Trzy kobiety. Dwanaście godzin. Któraś z nich musi odpowiedzieć za to, co zrobiła.
Magda prowadzi zwyczajne życie. Mieszka w przytulnym domu w Krakowie, pracuje w komunikacji miejskiej, wolne chwile spędza, jeżdżąc na ukochanym motorze. Pozorny spokój zakłóca jedno spotkanie, po którym Magda nie może dojść do siebie. A potem jeszcze jedno. I kolejne…
Gdy Magda spogląda w oczy kogoś, kogo miała nadzieję już nigdy nie zobaczyć, pozorny spokój znika. Zagłuszane koszmary i traumy uderzają ze zdwojoną siłą. Przerażona tym, co drzemie w głębi jej umysłu, Magda musi podjąć decyzję, od której zależeć będzie nie tylko jej życie.
Jarosław Czechowicz, pisarz i recenzent, powraca z porywającym i niepokojącym thrillerem psychologicznym. Żeby wstrząsnąć czytelnikiem, bierze na warsztat doświadczenia bolesne i boleśnie powszechne. Bo to wszystko wciąż dzieje się na nowo.
Jarosław Czechowicz - ur. 1978, absolwent filologii polskiej UJ oraz Podyplomowego Studium Dziennikarstwa i Komunikacji Medialnej UJ; niezależny recenzent; publikacje m.in. w "Portrecie", "artPAPIERZE", "sZAFie" oraz w portalach "Internetowe Imperium Książki", "biblioNETka", "G-Punkt", "Independent.pl".
Strona z recenzjami „Krytycznym okiem” to marka, której zaufały już takie polskie wydawnictwa jak Wydawnictwo Literackie, Karakter, Dobra Literatura, AMEA, JanKa, MUZA, Sine Qua Non, Lambook, Prószyński i S-ka czy Jirafa Roja; kilkunastu pozycjom wydanym w tych oficynach Jarosław Czechowicz patronuje medialnie.
Autor ponad ośmiuset omówień współczesnej prozy polskiej i światowej.
Jedna wilgotna piwnica i trzy uwięzione w niej kobiety, których pozornie nic nie łączy, a wszystko to w atmosferze niczym z filmowej „Piły”.
Z jednej strony, mamy tutaj thriller psychologiczny z krwi i kości, w którym dreszcze niepokoju przenikają plecy czytelnika. Z drugiej zaś strony, w „Gorszej” pojawia się wątek społeczny, bardzo uniwersalny i bliski wielu z nas, a ten budzi współczucie i zmusza do przemyśleń. Z czasem dochodzimy do wniosku nawet, że każdy mógłby znaleźć się na miejscu bohaterek i nie ma w tym ani krztyny przesady. Chcielibyśmy potępiać, chcielibyśmy rzucić tym przysłowiowym kamieniem, ale czy sami nie nosimy rys, blizn, nie skrywamy urazów, które chociaż miały zagoić się i wyblaknąć, to wciąż – nawet po tych wszystkich latach i doświadczeniach dorosłości – płoną w nas żywym ogniem?
W „Gorszej” Jarek Czechowicz unika uproszczonych odpowiedzi, ukazując jak złożone bywa samo życie. Zwinnie manewruje między tu i teraz a przeszłością bohaterów, ukazując ich najsłabsze momenty, chwile największego upokorzenia i największego możliwego nieszczęścia. Całości dopełniają naturalistyczne opisy cierpienia i cielesnej niewygody, które pozwalają jeszcze lepiej zanurzyć się w tę piwniczną ciemność.
I tyle o „Gorszej” wystarczy, bo to jedna z tych powieści, które opierają się na pewnym koncepcie i poruszają kwestie, które raz naruszone mogą niepotrzebnie zepsuć czytelnikom frajdę z lektury. A ta frajda przy lekturze powieści Jarka Czechowicza jest gwarantowana.
Trzy kobiety i dwanaście godzin. Tyle mają, żeby przypomnieć sobie co zrobiły i odpowiedzieć za to.
Brzmiało dobrze, ale jednak nie pykło. A szkoda! Temat ważny, temat na czasie, a w moim odczuciu został zmarnowany.
