What do you think?


Powieści piastowskie #11
Psie Pole
Od czasu gdy odpadły Łużyce, mające stanowić przedmurze państwa Wielkiego Bolesława przeciw parciu drapieżnych margrafów na wschód, już tylko nieprzebyte bory, bagna i zalewy między wodami Bobru i Nysy stanowiły zaporę umocnioną wałami, które Chrobry jeszcze zbudował. Na północ od nich było przejście pod Krosnem, na południe Bramą Łużycką naprzeciw Legnicy, ale ziemie między nimi, po lewym brzegu Bobru, leżały puste, rzadko nawiedzane przez napastnika, bo i grabić nie było kogo tam, gdzie zwierz był jedynym osadnikiem.
176 pages, Hardcover
First published January 1, 1953
About the author
Karol Bunsch
38 books9 followersKarol Bunsch was a Polish historical fiction writer, publicist and translator (mainly from English and German). He was an officer in the Polish Army.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 1 of 1 review
September 6, 2026
[1953]
Dalszy ciąg przewag wojennych Bolesława Krzywoustego, tym razem w walkach z cesarzem niemieckim. Podobnie jak "Zdobycie Kołobrzegu", "Psie Pole" jest rzeczą krótką i bardzo prostą, niemal jednowątkową, i wyraźnie świadczącą o czasach, w których powstała. Z tego prawdopodobnie bierze się nieistotność i przezroczystość postaci samego Bolesława i sporo miejsca poświęconego udziałowi chłopów w walkach (oraz pochwale życia w gromadzie, którą najdobitniej wygłasza w ostatnim zdaniu powieści mądry starzec - naprawdę czytało się to trochę jak wypracowanie na zadany temat, ciekawe tylko, czy Bunsch tak sam z siebie wyczuł tendencję, czy ktoś mu wprost kazał dopisać te fragmenty).
Najciekawszą postacią w dalszym ciągu jest Przedsław, złamany i rozgoryczony z powodu niewoli w "Zdobyciu Kołobrzegu", tutaj odnajdujący w sobie wojennego ducha i, ku swojej rozpaczy, uczucia ojcowskie.
Niemcy są oczywiście wrogiem, ale już nie tym potężnym wiecznym demonem, tylko raczej zgrają okrutnych nieudaczników, na czele z cesarzem przywiązującym dzieci do machin oblężniczych i komicznym Gotfrydem de Kalwe, który właściwie jest wielkim przewodem pokarmowym ze szczątkowym mózgiem.
A jednak napisane jest to wszystko tak przyjemnie i zręcznie, że nie mam serca dać mniej niż 6, bo w swojej kategorii książka jest rzeczywiście dobra; chociaż najlepszym dokonaniom Bunscha, takim jak "Imiennik" czy pierwsza część "Roku tysięcznego", w żadnej mierze nie dorównuje.
Dalszy ciąg przewag wojennych Bolesława Krzywoustego, tym razem w walkach z cesarzem niemieckim. Podobnie jak "Zdobycie Kołobrzegu", "Psie Pole" jest rzeczą krótką i bardzo prostą, niemal jednowątkową, i wyraźnie świadczącą o czasach, w których powstała. Z tego prawdopodobnie bierze się nieistotność i przezroczystość postaci samego Bolesława i sporo miejsca poświęconego udziałowi chłopów w walkach (oraz pochwale życia w gromadzie, którą najdobitniej wygłasza w ostatnim zdaniu powieści mądry starzec - naprawdę czytało się to trochę jak wypracowanie na zadany temat, ciekawe tylko, czy Bunsch tak sam z siebie wyczuł tendencję, czy ktoś mu wprost kazał dopisać te fragmenty).
Najciekawszą postacią w dalszym ciągu jest Przedsław, złamany i rozgoryczony z powodu niewoli w "Zdobyciu Kołobrzegu", tutaj odnajdujący w sobie wojennego ducha i, ku swojej rozpaczy, uczucia ojcowskie.
Niemcy są oczywiście wrogiem, ale już nie tym potężnym wiecznym demonem, tylko raczej zgrają okrutnych nieudaczników, na czele z cesarzem przywiązującym dzieci do machin oblężniczych i komicznym Gotfrydem de Kalwe, który właściwie jest wielkim przewodem pokarmowym ze szczątkowym mózgiem.
A jednak napisane jest to wszystko tak przyjemnie i zręcznie, że nie mam serca dać mniej niż 6, bo w swojej kategorii książka jest rzeczywiście dobra; chociaż najlepszym dokonaniom Bunscha, takim jak "Imiennik" czy pierwsza część "Roku tysięcznego", w żadnej mierze nie dorównuje.
Displaying 1 - 1 of 1 review


