Eliza i Filip to zakochana w sobie do szaleństwa para, która sporo razem przeszła, ale mimo wielu problemów ci dwoje nigdy nie przestali wierzyć, że uda im się wszystko poukładać i zbudować wspólnie silny i trwały związek.
Nie spodziewali się jednak, że los okaże się znacznie mniej cierpliwy i postanowi przyspieszyć bieg wydarzeń, stawiając całą relację w nowym świetle. Wydaje się, że to właściwy moment na wiążące deklaracje...
Tymczasem rodzina Elizy wciąż zmaga się z konfliktami i niezażegnanymi sporami. Okazuje się, że czas nie potrafi uleczyć wszystkich ran i często do wybaczenia niezbędne są szczera rozmowa i dużo dobrych chęci... Czy rodzice i dzieci spotkają się wreszcie w jednym spokojnym i kochającym domu?
Taka, jaka jesteś to piękna, ciepła historia o uczuciu, które odnalazło wreszcie właściwą drogę.
Weganka i opiekunka czterech kotek, z którymi mieszka w książkowym zaciszu. Jest bezgranicznie zakochana w muzyce zespołu Daughtry, inspirującej ją do tworzenia kolejnych, miłosnych historii. Wierzy w istnienie przeznaczenia i nigdy nie rozstaje się ze swoim notatnikiem. Gdy już cały dom śpi, zamienia zebrane fragmenty rozmów, myśli oraz życiowych doświadczeń w ucztę dla serca i wyobraźni.
Idealne zakończenie historii Elizy i Filipa. Po raz kolejny Klaudia Bianek wzbudziła we mnie cały kalejdoskop emocji. Uwielbiam styl pisania autorki ❤️
Gdy cały instagram zachwyca się tą powieścią - ja nie rozumiem fenomenu tej książki. Fakt, nie podobały mi się również poprzednie części, główna bohaterka jest dla mnie dziecinna, nieogarnięta i brak jej konkretności. Jednak po trochę lepszym drugim tomie, z zainteresowaniem wzięłam się za ten finałowy.
Gdybym przeczytała go jako powieść jednotomową nic bym nie straciła. Jest to zlepek pierwszej i drugiej części, z mnóstwem powtórzeń, opisem prozaicznych i nic nie wnoszących czynności, z wewnętrzym dialogiem Elizy, z którego nic nie wynika. Nie rozumiem jej decyzji i zachowań, nie widzę problemu tam, gdzie ona go tworzy. Nowe wydarzenia można streścić jednym zdaniem. Nie czuje tu żadnych emocji, chociaż autorka robiła co mogła.
Klaudię Bianek lubię w młodzieżowym wydaniu i przy nim zostanę, na romantyczne historie o niczym, już niestety się nie skuszę.
W tej opinii pozwolę sobie zbiorczo podsumować całą "pastelową serię". Zacznę od tego, że sięgnęłam po te książki tylko dlatego, że na prezent urodzinowy dostałam właśnie ostatnią część tejże serii i muszę przyznać, że to był jedyny motyw dzięki któremu przez tę serię przebrnęłam. Niestety, ale była ona dla mnie ogromnym rozczarowaniem, zawodem, a wręcz udręczeniem i piszę to z bólem serca, bo do tej pory Klaudię Bianek uważałam za jedną z moich ulubionych polskich pisarek. (Zdecydowanie lepiej wychodzą jej książki dla młodzieży, więc po te raczej nadal będę sięgać)... Jeśli chodzi o to co konkretnie nie podobało mi się we wszystkich częściach, a jest tego trochę, pozwolę sobie zatem wymienić owe niedoskonałości w punktach: - irytująca, infantylna główna bohaterka, która myśli o sobie w kategoriach najgorszej i najbrzydszej, niezasługującej na nic i nikogo; ogólnie odniosłam wrażenie, że wszyscy bohaterowie tejże serii są wręcz niestabilni emocjonalnie, no i jakoś tak ciężko było mi którąkolwiek postać polubić - do bólu przewidywalna akcja, -(na plus z kolei) poruszenie wielu ważnych tematów, choć niestety zostały potraktowane zdawkowo tylko po to, żeby przez