Gdy Emilia Brzeska robiła zdjęcia na setnym weselu w swojej karierze nie sądziła, że jej przyjaciółka, uczestnicząca w imprezie, tej samej nocy zaginie bez śladu. Poszukiwania Natalii nie przynoszą rezultatu, a wkrótce zostaje znalezione ciało innej dziewczyny. Wiele wskazuje na to, że za zbrodnią stoi tajemniczy adorator Natalii – i że tym razem na jego celowniku znalazła się sama Emilia…
Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka książek fantastycznych i kryminałów. Należy do Hardej Hordy, grupy zrzeszającej kilkanaście pisarek fantastyki. W 2021 roku nominowana do Nagrody Zajdla za opowiadanie „Sen nocy miejskiej” („Harde Baśnie”), którego akcja dzieje się w uniwersum „Kołysanki dla czarownicy”.
3,5 Druga część podobała mi się nawet bardziej niż pierwsza, śledztwo było ciekawe, trochę brakowało mi humoru i wątek miłosny niby jest, ale jakby nie istnieje, więc jest trochę bez sensu
Było zdecydowanie lepiej niż w pierwszym tomie, ale fochy pani Emilii nieco działały mi na nerwy. Nie ma to jak wysuwać niczym niepoparte wnioski🤡 Wysłucham serii do końca i zobaczę, co o tym myślę🤷🏻♀️
Trochę mnie przeraża ile się zgadza między mną Natalką A tą tutaj Natalką.... i moje sny nie pomagają.... emkmmm może jednak te kamerki to tak na serio.... nie wierzę w przypadki....zwłaszcza nie w takim natężeniu...
Emilia Brzeska jest rozchwytywanym fotografem ślubnym. Właśnie ma wziąć udział w swoim setnym weselu, weselu wspólnej znajomej jej, Izy i Natalii. Nic nie zapowiada dramatycznych wydarzeń, które rozegrają się tej nocy. Bowiem Natalia znika bez śladu w noc wesela. Poszukiwania nie przynoszą skutku, zamiast tego zostaje odnalezione ciało innej dziewczyny, która zostaje mylnie wzięta za zaginioną przyjaciółkę Emilii.
Brzeska czuje jakby to ona przynosiła pecha, po wydarzeniach z poprzedniego tomu i po zaginięciu Natalii, ma całkowite prawo tak się czuć. Postanawia zrobić wszystko by odnaleźć przyjaciółkę, nie wie, że tym samym trafi na celownik tajemniczego adoratora, niebezpiecznego typa, który od kwiatów, przez wiersze dąży do unicestwienia prześladowanych przez siebie dziewczyn. Czy stalker Emilii to ten sam człowiek, który prześladował Natalię? Co wspólnego z jej zaginięciem mają śmierci innych dziewczyn łudząco podobnych do Natalii i Emilii? Jak zakończy się prowadzone na własną rękę śledztwo Izy i Emilki? Tego wszystkiego dowiecie się sięgając po drugi tom serii Emilia Brzeska na tropie.
"100 wesel i zaginięcie" to bardzo zgrabny kryminał. Jest w nim tajemnicze zaginięcie, kilka zwłok, budzący dreszcz grozy na plecach prześladowca, rezolutna główna bohaterka, która przyciąga tarapaty jak magnes, i choć jej zachowanie może wydać się nierozsądne i niezbyt rozważne, to nie można odmówić jej odwagi, uporu i uroku. Bardzo ciekawi mnie jej relacja z policjantem Kacprem, która mam nadzieję rozwinie się jeszcze bardziej w kolejnych tomach.
Polubiłam główną bohaterkę za jej pasję do fotografii, a także za skłonności detektywistyczne, choć przez nie ściąga na siebie nieraz niebezpieczeństwa, ale jest to twarda babka, która nie siedzi z założonymi rękoma, ale działa. Autorka pisze świetnie, książkę czyta się sprawnie, akcja rozwija się szybko, wciąga i z niecierpliwością czeka się na rozwiązanie zagadki. Przyznam, że udało się autorce wyprowadzić mnie w pole i nie trafiłam z typowaniem stalkera.
Bawiłam się świetnie przy lekturze "100 wesel i zaginięcia" i muszę koniecznie nadrobić tom pierwszy i czekam oczywiście na kolejne tomy przygód Emilii. Na uwagę zasługuje wspaniałe wydanie, minimalistyczne, doskonałe połączenie czerni okładki z czerwienią tytułu, które nie przytłacza, a wręcz budzi zaciekawienie i zachęca do lektury.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Czarna Dama.
