Zaaranżowane małżeństwo? To w XXI wieku raczej rzadko spotykane, nawet wśród rodzin królewskich. Ale Shannon Foster, chociaż nie jest królową, nie przejmuje się takimi drobiazgami. Skoro postanowiła, że jej wnuczka Abby w dniu osiemnastych urodzin poślubi Nigela, swojego przyjaciela z dzieciństwa, będzie do tego dążyć, nie bacząc na nic. Również na to, że Abby ledwie pamięta Nigela, a swoje uczucia zdaje się kierować w zupełnie inną stronę.
Bo Abby... Abby myśli o Blake'u. Dużo, zdecydowanie za dużo myśli o Blake'u. Chłopaku, którego nienawidzi jej brat i nie cierpi jej babcia. Wszystko wskazuje na to, że z wzajemnością. Do tego Blake jest cichym marzeniem Megan. A ona umie uprzykrzyć życie potencjalnym rywalkom.
Czy wbrew wszelkim przeciwnościom, które los stawia im na drodze, Abby i Blake odnajdą wspólne szczęście? Czy tych dwoje zaufa sobie pośród intryg i kłamstw? Czy rodzina dziewczyny będzie w stanie pokonać niechęć? Aby się tego dowiedzieć, trzeba sięgnąć po powieść Caroline Angel ? tak jak zrobiło to już ponad trzy i pół miliona czytelniczek i czytelników serwisu Wattpad.
Caroline Angel - to pseudonim literacki dziewczyny rodem z Namysłowa, studentki Politechniki Opolskiej i wolontariuszki w domu dziecka. Jak określa siebie sama autorka, jest osobą przyjacielską i rodzinną. Uwielbia pisać, czytać, uprawiać sport i gotować. W głowie ma mnóstwo pomysłów na nowe historie.
Abby po kilku latach wraca ze szkoły z internatem do swojego rodzinnego miasta. Zaczyna interesować się Blakem, który okazuje się wrogiem jej brata. Problemów przysparza jej również babcia, próbując ją zeswatać z jej kolegą z dzieciństwa.
Gdy sięgałam po tę książkę, to spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Opis sugerował mi raczej romans mafijny albo gdzie tłem będą wyższe sfery. A okazało się, że to historia miłości w liceum. I z początku fabuła nawet miała ręce i nogi, bo była tajemnica oraz tworząca się relacja między bohaterami. Co prawda więzi wszystkich postaci tworzyły się mega szybko, ale do tego się już trochę przyzwyczaiłam w tym gatunku. Problem w tym, że tak w połowie zaczęło robić się dziwnie. Wszystkie wydarzenia nijak się miały do życia zwyczajnych nastolatków. Nie mówiąc już o tym, że reakcja rodziców na niektóre wydarzenia również była mało realna. Sam wątek babci i jego finalne zakończenie było dla mnie mega żenujące. Za każdym razem kiedy pojawiała się ta intryga, chciałam go ominąć.
Sposób, w jaki została napisana ta książka, również mi się nie podobał. W wielu dialogach praktycznie każda z postaci wyzywał drugiego. Tak jak by dorośli ludzie nie umieli się kulturalnie wyrażać. A kiedy już była to miła rozmowa, to przeważały w niej podteksty seksualne, nawet z rodzicami. Wszystko to sprawiło, że w pewnym momencie podczas czytania głównie wywróciłam oczami.
Mam wrażenie, że gdyby autorka dała bohaterom tak 25-30 lat, to ta historia miałaby więcej sensu. I wydarzenia, w które wplątali się bohaterowie lub nawet to aranżowane małżeństwo przez babcie bohaterki miałoby więcej logiki. Jednak kiedy zamieszani są w to 17-18 latkowie, to bije po oczach brak realizmu. A oprócz tego występują tu mało wiarygodne dialogi. Nie polecam wam tej książki. Na rynku czytelniczym jest wiele lepszych pozycji z tego gatunku. Nie jestem też pewna, czy sięgnę po inne książki tej autorki. A nawet jeśli to dopiero za kilka lat, aby zobaczyć czy w jej sposobie przedstawiania historii się coś zmieniło. Tymczasem “Wróg mojego brata” otrzymuje ode mnie 2/10.
