Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.
Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i... Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.
Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.
Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie... Dla którego z nich okaże się femme fatale?
"Femme Fatale" to drugi tom cyklu "Skandal", a pierwszym właśnie była książka o tym samym tytule co cykl. Są ze sobą ściśle powiązane i tworzą jedną całość i dlatego trzeba czytać w odpowiedniej kolejności. Zwyczajnie zaczynając od drugiej łatwo będzie się pogubić, nie wiedząc do końca, o co chodzi. I tym samym ostrzegam przed spojlerami, bo już z samego opisu tej części można sobie mocno popsuć frajdę z czytania.
A o czym jest drugi tom serii "Skandal"? Ponownie spotykamy się z bohaterką Julią, która wywołała ten szumny skandal w pierwszym tomie wpadając w gorący romans z... szefem. Próbuje się odciąć od tej sytuacji i wyjeżdża do innego kraju, aby się zatopić w pracy i co robi? Spotyka na swojej drodze ponownie bardzo przystojnego szefa, ale również byłego szefa i z oboma ma współpracować. Na okładce wyczytacie, że kobieta się zmieniła, ale szczerze? Bzdura. Nadal nie potrafi zachowywać się poważnie i wskakuje do łóżka tak naprawdę komu popadnie, temu, kto akurat jest dla niej miły i z nią flirtuje. Będzie znów skandal? Jak przeczytacie na okładce, owszem!
Pierwszą część czytało mi się świetnie i na tę rzuciłam się niczym wygłodniały wilk na mięso, ale wielkie oczekiwania czasem powodują wielkie rozczarowania i niestety tym razem tak było. Julia miała być za dnia elegancką, wyrafinowaną kobietą, a w nocy namiętną kochanką. Wszystko się zgadza, ale szczerze mówiąc to tak płytka, niedojrzała osoba, że aż boli. Za pierwszym razem można było zrozumieć jej pociąg do szefa i ich relację, ale kiedy drugi raz nie potrafi rozdzielić kontaktów prywatnych od służbowych, to jednak jest chyba coś nie tak, prawda? Okropnie mnie to irytowało i dla mnie to zwyczajnie niedojrzała osóbka, która wskakuje do łóżka byle komu, byle był miły i namiętny. O fu.
Nie tylko na relacjach damsko-męskich opiera się ta historia, ale również na kontakcie między Julią i jej rodziną. Czuje się niedoceniana, zaniedbywana, odstawiana na bok i przypuszczam, że to by miało tłumaczyć jej zachowanie, choć szczerze mówiąc... nie, nie tłumaczy.
Lubię styl autorki, bo jest lekki, przyjemny i przez jej powieści się mknie bardzo szybko, ale tym razem powiedziałam stop. Skupianie się na scenach seksu w zasadzie tylko i wyłącznie odpycha i to delikatnie mówiąc. We wcześniejszych powieściach można było dostrzec tło, zachwycać się również tym, co dookoła, przeżywać razem z bohaterami ich problemu, różne emocje od tych pozytywnych, do negatywnych i zgłębiać relacje między poszczególnymi osobami. Tym razem to poszło w bardzo nieciekawym kierunku, a pierwszy tom był naprawdę świetny. Ten natomiast jest ciężką porażką. Dostajemy, delikatnie mówiąc, panią lekkich obyczajów, która jednego dnia skacze z jednego męskiego łóżka do drugiego i dziwi się, że mężczyźni nie traktują jej poważnie. Serio? Rozczula się nad sobą, sama nie wie czego chce, a to miała być Femme Fatale, czyli silna, niezależna, mega seksowna kobieta. Nie znajdziecie w niej nic z tych rzeczy, jest zwyczajnie odpychająca.
Jeśli lubicie lekkie erotyki i to takie idące mocno w kierunku Harlequinów, to przeczytacie, choć pewnie bez szału, ale też bez wielkiego narzekania, ale jeśli myślicie, że to kolejna książka autorki, która będzie w podobnym stylu, co poprzednie, to niestety, zawiedziecie się. Ode mnie 4/10 gwiazdek.
„Femme Fatale” to dopiero moje drugie spotkanie z twórczością tej autorki. I z tego co pamiętam „Skandal” nawet mi się podobał, choć ogromnego WOW na mnie nie zrobił. Jednakże dobrze go wspominam, a zakończenie w szczególności 🤯 sięgając po kontynuację, liczyłam że tym razem będę zachwycona! No bo jak zaczęło się dziać w jedynce, to w dwójce akcja powinna nabrać o wiele większego tempa. Czy tak właśnie było?