Uwaga! Spoilery! Nie czytaj dalej, jeśli nie chcesz znać treści!
Minusów ta książka ma wiele:
1. Nie każdy mężczyzna jest się w stanie wcielić w postać kobiecą i tutaj właśnie mamy na to przykład. Niedociągnięć mnóstwo, co niestety psuło radość z czytania. 2. Postać głównej bohaterki. Ja nie wiem co tu się stało. Od dziewczyny gnębionej w szkole przeskakujemy od razu do dorosłej osoby, która jest mocno zaburzona. Co się wydarzyło, że to aż tak eskalowało? Brakowało mi tej informacji bardzo. Bez niej mam wrażenie totalnego odrealnienia tej historii, bo jak od szkolnych przeżyć można dojść do chęci porwania i zrobienia krzywdy, jeśli po drodze nic się nie wydarzyło? Chyba że bohaterka przez wszystkie lata żyła tylko tym, ale nic o tym nie wiemy. Nie rozumiem. 3. Zbiegi okoliczności. Tak naciągane, że głowa boli. Magda jest kierowcą autobusu i w ciągu kilku dni, na jednej trasie spotyka wszystkie trzy kobiety, które gnębiły ją w szkole. Dziewczyna dwa razy zmieniała szkołę i w każdej spotykała nowego oprawcę. Dla mnie to trochę za dużo. 4. Determinacja i desperacja bohaterki. Przespać się z kimś, od kogo ją odrzuca tylko po to, żeby móc zobaczyć te trzy kobiety raz jeszcze, to już jakby przegięcie. Powtarzam - zaburzenie. 5. Opisy. Nawet nie wiem co powiedzieć. Ja naprawdę nie chcę wiedzieć kto wsiada do autobusu, kto wysiada, jaki przystanek się mija itp. Było tego mnóstwo, nudno i bez sensu. 6. Postać Ewy. Jakaś plaga zaburzeń. Dorosła kobieta z chęcią zemsty na koleżance z klasy, bo tamta „zabiła” jej ojca. Ojciec został wezwany do szkoły przez tamtą i po drodze miał wypadek, zginął. Naprawdę dorosła osoba nie rozumie tego, co się stało?
Powiem tak, thrillera w tym nie było za grosz. Ja się umęczyłam, bo zbiegów okoliczności i zaburzonych osób jak na jedną książkę było trochę za dużo, żeby to było wiarygodne.
Szkoda, że tak wyszło. Autorem jest nauczyciel, zna problem przemocy w szkole, wie, że jest ważny, a wyszło trochę niepoważnie.
A może po porostu to nie książka dla mnie. Przeczytajcie i oceńcie sami.
This entire review has been hidden because of spoilers.
„Przemoc tkwi w głowach ludzi, a nie w zaciśniętych pięściach” Magda wiedzie spokojne życie. Jest kierowczynią autobusu miejskiego w Krakowie. Z pozoru wydaje się, że jej życie jest ułożone i spokojne. Jednak kiedy na swojej drodze spotyka osobę z z dawnych czasów, nie spodziewa się kolejnych zdarzeń. Okazuje się, że los nie jest dla niej łaskawy i jej przeszłość wraca, wywracając jej życie do góry nogami. To jedna z tych książek, które ciężko ocenić. Tematyka poruszona w tej książce jest tragiczna. Z wykształcenia jestem nauczycielem. Co prawda aktualnie pracuję z dziećmi do 3 lat, ale ich krzywda zawsze jest dla mnie bardzo emocjonalna. Nic mnie tak nie porusza, jak przemoc wobec dzieci. Nieważne czy z ręki dorosłych, czy innych dzieci. Ten temat jest mi szczególnie bliski, właśnie ze względu na rodzaj pracy, jaką wykonuję. Kiedy więc usiadłam do tej książki, nie spodziewałam się takiego emocjonalnego rollercoastera. Emocje, których dostarczyła mi ta książka, wciąż we mnie buzują. Do recenzji usiadłam po wielu przemyśleniach na jej temat. A wciąż nie wiem co właściwie o niej sądzić i napisać. Głównym problemem, jaki mam z tą książką jest nierównomierna akcja. Tzn. są momenty, w których aż kipi od emocji, są nabuzowane, ciężkie, pełne napięcia, a zaraz potem pojawiają się opisy tras autobusu miejskiego i całe napięcie szlag trafia. Gdyby tych opisów było mniej, książka miałaby lepszy odbiór. Początek książki jest świetny, na końcu pojawia się małe zaskoczenie. Jednak w niektórych momentach coś zgrzytało. Gdyby akcja cały czas toczyła się tak jak na początku, to byłaby to niesamowita książka, która porusza, tak trudny i ważny temat. Niestety czegoś w niej zabrakło. Jednak nie mogę pogratulować autorowi lekkości pióra, bo wszystko czytało się świetnie. Piękne zdania i wyśmienity styl sprawiają, że zdecydowanie sięgnę po inne książki autora. Kolejne brawa należą się za pokazanie przemocy zarówno ze strony ofiary, jak i sprawcy oraz za świetne podejście do tematu i pokazanie prawdy o tym trudnym temacie.
