dosłownie, a czasem tylko w metaforze.

Jest ten esej rozrabiacki, językowo rozkoszny, bo autor bawi się tym, że może i o obrazach, o wierszach, o kulturze, drzewkach, grzybkach, a nawet rododendronie (masturbacja pań) napisać i jakoś pokazać, że wciąż za mało mówimy wprost o seksualności człowieka, że chcąc żyć lepiej z naturą, zapominamy o naturze nas samych, a ekoseksualność to nie tylko eksces, ale i sposób widzenia jak i opisywania świata. Dla mnie to bardzo wartościowa książka z tej perspektywy, choć uważam, że można było ją jednak ciekawiej napisać, obszernie i głębiej, bo w finale “Seks w wielkim lesie” jednak zostawia spory niedosyt. I czuje się go nie w lędźwiach, a w mózgu.
Profile Image for Ada.
88 reviews2 followers
February 28, 2021
Bardzo ciekawa pozycja. Książka wyskakiwała mi na instagramie, potem w wywiadzie z autorem w NewOnce radio. Ciekawość wzięła górę. Początkowo z rezerwą do tej ekstrawagancji, bo w wywiadzie głównie skupiano się na tak ekstremalnych elementach, jak maślaki jako naturalne lubrykanty. Pomysły, które mogą zawstydzać czytelnika są wplatane z zaskoczenia, ale są bardzo zwięzłe, więc nie spowodują szybkiego odłożenia książki z cisnącym się na usta „mam już dość”. Dużo więcej w tej książce subtelnych różnic między komfortem leżenia na danych liściach czy mchu. Subtelnie i wręcz romantycznie. Brakuje momentami lepszych obrazów tych roślin - czarno-białe ryciny nie zawsze są wystarczające. Autor pokazuje wachlarz możliwości, które daje las i jednocześnie odnosi się do poezji i badań naukowych. Pod koniec już wiesz, że seks w naturze to nie ekstrawagancja, a jedynie powrót do korzeni.
Profile Image for agatatoczyta.
334 reviews20 followers
October 16, 2023
Dodałam „Seks...” na półkę non-fiction, ale w sumie to mam wątpliwości, czy to właściwy wybór. Gawęd o niesamowitych erotycznych przygodach autora wśród mchu, korzonków, liści dębu jest tu tak wiele, że naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że większość tych opowieści to niespełnione fantazje wielbiciela przyrody. Ale może się mylę :D.

Łukasz Łuczaj to ciekawa postać: botanik, profesor nauk biologicznych, który lata temu zachwycił mnie swoją miłością do natury i tym, jak pięknie o owej naturze opowiadał. Pokazywał, jak wcinać żołędzie w warunkach polowych, namawiał do siania łąk kwietnych... Niestety, jego książka wywołała u mnie tylko ciarki żenady, miałam wrażenie, jakbym czytała pamiętnik pełen mokrych snów botanika o kopulacji w lesie i jakoś mi tak było niezręcznie z każdym kolejnym zdaniem.

Dobrze, że to był audiobook i dobrze, że trwał krótko - zanim zdążyłam wyłączyć, już się skończył. Nie ma żadnego ważnego powodu, dla którego ktoś miałby sięgać po „Seks w wielkim lesie” i absolutnie nikomu tej książki nie polecam. Od teraz postaram się skupiać wyłącznie na typowo botanicznej działalności Łukasza Łuczaja, choć obawiam się, że pewnych obrazów wykreowanych dzięki bogatym opisom autora już nie odzobaczę ;).
Profile Image for Martyna.
789 reviews57 followers
March 21, 2021
ładnie i poetycko, bardziej romantycznie niż erotycznie - szukanie najbardziej miękkiego mchu i ściółki dla siebie i swojego partnera, czy partnerki brzmi bardzo uroczo. w książce było dużo praktycznych porad i mimo tego, że trochę czuję niedosyt po lekturze to polecam wszystkim, lektura obowiązkowa przed wiosną (bo okazuje się, że wtedy leśny seks jest milszy niż latem)
198 reviews
October 20, 2021
Niby o niczym ale dowiedzialam sie ze slimaki + buk to sposob na udany kobiecy orgazm, rany po cierniach tarniny ciezko sie goją oraz pare istotnych informacji o cisie
Profile Image for Krzy Pie.
138 reviews
May 31, 2022
Seks w wielkim lesie Łukasza Łuczaja to niewielka książka o wielkim apetycie na życie i niewielkiej misji zainteresowania nas tym, co naturalne. Autor jest botanikiem, pisał już o dzikiej kuchni, czy jedzeniu owadów. Teraz zachęca do seksu wolnego na dzikiej przyrodzie, ale nie na kocyku, czy w aucie, a na mchu, czy pochylonym drzewie. Udziela porad praktycznych, by szukać buków lub dębów, zamiast sosen, niskiego poszycia, a wysokich traw, że najlepiej wiosną, ewentualnie jesienią, a latem to jednak znój. Gdzie na dziko nie jest już publicznie i jak nie dać się złapać. Dzięki temu już wiem jakie są plusy jednej i drugiej lokalizacji ze zdjęć w tym wpisie i na co być uważnym.

