"Kryształowy Chłopak" to zbiór destrukcyjnych doświadczeń, które prawie doprowadziły do mojego końca. Przez wiele lat nie dostrzegałem niczego wartościowego wokół siebie. W moim życiu w ogóle nie było jutra, zupełnie nie oglądałem się za siebie i nie wyciągałem wniosków z przeszłości. Stałem w miejscu, żyjąc tu i teraz. Od trzech lat jestem czysty. Wiem, że to co robiłem prowadziło do nikąd, ale dzięki odnalezieniu celu w sporcie, numerologii i dostrzeganiu piękna tego świata byłem w stanie skończyć z ćpaniem raz na zawsze. Ta książka to moje kroniki. Kroniki całego zła, które sam sobie wyrządziłem. Mam nadzieje, że będzie to też ostrzeżenie dla innych, żeby nie marnowali swojego życia na melinie, tylko żeby zaczęli spełniać swoje marzenia. Wasz Kryształowy Chłopak, STIFLER
Jako, że ta książka pojawiła się w audiobooku i wyskoczyła mi jako nowość w moim abonamencie EmpikGo, a ja właśnie sprzątałam - stwierdziłam że poświęcę te trochę ponad dwie godziny na przesłuchanie. Cóż, szczyt literatury to to nie jest, książki za swoje pieniądze na pewno bym nie kupiła. Ekipę z Warszawy lubię sobie obejrzeć, więc ciekawiło mnie, co też Stifler ma do opowiedzenia. Jego opowieść była dla mnie zaskoczeniem (chociaż nigdy nie śledziłam jego życia poza ekipą), wydaje mi się, że był to jego sposób na przepracowanie swojej przeszłości. Być może komuś ta historia pomoże zerwać z nałogiem, być może ktoś po przeczytaniu postanowi zmienić swoje życie. Dla mnie jednak to była czysta rozrywka, nic tak naprawdę ta historia nie wniosła do mojego życia i tak szybko jak ją przesłuchałam, tak szybko pewnie o niej zapomnę.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia w jaki sposób miałbym sprawiedliwie ocenić tę książkę w systemie gwiazdkowym. Podobny problem miałem po przeczytaniu "Rozmyślań" Marka Aureliusza. Wniosek nasuwa się sam: recenzowanie tak wybitnych umysłów do łatwych nie należy. Pokornie akceptuję zatem, żem maluczki.
Nikt się chyba nie spodziewał literatury pięknej i oświecenia, więc nie rozumiem niepochlebnych ocen - książka to spowiedź byłego narkomana, prostego chłopaka, może przestrogi i moim zdaniem spełnia te rolę. Banalny i bezpośredni styl to też pokłosie zmagania się z nałogiem - takie życie niesie za sobą nieodwracalne zmiany w mózgu.