Magda to niczym niewyróżniająca się kobieta, która zajmuje się prowadzeniem autobusów w krakowskim MPK. Mieszka w pięknym domu po rodzicach, do pracy jeździ swoim ukochanym chooperem. Na pierwszy rzut oka nie widać, by cokolwiek było z nią nie tak, a jednak. Kobieta skrywa w sobie tajemnice sprzed lat, nie może dojść do siebie po traumatycznych wydarzeniach z czasów szkolnych. Przypadkowe spotkania z oprawczyniami sprzed lat sprawiają, że Magda traci grunt pod nogami i spokój, o który wiele lat walczyła.
“Gorsza” to ciekawie skonstruowana powieść, która prowadzona jest dwutorowo. Pierwszy z nich należy do głównej bohaterki Magdy, drugi zaś do trzech porwanych kobiet, które muszą ze sobą współpracować, by w ciągu dwunastu godzin dojść do tego, dlaczego zostały zamknięte i co oznaczają przedmioty przy nich pozostawione. Te dwa sposoby prowadzenia powieści sprawiają, że czyta się z zapartym tchem, nie można się oderwać i jest sie niezmiernie ciekawym dalszych wydarzeń. W głębi książki mamy także do czynienia z pamiętnikiem, który pisała Magda oraz pamiętnikiem jednej z oprawczyń, który rzuca nieco inne światło na bohaterkę.
Czytając “Gorszą” odniosłam wrażenie, że całość została naprawdę skrupulatnie przygotowana, przemyślana. Nie gubiłam się, była ciekawa fabuła, tempo zaś było zróżnicowane, gdyż spore emocje przeplatane były czasem dość leniwymi opisami życia Magdy. Lektura “Gorszej” to ogrom smutku, bezradności jaki wylewa się spomiędzy kartek, to przedstawienie dwóch obozów - ofiary i oprawczyń, których motywy zostały wyjaśnione. Jarosław Czechowicz doskonale pokazał, jaki wpływ na ludzi może mieć szkolne zachowanie, szkolne okrucieństwo, które z niektórych wręcz się wylewa. Autor pokazał także bierność nauczycieli oraz trudy bycia dzieckiem z domu dziecka. Nie jest to łatwa lektura, gdyż autor skupił się na względach psychologicznych, ponadto zakończenie.. cóż, z pewnością nie spodziewałam się czegoś takiego, czegoś tak smutnego. Polecam, gdyż ta książka jest naprawdę ważną lekturą!
„Gorsza” Jarosława Czechowicza to książka, która nie za bardzo przypadła mi do gustu jeśli chodzi o fabułę, za to pod kątem portretu psychologicznego postaci i płynącego z niej morału zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Ale po kolei.
