Tatuaż może być tym, co będzie, jeżeli pozwolimy odejść temu, co było.
Jaśmina znalazła swój azyl w Pink Tattoo – w miejscu, gdzie słowa rodzina i przyjaźń nabrały nowego znaczenia. Po rozwodzie pozornie poukładała swój świat, żyjąc dla innych ludzi, nie dla siebie. Tylko nieliczni poznali jej tajemnicę, która zaważyła na przyszłości, w której nie było miejsca na miłość.
Tymon wie, czym jest odpowiedzialność za błędy i jaki jest świat rządzący się zupełnie innymi prawami. Aby w nim przetrwać, trzeba się przystosować. Zbyt często odwracał wzrok, stał się podejrzliwy, a pięści służyły mu do obrony.
Oboje nie wierzyli, że można obrócić przeszłość w pył, by raz na zawsze stała się nicością. Nigdy nawet nie marzyli, że będą mogli odrodzić się z własnych popiołów.
Ból naznaczonej tuszem skóry jest niczym w porównaniu do bólu, z jakim mierzą się bohaterowie serii "PInk Tattoo".
Anna Szafrańska bardzo sugestywnie kreśli obraz ofiary przemocy - tej fizycznej, ale i psychicznej - oraz skutki toksycznych związków. Jednak, kiedy na drodze człowieka staje odpowiednia osoba, los może się odmienić. O ile damy mu szansę tak, jak tytułowa Jaśmina.
Dopóki Jaśmina nie dołączyła do ekipy PInk Tatoo, nie wiedziała, co to jest kochająca rodzina. Jednak przez swój rozwód i związane z nim przeżycia, kategorycznie odmawia sobie znalezienie miłości. Postanowienie to, staje się bardzo trudne do wykonania, kiedy do jej życia wkracza brat najlepszej przyjaciółki, Tymon.
Ostatnia część z trylogii “PInk tatoo” o dziewczynach z Poznania. Tym razem jest to Jaśmina, która w poprzednich częściach wydawała się najbardziej szaloną z całej paczki. I po drugim tomie myślałam, że kobieta będzie miała jedną z najsmutniejszych i najgorszych historii. Jednak po skończeniu czytania miałam wrażenie, jakby to był trochę misz-masz opowieści z życia poprzednich bohaterek. Poza tym trochę czułam, jakby ta historia była bardziej przegadana. W poprzednich częściach, zwłaszcza w pierwszej, było widać jak bohaterki dążą do zmian w swoim życiu i przy tym coś się dzieje. Tutaj natomiast przez ¾ książki są przede wszystkim przemyślenia i dyskusji na temat własnego poczucia wartości. A po Jaśminie i Tymonie oczekiwałam chyba więcej szaleństwa. Wyróżnia się za to zakończenie, według mnie najmniej pozytywne z całej trylogii. Przez co zrobiło mi się naprawdę żal bohaterów.
Bohaterka, jak i jej partner od początku byli raczej na końcu rankingu moich ulubieńców. I trochę myślałam, że po tej części moja sympatia trochę się zwiększy. Niestety tak nie było i odbieram ich tak samo, jak wcześniej. Mam jednak wrażenie, że jest to spowodowane małą ilością jakiejkolwiek innej interakcji niż tej związanej z dowartościowaniem siebie. Cieszę się natomiast z pojawienia się poprzednich bohaterów i informacji o ich dalszym życiu.
“Jaśmina” niestety podobała mi się najmniej z całej serii. Było w niej za mało akcji, przez co troszkę się wynudziłam. I dalej moją ulubioną częścią z trylogii jest “Lilianna”. Tymczasem historia Jaśminy i Tymona dostaje ode mnie 5.5/10.
"Jaśmina" @annaszafranskaauthor to trzecia i ostatnia część trylogii Pink Tattoo. Tak jak poprzednie, to jest historia pełna uczuć ale też cierpienia i poranionych ludzi. To historia dziewczyny która została bardzo skrzywdzona przez inne kobiety w swoim życiu. Niskie poczucie wartości i przekonanie że nic dobrego już jej w życiu nie spotka, że jest wybrakowana i nie zasługuje na nic dobrego. Jest cudowną wspierającą przyjaciółką Lilki i Malwiny, ich dobro stawia ponad własne. I super ale nie stosuje się do rad których sama innym udziela 😉 Kiedy poznaje Tymona ( chłopaka po więzieniu) broni się przed uczuciem i komplikuje sobie życie. Powoli zrzuca pancerz pod którym się ukrywała od lat.
Trzecia część Pink Tattoo to nie tylko historia Dżas. Nawiązuje do porzednich dwóch części, dobrze jest wrócić do poznanych w nich par. Trochę jak spotkanie ze starymi znajomymi :) Nie zdradzę zakończenia tym ktrórzy jeszcze czytają... ale mnie wbiło w fotel. Wspaniała seria, naprawdę dobrze i szybko się czyta. Lilliana skradła moje serce ale wszystkie książki bardzo polecam. Trochę żal się rozstawać z ekipą Pink Tattoo.
... "Człowiek jest jak kosz na śmieci, do którego otoczenie wrzuca swoje odpadki. Nasi przyjaciele, bliscy, nasza rodzina zarzucają nas swoimi problemami. Często dobrowolnie na to pozwalamy. Sami milczymy, powstrzymując się przed obarczaniem kogoś naszymi zmartwieniami, skrywamy nasze prawdziwe myśli, nasze lęki. Ale kiedyś ten kosz na śmieci zapełni się całkowicie, wówczas nasz żal, rozpacz, wszystkie te emocje nas przytłoczą. Wyleją się, a my sami nie będziemy w stanie poradzić sobie z tym bałaganem. I ktoś będzie musiał nam pomóc posprzątać..."
