Gdy na rampę kolejową niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau wjeżdżał pociąg z nowymi więźniami, wśród esesmanów bijących i popychających, kogo popadnie, oraz towarzyszących im agresywnych wilczurów przechadzał się on – oficer SS w eleganckim, odprasowanym mundurze, w lśniących butach i siodłatej czapce z trupią główką. Decydował o dalszym losie przywiezionych. Jego kciuk zwrócony w lewo oznaczał odesłanie do obozowego baraku, a więc życie ‒ przynajmniej na jakiś czas. Kciuk w prawo ‒ straszliwą śmierć w komorze gazowej. Wybierał też ofiary do swoich okrutnych eksperymentów medycznych, zwłaszcza kobiety i dzieci, najchętniej bliźnięta. To był doktor Josef Mengele, prawdziwy Anioł Śmierci. Ten super zbrodniarz nie poniósł odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Po wojnie uciekł do Argentyny. Ścigany, zaszył się w Paragwaju, a potem w Brazylii. Po latach rozpoznała go tam Polka, była więźniarka z Auschwitz. Ta książka to efekt jej ‒ zaskakująco szczerych ‒ rozmów z Mengelem i sporządzonych z nich notatek, które dotarły do rąk Christophera Machta, autora bestsellerowych "Spowiedzi Hitlera" (trzy części) oraz "Spowiedzi Stalina".
Na samym początku chciałabym podkreślić, że książka zdecydowanie nie jest przeznaczona dla wszystkich. „Spowiedź doktora Mengele” została napisana jako wywiad, dlatego dostajemy w niej odpowiedz od samego Mengele'a – okrutne w swej prostocie i lekkości. Josef wypowiada się o swoich zbrodniach, nie widząc w nich niczego złego, wręcz przeciwnie wypełnia go duma i fascynacja. Postać Anioła Śmierci poznajemy z każdej perspektywy, zaznajamiamy się z jego otoczeniem, plany na przyszłość czy rozterkami miłosnymi. Dowiadujemy się, jak dostał pracę w Auschwitz oraz co tam robił. Mengele nie szczędzi nam opisów jego różnorodnych badań. Pomimo swojej brutalności książka była po prostu świetna i zdecydowanie polecam ją wszystkim o mocnych nerwach. Sądzę, że warto poznać Mengele'a, bo pomimo tego, że był okropnym człowiekiem, jego biografia jest dość interesująca, ciekawie było poznać jego sposób myślenia oraz priorytety życiowe, co tylko prowadzi mnie do wniosków, że nigdy nie chciałabym spotkać tego człowieka.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Zabierając się za "Spowiedź doktora Mengele" spodziewałam się większej ilości historii związanych z obozem, przykładowych badań bądź ich rezultatów, dostałam w zamian ciągnące się pytania: czy żałował, co czuje, czy nie jest mu wstyd. Spodziewałam się odrobinę innego klimatu a na pewno nie ciągnącej się rozmowy. Nie powiem, że była ona zła. Czyta się ją naprawdę szybko i dość łatwo. Zawiodłam się jedynie na ilościach historii, poza tym jest to z pewnością książka warta przeczytania.
Przesłuchałam tę pozycję już jakiś czas temu - generalnie zamysł na takie przedstawienie zbrodniarza wojennego był czymś, z czym się nie spotkałam chyba nigdy w swoim czytelniczym życiu. Szkoda się rozwodzić nad tym, kim był Mengele i co takiego zrobił, bo myślę, że jest to fakt dobrze i powszechnie znany. Nie chcę mówić czy mi się podobało czy nie, bo książki o takiej tematyce nie powinny się podobać. Nie zaskoczyła mnie jednak ona w żadnym stopniu - forma wywiadu, tak jak wspominałam, dosyć rzadki zabieg, ale nie dowiedziałam się z tej pozycji niczego więcej, czego już bym nie wiedziała. Wykonana dobrze, poprawnie, ale nie jest to coś, co wprowadzi przeciętnego człowieka interesującego się historią na nowy poziom wiedzy.
Fakt, że przeczytałam książkę w jeden dzień powinien dużo znaczyć,ale zawiodłam się. Miałam ogromne nadzieje co do niej. Już po pierwszych stronach domyślałam się, że nie będzie to najlepsza lektura, jednak chciałam przeczytać do końca, zanim sie wypowiem. Ale nie mam o czym mówić,nie powala,fakt-szybko się czyta,ale nic poza tym. Wrócić do tej pozycji nie zamierzam,ale mam nadzieję, że inne książki które wyszły spod pióra Machta zrobią na mnie większe wrażenie
Kupiłam tę książkę z nadzieją, że jest to autentyczny wywiad. Dopiero na stronie redakcyjnej małą czcionką jest napisane, że historia w książce jest fikcją. Moim zdaniem koniecznie należałoby o tym wspomnieć na okładce. Nie rozumiem, jak można tworzyć fikcję z udziałem osoby, która dokonała tylu zbrodni i była tak niezwykle okrutna. Uważam, że jest to brak szacunku dla ofiar Auschwitz-Birkenau. Oprócz tego, książka wymaga korekty i redakcji.
probably most of the information is not real (this is not certain news) but yeah you know it's kinda interesting but on the other side if I have such I think that they may not be true and I have lost the desire to read them
Byłoby wyżej, tak 4, jeśli by się finalnie nie okazało, że to fikcja oparta na faktach. Generalnie książka ciekawa i cały czas podejrzewałem, że może być dość przeredagowana, ale początek mówi jakby była faktycznie oparta na zapiskach z rozmowy. Tylko to było zbyt podejrzane. No i się sprawdziło.
4.5/5 z książki można dowiedzieć się naprawdę bardzu wielu ciekawych informacji na temat Josefa Mengelego. cały utwór jest pisany w formie wywiadu, dzięki czemu bardzo szybko się czyta.
Po przeczytaniu "Spowiedź Ewy Braun" myślałam, że ta książka będzie dobra. Zawiodłam się. Koncept uważam za głupi. Irytowała mnie wręcz głupota tej lektury. Szczerze nie polecam.