Akcję śledzimy na dwóch płaszczyznach. Część rozdziałów skupia się na osobie Magdy, a część na trzech zamkniętych w piwnicy kobietach, które mają dwanaście godzin na domyślenie się, dlaczego znalazły się w takim położeniu. Przyznam szczerze, że bardzo szybko domyśliłam się, o co w tym wszystkim chodzi, kto odpowiada za los kobiet i co takiego zrobiły one w przeszłości. Zabrakło mi elementu zaskoczenia, jakiegoś plot twistu, który powaliłby mnie na kolana. Chociaż pomysł na fabułę jest bardzo dobry, to coś mi nie zagrało i w sumie poznawałam ją bez emocji, bez ciekawości co będzie dalej i bez zaangażowania w losy bohaterek.
Doceniam za to przesłanie, które autor chciał przekazać czytelnikowi. Po przeczytaniu opisu kompletnie się nie spodziewałam, że właśnie takie wątki będą poruszone w „Gorszej”! Mówię o tym enigmatycznie, ale jeśli zdradzę wam, o co dokładnie chodzi, od razu będziecie znać motyw porywacza i fabuła stanie się jeszcze bardziej przewidywalna…
Tak jak wspomniałam, bohaterowie – głównie bohaterki – zostali wykreowani bardzo dobrze. Rozumiałam motywy ich zachowań, potrafiłam się z nimi utożsamić i byłam w stanie zrozumieć, jak z powodu pewnych wydarzeń mogła ucierpieć ich psychika. Podobał mi się motyw winy i kary, a także sprawcy i ofiary – oraz tego, jak cienka może być granica między nimi.
„Gorsza” to książka, która kilka razy mnie zaskoczyła, jednak po thrillerach oczekuję czegoś więcej. Kilka scen zapadło mi w pamięć, ale podejrzewam, że za jakiś czas totalnie zapomnę o tej książce. Polecam ją tym, którzy lubią analizować zachowania bohaterów i którym nie zależy na nieprzewidywalnej fabule i wartkiej akcji. W skrócie: jako thriller wypada średnio, ale jako powieść psychologiczna radzi sobie całkiem nieźle.
Na początek muszę napisać, że to moje pierwsze spotkanie z literaturą Jarosława Czechowicza, ale umówmy się – widzę „thriller psychologiczny” i sięgam po książkę.
Magda to z pozoru zwykła kobieta żyjąca zwyczajnym życiem. Pozornie przypadkowe spotkania burzą jej spokój i sprawiają, że jej trauma powraca. Przeszłość wróciła? Nie. Przeszłość nigdy nie odeszła.
Od książek z tego gatunku jako czytelnik wymagam trzech rzeczy: płynnej akcji, ciekawej fabuły i dużych emocji. „Gorsza” spełniła je wszystkie. Od pierwszych stron sam zamysł fabuły bardzo mi się podobał, chociaż myślałam, że niczym nie zaskoczy. Miałam wrażenie, że wszystkie karty zostały odkryte, że już na początku przewidziałam co się wydarzy i nie będzie żadnego „bum” na zakończenie. Pomyliłam się połowicznie, bo chociaż pojawił się zaskakujący zwrot akcji to jednak nie zrobił na mnie wrażenia większego niż wszystkie opisane wydarzenia. A dzieje się naprawdę dużo. Niestety, mam wrażenie, że na końcu akcja zwalnia i wszystkie emocje opadają, chociaż myślę, że część czytelników była zaskoczona. W tej książce mamy trzy plany czasowe. Można powiedzieć, że to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dla mnie najciekawszymi były pamiętniki sprzed lat, które pozwoliły nam poznać motywację działań postaci. Jako studentka specjalności nauczycielskiej jestem zachwycona tym, że autor (notabene nauczyciel) porusza tematykę przemocy w szkole i traumy w dorosłym życiu. Psychika bohaterek opisana tak dokładnie pokazuje, że prześladowana (i prześladująca) osoba doświadcza emocji, które kształtują jej charakter i pozostają z nią na zawsze. Ta książka wzbudziła we mnie wiele emocji i refleksji. Jest mocna, robi wrażenie i to jej największa zaleta, oczywiście poza tym, że porusza ważny i ciągle aktualny problem. „Gorsza” wpisała się na listę moich ulubieńców 2021 roku. Cieszę się, że są polscy autorzy, którzy piszą takie dobre thrillery psychologiczne.
