Wenezuela, rok 2013. Oficerowie polskiej Agencji Wywiadu wspólnie z CIA mają zinfiltrować tajemnicze obiekty znajdujące się na Karaibach. Sytuacja komplikuje się, gdy Marcin Łodyna i Magdalena Sierpecka natykają się na wysoko postawionych funkcjonariuszy rosyjskich służb. Amerykanie podejrzewają, że wpływy Rosjan sięgać mogą nawet samej Centrali na Miłobędzkiej. Łodyna musi sprawdzić jeszcze jeden trop. Wszystko wskazuje na to, że na jednej z wysp ukryte zostały materiały przywiezione tam przez jednego z żołnierzy z armii Andersa. Tajne dokumenty, które zaginęły tuż po 1939 roku, w trakcie wojny stały się obiektem szpiegowskiej rozgrywki na Bliskim Wschodzie. Zawartość paczki, w której znalazły się również ryciny Albrechta Dürera, może przechylić szalę na arenie politycznej blisko siedemdziesiąt lat po zakończeniu wojny. Pętla wokół Łodyny zacieśnia się jeszcze bardziej – po zakończonej misji w Bagdadzie wszedł w posiadanie listy, którą zainteresowani są zarówno Rosjanie, jak i Amerykanie. Osaczony z każdej strony, niepewny, czy pogłoski o krecie w polskim wywiadzie okażą się prawdziwe, Łodyna musi zdecydować, co zrobić dalej. Z każdym dniem niebezpieczeństwo wzrasta. Kontynuacja bestsellerowej Operacji Rafael. Marcin Faliński i Marek Kozubal po mistrzowsku konstruują szpiegowską intrygę. Bogate w historyczne i polityczne detale Wenezuela, Wiedeń, Bliski Wschód czy Rumunia stają się areną międzynarodowej wywiadowczej rozgrywki.
Z wykształcenia politolog, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, z zawodu dziennikarz. Pracował m.in. w "Głosie Nauczycielskim", "Życiu Warszawy", "Gazecie Wyborczej". Od kilkunastu lat publicysta "Rzeczpospolitej". Przez kilka lat zajmował się tematyką kryminalną m.in. przestępczością zorganizowaną. Pasjonuje się historią i wojskowością, a przede wszystkim poszukiwaniem zaginionych dzieł sztuki.
Świetna, trzyma poziom - momentami lepsza niż pierwsza część. Udane połączenie akcji szpiegowskich we współczesności z historycznymi retrospekcjami, i to na wielu różnych poziomach.
Marcin Faliński Marek Kozubal Wydawnictwo Czarna Owca
"Operacja Singe" jest kontynuacją bestsellerowej książki "Operacja Rafael". Lubicie szpiegowskie intrygi, niesamowite tajemnice, które ciągnął się od wielu pokoleń? To dobrze trafiliście. Jak piszą autorzy, nie trzeba czytać pierwszej części, żeby zrozumieć drugą część. Mi zajęło trochę czasu za nim zrozumiałam o co tutaj chodzi. Mimo wszystko powieść bardzo mi się podobała i z przyjemnością sięgnę po pierwszy tom. Uwielbiam szpiegowskie powieści. Tutaj przeplatają się lata 1939-1943, 2013, 1961 i tak dalej. Lubicie przeskoki w latach i miejscach? Akcja powieści również przenosi się po różnych krajach i miejscowościach. Czasami można się lekko zgubić, dlatego chwilę zajęło mi odnalezienie się w tej powieści. Macki Rosjan również sięgają w tej powieści. Oficerowie polskiej Agencji Wywiadu oraz CIA mają dotrzeć i dowiedzieć się więcej o tajemniczych obiektach znajdujących się na Karaibach. Główni bohaterowie książki wpadają na funkcjonariuszy rosyjskiej służby. Co oni tam robią? Tego dowiecie się czytając powieść "Operacja Singe". Jest jeszcze inny trop. Jeden z żołnierzy Andersa ukrył na wyspie tajemnicze materiały. Co to za materiały i komu mogą zaszkodzić? Do czego to wszystko może doprowadzić? Czy główny bohater Marcin Ładoga przeżyje misję i odkryje kto jest kretem w polskim wywiadzie? Jak ta powieść się zakończy? Czy przeżyjecie szok? Tego wam nie powiem, bo nie chcę popsuć wam niespodzianki.
Książka przez te przeskoki w czasie i miejscu nie jest łatwa i lekka. Możecie się trochę zagubić, tak jak ja. Mimo wszystko z czystym sercem mogę polecić "Operację Singe". I taka moja rada lepiej przeczytajcie najpierw pierwszy tom. Wtedy łatwiej wam będzie zrozumieć ten tom.
Ogromne brawa dla autorów. Wykonaliście kawał dobrej roboty.
Świetnie napisana awantura szpiegowska. Wiele miejsc, podróży i zagadek. Od tropików Ameryki Łacińskiej po lwowski antykwariat i realia krajów demokracji ludowej. Trochę z Jamesa Bonda a jeszcze więcej z rozgrywek rosyjsko-amerykańskich po upadku żelaznej kurtyny. Całkiem przyzwoity język, udane retrospekcje z PRLu i wojenne wspomnienia polskich żołnierzy. Jestem pod sporym wrażeniem. Ta kombinacja tematów i połączenie różnych „epok” przyniosło bardzo dobry efekt.