Nie mam bladego pojęcia, co sądzić o tej historii 😂🙈
Czytałam ją z uśmiechem na ustach, czasem pozytywnie, czasem z zażenowania. Kilka momentów było naprawdę dobrych, kilka uroczych, ale jak na realia... wypada dość mało 'realistycznie' (17-18 lat? I can't believe that😩) + wątek z babcią był dziiiiiiwny; nieco smutny, ale irytujący. Do tego relacja bohaterów to istna mieszanka, która tworzy się zbyt szybko... Tak samo jak ciągłe podteksty seksualne, rozmowy o seksie i wałkowanie tego samego tematu. Jakby... Naprawdę? I jeszcze ci rodzice🙉💑 Takich relacji to ja jeszcze nie widziałam.
Książka była moim zdaniem bardzo fajnie napisana. Bardzo podobał mi się charakter Abby. Nie poddała się aż do końca. Bardzo szybko umiała zgasić Nigela. Co do Blake na początku jakoś za nim nie przepadałam. Odtrącał mnie swoim zachowanie. Jednak tej dwójki nie da się nie pokochać. Ciągle coś się działo w tej książce. Intrygi. Sojusze. To jest zdecydowanie to co kocham w książkach.
Sama nie wiedziałam jak powinnam ocenić te pozycje. Chciałam ją nawet zostawić bez gwiazdek, ale jednak na jakieś zasługuje.
Gdy patrze na Wroga mojego brata mam w sobie tyle różnych uczuć. Była jest i będzie to jedna z moich ulubionych serii. Na wattpadzie czytałam wszystkie części po kilka razy.
Autorka stworzyła bohaterów z niesamowitym poczuciem humoru. Uwielbiam relacje jakie tworzy. Uwielbiam fakt z jaką łatwością porusza temat współżycia seksualnego. Uwielbiam te sprośne żarty Willa i jego syna.
Realcje miedzy bohaterami zawiązują się nieco zbyt szybko, ale nie uważam, żeby było to aż tak złe. Jednak przeszkadzały mi malo realistyczne reakcje rodziców na niektóre rzeczy. Autorka chciała przedstawić nam takich rodziców, którzy dalej są nastolatkami. Ale no... Jest takich dużych dorosłych trochę zbyt dużo.
Jednak obiektywnie rzecz biorąc jest tu kilka rzeczy, które nie pasuje. Miałam momentami zgrzyty w tej historii. Niektóre dialogi są zbyt dziecinne, a niektóre zbyt poważne. Momentami przeszkadzały mi zwroty, którymi zastąpione były przekleństwa.
Mam też wrażenie, że jest tu za dużo wydarzeń jak na 300 stronową książkę. Zastanawiałam się momentami jak dużo złego może spotkać jednego bohatera?
Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest dobra. Nie zmienia to faktu, że dalej ją uwielbiam. Dlatego też będę ją polecać z całego serducha.
Brak korekty/dialogi. Książka jest kopiuj, wklej przeniesiona z Wattpada na papier... Brak przepisania, bądź napisania od początku nowej, lepszej wersji było ogromnym błędem i niepotrzebnie zniszczyło potencjał tej książki. Masa seksistowskich komentarzy, idiotycznych nawiązań do seksu oraz niepotrzebnych przekleństw. Poza tym slut-shaming. Podczas czytania dialogów, można pomyśleć, że książkę pisała 12-letnia nastolatka, porównująca wszystko do seksu, przedstawiająca każdą dziewczynę jako obiekt zagrożenia dla protagonistki oraz po prostu nie posiadającą umiejętności manipulowania słowem. Bardzo dużo wciskania na siłę poezji np: "pochłania mnie ciemność i koi mój ból" w morzu najpospolitszych słów. Podsumowując, moja dawna ja, która czytała to opowiadanie w pierwowzorze, zawiodła się. Zdecydowanie wolałabym poczekać parę kolejnych miesięcy na przepisaną wersję, niż polecić tak napisaną książkę.
Abby to główna bohaterka tej historii, która właśnie wraca do rodzinnego domu z pobytu w żeńskiej szkole. Za namową babci, wysłali ją tam rodzice. W czasie podróży jest świadkiem wypadku motocyklisty i to ona, jako jedna z nielicznych osób,reaguje i stara się mu pomóc.
