Haruhi w końcu odwiedza ojca z zamiarem delikatnego wprowadzenia go w temat swojego zamążpójścia. Lecz ciąg nieprzewidzianych wypadków sprawia, że nie tylko nie udaje jej się powiedzieć o związku z Nagato, ale na dodatek zostaje postawiona w sytuacji, z której nie da się wybrnąć, nikogo przy tym nie raniąc.
There were a number of ways this could have gone wrong, but I appreciate how the mangaka handled it without using the overused "miscommunication cliche" or unneeded drama. They have a great relationship, and I appreciate how they have supported one another through everything.
If there is one manga that I can recommend , its this one!!
I can't my heart skipped a beat with Sunohara and Haruhi's relationship. I love how Haruhi calls him OSSAN (old man) like a form of endearment. Its both cute and funny
The progression of their relationship with Haruhi's family and how deeply family-based this manga is made my heart warm so much. I love how Sunohara didn't treat Haruhi as a child but also still acknowledges her age. I love the family moments in here too. It was tight-knit and just so wholesome.
Strongly recommend especially if you need a short manga with wholesome content and non-sexy!
Ta część była znacznie lepsza i zdecydowanie wywarła na mnie większe wrażenie! Moja ulubiona para pokonuje wiele problemów i jest taka... Zdrowa, stabilna, ciepła... Oddałam bohaterom serce.
I didn't like this as much as the first volume, mainly because of Haruhi's friends. They're both terrible, and I didn't care for the miscommunication that resulted from both. Part of the charm of this pairing was that they were unconventional pairing, yet somehow complimented each other and I was hoping for more when the proverbial wrench was thrown into things.
I didn't like that Nagato refused to apologize (when Haruhi did several times), or even explain things because of his pride. It was tacky, especially since it was obvious that Aya was being a dick and Haruhi was feeling upset about the entire thing.
I liked the bonus scenes best where it was just the two of them, or them interacting with Nagato's colleagues.
Each chapter takes me through such a rollercoaster of emotions. While I think that there have been (and probably still will be) appropriate reactions to the unorthodox relationship between the main characters, a certain someone took it way too far in this volume... though I do like that it led to a nice moment between the MCs. I really like the more mature side of this relationship. If Sunohara was the same age as Haruhi and Hibiki that situation probably wouldn’t have been handled so gracefully. The way it played out was very satisfying and refreshing.
Witaj, nazywam się Nagato Sunohara. Mam czterdzieści dwa lata i dawniej prowadziłem kursy kaligrafii dla dzieci w Nagoi. Niestety z biegiem czasu zauważyłem, że na moje zajęcia przychodzi coraz mniej dzieci i zostałem zmuszony wyjechać do Tokio w poszukiwaniu nowej pracy. Moje życie stanęło w tamtym momencie pod znakiem zapytania. Przyjeżdżając do wielkiego miasta, byłem do takiego stopnia przytłoczony, że postanowiłem wejść do pierwszego lepszego baru. Wypiłem kilka drinków, a następnego dnia obudziłem się w zupełnie innym miejscu. Sądziłem, że w tym wieku już mnie nic nie zaskoczy, ale mocno się myliłem, bo pod wpływem alkoholu podpisałem oświadczenie zawarcia małżeństwa z młodszą ode mnie o dwadzieścia dwa lata kobietą!
Po krótkim zapoznaniu się i zrozumieniu sytuacji - oboje zawarliśmy umowę, której nawet nie mogłem odrzucić, bo była mi na rękę. Miałem przedstawić się jej ojcu jako "prawdziwy" mąż, a w zamian mogłem u niej jeszcze trochę zostać, dopóki nie znajdę sobie pracy oraz mieszkania. 𝘕𝘪𝘦𝘻ł𝘺 𝘶𝘬ł𝘢𝘥, 𝘱𝘳𝘢𝘸𝘥𝘢?
Jednak sprawy się nieco pokomplikowały, bo wtedy też zdałem sobie sprawę, że Haruhi jest jedyną osobą, którą mógłbym tak naprawdę pokochać...
„Jeżeli miałabyś udawać, że nic się nie wydarzyło...to wolę, żebyś mnie znienawidziła!”
Drugoplanowi bohaterowie w większości przypadków są osobami mniej istotnymi i często zepchniętymi na dalszy plan. Są wykreowani w taki sposób, aby wspierać oraz doradzać głównym bohaterom.
Aczkolwiek są od tej reguły pewne wyjątki, bo w przypadku postaci z serii „Sól z pieprzem i pudding” jest odwrotnie. Tam ich najważniejszym zadaniem jest rujnowanie i uprzykrzanie życia głównym bohaterom - przynajmniej ja takie odniosłam wrażenie.
Aya Kuriki oraz Hibiki są postaciami, które nieco namieszały w związku głównej pary.
Na początku ukazana zostaje nam dawna współlokatorka Haruhi Fukunady. Aya Kuriki jest aż nazbyt pewną siebie młodą kobietą. Nie ma ona żadnych zahamowań i właściwie wątpię, by ktokolwiek na pierwszy rzut oka ją polubił.
Drugą postacią jest Hibiki - młodszy o dwa lata od Haruhi chłopak, w którym główna bohaterka widzi jedynie "młodszego braciszka". Znają się oni od samego dzieciństwa, a ich relacja wciąż pozostaje na takim samym poziomie, na jakim była z początku.
Zarówno Hibiki, jak i Aya są najlepszymi przyjaciółmi głównej bohaterki, choć w tej sprawie bym mocno kwestionowała, bo szczerze ja w żaden sposób nie mogłabym ich uznać za takich typowych przyjaciół, na których można zawsze polegać.
