Jump to ratings and reviews
Rate this book

Statki, które mijają się nocą

Rate this book
Paweł, student psychologii przyjeżdża do Wrocławia. Spełniając prośbę matki, zatrzymuje się u jej dawnej przyjaciółki, Zuzanny.
Nietrudno mu się zorientować, że stosunki pomiędzy kobietą a jej szesnastoletnią, zagubioną i zamkniętą w sobie córką są napięte do granic możliwości.
Powodowany chęcią zrozumienia i pomocy, wplątuje się w ich konflikt, odkrywając coraz to bardziej zagmatwane stosunki rodzinne.

163 pages

First published January 1, 2002

Loading...
Loading...

About the author

Zofia Chądzyńska

49 books5 followers
Zofia Chądzyńska or Sophie Bohdan was a Polish writer and translator of the Iberoamerican literature. Her first book was published in French under a pseudonym of Sophie Bohdan, entitled "Comme l'ombre qui passe", Publisher: Paris : Calmann-Lévy (impr. Chantenay), 1960. Later she was publishing in Polish under her original name Zofia Chądzyńska.

She was one of the most famous Polish writers in the 1970s and she changed the literary landscape in Poland by introducing the Iberoamerican literature.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (23%)
4 stars
13 (30%)
3 stars
16 (38%)
2 stars
2 (4%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
Profile Image for Bloodorange.
880 reviews221 followers
February 26, 2020
Zabawne jest to, że wzięłam do ręki tę ksiażkę szukając czegoś, co przez jeden wieczór pomoże mi odpocząć od pracy, i po dziesięciu stronach jęknęłam; nastolatka na progu choroby psychicznej, matka pracoholiczka po fatalnym rozwodzie i depresji. Książka ta ma jednak tę niezaprzeczalną zaletę, że kończy się zdecydowanie szybciej, i chyba, choć niejednoznacznie, dobrze.

Nie jestem w stanie ocenić prawdziwości klinicznej opisanej sytuacji - czy Eryka miałaby prawo wykaraskać się z tak niewielką pomocą ze stanu graniczącego z chorobą - ale sposób poprowadzenia postaci jej, jej matki, i innych postaci wydaje mi się prawdopodobny. Na moje oko autorka nawet dociążyła sytuację, bo pewnie dużo mniejsza trauma niż przedstawiona mogłaby doprowadzić do podobnych skutków. Nie przeszkadza mi też to, że książka kończy się w tym momencie, w którym się kończy, bez przeprowadzenia nas przez cały żmudny proces odbudowy relacji.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews