Od drogi do Betlejem po drogę ku gwiazdom. Od zaułków warszawskiej Pragi po dziwne obyczaje na odległych planetach. Od cichej nocy po inwazję obcych. Od Świętego Mikołaja po Dziadka Mroza. Od fantasy po cyberpunk i od science fiction po horror.
Fantastyczne opowieści wigilijne to antologia świątecznych opowiadań najlepszych zagranicznych i polskich autorów fantastyki. Wśród nich między innymi Orson Scott Card, Joe Haldeman, Connie Willis, Łukasz Orbitowski, Mirosława Sędzikowska i Krzysztof Kochański.
W czasach PRL-u uczestnik Ruchu Wolność i Pokój. Karierę zaczynał w RMF FM, gdzie prowadził audycję „Do kina czy na film”. Był również korespondentem radiowym z wielu festiwali filmowych, m.in. w Cannes. Po odejściu z RMF FM przez krótki czas pracował w łódzkim Radiu Manhattan, zaś od 2000 roku pracował w Radiu Plus m.in. jako kierownik anteny. W styczniu 2005 roku odszedł z radia i założył firmę Music and Research, wykonującą badania słuchalności dla stacji radiowych. Do Radia Plus powrócił w listopadzie 2005. Od roku 2006 związany z prasą. Najpierw pracował w tygodniku „Ozon”, gdzie kierował działem Historia i zajmował się projektami specjalnymi, po zamknięciu tego tygodnika został recenzentem filmowym tygodnika „Wprost”. W latach 2007-2012 pracował w „Rzeczpospolitej”, najpierw jako sekretarz działu Opinii, a następnie jako kierownik działu Krajowego. Od stycznia 2013 roku jest publicystą tygodnika "Do Rzeczy". Od 2013 pracuje w staci Telewizja Republika, gdzie prowadzi m.in. pasmo poranne Dzień dobry Polsko.
Bardzo lubię zbiory opowiadań, więc jak tyko zobaczyłam zapowiedź "FANTASTYCZNYCH OPOWIEŚCI WIGILIJNYCH", to cóż... wiedziałam, że je przeczytam. Ujął mnie pomysł na tę antologię, to połączenie gatunków fantastycznych, że się tak wyrażę. Mamy tu SF, mamy fantasy, jest też odrobina grozy, ale i przewrotnego humoru, oraz... cyberpunk, którego to do tej pory nie miałam okazji poznać. W tej książce znajdziecie więc coś kosmicznego, międzygalaktycznego i czasoprzestrzennego, jak i coś z przymrożeniem oka, lecz wzruszeń także tu niemało. Sięgniemy do samych korzeni Bożego Narodzenia, by zaraz potem oddalić się na statku w przyszłe i przeszłe Święta. To co wyróżnia ten zbiór, to RÓŻNORODNOŚĆ, a to mnie naprawdę zaskoczyło - pozytywnie oczywiście. Pomimo tak mocno sprecyzowanego tematu, jakim są Święta Piotr Gociek stworzył skarbnicę odmienność. Głównie dlatego warto sięgnąć po tę pozycję - dla tego wyjścia ze swych "stref komfortu". Ja nie znałam tych autorów, byli dla mnie odkryciem... może poza Łukaszem Orbitowskim, o którym wiele słyszałam, ale nic nie czytałam (a jego opowiadanie jest jednym z najlepszych w tym zbiorze - o ile nie najlepszym). Muszę zaznaczyć, że taj to w antologiach bywa, i tutaj nie jest równo. Są teksty lepsze i gorsze, większość jest jednak przynajmniej dobra... może z jednym, lub dwoma wyjątkami... lecz są też te świetne... Ogólnie WARTO! Więc po kolei. "GAZETKA" Cinnie Willis jest pierwszym w zbiorze, jak i jednym z najlepszych. Zachwycił mnie styl autorki, lekki, przyjemny, z narracją pierwszoosobową, która nie brzmi jak słaby monolog, ale jest prawdziwą przyjemnością. Co wyróżnia ten tekst - mądry humor i przewrotność... jest też, pomimo