Nie jest to jednak suchy poradnik, a pełen zmysłowości erotyk - do cielesnej bliskości i oszałamiającej zmysły natury. Pięknie, poetycko, ale i z humorem napisany. Przede wszystkim niewulgarnie, nieinfantylnie, ale też bezpruderyjnie. To wciąż wielka sztuka pisać tak otwarcie o seksie. Wyzwalające! a więc działa! Łuczaj stara się przywrócić w nas tęsknotę za naturalnością w seksie, nie tylko na łonie natury, a więc zmysłowością, spontanicznością i radością. Chce nas wyzwolić od wstydu i skrępowania, w które nas wpędziło społeczeństwo i wielkomiejskie życie.

Miałem z książką jeden zgrzyt, pisząc o ekoseksualności wskazuje na dzieci, jako nieekologiczne, bo pampersy i paliwo lotnicze. Uważam to za jednak nieuczciwe i podłe.

Poz tym to bardzo ciepła, urocza i inspirująca książeczka. Nienachalnie hedonistyczna, lekko kusząca. Pokazuje, że miłość do natury (ale i życia!) może mieć zupełnie jeszcze inny wymiar.

Mam dla Was dwa cytaty, które same dobrze tłumaczą, jaką książką jest, a jaką nie Seks w wielkim lesie:

„Myślę, że wiele osób, które biorą tę książkę do ręki, wyobraża sobie, że pełna będzie opisów dzikich orgii. (…) Nie, ja piszę tu raczej o wrażliwości na naturę, o zmysłowym styku faktury przyrody i naszej erotyczności. Bez względu na to, czy jest to nastolatek obciągający sobie konia w pokrzywach, zakochana para na łące, pijana orgia, czy sześciu chłopców splecionych ze sobą w okrąg, jak węgiel w pierścieniu benzenu”.

„Shinrin-yoku, dosłownie „kąpiel leśna”, to rodzaj działań stworzonych w latach 80. w Japonii. Rodzaj terapii poprzez zanurzenie w przyrodzie, w dźwiękach, zapachach i innych bodźcach, które daje nam las. Myślę, że można tę praktykę rozszerzyć na seks. Moja książka jest właśnie propozycją bardziej świadomego bzykania w lesie. Połączenia erotycznej energii z miłością do natury i piękna. Uwrażliwienia tych części naszego mózgu, o których zapomnieliśmy. Może zauważyłeś, że w książce tej jest mniej obrazów, niż się spodziewałeś, a więcej odczuć smakowo-zapachowych i dotyku. Kochanie się w lesie jest dla mnie mniej tym, co widać, bardziej tym, co czuje moja skóra, drapana delikatnie przez suche źdźbła traw, tym, co odbieram swoim nosem, wyczuwającym zapach zbutwiałych liści, owoców poziomek, czy sosnowych igieł, oraz tym, co słyszę, jak stukanie dzięcioła w drzewo czy kumkanie żab”.
Profile Image for Kalina Wojciechowicz.
57 reviews1 follower
June 13, 2023
Cudownie dosadna i bezpośrednia wiązanka porad i skojarzeń na temat igraszek na łonie natury.