Magda to rozwódka po czterdziestce. Prowadzi ustabilizowane życie, które upływa jej na pracy w komunikacji miejskiej i jeździe na motocyklu. Jej spokój zakłóca przypadkowe spotkanie, które wywraca życie kobiety do góry nogami. Koszmary i traumy z przeszłości wracają do kobiety i nie dają o sobie zapomnieć.
"Gorsza" Jarosława Czechowicza to było moje pierwsze spotkania z twórczością Autora i wiem, że na pewno nie ostatnie. Fabuła książki skupia się na powszechnym i niezwykle trudnym temacie, jakim jest przemoc wśród dzieci. A te, nie ma co ukrywać, potrafią być okrutne. Akcja rozgrywa się w Krakowie, gdzie na dwóch płaszczyznach czasowych możemy obserwować jak wydarzenia z przeszłości doprowadziły trzy obce sobie kobiety do miejsca, w którym będą musiały stawić jej czoła. Muszę przyznać, że Pan Czechowicz bardzo dobrze oddaje portrety psychologiczne kreowanych przez siebie postaci. Łatwo się z nimi utożsamić i zrozumieć motywy ich zachowań. Szczególnie ciężko czytało mi się pamiętnik pisany przez prześladowaną w szkole dziewczynkę. Te rozdziały były naprawdę przerażające i bardzo poruszające. Autor jest nauczycielem, problem przemocy w szkole miał więc okazję poznać jak mało kto. W "Gorszej" mówi o tym, jak dzieciństwo pełne upokorzeń, może wpłynąć na całe dorosłe życie. Myślę, że to bardzo ważny i mocny głos, a tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic. Na mnie zrobiła duże wrażenie. Nie znajdziecie w niej spektakularnych zwrotów akcji, sprawcę poznacie już na samym początku. Jednak to nie zagadka jest tutaj najważniejsza, lecz poruszany przez Autora temat. "Gorsza" zmusza do refleksji, porusza i wzbudza w czytelniku ogrom emocji. Polecam!
Magda, rozwódka i właścicielka skromnego domku na obrzeżach Krakowa, na co dzień zajmuje się prowadzeniem autobusów miejskich. Jej najlepszym przyjacielem jest Gruby, z którym łączy ją nietypowa więź. Więź, która zrodziła się podczas wspólnego doświadczania szykan ze strony rówieśników. Gdy kobieta spotyka w autobusie dawną dręczycielkę, wspomnienia wracają ze zdwojoną siłą, a jedno zdanie, które wymyka się z jej ust, sprawia, że Magda podejmuje decyzję, która zmienia wszystko…
Gdybym miała opisać tę książkę jednym zdaniem, to powiedziałabym, że Jarosław Czechowicz próbuje w niej pokazać czytelnikowi, że świat nie jest biało-czarny, lecz składa się z wielkiej ilości wszelakich odcieni szarości. Ponadto, pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest to thriller psychologiczny z najlepiej rozwiniętą warstwą psychologiczną, jaki do tej pory czytałam. Niestety, muszę też przyznać, że przez to ucierpiała część ,,thrillerowa”, bo nie poczułam ani grama napięcia podczas lektury. Niemniej, opisywane sytuacje nie raz, nie dwa mnie poruszyły, bo też tematyka – prześladowanie w szkole – budzi wiele emocji. Rozwiązanie opisanej sprawy pojawia się dość szybko, ale chyba właśnie taki był zamiar autora – aby pochylić się nad problemem w pełni, z małym zaskoczeniem pod koniec… Czy warto sięgnąć po tę książkę? Myślę, że tak, jeżeli nie nastawiacie się na lekturę mrożącą krew w żyłach. Wartość merytoryczna obroni się sama.
Czy zastanawialiście się nad tym, że przemoc, którą człowiek doświadczył w szkole może wpłynąć na dorosłe życie? Niestety wpływa i to bardzo.
“Gorsza” @jaroslaw_czechowicz_autor porusza ten temat. Książka opowiada o Magdzie, która z pozoru prowadzi normalne życie. Jest po rozwodzie, pracuje w MPK w Krakowie, jeździ na motorze. Podczas kursu autobusowego zauważa jedną osobę ze szkoły, która przywołuje złe wspomnienia. A później pojawiają się koleje spotkania. Jak wpłyną złe wspomnienia na Magdę? Czy uda się jej odciąć od przeszłości?
