Sprawiedliwe wyroki sędziego Baogonga są zbiorem chińskich opowiadań z XVI wieku. Każde z nich to hymn na cześć sprawiedliwości reprezentowanej przez sędziego Baogonga, który jest ucieleśnieniem marzeń o człowieku skutecznie walczącym ze złem tego świata. Wytrwale podąża ścieżkami prawdy o ludzkiej duszy, często z pomocą sił nadprzyrodzonych. Ponadto XVI-wieczne opowieści ukazują czytelnikowi XXI wieku przekrój chińskiego społeczeństwa. Widać bogactwo kraju, jego różnorodność, piękno i ład, który zmącony bywa tylko na chwilę – dzięki sprawiedliwym wyrokom sędziego Baogonga.
Chociaż nie zawsze zgadzałam się z metodami ani wyrokami, wydane werdykty oraz sprawy jakie przyszło rozwikłać sędziemu bardzo wiele mówią o obyczajowości ówczesnych Chin.
Szczególnie zapadł mi w pamięć przypadek kobiety, która odeszła od swego męża do kochanka. Razem uciekli do miasta i tam z braku środków do życia została cenioną kurtyzaną. Zajęcie zdecydowanie bardziej odpowiadające jej temperamentowi. Werdykt: ma wrócić do męża, wszystkie zarobione pieniądze należą się wspomnianemu małżonkowi, ponadto jej rodzina jest zobowiązana do wypłacenia odszkodowania. We współczesnych czasach po prostu by się rozwiedli i po kłopocie.
Tadeusz Żbikowski w przedmowie do swego przekładu wspomina, że Baogong jest postacią historyczną. Jednakże, stał się on archetypem nieprzekupnego, sprawiedliwego sędziego. Folklor chiński z czasem przypisał mu wiele rozwiązanych przez innych spraw oraz zlał z podobnymi do niego urzędnikami państwowymi. W polskiej tradycji chyba nie znajdzie się odpowiednika.
fajnie bo dużo można się dowiedzieć o generalnie przyjętych obyczajach w tamtym czasie i ogólnie o nastrojach społecznych jakie panowały. meeega ciekawe do analizy stosunku do kobiet. ostatnie opowiadanie w tym wydaniu było moje ulubione osobiście ale może nie powinnam się wypowiadać bo pierwszą połowę tego zbioru przeczytałam jakoś z rok temu
Ksiazka oferuje motyw czytelniczo bardzo swiezy i unikalny - zawiera w sobie tysiacletnie juz historie wedrownego sedziego w sredniowiecznych, feudalnych Chinach. Tytulowy sedzia, w swej przenikliwosci, bezblednie rozwiazuje zagadki kryminalne, a bedac osoba o, jak powiedzielibysmy dzisiaj, duzej wrazliwosci spolecznej, bez wahania zwalcza naduzycia rzadzacej warstwy feudalnych panow, nie dajac sioe im ani zastraszyc, ani przekupic.
Wada ksiazki jest schematycznosc zawartych w niej historii - roznia sie opisem sprawy, ale nie jej rozwiazaniem. Gdy juz po pierwszych kilku rozdzialach w pelni zapoznamy sie z metodami dzialania sedziego, kazdy kolejny bedzie juz calkowicie przewidywalny... Drazni mnie tez to, ze choc szczegolowo poznajemy charaktery i zyciorysy uczestnikow poszczegolnych zbrodni, o samym sedzim nie wiemy niczego osobistego.