Fascynująca i bezkompromisowa panorama II Rzeczpospolitej: państwa wielkiego sukcesu, jeszcze większych wyzwań i wprost nieprawdopodobnych kontrastów. Ile zarabiał typowy mieszkaniec przedwojennej Warszawy, na co wydawał swoją pensję i ile kosztowały go codzienne zakupy? Dlaczego w przedwojennej Polsce niemal nikt nie mógł marzyć o własnym pokoju, a miliony – nawet o własnym łóżku? Jakie przestępstwa popełniano najczęściej, ilu Polaków nie potrafiło czytać ani pisać i które choroby były głównymi przyczynami śmierci?
Zespół portalu WielkaHISTORIA.pl – najpopularniejszego w Polsce magazynu o historii – odsłania rzeczywistość sprzed stulecia w oparciu nie tylko o oficjalne statystyki, ale też dotąd nieznane lub celowo fałszowane i ukrywane liczby. Przeczytaj o kraju, w którym pociągi wykolejały się średnio co 33 godziny i nagminnie spóźniały o 90 lub więcej minut, ale lot z Warszawy do Krakowa kosztował zaledwie 40 złotych. O Polsce, w której tylko 5% dróg nadawało się do jazdy samochodem, ale która w ciągu jednej dekady zdołała zbudować jeden z najprężniej działających portów nad Bałtykiem. I w której o wynikach wyborów decydowały kobiety, a mimo to żadna z nich nie weszła w skład rządu. Na rynku pracy oferowano im zaś stawki nawet o 40% niższe niż mężczyznom.
Warunki życia, transport, rozrywka, gospodarka, codzienne wyzwania, wojsko, używki, rewolucje technologiczne i sny o koloniach. II Rzeczpospolita taka, jaką była naprawdę.
Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz redaktor naczelny portalu „Ciekawostki historyczne.pl” (od 2010 roku). Jego artykuły ukazywały się między innymi na łamach „Gazety Wyborczej”, tygodnika „Do Rzeczy”, magazynu „Świat Wiedzy”, portalu „Onet.pl” oraz w portalu „Histmag.org”, którym kierował jako redaktor naczelny w latach 2008-2010.
Jest stałym publicystą „Faktu Historia” oraz „Newsweeka Historia”, w którym prowadzi comiesięczną rubrykę „Ciekawostki historyczne”. W latach 2013-2014 kierował redakcją wydawnictwa Znak Horyzont (grupa wydawnicza Znak).
Książka z całą pewnością zmieniła moje wyobrażenie o II Rzeczpospolitej. Nie byłem do czasu zaznajomienia się z jej treścią świadom jak istotnie na stan materialny odrodzonej po zaborach ojczyzny wpłynęła I Wojna Światowa. Skala wyzwań związana ze scaleniem struktur państwowych, realne zagrożenie dla niepodległości płynące ze Wschodu oraz nieprzyjazne otoczenie międzynarodowe miały bezpośrednie przełożenie na komfort życia w kraju. Konkretne dane statystyczne potwierdzają skalę zacofania gospodarczego Polski w stosunku tak do państw Zachodu jak również, co bardziej uderzające, do państw z Polską sąsiadujących. Ograniczoność środków dostępnych na zniszczonych wojną ziemiach oraz trud wykuwania granic czynem zbrojnym (powstania) i wojna z bolszewikami o sam byt państwowy dodatkowo bardzo mocno nadszarpnęły możliwości materialnego rozwiązywania problemów bytowych. Zacofanie dotyczyło niemalże wszystkich dziedzin życia społecznego. Podejmowane wysiłki przyniosły jednak szereg wymiernych osiągnięć, z których sztandarowym do dziś wydaje się budowa portu w Gdyni oraz rozbudowa infrastruktury kolejowej. Zestawienie danych dotyczących okresu międzywojnia wraz z podobnym okresem istnienia III Rzeczpospolitej nader wyraźnie pokazuje skalę postępu, który się dokonał i to nawet pomimo ogromu zniszczeń kolejnej wojny. Słodko-gorzki posmak pozostawia świadomość, że kraj opisywany na kartach książki odszedł w niebyt.
Ogromne rozczarowanie. Struktura, zawartość i wartość informacyjna niestety na poziomie popularnego portalu o historii. Podczas lektury nieustannie miałem wrażenie, że czytam zbiór tekstów z internetu. Poza kilkoma jasnymi wyjątkami (np. Rozdział dotyczący wielkiego kryzysu), całość rozczarowuje. Tym bardziej, że nierzadko autorzy dokonują wątpliwych porównań w stylu jabłek z gruszkami, w wielu miejscach brakuje im ścisłości (kuriozalny rozdział o podatkach, jeśli co ciekawszy czytelnik zerknie do źródła), czy wręcz stawia tezy niepoparne źródłem (still rozdział o podatkach).
Do popularyzatorskich książek Janickiego i tak podchodziłem z dystansem, traktując je raczej jako nawet nie jako pop-historię, co wręcz pulp-historię i moja opinia się potwierdziła. Po raz kolejny też utwierdziłem się w przekonaniu, że wydawnictwo Bellona zeszło na psy.
Najpierw książka mi się podobała, potem stwierdziłem że... no takie trochę krótkie te rozdziały, bardziej takie "artykuły" i mam spory niedosyt - takie to jakieś skrótowe, ledwie liźnięcie tematu... nie wiem, może autorzy mają dużą wiedzę, a pewnie taka była koncepcja książki (żeby było krótko zwięźle i łatwo przyswajalnie dla pokolenia ludzi przyzwyczajonych do natychmiastowej gratyfikacji i którzy nie są w stanie skupić się na dłuższej treści? ;) ) ale moim zdaniem treść jest zbyt uboga, chętnie przeczytałbym więcej, przeczytałbym o poszczególnych zagadnieniach dłuższe rozwinięcia. A na koniec to już nudne wyliczenia: ile było km linii kolejowych, a ile zarabiał policjant w którym roku służby... no ale w sumie jak sam tytuł mówi, miało być "w liczbach" i jest zdecydowanie... aż za bardzo ;) Tematyka książki i poszczególnych rozdziałów ciekawa, ale gdyby były one bardziej opisowe niż wyliczeniowe i gdyby coś więcej tam było - np. może jakieś konkretne poszczególne sytuacje opisane, to byłaby książka ciekawsza. Książka przystępna, łatwa w czytaniu, generalnie nie nudzi (nie zdąży ;) ), faktycznie łatwo się skupić na tych krótkich treściach... ale dla mnie to "nie to" (co ja lubię najbardziej).
Jedyny problem jaki mam z tą książką stanowią wspomniane w tytule „liczby”. W moim odczuciu zbyt wiele rozdziałów autorzy poświęcają niemal samemu wymienianiu i liczeniu. Zaledwie kilka rozdziałów robi coś więcej i stara się poza numerami opowiedzieć ciekawą historię.