Julia chce rozpocząć nowe życie i odciąć się od tego całego skandalu, który wywołała swoim romansem z arystokratą Jamesem. Myśli, że podjęcie pracy w Paryżu pozwoli jej zapomnieć o pięknych oczach kochanka. Jej nowym pracodawcą okazuję się przystojny Francuz Gaspard, który swoim urokiem, jest w stanie oczarować nawet najbardziej oporną kobietę. Gdy na horyzoncie pojawi się na nowo James, Julia będzie mieć nie lada dylemat…
Powiem szczerze, że mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Książkę pochłania się bardzo szybko! Mnie się udało połknąć ją w 3h, więc sama byłam zdziwiona! Jeśli chodzi o sam pomysł, to bardzo mi się podobał. Julia i jej dylematy, do tego przystojny Francuz, który do życia ma dość „lekkie” podejście. No nic ambitnego, ale można było spędzić przy niej miło czas. Do tego styl autorki jest dość przyjemny i to też jest ogromnym plusem.
Zagłębiając się bardziej w książkę, jestem rozczarowana tym jak autorka przedstawiła postać Julii. W „Skandalu” miałam wrażenie, że dziewczyna ma więcej „oleju w głowie”, ale to co pokazała tutaj, to zakrawa tylko pod jedno określenie – i nie należy ono do pozytywnego nazewnictwa. Rozumiem mieć dylemat, szaleć za jednym, a do drugiego czuć pociąg fizyczny. Ale żeby rano iść do łóżka z jednym, później z drugim, a parę stron dalej znowu wrócić do pierwszego…🙄 Julia to tak jak taka chorągiewka na wietrze…tam gdzie zawieje, to ją niesie. A co najlepsze później miała pretensje, że prasa okrzyknęła ją „dzi*ką” – no tutaj parsknęłam śmiechem! Co do panów występujących w książce… z początku nawet ich zachowanie było do zniesienia – ale do normalnych raczej nie należało. Chyba, że wyznawali zasadę – co je moje to i Twoje – ani jednemu, ani drugiemu nie przeszkadzało, że dzielą się jedną kobietą, a wielce byli zakochani. No cóż… Jak nigdy nie zwracam uwagi na to, że dany bohater ubiera się przez pół strony, tak tutaj miałam już tego dość. Szczegółowe opisy co Julia założy w danym dniu, doprowadzały mnie do szewskiej pasji. A żeby tego było mało autorka opisuje też wygląd pokoju, całego hotelu, trochę okolicy…. Dobrze, że takie rzeczy tylko na początku książki, no ale trochę mnie to denerwowało. Później cała fabuła przerodziła się raczej w „łóżkowe zabawy”, które też po pewnym czasie mnie się przejadły… Znalazłoby się jeszcze parę smaczków i absurdów, ale nie będę się już tu o nich rozpisywać, bo miejsca mało. Najlepiej jak sami sięgnięcie po tę książkę i je poznacie 😉 ani nie polecam, ani nie odradzam. Tak jak wspomniałam – sama mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony dobrze się czytało, ale…
Julia, aby zapomnieć o romansie z arystokratą Jamesem i zbudować swoje życie na nowo, zgadza się przyjąć niezwykle atrakcyjną ofertę pracy w paryskim hotelu. Mimo wielu wcześniejszych obaw szybko pochłania ją magia Paryża i paryskie życie. A to wszystko dzięki przystojnemu Francuzowi, a jednocześnie jej szefowi – Gaspardowi. Młoda kobieta jest nim zauroczona i nie brakuje między nimi gorącego napięcia. Wszystko jednak się zmienia, kiedy okazuje się, że przyjacielem Francuza, który będzie go wspierał w hotelowym przedsięwzięciu jest właśnie James. Julia jednak jest już zupełnie inną osobą. Czy po raz kolejny ulegnie urokowi byłego kochanka, czy to jednak Gaspard okaże się mocnym konkurentem?
„Femme Fatale” to kolejny tom serii „Skandal”. Pierwsza część jakoś mnie nie porwała, ale muszę stwierdzić, że kolejna jest zdecydowanie lepsza! Główna bohaterka na co dzień jest kobietą perfekcyjną, starającą się jak najlepiej wywiązywać się z powierzonych jej zadań. W nocy zaś zmienia się w zmysłową i gorącą kochankę. Jej największym problemem jest jednak uczucie do byłego kochanka. Na szczęście na swojej drodze spotyka mężczyznę, który być może pozwoli jej ponownie uwierzyć w miłość.