Kolejny polski thriller, który mnie zachwycił. Książka wciąga i trzyma w napięciu od samego początku. Do tego rozdziały zakończone są tak, żeby wzbudzać w nas ciekawość. A dzieje się tak ponieważ książka opowiada historie z trzech perspektyw: z teraźniejszości i przeszłości Magdy oraz z teraźniejszości uwięzionych kobiet. Nie ma tutaj zbędnych opisów, które ciągną się w nieskończoność. Co moim zdaniem jest dużym plusem, bo książka jest świetna a ma około 300 stron.
Oprócz dobrego thrillera książka porusza ważny temat jakim jest przemoc, zwłaszcza ta szkolna. Bo nie jest tak, że zapomina się o niej w dorosłym życiu. Dzięki bliskim osobom, można o niech chwilowo nie myśleć, ale na zawsze zostaje w człowieku. I mimo, że nie wszystkie ofiary tej przemocy działają tak drastycznie jak główna bohaterka, to zawsze wpłynie na dorosłe życie. Autor oprócz przedstawienia co czuje ofiara, pokazuje czym kierowały się oprawczynie.
Jeśli macie ochotę na dobry thriller psychologiczny to czytajcie “Gorszą”
Jarosław Czechowicz stworzył coś niesamowitego. „Gorsza” to pięknie przedstawiona historia osób gnębionych w szkole przez ich rówieśników. Mówi się, że karma wraca. Tutaj powróciła po wielu latach. Jednak czy zemsta bywa słodka? Jak jest w tym przypadku? Poczytajcie. Główna bohaterka w swojej młodości była gnębiona przez swoje koleżanki z klasy. Ta trauma za nią chodzi. Nie potrafi normalnie żyć. Ma plan jak upokorzyć swoje ex koleżanki. Czy uda jej się wcielić w życie plan zemsty? Na pomoc przychodzi jej przyjaciel, który też został upokorzony. Też marzy o zemście. Czy tej parce uda się realizacja planu? Losy bywa przewrotny. Pamiętajcie nie zawsze bywa tak jak to widzimy. Agresywne dzieci wyładowują się na słabszych. Pytanie, dlaczego są agresywne? Co spowodowało tą agresję? Pięknie przedstawia to autor. Jak to rozegrał? Zachęcam do przeczytania „Gorsza”. Jeżeli byłeś/byłaś w szkole gnębiony/gnębiona to łatwo wejdziesz w skórę głównej bohaterki i poczujesz jej ból, strach, upokorzenie i chęć zemsty. Zakończenie bomba. Tego to się nie spodziewałam. Powieść wciąga od pierwszej strony i po jej przeczytaniu nie chce wyjść z głowy. Za zwroty akcji, ekstramalne zakończenie, niesamowitą akcję i fabułę oraz bohaterkę pełną problemów daję 10/10. Coś niesamowitego. Musicie koniecznie przeczytać. Polecam.
"Wszyscy rodzice kochają dzieci. Ale najlepiej, żeby dzieci były dokładnie takie, jak oni sobie wyobrażają. Wtedy mogą kochać na całego. Kochają nas za swoje mniej lub bardziej chore wyobrażenia."
"Gorsza" to studium psychologiczne, w którym autor pokazuje przemoc z dwóch różnych perspektyw. W niezwykle brutalny sposób przedstawia czytelnikowi problemy rodzinne takie jak alkoholizm, niewystarczające finanse, brak zainteresowania dziećmi, zbyt wygórowane ambicje rodziców, w następstwie których relacje dzieci z rówieśnikami są zaburzone. Trauma z którą mają do czynienia w domu przekłada się na ich bunt i agresję, kształtując ich złe oblicze. Można by pomyśleć, iż stres wynikający z napastowania psychicznego (bądź też fizycznego) w wieku szkolnym kończy się w momencie, gdy tylko opuszczamy mury szkolne. Niestety, dla wielu z tych osób trauma jest na tyle ogromna, że naznacza piętno na ich osobowości, pozostawiając ich skrzywdzonymi do końca życia.
