Twórca Gawęd o wilkach i innych zwierzętach powraca!
Marcin Kostrzyński kiedyś był myśliwym. Po wielu latach polowań zamienił strzelbę na kamerę i aparat fotograficzny. Zyskał sympatię milionów Polaków, gdy udało mu się wyrwać z rąk myśliwych rannego w wypadku wilka i uratować mu życie. Jego Gawędy o wilkach i innych zwierzętach okazały się bestsellerem, zdobyły czytelników w każdym wieku, którzy zapragnęli kolejnych cudownych opowieści o zwierzętach Marcina z lasu - przyrodnika, leśnika, obrońcy i niekwestionowanego miłośnika natury.
Przyrodyjki to wyjątkowe i ekscytujące opowiastki o zwierzętach (dla dzieci i dorosłych) inspirowane obserwacjami kochanego przez widzów i czytelników Marcina z lasu.
Widzieliście kiedyś biało-czarne dziki? Zastanawialiście się, jak leniwe są leniwce w Ameryce Południowej? Wyruszyliście w podróż śladami chomika? Obserwowaliście foki nad Bałtykiem? Spotkaliście w lesie niedźwiedzia?
Pozwólcie zabrać się w podróż - od Bieszczad po Bałtyk, od Ameryki Południowej po północną Finlandię. Przeżyjcie niesamowite spotkania ze zwierzętami: od tych najmniejszych po całkiem duże, wszystkie zaklęte... w przyrodyjkach.
Sama przyjemność! Przyrodyjki czytała mi Krystyna Czubówna więc wszelkie opisy widziałam oczami wyobraźni. Wszystko było tak żywe jakbym oglądała zwierzęta na ekranie. Wspaniałe!
Jestem przerażona... Polecam każdemu. Uwrażliwia na piękno natury i uświadamia o ludzkiej okrutności. Napisana ciekawie i przystępnie. Czyta się tak jakby autor siedzial koło nas i opowiadał o swoich przygodach. Potrafi być zabawna, a kiedy potrzeba jest bardzo poważna. Wzbudziła we mnie cały wachlarz emocji ❤️
Trzeba być uważnym, cichym i cierpliwym. Ubrać się ciepło, poruszać ostrożnie i mieć w pogotowiu kamerę lub aparat. Dzisiaj spotkamy się z niedźwiedziem czy zajrzymy do kukułki? Jesteście gotowi na spacer do lasu? Bo pan Marcin czeka!
"Przyrodyjki" są pięknie wydaną książką idealną dla miłośników przyrody w każdym wieku. Każdą stronę ozdabiają graficzne sylwetki zwierząt, jest przejrzyście i kolorowo, można nacieszyć oczy i jednocześnie dowiedzieć się czegoś wartościowego. Autor nie zwraca się typowo do dzieci ani nie porusza żadnych kontrowersyjnych czy trudnych "dorosłych" tematów, dlatego naprawdę wszyscy zainteresowani środowiskiem mogą sięgnąć po tę książkę.
"Gdy drogą jechał samochód, którego nie słyszałem, [dziki] głośnym fuknięciem ostrzegały mnie i czekały, bym ruszył wraz z nimi do ucieczki".
Każdy rozdział to opowiadanie o innym rodzaju napotkanego zwierzęcia. Można je spokojnie czytać na wyrywki, bo nie są ze sobą związane, to osobne wspomnienia z różnych lat i miejsc. Spotkamy się między innymi z dzikami, żubrami i lisami, ale również odwiedzimy egzotyczne kraje i poznamy leniwce. Historyjki są bogate w dobrej jakości zdjęcia, dzięki czemu łatwiej nam wyobrazić sobie owe spotkania.
"[Foki] Zaczęły pływać, zataczając spore kręgi, raz jedna, raz druga wynurzały się z wody. Wyglądało to jak zabawa w berka".
Autor barwnie opisuje swoje przygody na łonie natury, sprawia wrażenie sympatycznego człowieka pasjonującego się tym, co robi, dlatego tak dobrze się go słucha. Są tu też różne jego przemyślenia i rodzinne wspominki. Czytelnik instynktownie mu ufa, obserwuje i uczy się, jak odpowiednio postępować w obliczu dzikich zwierząt. Nie brak niestety przykrych wspomnień ze spotkań z myśliwymi albo ze śledzenia działań niekompetentnych polityków. Dopiero patrząc na las oczami ekologa możemy sobie uzmysłowić, jak wiele złego przynoszą niektóre zachowania ludzi.
Polecam "Przyrodyjki", bo wzruszają i dają do myślenia. Wydaje mi się, że każdy chociaż od czasu do czasu powinien poczytać takie historie, żeby przypomnieć sobie, że człowiek nie jest na świecie najważniejszy.
“Jestem przekonany, że zwierzęta niczym się od nas nie różnią. Jeśli my mamy duszę, one też ją mają, a jeśli są jej pozbawione, tym pewniej my jej nie posiadamy”
Zastanawiam się na ile fakt, że z taką przyjemnością przesłuchałem audiobooka wynika z tego, że to kolejna piękna opowieść o naszych braciach mniejszych, a na ile, że czytała ją pani Czubówna. Jej głos przypomina mi niedzielne rodzinne oglądanie zwierzaków w telewizorni. Słuchając poczułem się znowu jak bym miał kilka lat :)
Jest tylko jedna rzecz w tej książce, która nie jest oczywista, to przekonanie, że rolnicy nie rozumieją zwierząt. Mój dziadek i tato doskonale znali każdą swoją krowę i każdą maciorę, każda miała imię i każda miała swoje fanaberie, które zostały uwiecznione w przekazywanych rodzinnych historiach.
This entire review has been hidden because of spoilers.
3/5. Polecam w formie audiobooka, miło posłuchać historii czytanych głosem Krystyny Czubowny. Generalnie, książka do przesłuchania pod kocem z herbatą, ale nie porwała mnie specjalnie. Zbiór opowiadań o przygodach autora na łonie przyrody.
Another great book by this author. I highly recommend this type of book, as animal stories are an important topic. When we often forget that there are more than just humans in the world and the climate we spoil :)
Oczywiście, że mam jakieś ale, bo jestem bardzo czepialska. Niemniej mam wielki szacunek do Pana Marcina Kostrzyńskiego i jego miłość do polskiej przyrody jest niesamowita. Bardzo ciepła i bardzo piękna.
Cudo w czystej postaci. Takiej wrażliwości przyrodniczej nie widziałam chyba nigdy i sama strasznie chciała bym taką mieć. Przypomina że w przyrodzie mało co jest czarno białe i naprawdę warto zwracać uwagę na niewielkie subtelności. 💚
Ciekawa, przyjemna książka, a głos pani Krystyny Czubówny jak miód na uszy. Słuchałam jej w trakcie pracy, opisy przyrody tak żywe, że nie potrzeba dodatkowych obrazków czy fotografii. Poruszający ostatni rozdział o dzikach
Opowieści o fascynacji przyrodą, podróżach autora oraz samej przyrodzie, nie pozbawione ważnych uwag i zasadnej krytyki ludzkich poczynań (np. polowań) Słuchałam audiobooka, uświetniony narracją Krystyny Czubówny był wielką przyjemnością.
Bardzo przyjemne, ciepłe, angażujące opowieści. Ogromnie polecam wszystkim, którzy chcą spotkać się z opowieściami o zwierzętach. Ale w takiej cosy, krótkiej formie.