Luca Valenti jest kuzynem Rhysa i Antonio. Jego ojciec wiele lat temu przyczynił się do upadku rodziny. Gdy rozpoczęły się poszukiwania Mii i Maxine córek Cesara Dellvale szybko się okazało, że Luca ma obsesję na punkcie tej drugiej.
Kiedy w końcu dociera na miejsce, gdzie przetrzymywane są siostry, zabija Franco Cavillo, jednego z szefów kolumbijskiej mafii. Dzięki temu udaje mu się uwolnić dziewczyny. Mia była wykorzystywana jako prostytutka, lecz Maxine, ku zaskoczeniu wszystkich, wiodła normalne życie w domu Cavillo.
Jednak to były pozory. Maxine zawarła z Franco Cavillo układ. Gdy zgodziła się na związek z jego synem, Dominikiem, Franco obiecał, że Mia zostanie do niej sprowadzona. Luca chciałby wykorzystać okazję i zbliżyć się do Maxine, ale postanawia odpuścić.
Wkrótce o Maxine upomni się mężczyzna, któremu została obiecana. Być może kobieta będzie potrzebowała Luki bardziej, niż sądziła.
Po wstępie z poprzedniego tomu, myślałam że ten będzie fajniejszy, a tymczasem jest bardzo przewidywalny i zbyt ckliwy. Luca jest kluchą jeżeli chodzi o Maxine, a niby jest takim zawadiaką. A sama Maxine jest nudna i zupełnie bez charakteru...
Tej części byłam najbardziej ciekawa, gdyż Luka od samego początku serii mnie intrygował. Po przeczytaniu mam mieszane uczucia.
Luca to skryty w sobie mężczyzna, od najmłodszych lat szkolony na osobę bezwzględną i niebezpieczną. Ma do siebie pretensje, że nie powstrzymał rodzinnej tragedii. Mężczyzna jest skryty i tajemniczy, gdy zostaje zaangażowany w poszukiwania dwóch dziewczyn jedna staje się jego obsesją.
Maxine to nastolatka, która przeszła przez piekło, w sytuacji bez wyjścia zgadza się na układ, który ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa jej siostrze, jednak wkrótce okazuje się, że została oszukana. Kiedy jej siostra była wykorzystywana, ona prowadziła w miarę normalne życie. Siostry zostają odbite przez Valentich, a Maxine ma wyrzuty sumienia.
Książka to romans mafijny, przedstawiony w bardzo przystępny dla każdego sposób, owszem mamy tu kilka scen związanych z działaniem mafii, ale są one wyważone i mało drastyczne. Historia głównej bohaterki porusza, bo choć chciała dobrze, zostaje osądzona jako ta najgorsza.
Książka podobnie jak poprzednie części jest dosyć krótka, idealna do przeczytania za jednym posiedzeniem w parę godzin. Czyta się ją dobrze i szybko, można się dużo pośmiać ale czasami potrafi podnieść ciśnienie. W książce poznajemy także dalsze losy braci Valentich.
Fajna i stosunkowo luźna lektura dla zabicia nudy. Nie jest to może najlepszy romans mafijny jaki czytałam ale nie ma źle.
Poziom humory i zabawy w tej historii pozostaje zachowany. Dużym atutem jest znów Helen, która przechodzi samą siebie.
Sam zamysł historii jest dopełnieniem niedopowiedzeń z poprzednich części. Po jej zakończeniu mamy już pełen obraz rodziny Valenich. I jednocześnie nie zachwiany zostaje tutaj obraz Luke'a, który od początku miał być tym najbardziej skrzywdzonym i spaczonym.
W tej części (jako jedynej) mogłabym podejrzewać, ze Maxime dopada syndrom sztokholmski. Myślę jednak, ze wynika to z faktu iż jest to najkrótsza część, a wiele wątków mogłoby być rozwiniętych, chociażby z innych perspektyw.
„Luca” to trzeci to cyklu „Synowie zemsty” Najpierw był „Rhys”, potem „Antonio” a teraz „Luca” Najmroczniejszy, najbardziej bezwzględny i tajemniczy. Po trupach dochodzi do celu.
W tej części akcja idzie zdecydowanie wolniej. Podobałam mi się cięty język głównych bohaterów. Brakowało mi za to babci i jej humoru( było tego tylko ociupinkę). Głowni bohaterowie niestety słabo wykreowani. Pomysł świetny ale bardzo spłycony. Jak dla mnie to najsłabsza część. Podsumowując: okey ale bez fajerwerków.
Trzeci tom serii „Synowie zemsty", w którym poznajemy losy tytułowego bohatera i jego wybranki Maxine. Córka Cesara zostaje porwana i przetrzymywana wraz z siostrą. Pewnego dnia Valenti uwalnia ją lecz od początku wie, że będzie jego.
Fabuła jest w porządku, ale mnie nie porwała. Momentami miałam wrażenie, że pominęłam kilka stron, bo brakowało spójności. Książka jest w porządku, ale moim zdaniem to najgorsza część ze wszystkich, które przeczytałam.
2.5 Ta książka jest za krótka, bohaterowie są według mnie płascy, Antonio znacznie bardziej mi się podobał Jednak nie mogę odmówić faktu że autorka pisze bardzo wciągająco i nie chce się jej odkładać także to na plus
Dla mnie tą książkę mega dziwnie się czytało. Miałam wrażenie że jest trochę na siłe i nie było takiego flow (?) w czytaniu. Miałam odczucie ze wiele rzeczy było od siebie niezależnych i zostało połączone razem i stworzyło taka książkę. Według mnie pierwsze 2 części są o stokroć lepsze
Bardzo krótka książka! Czytałam z ciekawością, ale faktycznie, brakowało mi czegoś! Zakończenie powinno nastąpić duuuzo później! Czekam na kolejną cześć!
Uwielbiam ten cykl o mafijnych chłopakach i ich zwariowanych kobietach. Seria ma zdecydowanie jeden, poważny minus - zbyt szybko się kończy. A kolejna część dopiero w powijakach.... 😕
Można na pardę DUŻO wybaczyć ale Luca to psycho i koniec. Tam nie ma nic normalnego 💁.
Nie ma dodanej pozycji "Topiąc stal" więc oceniam tutaj. Jedna gwiazdka to i tak hojność i litość z mojej strony. To nie miało logiki, stylu oraz pomysłu. Chaos i patologia. Akcja nie miała sensu, miałam wrażenie, że połowę historii ucięło. A epilog nie był epilogiem tylko retrospekcją!!! Nie mam zamiaru czytać 2 tomu. Tutaj powinien być DNF.