pozornej lekkości i zabawności mądrość. Szkoda, że wnioski płynące z "Gazetki" są kiepską wizytówką naszego ludzkiego gatunku. "WIGILIA" Mirosławy Sędzikowskiej również zalicza się do moich ulubionych. Jest zupełnie inna od poprzedniego tekstu. Ma w sobie baśniowość, którą tak uwielbiam. Autorka pięknie bawi się znanymi motywami (chatka na kurzej nóżce), a przy tym tworzy oryginalny, osobny świat. To jedno z tych sentymentalnych opowiadań, w których cuda się zdarzają przed nosem, tylko my ich nie widzimy, bo wyglądamy innych. "ŚWIETLISTY ANIOŁ" Joe Heldeman'a jest dla mnie nieco zbyt wyrwany z kontekstu. Po przeczytaniu miałam bardzo mieszane uczucia, choć doceniałam pomysł i pióro autora... gdy jednak zajrzałam do słowa o autorze (z tyłu książki) zrozumiałam swoje zagubienie. To fragment większej całości i faktycznie powinien być większą całością, bo jako opowiadanie chyba traci. Myśl jest dobra, ale ta szczegółowość w szczegółach i pobieżność w całokształcie (nie wiem czy to jasne) przytłacza. Jednak pomimo to, warto się z nim zapoznać. Mówi o tym, co dla kogo jest wartościowe i dlaczego... jest też "świetliste", czyli posiada promyk nadziei. "ŚWIĘTA W LOUISVILLE" Rudyego Rucker'a niestety nie przypadły mi do gustu i to z tej samej przyczyny, co poprzedni tekst. ("Świetlisty Anioł") - jest wyrwane z większej całości i bez tej całości przedstawia niewielką wartość. Mogłabym je opisać jednym słowem, ale tego nie zrobię, bo bym zdradziła fabułę - całkowicie. Cóż... w tej formie, czyli w formie opowiadania - to przerost ów formy, nad treścią. Nie chcę przez to napisać, że jest złe, bo nie jest, lecz w porównaniu z innymi jest płaskie i jednowymiarowe. "DZIECKO Z MARSA" Davida Gerrold'a to świetna historia opowiedziana w znakomitym stylu. Jeno z najlepszych, choć pozornie jedyne nie związane ze Świętami - ja jednak kupuję wyjaśnienie, które przedstawił nam Piotr Gociek (ha sami się z nim zapoznajcie). Ogromnie cenię tej tekst za jego szczerość, kruchość, niepokój jaki wzbudza i miłość, o jakiej opowiada. Rodzicielstwo to trudna sztuka - a co, jeśli wasze dziecko jest kosmitą? Wbrew pozorom, to historia twardo stąpająca po Ziemi. "OPOWIEŚĆ WIGILIJNA" Marka Oramusa... naprawdę przepraszam autora, ale to jest najsłabsze opowiadanie w całym zbiorze. Oczywiście ono nie jest złe, ale jest banalne, nawet imię i nazwisko głównego bohatera jest wycudowane, przez co całość od początku trąci fałszem. Tekst ten jest słaby, bo nie zostawia śladu, mija i jedyne, co pamiętam, to zawód, że to było takie... licealne. Pan Marek Oramus na pewno ma lepsze teksty na swoim koncie (tak sądzę). "TRZEJ KRÓLOWIE" Orson Scott Card - bardzo dobra historia, sięgająca do korzeni, do Bożego Narodzenia, a nie do Gwiazdki. Niezwykle ciekawy punkt widzenia diabła (obcego), który próbuje pokrzyżować Bogu plany, ale nie wie o tym, że sam jest jego częścią. Zdecydowanie ów tytuł zasługuje na uwagę. "POD CHOINKĄ" Krzysztofa Kochańskiego zarz przypomniało mi jedno z opowiadań Mastertona (Piotr Gociek także miał takie skojarzenie) o Świętym Mikołaju - ale nie do końca. Tutaj dostajemy więcej humoru, a przede wszystkim na początku nie wiemy, że mamy do czynienia ze złym Świętym Mikołajem. Cała otoczka