Komedia romantyczna, która przyprawi Was o "banana" na twarzy? Komu, komu? Ja tą pozycję czytałam naprzemiennie z powieścią graficzną Rok 1984 i obie te pozycje idealnie się dopełniały - Rok był depresyjny; a Liczby Przeznaczenia zabawne i ciepłe - idealnie prawda?
To jest druga książka autorki, i już po wrażeniach z tej lektury wiem, że sięgnę po Innych na pewno, gdyż styl i to jak jak Pani Trigovise opowiada historię przemawia do mnie i wciąga baaaardzo mocno.
Mamy tu zderzenie całkowitych przeciwieństw, które są wrzucone do jednego worka w małżeństwie. Pracoholik, który poza pracą świata nie widzi, to dla niej żyje, wszystko ma swój czas, nie ma tu miejsca na nic nowego czy nieuporządkowanie. Samantha z drugiej strony jest młoda, radosna, optymistyczna, ale mimo to ma też już swoją pozycję w biznesie, która jakby nie było jest powodem małżeństwa.
To małżeństwo nie miało prawa się udać! Jednak nasza główna bohaterka działa według zasady kropla drąży skałę i to właśnie to jest najważniejsze w tej historii, która mnie urzekła i wprowadziła w stan czasem i niekontrolowanego śmiechu - co w dzisiejszych czasach jest nam jakże potrzebne!
Bohaterów polubiłam i to bardzo, każde z nich, nawet Nathaniela, który był chłody i obojętny, ale też można go uznać za aroganckiego i wyrachowanego - to dało się go lubić i z każdą przełamaną barierą lubiłam go co raz bardziej!
Ja polecam dla fanów wyszczekanych optymistycznych bohaterek, które nigdy nie ustępują i dążą do swojego celu. Można się przy niej bawić przednio!