Kiedy dociera do domu, poznaje dziewczynę brata, której od samego początku nie darzy sympatią. Dowiaduje się również, że chłopak pokłócił się ze swym najlepszym przyjacielem. Jednak nikt nie chce jej powiedzieć o co. Z kolei babcia zaplanowała, że Abby poślubi chłopaka, z którym bawiła się w dzieciństwie.
Blake to były przyjaciel brata Abby, a obecnie największy wróg. Z wypadku motocyklowego zapamiętuje dziewczynę, która udzielała mu pomocy. Gdy w końcu wraca do szkoły zauważa ją i już wie, że ona nie jest mu obojętna. Jednak sprawy się komplikują, bo to siostra jego wroga. Tak więc Blake postanawia zrobić wszystko, by ją do siebie zniechęcić.
Byłam naprawdę ciekawa tej historii: nastolatkowie, ich problemy, miłości, zdrady... To nic w porównaniu z tym, że babcia (stuknięta babcia) zaaranżowała ślub dla swojej wnuczki i nie dociera do niej, że ani Abby nie chce tego ślubu, ani jej rodzice nie wyrażają na to zgody . Jedynie, kto jest chętny na ten ślub, to babcia i wybrany przez ową staruszkę młodzieniec z sąsiedztwa. Tu śmiało można napisać, że oboje – mówiąc kolokwialnie- mają nierówno pod sufitem.
Uwielbiam takie młodzieżowe historie. Czasami trochę drażniła mnie postać Blake’a, bo był bardzo pewny siebie, momentami nawet arogancki. Jednak potrafił walczyć o swoje i naprawdę się starał. Co do Abby, to bardzo mi się podobała jej postać. Mimo, że jest miłą i rozważną dziewczyną, to ma swoje zdanie i nie pozwoli skrzywdzić bliskich sobie osób.
Trochę zdenerwowało mnie to, w jaki sposób wszyscy zwracali się do babci. Rozumiem, że mówiąc kolokwialnie, miała coś nie tak z głową, ale jednak to starsza osoba i należy jej się trochę szacunku. Przecież im nikt nie kazał jeździć do niej na święta i utrzymywać z nią kontaktu.
Książkę czytało mi się w ekspresowym tempie. Już od samego początku wciągnęła mnie niczym tornado i skończyłam ją ciągu jednego dnia. Dosłownie ją pochłonęłam. Naprawdę, aż żal było mi kończyć tę pozycję. Może i była trochę przewidywalna, ale sposób w jaki autorka napisała tę historię, wszystko zrekompensowało. Jeśli tylko lubicie młodzieżowe opowieści, to jak najbardziej polecam.
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale na pewno nadrobię wszystkie jej książki 😍
Dzięki Shannon Foster jest to zabawna historia. Babcia wbrew wszystkim postanowiła, że jaj w wnuczka po swoich 18 urodzinach wyjdzie za mąż za Nigela. Chłopak jest tak ograniczony, że wierzy w słowa babci swojej przyszłej żony. Już nie może się tego doczekać. Co na to nasza biedna Abby? Myśli, że babcia sobie żartuje. Jednak nie znacie Shannon – zrobi dosłownie wszystko, żeby osiągnąć swój wyznaczony cel. Co na to wszystko mówią jej córka, zięć, wnuczek i mąż? Przekonajcie się sami. Gwarantuje wam ubaw po pachy. Czy można pokochać największego wroga swojego brata? Abby zakochana jest w Blake’u, którego nienawidzą jej brat i babka. Dlaczego? Co takiego się stało, że jej brat go nienawidzi? Czy taka miłość ma szansę przetrwać? Czy Blake dostrzeże Abby? Na swojej drodze do szczęścia spotka wiele przeciwności losu. Niesamowite intrygi i zwroty akcji. Będzie bardzo niebezpiecznie. Doskonała historia, romantyczna i bardzo młodzieżowa z doskonałą dawką humoru. Uwielbiam Shannon. Kobieta, która nie patrząc na innych zawsze stawia na swoim. Jak na tym wyjdzie? Poczytajcie. Dodam tylko, że nigdy nie chciałabym mieć takiej babci. Wy zapewne też nie. Powieść „Wróg mojego brata” jest lekka i przyjemna. Przez Shannon na długo zostanie w mojej pamięci. Idealna historia na zbliżającą się jesień. Ciepła herbatka, kocyk i powieść Caroline Angel to idealny przepis dla książkowego mola. Jeżeli chcecie się zrelaksować to sięgnijcie po powieść „Wróg mojego brata”. Idealna fabuła, cudne wątki, niesamowici bohaterowie sprawiają, że chce się czytać. Jestem zachwycona tą pozycją. Polecam.