Trzecia część serii Pink Tattoo za mną i muszę Wam powiedzieć, że "Jaśmina" stanęła na podium razem z pierwszym tomem - "Lilianną"! Poruszyła mnie równie głęboko, jak ona i dała wiele do myślenia. I myślę, że po tym możemy rozpoznać naprawdę dobre książki!
Anna Szafrańska zaprezentowała nam historię dwóch zagubionych dusz, które noszą podobne maski, kryjące ich wnętrze przed całym światem. Jaśmina, młoda rozwódka, będąca ogromnym wsparciem dla rodziny i przyjaciół (co wiemy z poprzednich tomów - bez niej chyba do niczego poważnego by nie doszło między pozostałymi bohaterami) ukrywa w sobie wielką samotność i ból. Tymon podobnie. I chociaż początkowo łączy ich fizyczne przyciąganie, chwilowe, to dopiero późniejsze poznawanie się wśród wzajemnego zwątpienia i niechęci (które każde z nich czuje do samego siebie) ukazuje im, jak bardzo są do siebie podobni. Wzruszyła mnie droga, ciężka i pełna bólu, jaka doprowadziła ich do siebie. Pojawiające się wątki gangsterskie, związane z przeszłością Tymona, a także ludzkie ukazanie tego, co czują ludzie osadzeni w więzieniach, dodało historii ciemnych, aczkolwiek ciekawych barw. Cieszę się, że po epilogu był jeszcze dodatek, bez niego chyba płakałabym z żalu z takiego zakończenia. Nie spodziewałam się go. Ale tym bardziej jestem zachwycona tą częścią! Miałam przeczucie, gdy po przeczytaniu "Lilianny" solennie postanowiłam poznać kolejne książki Autorki. Są rewelacyjne!
Jako celek, tahle série rozhodně stojí za vaši pozornost !!!
🌟🌟🌟🌟
DVA LIDÉ POZNAMENANÍ ŽIVOTEM … OPUŠTĚNÉ DUŠE … NENÁVIST K SOBĚ SAMÉMU … SNAHA JÍT DÁL … ZATVRZENÍ … NEODVRACENÍ SE … OTEVŘENÍ … ODPUŠTĚNÍ … PŘIJETÍ … NOVÉ ZAČÁTKY …
Po trošku slabším druhém díle, jsem se obávala, že ze mne třetí kniha nedokáže vydolovat takové emoce, jako se tomu podařilo u prvního příběhu. Moje obavy se ale nakonec nepotvrdily a jsem tomu moc ráda. Byť u mne zůstává na piedestalu příběh Lilky a Mata, tak ten Jasmíny a Timona je těsně v závěsu a přiznám, že u toho konce jsem ze sebe vydolovala i nějakou tu slzičku :).
Tato série je zejména o silných charakterech, jejichž osudy se v těch nejtěžších životních momentech protly v tetovacím salónu Pink Tattoo a zde tyto postavy zakotvily a utvořily rodinu 🖤.
Autorce za celou trilogii skládám velké poklony a budu se těšit a doufat, že se k našim oblíbeným postavám někdy vrátí.
Citace z knihy:
“Řekl bych ti, že to je život. Někdo jím proklouzne bez jakýchkoliv překážek a jiný musej bojovat, aby přežili. A sebrat všechny síly, když je něco zlomí.”
Bohužel, tato série má výrazně sestupný charakter. Zatímco Lilianna pro mě byla velkým překvapením, Malvína ve mě už takové nadšení nevyvolala a Jasmína? Přiznám se, že s touto knihou jsem hodně bojovala. Nebýt toho, že nerada nechávám série nedočtené a zajímalo mě, jak se to celé uzavře, pravděpodobně bych hodně váhala, zda knihu vůbec dočítat. Na podobné téma, jsem narazila již v několika knihách, ale většinou v mnohem schůdnější a čtivější podobě. Navíc, i když mě to samotnou mrzí, Jasmína mi jako postava byla natolik nepříjemná, že jsem s ní ani při největší snaze, nedokázala soucítit. Poslední třetina knihy pak přeci jen posunula laťku opět trochu vzhůru, ale konečné hodnocení a celkový zážitek z příběhu, už pro mě zachránit nedokázala.
Aż jęknęłam gdy Tymon trafił do więzienia... tego nie robi się czytelnikom, nie w takich książkach. Ale mimo to dziękuję autorce za takie zakończenie.
Piękne zakończenie całej serii. Ten tom był zdecydowanie tomem Dżas i Tymona, każdy z nich dostał tyle mojej uwagi na ile zasłużył i tyle miejsca na kartach powieści ile powinien.
Czy to najlepsza część? Nie, moim fav jest still 'Lilianna' Czy to najbardziej moja historia? Tak, bo na swój sposób najbardziej uniwersalna.
I nawet lekko nudnawy początek stał się świetną rozgrzewką przed falą wydarzeń. Teraz już chyba wiem co to kac książkowy, a to chyba najlepsza ocena.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Stejně jako u předchozího dílu, nejvíce mě ze série Pink Tattoo zasáhl a líbil se mi díl první, ale rozhodně to stálo za to ci to přečíst. Některé scény nebyly jednoduché, obzvlášť na konci.. Ale to k tomuto druhu počtení patří.