cały czas rozwodzić się nad bólem i nieszczęściem głównej bohaterki - skupianie się na nieistotnych szczegółach, np. kto zjadł jaką porcję obiadu - mało barwny język i styl, np. co kilka zdań któryś z bohaterów był "kłębkiem emocji" (cokolwiek to znaczy) na skutek różnych dramatycznych wydarzeń... - za dużo problemów, tragedii i dramatów, wciskanych przez autorkę na siłę, ale też i szukanych przez główną bohaterkę na siłę... -wszechwiedzący bohaterowie... Kto by o czym nie pomyślał wszyscy dookoła potrafili odpowiadać na niezadane pytania lub wręcz dopowiadać na głos myśli bohatera... Do tego stopnia, że w pewnej sytuacji kompletnie wyrwanej z kontekstu, główna bohaterka zaczyna o kimś myśleć, a osoba jej towarzyszącą ni z gruchy ni z pietruchy mówi "Opowiedz mi o nim/niej". - nie wiem jak to ubrać w równoważnik zdania, ale czytając tę serię czułam się strasznie ogłupiana, gdyż co jakiś czas autorka serwuje przypomnienie wszystkiego co się do tej pory wydarzyło... Nie wnosi to nic nowego do fabuły, a właściwie to tylko irytuje...
Ogólnie rzecz ujmując tak jak już czytałam w niektórych opiniach innych osób można było z tego zrobić dłuższą jednotomówkę i jestem przekonana, że wyszłoby to o wiele lepiej. Cieszę się, że mam już tę serię za sobą.
Każdą z trzech części czytałam z zapartym tchem. To jak autorka potrafiła poruszyć moje najczulsze struny w sercu to tylko ja wiem... pamiętam początek serii, pierwsze strony pierwszej części i już wiedziałam, że przepadłam.
Trzecia część była najbardziej wielowątkowa, ale nie można było się zgubić w fabule. Były wzloty i upadki bohaterów. Pojawiały się momenty, gdy myślałam, iż serce mi stanie ... znakomicie w tej części autorka poruszała emocje u mnie. Raz był usmiech, raz płacz a raz przerażenie, pojawiały się też momenty szczęścia. Dla niektórych może się wydać tą historia zbyt idealna, ale takie pozycje również są nam potrzebne, by odpocząć od szarej rzeczywistości.
Każdy wątek niedokończony z poprzednich części jest rozwiązany w tej serii. Pojawiło się jedno spore zaskoczenie, które sprawiło, iż zaczęłam się zastanawiać sama nad tym, że trzeba i warto rozmawiać, a błędy należy naprawiać póki jeszcze mamy szansę i czas.
Pozycję przeczytałam w dwa dni, co dla mnie jest nie lada wyczynem, a szczególnie w ostatnim czasie. Bardzo polecam Ci tę serię. Myślę, że będzie idealna na zarówno wiosenne, jak i jesienne wieczory. Gwarantuję,iż podczas lektury przejdziesz przez całą gamę emocji z mądrymi życiowymi lekcjami. Pamiętaj jednak, że to fikcja literacka ❤
Trochę nudne, ale przyjemne zakończenie najlepszej jak dla mnie serii Klaudii Bianek.
Wątek Oli i Kuby bardzo mnie wzruszył. Od początku podejrzewałam co kieruje zachowaniem Oli i nie wierzyłam w jej zdradę. Nie spodobało mi się jednak spłycenie w epilogu choroby jaką jest depresja. Szkoda, że historia Mileny i Kryspina nie została przedstawiona bardziej szczegółowo. Z chęcią przeczytałabym historię samotnej matki i jej pomocnego sąsiada. :) I wreszcie Eliza i Filip, którzy doczekali się szczęśliwego zakończenia. W poprzednich częściach serii autorka poświęcała dużo uwagi dla Jasia - niepełnosprawnego synka Elizy. Tutaj trochę zabrakło mi tego wątku. Liczyłam też na poważną rozmowę z dziećmi, w której Eliza informuje je o nadchodzących zmianach w ich życiu - przeprowadzce, ślubie i oczekiwanym rodzeństwie. Wątek Elżbiety jak dla mnie wepchnięty trochę na siłę.
