Dwójka ludzi, która nie miała prawa nigdy się spotkać. Pracująca w korporacji Anna już dawno przestała mieć złudzenia, że jej życie nabierze barw. Zdecydowała się jednak na szalony krok i wyruszyła na wakacje marzeń. Raoul był panem życia i śmierci, który miał cały świat u stóp. Porwał ten konkretny samolot ze względu na przewożony w nim ładunek, a wszystkich pasażerów i załogę zamierzał zlikwidować, by nie pozostawić żadnych świadków. Zobaczyli się tuż przed startem i żadne z nich nie było tym zdarzeniem zachwycone. Raoula zirytowało jej zachowanie. Anna poczuła się upokorzona jego reakcją. W czasie lotu zdarzyło się jednak coś, co spowodowało, że mężczyzna zmienił wcześniejszy rozkaz. Zginęli wszyscy niewygodni świadkowie, za wyjątkiem jednej osoby – Anny.
Ale czy to, że przeżyła, było błogosławieństwem czy stało się przekleństwem?
Witajcie🥰 Dzisiaj przychodzę do was z recenzją pierwszego tomu niesamowitej powieści o rodzinie Lazcanso „Diabeł” Anna Valetta Wydawnictwo Desiderium. Niesamowity, gorący romans. Tutaj może się wydarzyć wszystko. Przepadniecie już na samym początku. Czy wierzycie w przypadki? Anna – nasza główna bohaterka, postanowiła odmienić swoje życie. Bierze urlop w pracy, kupuje bilety lotnicze i wsiada do samolotu lecącego do Nowego Jorku. Udaje jej się kupić bilety w pierwszej klasie. Oprócz niej w tej części samolotu siedzi 2 mężczyzn. Zainteresowała się jednym z nich. On wysyłał do niej podobne sygnały. Po jakimś czasie samolot zostaje porwany. Anna słyszała strzały. Po jakimś czasie mdleje. Dlaczego? Co takiego stało się na pokładzie samolotu? Nasza bohaterka budzi się w zupełnie innym miejscu. Tu pozna prawdziwego Diabła. Czy uda jej się przetrwać? Dlaczego ktoś ją potrwał? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w powieści „Diabeł”. Od tego momentu zaczyna się jej straszna, mroczna i mocno erotyczna historia. Dodam, że już nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Anna Valetta rozpali wasze zmysły do czerwoności. A diabeł jak to diabeł bywa przewrotny. Raz jest idealny, a raz brutalny, zimny drań. Emocji tutaj nie zabraknie. Ciśnienie skacze wiele razy. Przed czytaniem zalecam przygotowanie szklaneczki z zimną wodą, bo rozpalicie się do czerwoności. Książka nie jest przeznaczona dla niepełnoletnich czytelników. Uzależniłam się od Anny i Diabła i już nie mogę się doczekać ich dalszych losów. „Diabeł” nie daje o sobie zapomnieć. Uwielbiam takie książki. Bohaterowie są wyraziści. Diabeł – jest arogancki, przystojny i wie czego chce od życia. Anna cicha woda. Potrafi zawalczyć o swoje. Książkę przeczytałam jednym tchem. I jak już wam pisałam, nie umiem o niej zapomnieć. Mam nadzieję, że autorka nie da nam długo czekać na kolejny tom. #Diabeł zajmuje wysokie miejsce w moim czytelniczym sercu. Anna przepadłam w twojej powieści. Polecam wam tą niesamowitą powieść. Nie zawiedziecie się czytając. To jest bardzo mocna książka. 10/10 Czy można pokochać Diabła?
Mimo szczerych chęci niestety się podołałam i doszłam do 65 strony. Po opisie książki spodziewałam się naprawdę wiele. Fabuła wydawała się ciekawa, ale z każdą stroną było gorzej. Przede wszystkim praktycznie zero dialogów, baardzo dużo przemyśleń, co gorsza nie było żadnych rozdziałów czułam się jakbym czytała lekturę szkolną. Raz autorka pisała w pierwszej osobie jako Anna później czytelnik musiał się domyślić, że są przemyślenia Missy. Bohaterowie płytcy jednak najbardziej irytowała mnie główna bohaterka. Kobieta około czterdziestki, a zachowanie dwudziestolatki, co więcej autorka przedstawiła ją jako głupiutką, ale w całkowitym tego słowa znaczeniu (kto przy zdrowych zmysłach budząc się po porwaniu samolotu w obcym miejscu podziwia bogactwo, a gdy widzi gosposie zamiast zapytać się gdzie jest twierdzi, że to nieistotne i będzie czas na to później) - to przede wszystkim zniechęciło mnie do dalszego czytania - nieumiejętne wykreowanie postaci. Są takie książki, które wciągają od pierwszej strony ta niestety jest jedną z gorszych. Moim zdaniem tylko zmarnowana fabuła, bo ta była najmocniejsza, ale autorka niestety nie dała rady jej przedstawić w żaden sposób.
Z całej tej książki najlepszy jest opis i okładka. A tytuł mówi sam za siebie, unikaj tej książki jak diabła. Styl kompletnie mi nie pasował, za dużo monologów to takich niespójnych i infantylnych, a do tego postaci fatalnie wykreowane: bohaterka tuż przed czterdziestką a rozum dojrzewającej nastolatki, diabeł niezrównoważony i chaotyczny. Całość równie chaotyczna, bez żadnej wiodącej akcji. Dotrwałam do końca trochę na siłę, ale po kolejną część już z pewnością nie sięgnę.
Co to było ?? Na prawdę nie wiem co mam napisać ani co mam myśleć . Typiara ewidentnie ma syndrom sztokholmski. Doczytałam , ale bardzo dawno nie miałam w rękach czegoś tak głupiego