Oboje często popełniali błędy, a ja jako czytelniczka często nie rozumiałam ich postępowania. Chociaż jakby tak dłużej pomyśleć, to akurat Hibikiego poniekąd mogłam jeszcze zrozumieć i szkoda mi chłopaka, bo poświęcił się bardzo dla rodziny Fukunady, chcąc im coś ważnego udowodnić.
Jednak w przypadku Ayi było wręcz przeciwnie. Totalnie nie podobało mi się jej zachowanie, gdy po raz pierwszy spotkała Nagato. Później nieco się zmieniła, ale raczej nie będzie należeć do postaci, które chciałabym zapamiętać.
Sam w sobie tom był całkiem niezły. Historia dobrze poprowadzona, bez zbędnych wątków pobocznych i całkiem mi się to podobało.
Natomiast jeśli chodzi o kreskę, to w tym przypadku nic konkretnego ją nie wyróżnia - jest ona delikatna oraz prosta. Autorka nie tworzy zbyt skomplikowanych ilustracji, a przedstawione przez Yufuko Suzuki postacie są przyjemne dla oka.
Mogłabym się tylko doczepić do scen, podczas których poszczególne elementy w dymkach były nakrapiane - tekst się w tamtych momentach trochę zlewał z tylnym tłem.
Dziś trochę moich przemyśleń i uznajmy, że jest krótko, zwięźle i na temat ^^' Nie ma tutaj większego sensu rozpisywać się, ponieważ drugi tom ma to do siebie, że wszystko, co tam zamieściła autorka - można uznać za spoiler. Nie chce psuć Wam zabawy z czytania tej mangi, jeśli ktoś chce w przyszłości ją zakupić, więc teraz przedstawiłam krótkie wprowadzenie, a moją już ogólną opinię poznacie, gdy przeczytam ostatni tom ;)
Volume 2 of Black Sesame Salt and Custard Pudding continues to prove that age gap romances do not have to be icky. The hero and heroine are so good at communicating. The premise of their marriage is obviously not the most realistic, and the story does rely on some typical cliches. But the romance is so swoony and there are enough realistic aspects to their overall relationship that keep the reader and the characters grounded.
The journey they through, I NEED OSSAN FOR MY REST OF THE LIFE. GOD, DAMN. I STILL CAN'T BELIEVE THE OLD MAN IS REALLY GOOD AT HOUSEWORK AND SO RELIABLE?!😭😭😭😭
-"amiga" se queria echar al marido -marido dice que no y dice que ve esperanza a una larga relación con haruhi
-hay un amigo de la infancia que quiere con ella, papá de ella quiere que se case con el con la onda del negocio familiar, la construcción hablan encima de ella. -amigo le vale verga el consentimiento y el respeto hacia las pertenencias de haruhi y como a él le vale la relación que ella tiene actualmente, le tira el anillo al río. según con la intención de borrar esa relación y que empiezen una nueva. como que si fuese un borron y cuenta nueva sin importarle el concentimiento de ella. dice al viejo sabroso del marido de ella, deberías hacerte un favor y dejarla que nosotros somos mejor elección por la cosa del negocio familiar, soy joven y me gané al suegro. y tipooooooooooooo y la decisión de ella????? menos mal el viejo sabroso save eso y le dice las verdades al pendejo que es su asunto (con haruhi) y le dice que segúnse cree qe esta en mejor posición pero se comporta como un niño con ella forzándola a ver si estan juntos.... pero tipica escena de mi esposaaaaaaaa
This entire review has been hidden because of spoilers.
Sèrie vista a Twitter i posada com a bon exemple de manga d'amor amb un gran age gap. Tenia molta curiositat perquè la noia té 22 anys i l'home 42, amb la qual cosa em semblava complicat, però és cert que és una gran història. El punt de partida és que els dos protagonistes en una nit de molt d'alcohol es casen en una izakaya (taverna japonesa) i comencen a viure junts. Tots dos tenen intencions ocultes: la noia vol mostrar-li al seu pare que està casada per seguir vivint a Tòquio i no haver de tornar al poble a fer-se càrrec del negoci familiar mentre que l'home acaba de sortir d'una relació molt tòxica i vol començar de zero a la capital. Malgrat l'inici problemàtic, la relació avança d'una manera molt respectuosa, natural i versemblant i s'anirà enfortint a mesura que hagin de superar diversos obstacles. Molt cuqui ♥
I don't like how the Hibiki situation was handled. Hibiki was forgiven too fast IMO and Haruki feeling guilty over his actions and claiming it's her fault coz she rejected him just messed up
-No estoy segura donde un volumen empieza y otro termina jeje- Pero para este punto ambos se amabaaan y no tiene sentido como ocurre. La diferencia de edad no me molesta la vdd. Y el hombre daaamn he’s fine. Y más que nada estuvo meh
This entire review has been hidden because of spoilers.
No puedo parar de leer, me encanta como avanza su relación y afrontan los problemas juntos. El personaje que aparece me molestó mucho, nunca se debe forzar a alguien a quererte, hay que respetar los sentimientos de los demás aunque sea doloroso.
these ppl are all stupidly dramatic LMAO especially hibiki like cmon get a grip man 😭 he literally got angry and just yeeted her ring like bro 💀 i laughed. i found the previous volume to be better imo
This entire review has been hidden because of spoilers.
This was where the tea is at... A potential conflict happened among the main characters, . Still cute, funny and steamy, although there's a steamy scene that made me kinda uncomfy??? Idk.