P.S. Która kobieta mająca dwójkę dzieci i kolejne dwoje w drodze kupuje toyotę yaris?
Klaudia Bianek nie zawodzi. To już ostatni tom serii pastelowej. Poprzednie części bardzo mi się podobały i trafiły na listę moich ulubieńców 2020 roku, chociaż, tak jak pisałam Wam niedawno, im jestem starsza, tym więcej wymagam od książek, szczególnie z tego gatunku. „Taką, jaka jesteś” to zakończenie historii Elizy i Filipa, ludzi po przejściach, którzy w swoich ramionach szukają szczęśliwego życia. Spotykamy się z nimi po raz trzeci. Przypominamy sobie głębokie uczucia, kalejdoskop emocji, uroczą Emilkę i przesłodkiego Jasia, całą rodzinę z jej niełatwymi problemami i piękno Lilecka.
Co tu dużo mówić, uwielbiam tę książkę, dokładnie tak samo jak uwielbiałam dwie poprzednie. Chociaż trochę się od nich różni. Zauważyłam większy spokój wpleciony w fabułę i mniej wydarzeń od których szybciej biło serce. To wcale nie znaczy, że jest źle. Tego spokoju potrzebowali bohaterowie, ale czytelnicy też. Dla mnie to idealne zakończenie cyklu „Życie po Tobie”. Tak je sobie wyobrażałam kiedy hamowałam zniecierpliwienie po przeczytaniu drugiego tomu. Tym razem nie ma już wielu łez smutku, a pojawiają się łzy wzruszenia i radość. Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, której mi zabrakło to byłoby to rozwinięcie historii małżeństwa brata Elizy. Wątek się urwał, a bardzo mnie to zaciekawiło i chciałabym poznać ciąg dalszy. Przywiązałam się do bohaterów i trudno było mi z myślą, że strona po stronie przybliżam się do końca. Ostatnią stronę przeczytałam z uśmiechem, dyskretnie ocierając wzruszone oczy. Było warto. Teraz czas się pożegnać. Chociaż jestem pewna, że wrócę do tych książek.
Szok i niedowierzanie, ale niezbyt często wywracałam oczami z zażenowania. Bo żeby nie było, ja lubię te serię! Ale nadal uważam, że jakby wywalić te wszystkie powtórzenia to ta książka miałaby kilkadziesiąt stron mniej. Eliza tym razem mniej mnie irytowała, ale i tak wolałabym poczytać w kolejnych tomach chociażby o Milenie czy Oli i Kubie. W każdym razie przeczytana na jedno posiedzenie, to była naprawdę miła noc 😅
Tak bardzo czekałam na tą książkę i tak bardzo nie chciałam kończyć tej książki ponieważ nie chciałam się rozrywać z bohaterami bardzo polubiłam się od samego początku. Klaudia Bianek jak zwykle mnie nie zawiodła! Będę tęsknić za ta historia ale na pewno do niej jeszcze kiedyś powrócę 🥺
Niestety za dużo dłużyzn i powtarzania wydarzeń z poprzednich tomów. Raczej nie będzie to historia, która na długo zostanie mi w pamięci. Chociaż plus za poruszenie ważnych tematów m.in. niepełnosprawności :)
Lepiej wspominam wcześniejsze tomy, ale ten też miał coś w sobie. Bardzo poruszająca seria! 🥺❤️ Chociaż zakończenie było dość przyspieszone, ze spokojem można by jeszcze niektóre sprawy rozwinąć i wyjaśnić...
Mam wrażenie, że ta seria dość słabo się zestarzała. Sporo w niej krzywdzących stereotypów. Na pierwszy rzut oka są to błahostki, ale przyglądając się temu głębiej widać wiele szkodliwych mankamentów.
2.75 Książka ciepła. Autorka starała się poruszyć wiele istotnych problemów społecznych, jednak nie wyszło to za dobrze. Było ich za dużo i były po prostu ,,liźnięte''.
Nie będę się powtarzać (w przeciwieństwie do autorki) co mi nie pasowało. Przeskoczyłam dosyć szybko. Kilka wątków potraktowanych pobieżnie. Ale były wzruszające momenty. Dobrze, że to koniec serii.