What do you think?
Rate this book


301 pages, Unknown Binding
"Niektórzy umierający szukają pocieszenia w tym, że nie są sami. Umierają, tak jak umarli ich rodzice, dziadkowie i ich rodzice, a także ich dziadkowie, aż do ostatniego ogniwa. Dzieje ludzkości liczą już dobre osiem tysięcy pokoleń, a statystycy, którzy to obliczyli, szacują, że do dziś na ziemi zmarło ponad 200 miliardów ludzi. Teraz kolej na ciebie.
Innym poprawia samopoczucie odwołanie się do racjonalności statystyki, a konkretnie do prawa umieralności Gompertza: po przekroczeniu trzydziestki ryzyko człowieka, że umrze w roku następnym, zwiększa się co osiem lat. Z tego punktu widzenia zgon w wieku lat czterdziestu to pech, w wieku lat sześćdziesięciu – przeznaczenie, ale po siedemdziesiątce nie masz już prawa skarżyć się na statystykę.
Są tacy, którzy znajdują oparcie w swoim pochodzeniu z gwiezdnego pyłu. Komponenty ciała – wodór, tlenek węgla, tlen – powstają w prawybuchu, w wyniku eksplozji gwiazd. Astrofizycy szacują, że połowa atomów na Ziemi – w górach i w drzewie, w morzu i w człowieku – pochodzi z gwiazd spoza Drogi Mlecznej. Liczą sobie one miliardy lat. Te kilka lat w tobie zatem to tylko mrugnięcie na drodze ku wieczności."