Okazuje się, że żyjąc w rozwiniętej, nowoczesnej i odciętej od natury cywilizacji tracimy wiele sposobności do pięknego przeżycia cielesnych wzruszeń.

Zmysłowe przyjemności okraszone niespodziewanymi przeszkodami napotkanymi w lesie czy na łące to norma dla wielu pierwotnych kultur. Ciasne izby i wielopokoleniowe domy rodzinne zmuszały zakochanych do poszukiwań alternatywnych miejsc uprawiania miłości, a my możemy czerpać z tego inspiracje, do czego zachęca nas autor. Łukasz Łuczaj, promotor dzikiego stylu życia i doświadczony kochanek wśród leśnych ostępów, użycza nam swojej biologicznej wiedzy i radzi, w jakich okolicznościach przyrody najlepiej smakuje spotkanie dwóch ciał.
Profile Image for Katherine.
27 reviews4 followers
Read
January 25, 2026
Niezależnie od tego, że w znaczącej mierze nie wiem jeszcze co, o tej pozycji myślę - jedną uwagę muszę zdecydowanie docenić, bo dopiero w trakcie lektury uświadomiłam sobie ten oczywisty fakt - nasze współczesne postrzeganie "sypialni/domu" jak przestrzeni prywatnej ma bardzo krótką historię i wbrew pozorem nie tak szeroki krąg kulturowy, przecież znaczącą większość czasu (i miejsc...) trwania ludzkości domy i izby były przeciwieństwem miejsc prywatnych, dając schronienie całym rodzinom, a prywatność której szuka się zazwyczaj przy zbliżeniach dawała właśnie natura i las; nawet jeśli teraz wielu z nas kojarzy się to wręcz obscenicznie. Pod kątem poszerzenia horyzontów zdecydowanie na plus; od stron praktycznej i literackiej jeszcze nie jestem pewna.
Profile Image for Joanna.
251 reviews13 followers
January 4, 2021
Ładne i inspirujące :) Na przewodnik jednak zbyt krótkie.
Profile Image for Natalia.
27 reviews1 follower
June 14, 2021
To on jest erotomanem, czy ja jestem pruderyjna? I za krótkie.
Profile Image for Nina Raspberry.
37 reviews1 follower
November 19, 2021
Ta lektura zmieniła sposób w jaki patrzę na niektóre gatunki np. ludzi i takie z pozoru niewinne grzyby w lesie.
2 reviews
June 14, 2022
Bardzo ciekawy temat seksu w lesie, ale niestety podjęty z dość seksistowskim podejściem.
11 reviews
September 9, 2023
Długości felietonu, grafomańskie, płytkie i bez polotu. Zmarnowałem godzinę swojego życia.
2 reviews
February 11, 2026
Bardzo luźna książka, pełna anegdot i pomysłów co i jak robić w lesie. Nie jest to poważna lektura pokazująca ludowe i historyczne wykorzystanie roślin w intymności czy miłości.
Profile Image for Hanna Gumółka.
57 reviews
May 2, 2026
mogłoby być tego więcej, bo jednak to książeczka do połknięcia w dwie godziny, ale zaskakuje na plus garścią konkretnych wskazówek, wymieszanych w przyjemnych proporcjach ze zmysłowością. smaczne to wielce, tylko najeść się nie można.
Profile Image for agacior.
39 reviews
May 26, 2023
moja ciekawość wygrała żeby posłuchać audiobooka, nie wiem co mnie podkusiło xd kropka
Profile Image for Lisi_book.
133 reviews1 follower
June 26, 2022
Przeczytałam ze względu na to, że Profesor wykłada na naszym uniwersytecie. Nie jest to jednak za bardzo coś dla mnie, chociaż dało wgląd na to jak inni ludzie postrzegają naturę w erotyczny sposób. Doceniam chociaż miejscami mnie trochę obrzydzała no i po prostu nie jest dla mnie :/
Profile Image for Asia.
177 reviews35 followers
December 20, 2025
Może nie jakaś mega porywająca, ale urocza, krótka książeczka o zachwycie zmysłowością przyrody :)
Displaying 1 - 23 of 23 reviews