Emilia Brzeska nadal dobrze pamięta tragiczne wydarzenia ze swojego pięćdziesiątego wesela. Wciąż próbuje odbudować kruche relacje z przyjacielem, któremu tamtego dnia zawalił się świat. Kobieta od tej pory stara się odtworzyć poczucie bezpieczeństwa i normalnie funkcjonować. Nawiązana dzięki kryminalnej sprawie znajomość z detektywem rozwija się bardzo powoli. Praca każdego z nich powoduje, że nie mają zbyt wiele czasu dla siebie. Emilia nawet zastanawia się, czy to jeszcze początki związku, czy już jego koniec.
Gdy za namową przyjaciółki postanawia iść na wesele jej znajomej, jako nieoficjalny fotograf, Emilia ma złe przeczucie. Ale choć obawia się zarzutów o wchodzenie w kompetencje wynajętego fotografa ślubnego, spełnia prośbę panny młodej. Zna Natalię i jej partnera, ale pozostałych gości weselnych nie. To powoduje, ze Emilia spędza sporo czasu na przyglądaniu się gościom. A jako dobry obserwator zauważa kilka rzeczy. W tym tę najważniejszą: Natalia pokłóciła się z chłopakiem i opuszcza samotnie wesele. Bez ciepłego okrycia mimo chłodu na zewnątrz, bez torebki i portfela z pieniędzmi i dokumentami.
Niebawem okazuje się, że Natalia nie dociera z imprezy do domu. Niepokoi zachowanie jej partnera, który zdaje się nie przejmować tym faktem. Jednak im więcej czasu mija, tym bardziej zniknięcie Natalii martwi Emilię i jej przyjaciółkę, kuzynkę Natalii. Wkrótce dziewczyny odkrywają alarmujące sygnały z niedalekiej przeszłości Natalii. A gdy i do Emilii przybywa bukiet kwiatów, a następnie list z fragmentem wiersza, dziewczyna wie, że dzieje się coś niedobrego. Coraz mniej czasu zostaje na znalezienie Natalii. Czy uda się ją uratować?
"100 wesel i zaginięcie" to druga sprawa kryminalna Emilii Brzeskiej. Obie części słuchało mi się bardzo dobrze. Nie wiem, czy to fotografka przynosi pecha, ale z chęcią poczytam o kolejnych niezbyt szczęśliwych weselach. Cieszę się, że mogę poznać tę serię.
Uwielbiam wciągające kryminały, „100 wesel i zaginięcie” do nich należy. Nie mogłam oderwać się od czytania. To moje drugie spotkanie z niesamowitą Emilią Brzeską. Główna bohaterka uwielbia robić zdjęcia. Jest fotografką. Robi zdjęcia na ślubach i weselach. Na kolejnym ślubie znika jej przyjaciółka Natalia. Nikt z gości weselnych nie wie gdzie ona jest. Emilia postanowiła odnaleźć swoją najlepszą przyjaciółkę. Czy jej się to uda? Po jakimś czasie zostają znalezione zwłoki. Wszyscy myśleli, że to Natalia. Dziewczyna była do niej bardzo podobna. O co tu chodzi? Ktoś poluje na dziewczyny. Czy Emilka będzie kolejną ofiarą? Powieść, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Ten tom jest bardzo emocjonujący. Barwna główna bohaterka, która ma żyłkę detektywistyczną. Może minęła się z powołaniem. Razem z Emilką szukamy jej przyjaciółki Natalii. Wartka akcja. Dobrze rozbudowana fabuła. Idealna powieść na wieczór. I to zaskoczenie pod koniec książki. To jest to co uwielbiam w dobrych powieściach. Jeżeli nie czytaliście pierwszego tomu „50 wesel i pogrzeb” radzę szybko nadrobić. Oczywiście obie części można czytać osobno (nie po kolei), jednak dla lepszego zrozumienia postępowania głównej bohaterki polecam zacząć od 1 tomu. Wielkie brawa dla autorki. Stworzyła niesamowite dzieło. Już się nie mogę doczekać kolejnej części – o ile taka powstanie. Moja ocena 10/10
Historia świetna, tak jak w pierszym tomie byłam wciągnięta, chociaż przyznam że musiałam się wkręcić. Jako taką bardzo polecam.
Ale produkcja? To chyba jakiś żart. - powtórzenia (tak jakby ktoś wstawił niektóre kawałki książki dwukrotnie bo mu się klawisz zaciął - książka była chyba nagrywana na 2 razy, bo słychać zmianę jakości nagrania
Dla mnie jest to coś, co przeszkadza mi w odbiorze książki. Ale poza tym - kozacka.
Taka książka do zapomnienia, trochę gorsza od pierwszej części, a jednocześnie wręcz identyczna. Ale przynajmniej dobrze się tego słuchało do prysznica i wieczornej pielęgnacji hah, za to doceniam tą historię!
Nawet lepsza od pierwszej części gdyż tym razem Emilia nie jest podejrzaną. Czyta się to szybko i przyjemnie. A ilość kłopotów jakie przez bohaterkę ma pan policjant naprawdę bawi.