jest frapująca a atmosfera daleka od sielankowej. "Strasznie zabawne" - to dobre określenie na tę historię. "NAJLEPSZY PRZYJACIEL KOBIETY" Roberta Reeda, to wariacja wokół wyjątkowego filmu "To wspaniałe życie", w którym zagrał mój ukochany James Stewart. Jest to dość specyficzna karykatura tego świątecznego, ciepłego dzieła kina. Tak - karykatura. Nie znajdziecie tu ciepła, miłości, nawet nie znajdziecie tu nadziei - jest karykatura. Sama nie wiem, co sądzić o tym utworze. Budzi we mnie sprzeczne emocje, bo choć ciekawi, to jednak nie jest na tyle mocne, by zostało w pamięci. "PODRÓŻ TRZECH KRÓLI" Piotr Gociek - czyli opowiadanie człowieka, który poskładał tę książkę do kupy, to interesująca historia. Jest przewrotna i podobnie jak "Trzej Królowie" sięga do korzeni, ale w inny, w tym wypadku cyniczny sposób. Może nie należy do moich ulubionych, ale podobał mi się czarny humor i lekkość stylu. Pomysł również zaskakuje, zwłaszcza królów TFU! króli. "PĘTLA" Kristine Kathryn Rusch - oto kolejne najlepsze. Możliwie, że tak polubiłam tę historię, bo jest kobieca, pełna emocji i uczuć - sentymentalna i wzruszająca - oraz, moim zdaniem, ponadczasowa. Zdaje się też być inspiracją okładki, i ja doskonale rozumiem ten wybór. Ów opowieść jest jedną z tych ważnych, bo głęboko ludzkich. Każdy z nas kogoś stracił, każdy ma jakąś przeszłość i przyszłość i prawdopodobnie każdy za kimś tęskni i coś by chciał zmienić... lub sprawdzić... upewnić się. Lecz czy takie gonienie z przeszłością nie niszczy naszego teraz? Wiem! Truizm! Ha! Życie takie jest - to stek truizmów, które tak lubimy wypowiadać, lecz żyć pięknie, to nie zawsze to samo co mówić pięknie. "WIGILIJNE PSY" Łukasza Orbitowskiego, są moim prawdopodobnie ulubionym opowiadaniem. Nagle stało się jasne, dlaczego ten autor jest taki popularny. Niestety wcześniej nie znałam pióra Orbitowskiego - tym bardziej się cieszę, że ten wybitny tekst znalazł się w tej książce. Świetne! Po prostu ŚWIETNE. Głębokie i bolesne, a zarazem przejrzyste jak lustro i dlatego przerażające, bo nas obdziera z naiwności, z fałszywych wyobrażeń. Nagle stajemy nadzy przed sobą i gryziemy się do kości... a może to tylko psy? "MISTRZOWSKIE POSUNIĘCIE DZIADKA DO ORZECHÓW" Janet Kagan przenosi nas na inną planetę i pokazuje mechanizmy rewolucji, która nie przypomina tych naszych, ludzkich i krwawych. To sprytna diagnoza polityczna - światowej polityki. Interesujący tekst, dający do myślenia i poruszający ważne tematy - prawa człowieka hmmm chyba tak, to chyba ważne. Czy polecam? Oczywiście, że tak! To smakowity zbiór, choć jak to zbiór - nierówny. Lecz właśnie o to chodzi w antologiach (przynajmniej ja tak uważam), by się przekonać, co jest dla nas, a co nie dla nas... no i by poznać różne światy w krótkim czasie. I spójrzcie tylko na to wydanie! Okładka jest piękna! Uwielbiam tę ilustrację Macieja Wolańskiego - i tak, czekam na kolejne odsłony FANTASTYCZNYCH OPOWIEŚCI (a Piotr Gociek obiecał).
tyle światów - tyle Świąt 7.5/10 Wydawnictwo Zysk i S-ka
są opowiadania świetne, wybitne, napisane z werwą i pomysłem, ale niestety znajdują się tu też takie, które gdzieś gubią swój wątek i są tak skomplikowane, że nie sposób się połapać o co tak właściwie chodzi.