Przyznam szczerze, że główna bohaterka wydawała mi się trochę głupia i infantylna. Mając obok siebie wartościowego mężczyznę ciągle dawała uwieść się słodkim słowom i obietnicom Jamesa. Rozumiem, że zakochana, że uczucie odżyło, ale żeby przez całą historię przeskakiwać tylko z łóżka do łóżka?
Jeśli chodzi o samą historię to uważam, że autorka poprowadziła ją bardzo dobrze. Akcja toczyła się swoim torem, żeby pod koniec nabrać tempa i zaskoczyć nas nieprzewidywalnym zakończeniem (przynajmniej dla mnie). Przede wszystkim była obecna konkretna fabuła, której tak często brakuje w romansach, czy książkach erotycznych. Same sceny seksu opisane były w bardzo subtelny i pobudzający zmysły sposób, nie były ordynarne, wulgarne czy niesmaczne (oczywiście w porównaniu z innymi pozycjami z tego gatunku, które czytałam). Dla mnie po prostu wszystko tu pasowało i było na swoim miejscu.
Po tak spektakularnym zakończeniu z niecierpliwością czekam na kolejną część z tej serii. I naprawdę polecam zapoznać się ze „Skandalem”, żeby móc cieszyć się lekturą „Femme Fatale”. Nawet, jeśli nie pokochacie Julii to mam nadzieję, że miło spędzicie czas przy lekturze.
I "Skandal", który był pierwszą książką Pani Katarzynie Nowakowskiej wydanej pod własnym nazwiskiem, w końcu ma swoją kontynuację i myślę, że wiele osób tak jak ja na to czekało! Czy tym razem też wyniknie Skandal? Kto to wie?! Ja generalnie książki tej autorki bardzo lubię co widać po tym jak bardzo spodobał mi się Skandal i książki z serii Źli Mężczyźni, tam na prawdę czułam chemię z tymi książkami i czytałam z wielkim zaangażowaniem. I tak tu nie wiem co się zadziało, ale jakoś nie mogłam się w tą książkę wciągnąć. Julia, która tym razem udaje się do Paryża, gdzie m w planach znaleźć wytchnienie po skandalu, który się wywiązał między nią a Jamesem, który był jej szefem w tomem pierwszym. Zadaniem naszej bohaterki będzie pomoc pewnemu miliarderowi, który ma ona mu pomóc otworzyć z pełnymi fanfarami. Jest on bawidamkiem i nie ukrywa od początku, że Julia mu się podoba. Jak myślicie bohaterka wyciągnęła wnioski z części pierwszej, zwłaszcza gdy na tapecie jest również James, z którym miała romans w tomie pierwszym. Niestety, ale to co mi się podobało w Skandalu, tutaj już się nie sprawdziło - Julia nadal nie umie podejmować decyzji, nie dojrzewa w czasie akcji, ciągle popełnia te same błędy i sprawiło, to że powiedzmy to szczerze, że irytowałam się. Julia w części pierwszej miała w sobie zmianę, ale tu nastąpił regres i wróciła do początku - nadal jest niepewna, szuka hmm... akceptacji i doceniania u mężczyzn, a tamci nie pozostaną bierni na to co może im dać, a może nawet chce? Takie odbijanie piłeczki tu zajdzie między bohaterami, ale brakowało tu decyzyjności bohaterki, bo najpierw myślała jedno, a następnie robiła coś całkiem przeciwnego. Ta książka będzie pełna namiętności, uczuć, które będą nawet sprzeczne, a no i zakończenie będzie takie które sprawi, że zatrzymamy się na chwilę z szoku, bo to nie będzie zdecydowanie coś czego się spodziewamy! Ogólnie uznaję Famme Fatale za średniaka, bo jestem ciekawa jak potoczy się ta historia dalej, bo już autorka sama ujawniła, że będzie kolejna część!
