Brantley Chavez to człowiek, którego wszyscy dookoła traktują jak boga. Nikt nie ma wystarczająco dużo odwagi, żeby mu się przeciwstawić. Nikt, z wyjątkiem dziewiętnastoletniej Charlotte Nichols, w której mężczyzna budzi odrazę. Jest jeden problem: choć go nienawidzi, nie jest w stanie zaprzeczyć, że ten wytatuowany chłopak pociąga ją fizycznie.
Czy te dwa, tak bardzo odmienne uczucia, mogą iść ze sobą w parze? Jak długo jedno z nich będzie ustępować temu drugiemu? Które z nich będzie górą?
Patrzę w jego oczy. Czuję jak bije od niego wrogość i pewność siebie. Rzucam mu wyzwanie. Może przestanie mnie traktować jak popychadło, którym nie jestem. - Cholera, pieprzyć to - mruczy pod nosem, a w następnej chwili jego usta stykają się z moimi...