Chciałbym napisać, że zbiór ów można polecić każdemu czytelnikowi, ale byłoby to nieprawdą - to antologia zdecydowanie dla wielbicieli fantastyki, za to prezentuja twórczość o szerokiej rozpiętości podgatunkowej w tej dziedzinie.
Pośród opowiadań, które w sposób bezpośredni (z rzadka) i "okrężny" nawiązują do tematyki Świąt Bożego Narodzenia, znalazło się miejsce i dla science-fiction pióra klasyków gatunku (znakomity "Świetlisty anioł" Joe Haldemana, przewrotni "Trzej królowie" Orsona Scotta Carda), fantasy baśniowego (humorystyczna "Wigilia" Mirosławy Sędzikowskiej), czy horroru (anty-świątecznie przygnębiające "Wigilijne psy" Łukasza Orbitowskiego, "Pod choinką" Krzysztofa Kochańskiego)... Tak więc dla każdego - fana fantastyki, oczywiście - coś mniej lub bardziej (w tonacji) miłego.
Moimi ulubionymi jednakowoż okazały się, otwierające zbiór opowiadanie Connie Willis "Gazetka", które jest trochę satyrą na - głównie amerykańskie - świąteczne tradycje i ogólnie na współczesne społeczeństwo a po trosze swoistym trybutem dla opowieści o "cichych inwazjach", w stylu "Oni żyją", "Władcy marionetek" i innych "...porywaczy ciał", nowelka Roberta Reeda ("Najlepszy przyjaciel kobiety"), która parafrazuje "To wspaniałe życie" Franka Capry, oraz wzruszający i chyba najbardziej wprawiające w klimat Świąt, choć w sumie pozbawione "świątecznych ornamentów" - "Dziecko z Marsa" Davida Gerrolda.
Podsumowując, choć twórcy pozwalają sobie tu czasem odważnie, choć niektóre z opowiadań raczej przygnębiają i wywracają na nice ideę Świąt - mimo, iż są to dobre kawałki prozy, żeby nie było! - to dla równowagi każdy wielbiciel fantastyki znajdzie coś, co w ten przedświąteczny i świąteczny czas rozbawi i rozgrzeje serce. Polecam!
Jestem po raz kolejny pozytywnie zaskoczony wysoką jakością antologii jaka wpadła w moje czytelnicze ręce.
Przyznaję, że nie jestem wielkim entuzjastą świąt, bo okres Bożego Narodzenia kojarzy mi się głównie z brakiem słońca i światła. Postanowiłem jednak dać szansę Fantastycznym opowieściom wigilijnym i nie żałuję. Po lekturze opowiadań zazwyczaj ciepło robi się na sercu. Autorzy umieją wprowadzić czytelnika w świąteczny nastrój lub zmusić do refleksji nad własnym życiem.
Podoba mi się w jaki sposób autorzy podeszli do tematu świąt i wpletli go w różne gatunki literackie. Znajdzie się coś zarówno dla młodszych, jak i dorosłych czytelników.
Dodatkowo oko nacieszy oryginalna i według mnie bardzo ładna okładka oraz oprawa w twardej okładce z obwolutą. Żałuję jedynie, że obwoluta odwzorowuje dokładnie to, co znajdziemy pod nią. Podoba mi się sposób, w jaki robią to nasi zachodni sąsiedzi i obwoluta skrywa oryginalne i minimalistyczne wydanie.
