Rothko i Tycjan, Pollock i Tintoretto – co łączy tych artystów? Dla pierwszych ważna była wibrująca plama barwna i przenikające się kolory, dla drugich gwałtowny malarski gest. W drugim tomie Rozmów obrazów dzieła wybitnych twórców połączono ze sobą za sprawą artystycznych wyzwań, których się podejmowali, i środków wyrazu. Są to nie tylko kwestie koloru, światła i faktury, ale też perspektywa oraz optyczne i iluzjonistyczne triki. Zabawy polegające na oszukaniu widza, tak aby nie wiedział, gdzie kończy się świat realny, a gdzie zaczyna namalowany. Przedstawione są popisy artystycznej wirtuozerii wykonane za pomocą anamorfozy, a także próby namalowania niemożliwego, jak o odwzorowywaniu burzy napisał Pliniusz Starszy. Grażyna Bastek opowiada również o fenomenie fałszerstw dzieł sztuki i przedstawia trudne do wytłumaczenia mechanizmy powodujące, że cena obrazu może być wyższa od luksusowej rezydencji. Kluczem doboru obrazów w pierwszym tomie były tematy, motywy i ich reinterpretacje, w drugim natomiast są to głównie środki malarskie oraz nurtujące artystów problemy z przestrzenią, iluzją, kolorem i światłem, a także namalowaniem niemożliwego. To jednak tylko arbitralny klucz, sposób na połączenie ze sobą dzieł powstałych w różnych ośrodkach lub w odległych od siebie epokach. W istocie bowiem tematu i sposobu jego wykonania nie da się rozdzielić. Emocje widza są budowane zarówno za pomocą tego, co jest przedstawione, jak i tego, jak to jest zrobione. Zebrane w obu tomach eseje są zaproszeniem do samodzielnego patrzenia i gry skojarzeń. W historii sztuki nie ma jednej właściwej interpretacji poszczególnych dzieł. Jest tyle obrazów, ilu odbiorców. Sztuką należy się cieszyć niezależnie od posiadanej wiedzy. Wystarczy tylko mieć odwagę.
Bardzo ciekawe, pani Bastek napisała nie tylko o samych obrazach, ale też o historii ich i autorów. Szkoda tylko, że przy każdym zagadnieniu omawiane były tylko dwa obrazy, niektóre tematy zostały przez to moim zdaniem trochę niewyczerpane. Jakiś straszny niedosyt po tym czuję, ale podobało mi się bardzo i chyba nawet kilka nowych rzeczy zapamiętałam :)
4.5 zapomnialam ze obrazy to tez przedmioty funkcjonujące fizycznie w świecie zostalam uswiadomiona (rownoczesnie jestem coraz bardziej przekonana ze ten caly color field painting to dla najwiekszych burzujow jest)
, historyczka sztuki, pokazuje różne techniki, koncepcje, tematy malarskie, łącząc w pary dzieła z różnych epok lub spod pędzla różnych malarzy. Mało kto potrafi tak przystępnie i ciekawie opowiadać o sztuce. Książka zawiera reprodukcje omawianych dzieł, więc dodatkowo cieszy oko. Wspaniałe.
Książka jest fantastyczna. Przegląd historii sztuki opisany w ciekawy i barwny sposób. Warte polecenia są również nagrania pani Grażyny Bastek z serii Jest taki obraz, a właściwie wszystkie treści serwowane na jej stronie internetowej