What do you think?
Rate this book


440 pages, Hardcover
First published March 26, 2021
Przestałem czytać gdy zorientowałem się, że po prostu skanuję strony nie mogąc już znieść pretensjonalnego języka, a losy bohaterów zupełnie mnie nie interesują. Myślę, że nie warto marnować czasu na "Anatomię pęknięcia".
Pomysły fabularne może i ciekawe, choć nie jest to obezwładniająca oryginalność. Liczne porównania do "Czarnego lustra" ("Black Mirror") są w pełni zasłużone. Trzeba tylko zaznaczyć, że ten zbiór jest wyłącznie bladym, zdeformowanym odbiciem wyżej wymienionego serialu.
W warstwie językowej trudno znaleźć coś pozytywnego. Język jest sztywny i nienaturalny. Słownictwo jest wzbogacane na siłę (czy każdy "objaw" musi być "symptomem"?) brzmi niezdarnie i kanciaście. Dialogi są suche, opisy egzaltowane do granic wytrzymałości.
Co do warstwy merytorycznej poziom jest podobny do tego jaki reprezentuje język. Na przykład:
-fabuła jednego z opowiadań ma miejsce w Szwecji - to definitywnie NIE jest Szwecja z tego wszechświata, raczej konstrukt istniejący wyłącznie w wyobraźni autora, coś jak Polska ze szwedzkimi nazwiskami (na przykład kompletnie niedorzeczny pomysł, że ludzie odnoszą się do siebie per "Pan"/"Pani"; albo Umeå jako małe miasteczko ukryte między śniegami, a reniferami...)
-poziom wiedzy psychiatrycznej autora jest żenująco, boleśnie niski - jeśli tak widzi psychiatrię pisarz, aż strach pomyśleć jak wygląda poziom wiedzy psychiatrycznej w większości społeczeństwa
-rozmaite "ciekawe fakty" rozsiane w tekście, kompletnie bezkrytycznie zacytowane i do tego radośnie nieprawdziwe
Wydawnictwo musi bardzo oszczędzać na redakcji bo tej zdecydowanie tu brakuje, teksty są zbyt obszerne, opisy powtarzają się, podobnie jak niektóre frazy powracające uparcie jak komar w ciemnym pokoju.
Summa summarum - zdecydowanie odradzam, nawet dla zabicia czasu