FEMME FATALE - KATARZYNA NOWAKOWSKA 🤎Cykl: Skandal #2 🤎Moja ocena: 5/10 🤎Data wydania: 10.03.2021 🤎Wydawnictwo: Burda
Sięgając po tę pozycje kompletnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Poprzedni tom skończył się takim „Skandalem”, że od razu chciałam wiedzieć co stanie się dalej. Niestety w tym tomie nie do końca pasowało mi wykreowanie głównej bohaterki. Julia to wciąż silna i niezależna kobieta, ale jednak w pierwszej części wydała mi się ona dużo bardziej zdecydowania i dojrzała. Po prostu nie mogłam jej zrozumieć… A może nie chciałam, bo dla mnie jej zachowanie było dość niezrozumiałe. Jeśli chodzi o postać męską, to dużo bardziej spodobał mi się Gaspard i w tajemnicy zdradzę Wam, że to właśnie jemu kibicowałam. Nie podoba mi się to, że autorka postawiła tutaj na trójkąt miłosny. Jasne, właśnie coś takiego sugeruje nam opis książki, ale nie spodziewałam się, że to będzie tak, a nie inaczej… Nie chcę Wam tutaj zbyt wiele zdradzać. Niestety ja nie jestem usatysfakcjonowana, ale wiem, że wielu z Was pozycja może się spodobać, dlatego sami musicie zdecydować, czy macie ochotę na tę historie.
Fabuła nawet ciekawa. Styl prosty, dla mnie aż za prosty. Dużo powtórzeń w tekście, miałam wrażenie, jakbym czytała ciągle te same zdania. Dialogi między bohaterami na poziomie przedszkola. (Kto w każdym zdaniu ciągle zwraca się do rozmówcy po imieniu?). Autorka ma chyba płatne za wierszówkę, książka spokojnie mogłaby byc połowę krótsza.
Miałam ochotę przeczytać jakiś romans/ erotyk, coś luźnego i kobiecego. To jest warsztatowo straszne, słaba historia i bohaterowie płascy. Szybko sie czyta, ale nie polecam
,,Femme Fatale" to kolejna część ,,Skandalu" i tym razem przenosimy się do urokliwego Paryża, gdzie znów pojawi się trochę zawirowań w życiu bohaterów. Ponownie dostajemy dawkę mnóstwa emocji, czasami wcale nie pozytywnych i dużo gorących fragmentów 🔥🖤
Bohaterka trafia do jednego z hoteli w Paryżu, gdzie jej szefem jest typowy, intrygujący Francuz - Gaspard, z którym szybko Julia znajduje wspólny język. Czy trzeba mówić, jak bardzo jest przystojny? Przyznam, że coś mnie zaciekawiło w nim i nawet go polubiłam w tej książce, co może być dosyć dziwne 🙊 Nowa postać, która dorzuciła swoje grosze i historia nabrała charakteru.
Pojawiało się dużo zaskoczeń i znów było skandalicznie! Ile się działo, ile kontrowersyjnych słów padało. Warto zaznaczyć tutaj jedną rzecz - nie jest wcale łatwo wyrzucić kogoś z serca, nawet mimo zranień. Ja tylko tyle zdradzę... A to mnie doprowadziło do naprawdę sprzecznych uczuć, bo już sama nie wiedziałam po której stronie mam stanąć. I ciągnęło się to samego końca, wyczuwam naprawdę coś mocnego w kolejnej części 🤨
Uważam, że mimo wszystko, ten ciąg historii jest jeszcze bardziej żarliwy niż poprzedni! I przyznaję to, mimo większej sympatii do ,,Skandalu" 🖤 Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, nie wiem jak to przeżyje. Jeśli tu końcówka mnie tak rozwaliła, to co będzie dalej?!
Dziś przychodzę do Was z książką “Femme Fatale” od cudownej Katarzyny Nowakowskiej, znanej szerszemu gronu jako K.N. Haner! “Femme Fatale” to kontynuacja “Skandalu”, który szczerze mnie zachwycił i tu nie mogłoby być inaczej.
W tym tomie Julia zmaga się z złamanym sercem. Wyjeżdża, aż do Paryża by zacząć “nowe życie”. Czemu nie?! Nowy projekt, nowe miejsce, nowi ludzie, nowy szef… No właśnie! Nowy szef - Francuz, w którym jest jak na talerzu pokazane, co to znaczy mentalność francuzów. Oj, działo się! I na dodatek James niespodziewanie pojawi się w jej życiu, ponieważ to dobry przyjaciel naszego Francuza.
Jak pewnie sami zauważyliście po moim wstępie w tej książce naprawdę się dużo dzieje! Pełno sekretów, niewyjaśnionych spraw, które powoli wypływają na światło dzienne oraz rozterki głównej bohaterki będą nam towarzyszyć przez całą powieść. Również będziemy mogli zauważyć stopniową zmianę Julii, która zrobi się bardziej spontaniczna, ale ciii… O tym więcej w książce!
Tak więc podsumowując autorka stworzyła kolejne dzieło, które czyta się wręcz na bezdechu. Nie sposób nudzić się przy tej pozycji!
Serdecznie Polecam! Jak dla mnie zasługuje na 10/10!