Nie zmienia to faktu, że treść jest naprawdę ciekawa. Mimo, że wiele z opowiadań ma swoje lata to nie odczuwa się tego w trakcie lektury. Chociaż młodszym pokoleniom mogą być obce wypożyczalnie kaset wideo, czy właśnie same kasety. Dla mnie to powrót do lat dzieciństwa i nie przeszkadzało mi to w żadnym stopniu.
Szczerze polecam, bo teraz jest najlepszy okres na lekturę tej antologii. Pozwoli czytelnikowi poczuć świąteczny klimat i lepiej przygotować się do zbliżających się świąt.
Były opowiadania lepsze i gorsze, jak to zwykle w antologiach bywa. Podzielę się swoją zwięzłą opinią na temat każdego z nich: 1. "Gazetka" Connie Willis - bardzo fajne, zabawne i trafne 2. "Wigilia" Mirosława Sędzikowska - eeeh po co? 3. "Świetlisty Anioł" Joe Haldeman - trzeba było dodać, że to fragment powieści a nie 4. "Święta w Luisville" Rudy Rucker - bez kontekstu wydaje się być od czapy 5. "Dziecko z Marsa" David Gerrold - piękne, pełne miłości 6. "Opowieść Wigilijna" Marek Oramus - ma swój urok i daje nadzieję 7. "Trzej Królowie" Orson Scott Card - interesujące, spojrzenie szatana na narodziny Jezusa 8. "Pod Choinką" Krzysztof Kochański - what the hell, ale dobre pióro 9. "Najlepszy Przyjaciel Kobiety" Robert Reed - jedno z lepszych w tym zbiorze 10. "Podróż Trzech Króli" Piotr Gociek - humorystyczne nabijanie się z polityków 11. "Pętla" Kristine Kathryn Rusch - niezbyt świąteczne, ale poczytałabym więcej 12. "Wigilijne Psy" Łukasz Orbitowski - "Przez te lata nie zapomniałem, że jestem wybrany." 13. "Mistrzowskie Posunięcie Dziadka do Orzechów" Janet Kagan - chyba najlepsze z całej antologii
Antologie nigdy nie mają równych poziomem opowiadań na swoich kartach. Zawsze znajdą się lepsze i gorsze. Nie inaczej jest i tym razem. Coś, co rzuca się w oczy już podczas czytania wstępu, to znawstwo, z jakim dokonano wyboru tychże. Na tom składa się trzynaście tekstów trzynastu autorów z polski i zagranicy. Mamy tu nagradzanych mistrzów fantastyki, takich jak Connie Willis, Joe Haldeman, Janette Kagan, Orson Scott Card czy Robert Reed. Znalazło się też sporo miejsca dla rodzimych autorów, jak Marek Oramus, Piotr Gociek, Mirosława Sędzikowska, Krzysztof Kochański czy Łukasz Orbitowski. Dzięki takiemu wyborowi możemy delektować się tekstami z gatunku science fiction, fantasy czy horroru. Stanowi to godną pozycję na półce świątecznych opracowań i antologii. Moimi ulubionymi opowiadaniami z tej książki są "Święta w Louisville" Rudy'ego Ruckera, "Opowieść wigilijna Marka Orasmusa i "Dziecko z Marsa" Davida Gerrolda.
Tytuł „Fantastyczne opowieści wigilijne” można interpretować dwojako i bez wątpienia oba znaczenia są prawidłowe. Gorąco zachęcam Was do tej emocjonującej, fascynującej i zaskakującej podróży literackiej, do innego spojrzenia na Gwiazdkę i ten magiczny czas. Koniecznie przeczytajcie, z pewnością nie będziecie się nudzić! https://korcimnieczytanie.blogspot.co...
Przyjemny zbiór opowiadań w klimacie SF. Jest to ciekawy koncept, aby właśnie tematykę świąteczną połączyć z SF, który w tym przypadku został lepiej lub gorzej wykonany. Jednak w ogólnym rozrachunku uważam, że warto sięgnąć po tę pozycję.