1.5/2
Dla mnie to niestety bardzo słaba książka. Przede wszystkim od samego początku atakują nas liczne błędy, które bardzo zaburzają odbiór. Niektóre są wręcz zabawne - np. gdy Meghan zostaje nazwana synową królowej bądź królowa teściową Meghan. Inne odrobinę niepokojące biorąc pod uwagę tematykę książki, jak te, gdy księżniczka Anna zostaje nazwana księżną, albo gdy podany jest błędny rok urodzenia najstarszego wnuka królowej. Zabawne czy nie, nie powinny się w ogóle znaleźć w książce, której autorem jest historyk, królewski biograf i konsultant serialu The Crown.
Poza tym, tytuł "Bitwa Braci" jest bardzo na wyrost. Czego spodziewacie się sięgając po książkę o takim tytule? Osobiście liczyłam na skupienie się na relacjach Williama i Harry'ego. Jeśli liczycie na to samo, to bardzo się rozczarujecie. Pierwsza połowa książki to niemal wyłącznie historia burzliwego małżeństwa księcia Karola i księżnej Diany, następnie poznajemy relację ich najstarszego syna z obecną księżną Cambridge, a dopełnieniem jest związek Harry'ego i Meghan. Dopiero w tej ostatniej części, siłą rzeczy, pojawiają się wzmianki o wzajemnych relacjach między braćmi, a raczej ich rozpadzie. Trochę to za mało, jak na książkę, której tytuł zapowiada właśnie to. Ostatecznie jest to książka jakich pełno, która opisuje ostatnie lata brytyjskiej monarchii, skupiając się na tych najbardziej medialnych tematach. Zresztą, Robert Lacey niejednokrotnie cytuje bulwarowe dzienniki takie jak The Sun czy Daily Mirror, nie udając tym samym, że jego książka jest czymś więcej jak tylko kolejną sensacyjną historią o Windsorach.
Plusem jest to, że jeśli już się komuś dostaje, to wszystkim po równo. Autor nie jest stronniczy i nie faworyzuje żadnej ze stron, a przynajmniej tego nie pokazuje.