"Gorsza" obnaża najbardziej plugawe zakamarki człowieczeństwa. Zaczyna się bardzo duszno, ohydnie wręcz, stylistyką kojarzącą się ze słynnym horrorem "Piła". Stęchły zapach niewielkiej piwnicy w której uwięziono kobiety, bród i mocz duszący ich na wskroś...
Musiałam przetrawić tę książkę. Mimo, iż te trzysta stron czytałam około tygodnia, finalnie wypada u mnie na plus. Mamy dłużyzny w postaci opisów pracy kierowcy autobusów linii podmiejskich, zakończenie z deka dziwne. Jakkolwiek temat przemocy okazał się dla mnie na tyle ważny, ukazujący szerszą perspektywę, że oceniam ją dość wysoko.
„Pamięć to potworna sprawa. (…) Pożera i niszczy. Chciałabym cofnąć czas, wytrzeć wszystkie paskudne sprawy. Źle się czuję z moim czasem przeszłym. Wiem, że nie można zmienić przeszłości, ale dużo zależy od nas samych. Co chcemy z tą przeszłością zrobić. Wykorzystać jako bagaż jakiegoś doświadczenia czy nosić ze sobą jak traumę.”
Magda nie miała łatwego dzieciństwa. Szykanowanie, zastraszanie, poniżanie wyryło w niej ślady, które towarzyszą jej na każdym kroku dorosłego już życia. Niepokój i poczucie niesprawiedliwości dominują w jej odczuciach. Nie sposób zapomnieć i nie sposób wybaczyć oprawczyniom doznanych krzywd, które tak dotkliwie wpływają na życie Magdy. Kobieta ma stabilną pracę, którą lubi, wiedzie normalne, poukładane życie. Jednak nie potrafi budować relacji. Nie jest w stanie nawiązać przyjaźni z kobietą, nie umie zaufać nikomu. Jedynym jej przyjacielem jest Gruby, którego przeszłość też nie oszczędzała. Magda kontaktuje się z Grubym, a tymczasem w piwnicy pewnego domu do ścian przywiązane łańcuchami siedzą trzy kobiety…
GORSZA to thriller psychologiczny, który rzeczywiście trzyma w napięciu i gdy już myślisz, że wszystko wiesz, okazuje się, że wcale nie, lub nie do końca wszystko przewidujesz. Życie bywa okrutne. Nieprzepracowane traumy z młodości odciskają piętno na resztę życia dorosłego człowieka. Nie każdy jest w stanie poradzić sobie sam, często brakuje pomocy profesjonalnej, często brakuje zwykłego wsparcia ze strony najbliższych. Nie wszystko jesteśmy w stanie zobaczyć i wychwycić. Ani nauczyciele, ani rodzice, ani przyjaciele. Ile sekretów skrywa każdy z nas? Ile przykrych doświadczeń chowamy głęboko w sobie? O ilu mówimy głośno, a o ilu milczymy by krzyczeć w samotności lub płakać bezgłośnie w poduszkę? Ile bolesnych momentów z przeszłości przywołują codzienne czynności czy sceny z filmów lub zwykłe słowa, gesty, zapachy? GORSZA podejmuje tematy trudne i bardzo istotne w wychowywaniu i sprawowaniu opieki nad dziećmi i nastolatkami. Nie pozwólmy by ktokolwiek kiedykolwiek gdziekolwiek poczuł się GORSZY. Nie pozostawajmy obojętni, reagujmy i dbajmy o poczucie bezpieczeństwa swoje, najbliższych i nieznajomych.
