Nowe, rozszerzone wydanie książki Bereniki Tern, specjalistki od magii świec.
Jak urzeczywistnić życzenie? Zgłębiając tajniki magii świec, możesz pomóc własnym pragnieniom w ich spełnieniu. Magiczna energia świecy łączy się z duchową energią tego, który ją zdmuchuje, poprzez skupienie na płomieniu i wizualizacji życzenia. Dzięki tej wyjątkowej książce poznasz właściwości kolorów i kształtów świec używanych do rytuałów magicznych, a także olejów, kamieni i roślin, które wzmacniają ich siłę. Stosując się do wskazówek autorki, możesz zaprogramować swoje intencje tak, by mogły właściwie realizować się w planie materialnym i duchowym.
Aktualne wydanie zostało wzbogacone o tabelę zodiakalną oraz rozdział poświęcony magicznym korespondencjom, duchowym kąpielom, oczyszczaniu przestrzeni i ciekawostkom o kulcie La Santa Muerte.
Jak tytuł wskazuje, tu skupiamy się tylko na świecach. O mój borze tucholski, jakie to było złe. Cała książka jest ewidentnie jakąś pracą naukową pokroju licencjatu/ magisterki. Wiedza tu przedstawiona to ewidentnie sklejka z innych książek/ źródeł. Niektóre kwestie się powtarzają, a czasem nawet sobie przeczą. Czytało się bardzo opornie. Nie nauczyłam się z tej książki niczego, bo w większości skupiamy się tu na pierdołkach np. jaki kolor świecy to jaki bóg w każdej możliwej religi, jakie cechy reprezentuje, jaki to znak zodiaku. Nie ma nic, co mogłoby się do czegoś przydać. Jestem na nie (1/10⭐)
"(...) samo zapalenie świecy nie wywoła żadnego efektu poza wyemitowaniem wiązki światła i ciepła; to nasze nastawienie, uszczegółowienie celu operacji, koncentracja i siła wewnętrzna decydują o powodzeniu przeprowadzanego rytuału".
Pomijając fakt, czy wierzę w magię czy nie, czytanie tej książki samo w sobie było fascynujące. Oprócz mnóstwa teoretycznej wiedzy, autorka opisuje też jak mogą wyglądać różne rytuały w praktyce. Świece wykorzystuje się w obrzędach magicznych i religijnych, ważny jest jej kształt, kolor i sposób palenia.
Podobało mi się, że autorka wszystkie kwestie wyjaśnia w prosty sposób. Miałam już do czynienia z książką o ezoteryce, która przypominała bełkot i po prostu nie dało się tego czytać... Tutaj magia jest propozycją wytłumaczenia zjawisk, których nauka nie potrafi wyjaśnić. Miłym i niespodziewanym dodatkiem była część o meksykańskiej Santa Muerte. Jednym z ciekawszych rozdziałów był według mnie ten zatytułowany "Korespondencje w magii", gdzie w pigułce przedstawione są informacje na temat m.in. astrologii, run, numerologii, czyli wszystkiego, czym możemy dopełnić rytuał ze świecami. W końcu zrozumiałam, co oznaczają te zawiłe zdania w horoskopach typu "koniunkcja Jowisza i Saturna w Wodniku"!
"Niestety, żadna magia miłosna nie będzie skuteczna w momencie, kiedy jesteśmy zaniedbani, odstręczający i nudni - wtedy pozostaje nam jedynie nekromancja i związek z zombie, któremu wszystko jedno, z kim jest i po co. Magia to nie tajemnicza moc manipulowania innymi i bezwłasnowolniania ich, to nie podstawowa technika realizacji celów czy rozwiązywania problemów - magia to praca energetyczna na wielu poziomach".
Opisy rytuałów były niesamowite. W dzisiejszych czasach mieszanie ziemi z cmentarza z pieprzem albo spalanie świecy w kształcie człowieka może brzmieć niepokojąco, ale czy w dawnych czasach niektóre obrzędy nie były znane i stosowane powszechnie? Polecam osobom zainteresowanym okultyzmem, czarami oraz tym z otwartym umysłem, chętnym poznawać nowe rzeczy.