Jest świat, w którym ojciec bije Lilkę, a Aleksem, Ruskiem, wszyscy poza jego ciotką Anastazją gardzą. I jest Nadzieja, dom-oaza, miejsce pełne miłości, gdzie zło świata nie dociera. Niełatwo tam trafić. Połączeni miłością, która ich trzyma przy życiu, ale zarazem niszczy, Aleks i Lilka muszą przejść długą drogę, nim tam trafią. Czy ich miłość wreszcie się spełni? Czy klątwa Lilith trwać będzie nadal?
Do ostatnich kilku stron byłam przekonana, że trafiłam na pierwszą w miarę ogarniętą, dobrą w skali autorKasiowej, książkę pani Michalak, a potem śmiechom nie było końca.
Zastanawiam się czy wśród polskich pisarzy i pisarek jest ktoś, kto tak jak Katarzyna Michalak potrafi idealizować toksyczne miłości i relacje. "Nadzieja" to kolejna jej książka, w której zastosowała ten zabieg. Lilianna poznaje Aleksieja, gdy oboje są dziećmi. Ich życia nie są idealne. On w Polsce jest obcy ze względu na swoje pochodzenie, a Lilka żyje z przemocowym ojcem. Losy Lilki i Aleksa plączą się ze sobą, a oni nie są do końca pewni czy umieją być ze sobą. Oboje mają nadzieję nie tylko w sobie, ale również w miejscu, o którym nikt nie wie, że istnieje. Matko! Czemu to jest wydawane?! Ja tego nie rozumiem. Lilianna jest kompletnie toksyczną osobą. Nawet fakt pochodzenia z przemocowego domu jej nie usprawiedliwia. Nie rozumiała świata i była złą osobą. Nie zasługiwała na Aleksieja. Raniła go i wykorzystywała dla własnych korzyści. Mógł z jej powodu zginąć. Ta książka to gloryfikacja toksycznych zachowań. Pokazanie, że można drugiego człowieka niszczyć swoim zachowaniem, a i tak potem on zawsze będzie do nas wracał i nas wybierał. W każdej książce autorki jest ten motyw. Czemu? Czy to ma jakiś związek z jej życiem osobistym? Pisanie o takich sprawach to jakiś rodzaj terapii? Nie wiem, ale naprawę to spora przesada. Uważam, że Aleksiej po pierwszym kłamstwie dorosłej Lilki powinien ją zostawić i nigdy nie powinien pozwolić jej zbliżyć się do siebie ponownie. Dodatkowo w tej książce absurd goni absurd. Uwaga będzie spojler: osoba z rakiem trzustki (jednym z najtrudniejszych do leczenia, a w zasadzie tych nie do wyleczenia) jedzie na misję do Afganistanu i na dodatek jest w pełni sił. Jak dostaje zgodę lekarzy? Jak ma siłę stać na nogach? Dodatkowo zachodzi w ciążę? Jak w tak zaawansowanym stopniu taka jest to możliwe? Magia Katarzyny Michalak. Naprawdę z każdą przeczytaną książką Katarzyny Michalak cieszę się, że mam ich w swoich zbiorach coraz mniej. Nie jest to literatura, którą warto się interesować.
This entire review has been hidden because of spoilers.
To historia, która od pierwszych stron chwyta za gardło i nie puszcza do samego końca. Liliana od zawsze miała pod górkę — dom pełen przemocy, macocha bez serca, a potem małżeństwo będące kolejnym piekłem. I tylko on… Aleksiej. Jej jedyne światło w tej całej ciemności. Ich więź była jak zaklęcie — toksyczna, namiętna, niebezpieczna. Ona jak ogień, on jak ćma, która wraca mimo poparzeń.
Ich życie to pasmo bólu i krótkich chwil szczęścia. Ucieczka do domku w Nadziei miała być ratunkiem. I przez moment była. Te kilka spokojnych chwil smakowało jak coś zakazanego. A potem śmierć Aleksieja, choroba Liliany i wiadomość o dziecku, które dostało imię po ojcu. Książkę pochłonęłam jednym tchem. Jest emocjonalna, duszna, momentami piękna w swoim bólu. Uwielbiam takie historie‐ o ludziach złamanych, którzy mimo wszystko próbują jeszcze coś z tego życia wyrwać. Dla tych, którzy lubią, gdy miłość boli, a nadzieja świeci tylko jak słaby płomień w ciemności‐ zdecydowanie polecam!:)
This entire review has been hidden because of spoilers.
W porównaniu do „Nie oddam dzieci” kiepska… Cenie za ładne przejście z tego co się działo na to co jest obecnie- dobra robota. Sama autorka to taka ofiara losu jakiej ciężko szukać generalnie. I jak ona temu dziecku ma dać przykład jak całe życie wszystkie decyzje, które podjęła były beznadziejne? Przesadzone. Ale czytało się spoko.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Przeczytałam 3/4 tej książki i więcej nie dam rady. Strasznie męcząca, nużąca, bezsensowna i wybitnie denerwująca. Główną bohaterką miałam ochotę mocno potrząsnąć. Drodzy bohaterowie - zdecydujcie się w końcu na coś i nie zachowujcie się jak dzieciaki. Nie polecam.
Xuyên suốt là sự ích kỉ trong tình yêu của Lila, kẻ tổn thương lại muốn tổn thương người khác, tuổi thơ của bạn bất hạnh và bạn lại mang hết sự tiêu cực của mình đặt lên vai người mình yêu. Sống buông thả, toan tính. Song hành là tình yêu và sự hy sinh vô điều kiện của Aleksei.
3,5/5 ⭐️ Szybko się wciągnęłam, wiedziałam, że porusza trudne tematy, ale nie sądziłam, że aż tak mnie poruszy i przytłoczy. To książka przeładowana nieszczęściem i frustracją, a mimo to nie potrafiłam jej odłożyć. Niestety im dalej, tym gorzej, a końcówka kompletnie mnie zirytowała, nielogiczna i absurdalna.
Nawet jeśli książki tej autorki to jedno wielkie trollowanie to nie mogę ocenić tego pozytywnie ze względu na zawarte w książce treści mocno anty-edukacyjne. Otóż według autorki miesięczny płód jest już w pełni rozwinięty z główką, samodzielnie pracującym sercem i wszystkimi kończynami, a ciąża leczy raka. W sumie... Pewnie dlatego mężczyźni żyją krócej. Nie mogą swoich chorób uleczyć, zachodząc w ciążę...
Một cuốn sách bị lãng quên ở tiệm sách cũ, của một tác giả không ai biết đến từ một nền văn học chẳng mấy ai hay. Sách khá dài và nhân vật chính là người Nga nên mình chọn để tiêu khiển trong bệnh viện. Câu chuyện không đặc sắc cho lắm cũng như ý đồ của tác giả không rõ nét tuy vậy cảnh thảm họa ở Chernobyl và đồng quê ở Ba Lan được vẽ rất đẹp và dễ hình dung. Một tiểu thuyết tình cảm nhưng cái hay lại ở phong cảnh :D