Byłam zachwycona tą książką. Chociaż historia wydaje się prosta, schematyczna - dziewczyna gnębiona przez lata postanawia sama wymierzyć sprawiedliwość - to jej wykonanie przez autora jest naprawdę bardzo ciekawe. Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że notka od wydawcy zupełnie nie zdradza fabuły. Doznajemy lekkiego zdziwienia o czym tak naprawdę będzie ta książka i to było świetne. Potem długo czytelnik zastanawia się, czy prawda jest tak oczywista jak się wydaje, co kto ukrywa? Czy wszystko jest dziełem przypadku? Po drodze rodzi się wiele pytań. Podczas lektury doznałam bardzo wielu uczuć - niepokoju, złości, smutku, radości, rozczarowania, współczucia. To wszystko miesza się, autor świetnie pokazuje jak różne zachowania ludzkie są motywowane przez różne sytuacje. I że życie nie jest tylko czarne albo białe. Zakończenie było takim trochę oddechem, nie było tak mocne jak całość. Bardzo polecam, bo czyta się jednym tchem.
Rozumiem co chciał przekazać Pan Jarosław przez tę książkę i bardzo dobrze mu się to udało. Nie porywa mnie jedynie sam sama fabuła, choć jestem aktualnie między młotem a kowadłem, bo przecież dobrze mi się ją czytało. Nie wiem dlaczego, więc uważam mimo to, że nie była (przynajmniej dla mnie) wybitna jakoś niesamowicie. Porusza natomiast bardzo ważne tematy zdrowia psychicznego i dręczenia w szkole oraz tego jak odbija się na nas (często nieświadomie) nasza sytuacja w domu, a bohaterki są bardzo dobrze zbudowane i każda z nich ma wyraźnie zarysowany swój charakter. Czy więc polecam? No polecam, choć od połowy mniej więcej wszyscy wiemy co się dalej wydarzy. Zaznaczyć jednak należy, że nie o to w tej książce przecież chodzi.
"Dorośli, jeśli stosują wobec siebie przemoc, są po prostu psychicznie posrani. Dzieciaki robią to dlatego, że im wolno, bo nikt się nie zatroszczył, żeby im wytłumaczyć, co jest złem. Czego robić nie należy".
Książka nie jest do końca napisana dobrze - mowie tutaj o fabule. Mimo iż jest bardzo spujna to spotkanie przez główną bohaterkę swoich oprawczyni sprzed lat nie jest napisane dobrze - bo bądźmy szczerzy takie coś jest nierealne. Prawdopodobieństwo zobaczenia takiej osoby bo tylu latach w autobusie w dodatku w wielkim mieście jest nierealne. Książka sama w sobie jest dobra i wciągająca w dodatku jest w stanie się sama obronić. Mimo wszystko trzy gwiazdki bo sam koniec książki mnie trochę zawiódł.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Gorsza to bardzo dobry thriller psychologiczny, w którym krew nie leje się strumieniami, a ciarki nie przechodzą po plecach. Jest to książka, w której poznajemy doskonale zbudowany profil psychologiczny osoby nękanej oraz jej szkolnych oprawców, a autor skupił się na bohaterach i ich wewnętrzych przeżyciach, zamiast na trupach. Polacam przeczytać ❤️
Poruszająca opowieść o tym co prawdziwe. Historia gnębienia i czystej nienawiści - bez powodu. Po prostu, bo ktoś jest i oddycha. Zatrważające jest to w jaki sposób ból i przeszłość mogłą wpłynąć na człowieka - do jakich decyzji dana osoba jest 'zmuszona' podjąć przechodząc przez takie piekło przez jakie przeszła nasza główna bohaterka.
Z bólem serca muszę przez zakończenie dać 2/5. Choć napisana w sposób trzymający w napięciu to końcówka jest dla mnie nieporozumieniem. Jaki ma płynąć z tego morał? Bo rozumiem, że autor próbuję na końcu nam jakoś wmówić, że gnębienie Magdy miało jakiś głębszy powód? Brakuje mi tu jakiejkolwiek sprawiedliwości i sensu.
Trzy kobiety budzą się w piwnicy – przykute do ściany, bez wyjaśnienia, bez jedzenia, bez sensu. Tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Okazuje się jednak, że w środku na stole umieszczono trzy przedmioty i pozostawiono list, sugerujący, że coś kobiety łączy. Stopniowo okazuje się, że wszystkie trzy dręczyły w szkole inną dziewczynę, która, jak dorosła osoba, wciąż cierpi z powodu tych działań.