Dostałam tę książkę na urodziny i byłam zachwycona. To pierwsza książka, jaką przeczytałam w swoim życiu nie licząc szkolnych lektur😉 Uwielbiam książki z motywem new adult i od razu wzięłam się za jej czytanie. Autorka opisała skomplikowaną miłość dwójki ludzi. Abby ratując chłopaka, nie wie, że jest to wróg jej brata. A dodatkowe spotkania w szkole przyprawiają o kolejne kłopoty, gdyż widać, że tę dwójkę ciągnie do siebie. Natomiast Blake od początku wie, że nie może zbliżyć się do siostry swojego wroga. Jednak zakazany owoc smakuje najlepiej. Wiele intryg, kłamstw i miłosnych zawirowań wplątuje w książkę już od pierwszych stron. A sama postać Shannon Foster przyprawia o instynkty mordercze, bo kto w XXI wieku aranżuje małżeństwo dwójki ludzi, którzy nie widzieli się od wielu lat, a dodatkowa niechęć do Blake’a, tylko poszerza listę tortur. Wróg mojego brata to książka, przy której czytelnik nie może się nudzić. Śmiech, łzy oraz tajemnice to, to co w niej znajdziesz. Mimo typowego nastoletniego romansu historia ta pokazuje, że nie można się poddawać i mimo przeciwności losu walczyć o własne szczęście.
Lubię pióro autorki ponieważ jest lekkie oraz przyjemne w odbiorze. Bardzo szybko się ją czyta co jest dla mnie ogromnym plusem bo nie mogłam się oderwać 🤯 bohaterzy są bardzo fajnie wykreowani jak również sytuacje i ich emocje. Narracja ze strony różnych bohaterów sprawiła, że nie chciałam aby się skończyła 🤤 Ogromnym plusem były dla mnie dialogi, które też zostały przedstawione w zabawny sposób. Zdecydowanie poprawiała mi ona humor!
Postać upartej babci bardzo mi się podobała. Nie potrafiłam się nie uśmiechnąć czytając co ona wyrabia ! Ci co czytali, wiedzą co mam na myśli 🤫 Relacje rodziców ze swoimi dziećmi wyglądają tak jak moja więc tym bardziej mogłam wczuć się w powieść. Jednak czuję niedosyt! Zdecydowanie polecam wszystkim „Wróg mojego brata”! Pełna zaskoczeń fabuła, zemsta w tle, romanse wśród bohaterów i wypowiedzi pełne śmiechu oraz sarkazmu. Wiem, że kiedyś do niej wrócę!😍
Postanowiłam przeczytać tę książkę, bo mam ostatnio niesamowity zastój, a pamiętam ją z wattpada i wtedy sprawiała mi wiele radości. Muszę przyznać, że niesamowicie się zawiodłam, postacie zostały zmienione na niekorzyść i dużo świetnych scen zostało wyciętych, na korzyść nowych, często niepotrzebnych. Są niesamowite błędy i dziury w fabule. Mam wrażenie, że wycięto sceny, które się komuś nie podobały, na ich miejsce dodano nowe, a potem nikt tego nie sprawdził. Daje dwie gwiazdki chyba tylko przez sentyment do niektórych bohaterów.
Myślę że moja opinia pokrywa się z opinią innych czytelników. Okropnie wyidealizowany świat, pełen ludzi czyhających tylko na śmierć swojego wroga. Mimo takiego idealnego przedstawienia świata, książka sprawiła mi dużą przyjemność, przez co moje uczucia są dość mieszane.
This book was definitely too fast paced for my taste. There was also a lot of moments when I felt cringe. The plot is actually good, but if the book had a few parts and was slow paced, it would be much better.
Poczatek książki jest według mnie okropny i niesamowicie zmieniony w stosunku do tego co było oryginalnie, dalsze rozdziały z kolei i historia jest cudna chociaż troszke szybko wszystko sie dzieje, humor Collinsów jak zwykle powala, mimo wszystko bardzo fajnie spędzony czas, na pewno do niej wrócę