- Posłuchaj, to nie będzie kradzież, rozumiesz?
🌻„Oszukać miliardera” - Georgia Le Carre🌻
Podchodzę do baru i zerkam na zegarek. Jestem przed czasem. Czterdzieści minut…
Rozglądam się na boki i czuję odrobinę nieswojo. Uspokój się, to tylko bar - upominam się w duchu i uśmiecham do dziewczyny, która przeciera ladę.
- Co podać? - Odwzajemnia mój uśmiech i podnosi błyszczący kieliszek.
- Nie nie, to znaczy tak! Podać… Przepraszam, nic z kieliszka. Poproszę wodę niegazowaną z kawałkiem cytryny. - Oddychaj, myślę. On na pewno przyjdzie, a gdy go znowu zobaczysz, cały stres minie.
- Nie ma sprawy. - Odpowiada uspokajającym tonem i odwraca się w stronę lodówek.
Obserwuję zimną ściankę szklanki, na której pojawiają się kolejne kropelki. Co kilka sekund bezszelestnie spadają na stolik. Podnoszę wzrok w chwili, w której docierają do mnie słowa…
- Posłuchaj, to nie będzie kradzież, rozumiesz?
Od kobiety, która je wypowiedziała, bije blask. Uśmiecha się, jest rozluźniona. Nie wiem, dlaczego sprawia, że robię się czujna. Jednak nie budzi niepokoju w barmance. A może tylko podjęła grę i udaje zainteresowanie?
- Podmieniasz je. Nikt się nie zorientuje. To łatwe pieniądze, potrzebujesz ich, mam rację?
- Przepraszam, znajdzie Pani kogoś innego, odpowiedniejszego.
Mimo wszystko bierze od niej wizytówkę. Kobieta wychodzi, a dziewczyna za barem obraca kartonik w dłoniach niepewna, czy schować go do kieszeni, czy wyrzucić do najbliższego koszta.
Tydzień później wszystkie nagłówki krzyczą z pierwszych stron:
Konstantin Tsarnow wylicytował kolację za milion dolarów! Pieniądze zostaną przeznaczone na cele charytatywne
A tuż pod nagłówkami zdjęcie…
TAMTEJ barmanki.
.
.
.
- Oj. - Wymsknęło mi się z ust i nie uszło uwadze Jakuba.
- Co tam? - Nie odwrócił się, zerknął jedynie przez ramię, ale wiedziałam, że liczy na odpowiedź.
- Aaa, bo chciałam dać znać, że zaczynam czytać nową książkę, ale najpierw usiadłam, żeby przeczytać kilka stron i zobacz. - Unoszę książkę do góry.
- To chyba więcej niż kilka stron. - Teraz już patrzy na mnie rozbawiony.
- 212 dokładnie. Tak, chyba możemy uznać, że trochę więcej. - Zamknęłam książkę i przyłożyłam chłodną okładkę do czoła. - Idealna na jeden wieczór!
- To chyba niedobrze? - Jakub zmarszczył brwi. Dla niego książka warta uwagi zaczyna się od 500 stron…
- Zależy, jak na to spojrzeć. Ja lubię książki, które można tak szybko przeczytać. I takie, przy których się odpoczywa. Nie tylko! Ale od czasu do czasu. To taka… bajka dla dorosłych.
- Bajka dla dorosłych, mówisz?
- Nie patrz tak! Przez te dwie czy trzy godziny można pomarzyć o życiu z miliarderem… - Ucinam cicho i czekam na jego reakcję.
- Ja Ci dam miliardera!!! - No tak. Innej się nie spodziewałam.
- Spokojnie, nie przepadłam na dobre. Nie wszystko nie się podoba.
- O?
- Jestem bardzo daleka od teorii spiskowych, więc jeden wątek… No cóż. Podchodzę do niego z dużym przymrużeniem oka. O ile sam zamysł jest dobry - każde dziecko od najmłodszych lat ma smartfona, a dorośli są do nich przyklejeni dzień i noc i ma to swoje konsekwencje - to autorka popłynęła chyba odrobinę za daleko.
- Czyli nawet w bajkach nie wszystko jest bajeczne.
- Matko, skąd to wziąłeś! Zapamiętam. I nie zawaham się użyć w odpowiednim momencie!
.
.
.
Może to nie do końca bajeczna bajka, parafrazując Jakuba, jednak z bajecznie przystojnym i bogatym bohaterem. I umiliła mi jeden wieczór. A to już coś!❤️🔥
Jest bardzo gorąca, tak jak wskazuje oznaczenie na okładce: 5/5🔥
Jeśli szukacie właśnie takiej lektury - rozpalającej zmysły i z całkiem zgrabną fabułą, która wciąga od pierwszych stron - sięgnijcie śmiało🤭
Zaczytana Querida