Podczas czytania tej książki odniosłam wrażenie, że jest ona na tyle uniwersalna, że ma szansę dotrzeć do serc wielu ludzi.
Praktycznie każdy z nas był, jest lub będzie dzieckiem bądź nastolatkiem, każdy przeżywał swoje przygody, miłostki, pierwsze przyjaźnie i mierzył się z przeciwnościami losu. Większość ludzi dożywa okresu dorosłości i ma szansę na bycie staruszkiem. Jedni kroczą przez życie w pojedynkę, inni mają kogoś u swojego boku. Niektórzy kochają swoją pracę, inni nienawidzą. Są tacy, co każdego dnia walczą o lepsze jutro i uczą się siebie na nowo oraz tacy, którzy mają już wszystko, czego od życia chcieli.
Mnie ta książka przyprawiła o ciarki już od pierwszego zdania. Z każdą kolejną stroną miałam coraz wiecej łez w oczach a pod koniec to już płakałam na całego. Ta historia ma w sobie po prostu coś, z czym ja jestem w stanie się utożsamić. Podczas czytania czułam się jak niektóre postaci z przepięknych ilustracji Lisy Aisato a wtedy tekst uderzał we mnie z podwójną mocą. Jestem tak bardzo wdzięczna za to, co mam w tym momencie swojego życia. Ta pozycja tylko jeszcze bardziej mi to uświadomiła.
Czytajcie! ♡