Mariolka odnajduje w końcu swoje powołanie i zostaje... zaklinaczką dzieci. Aldona i Szczepan, pogodzeni małżonkowie, stają przed jednym za największych życiowych wyzwań. Roman powoli stara się odbudować relację z synem. Elwira usiłuje nakłonić Krzyśka do większego zaangażowania w opiekę nad czworaczkami. A Radeo? Czy on nie wyjechał przypadkiem do Tybetu?
Do tego wszystkiego w kamienicy obok pojawiają się nowi lokatorzy, a między sąsiadami ma wkrótce dojść do poważnego konfliktu – wojny o klucz do śmietnika...
Zabawna opowieść o pozorach, które często mylą, mocy bezinteresownej życzliwości i – przede wszystkim – o ludziach takich jak my.
Cudnie bawiłam się przy tej historii. Mieszkańcy Zielonej 13 to niezła mieszanka, można rzec - wybuchowa. Każdy jest inny, ale razem tworzą niepowtarzalne towarzystwo. Czworaczki, matka po 40stce, ślub w Holandii czy bimberek pędzony na nielegalu - to wszystko czeka Was na Zielonej 13!
Miło było wrócić na Zieloną 13. Akurat potrzebowałam lekkiej lektury i Agata Bizuk nie zawiodła :)
Lekką i niegłupią książkę napisać trudno, więc tym bardziej chwała autorce, że w taki gatunek po prostu potrafi. A jeszcze w tej prostocie przemyca morał - ile ludzi, tyle charakterów i tyle historii. I dobrze by było, gdybyśmy o tym nie zapominali, a jeśli się zdarzy, to ta książka jest świetną przypominajką.
Przy Zielonej 13 działo się dużo. Właściwie to ta książka przeczytała się sama. Ja się na tyle przywiązałam do mieszkańców tego adresu, że poczułam się ich sąsiadką i z największą przyjemnością wpadnę na kawę. I tu mrugam porozumiewawczo do autorki i czekam na trzeci tom. Bo będzie, prawda?
Bardzo lubię czytać seriami. Dlatego zanim sięgnęłam po „powrót na Zieloną 13” naprawdę tam wróciłam i przeczytałam jeszcze raz „Zieloną 13”. To są książki przez które się płynie. Życie mieszkańców kamienicy pod 13tką wciąga, jakbym była jedną z nich. Pełne ludzkiej życzliwości, ale też problemów i dylematów. Tam po prostu trzeba zajrzeć!
Najmniej polubiłam Radeo - Agata przepraszam, wiem że to Twój ulubieniec, ale strasznie mnie wkurzał (dobrze mu tak!) - ale czuję potencjał w nowych mieszkańcach 😊 bo będzie trzecia część, prawda?
Bardzo lubię poczucie humoru Agaty, jej ciepło wychodzi z każdej strony książek które pisze. To jest autorka w mojej osobistej top 10, której książki zawsze kupię, w ciemno. Polecam!
Pamiętacie mieszkańców Zielonej 13? Przed Wami kontynauacja ich losów, i tak samo jak w pierwszej części, nie będziecie się nudzić. Autorka znowu wykazała się dużą wyobraźnią, bo perypetie bohaterów przyprawiają o zawrót głowy.
Nudno nie będzie. Czasem chaotycznie, to fakt, ale na brak wrażeń, nie można narzekać. Jest zabawnie, lekko, a i problemy mieszkańców Zielonej są proste i takie przyziemne. Nie jest to może ambitna lektura, a raczej przyjemne czytadło. Drugą część można czytac bez znajomości poprzedniej, ale szkoda nie znać wcześniejszych przygód. A powieść czyta się sama, wprawia w dobry nastrój i nie jest wymagająca. Na jeden wieczór - idealna.