Młody czy starszy? Smakosz czy miłośnik dań wszelakich? Kanapowiec czy nieustraszony odkrywca? Każdy czworonożny pupil potrzebuje miłości wyrażanej nie tylko w smaczkach i głaskach, ale też troską o jego zdrowie. Twój ulubieniec także.
Pomoże ci o nie zadbać Magda Firlej-Oliwa – lekarka weterynarii z pasją, która przekaże ci swoją wiedzę i rozwieje twoje wątpliwości. A to wszystko w oparciu o prawdziwe historie z codziennej praktyki w krakowskiej lecznicy.
Dowiesz się, na jakie choroby może cierpieć twój zwierzak i jak rozpoznawać ich pierwsze objawy, co trzeba badać i z jaką częstotliwością. Poznasz prawdy i mity o zabezpieczeniach przed pchłami i kleszczami. Zrozumiesz, „dlaczego to wszystko tyle kosztuje…?” i zmierzysz się z jeszcze trudniejszymi tematami jak na przykład zwierzęca eutanazja.
Ta książka będzie twoim wsparciem na każdym etapie rozwoju zwierzęcia: od malucha do seniora. Odwdzięcz mu się za nieustanne towarzystwo, oddane spojrzenie i wierne serce – zadbaj o jego zdrowie!
Bardzo dobry poradnik dla opiekunów psów i kotów. Właściwie niezbędny w każdym domu. Można do niego sięgnąć w razie wątpliwości jak postępować w trudnych sytuacjach.
I'll admit I read mostly the parts about taking care of cats. The book was quite informative, though a lot of the information concerned complete basics - but hey, this is needed as well. I liked the sense of humour and emphasizing how Google, M.D. is not the best source of information for treating your pet. Some information, for example about diseases was given in too great detail and I didn't like the composition of it, with for example ways in which the occupation of the veterinary is legally defined coming in the chapter about the care for older animals.
Bardzo dobra książka szczególnie dla początkujących psiarzy i kociarzy! Dużo informacji na temat przebiegu wizyty u weterynarza, o badaniach, ciekawe, ale i też poruszające (jak mama trójki synków) historie z gabinetów. Cały rozdział o odrobaczeniach, kolejny o szczepieniach, pasożytach zewnętrznych. Jest też rozdział o zwierzęcych maluchach, zwierzęcych seniorach, ostatnim pożegnaniu. Napisane tak przystępnie, że przeczytałam na jedno posiedzenie. Polecam! ;)
Mimo, że dowiedziałam się z tej książki wiele na prawdę przydatnych rzeczy i szczerze polecam ją każdemu kto ma kota czy psa, to niestety daje 4 gwiazdki za „narzekanie” autorki na to jak w Polsce ciężko jest weterynarzom… i ze my Polacy ciagle tylko narzekamy jacy są oni drodzy - dokładnie tak jakby każdy tak myślał, a to przecież nieprawda!
Bardzo doceniam tę książkę za bezpośredniość, szczególnie w kwestii pseudohodowli (!!!) i cen usług weterynaryjnych. Nie ma tu owijania w bawełnę, tylko czyste fakty, mimo że z pewnością będą one niewygodne dla niektórych właścicieli.
Jako osoba, która całe życie interesuje się kynologią, a przed zakupem psa zrobiła ogromny research, przyznaję, że nie dowiedziałam się z niej niczego odkrywczego. Jest to jednak wspaniałe kompendium wiedzy, do którego mogę sięgnąć, gdy będę potrzebować informacji na jakiś konkretny temat.
Poza tym książkę czytało się świetnie i z pewnością będę polecać ją innym właścicielom. Autorka przytacza mnóstwo interesujących historii, a przy tym jest zabawna i rzetelna. Dodatkowo dała mi do myślenia w kwestii kastracji, nad którą od dłuższego czasu dość intensywnie się zastanawiam.
Na koniec dodam, że jako właścicielka owczarka szkockiego, przy czytaniu podrozdziału o MDR-1 mogłam tylko uśmiechnąć się przez łzy 😑 Oczywiście nie chcę generalizować, ale z moich doświadczeń wynika, że jest to temat, z którym lekarze zapoznani są tylko pobieżnie i chodzenie z listą leków zakazanych w książeczce to mus.
Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że ta książka dla wielu opiekunów będzie nie do skończenia. Wiele dygresji weterynaryjnych i opisów chorób wydaje mi się zbyt obszerne dla właścicieli zwierząt przez co bardzo ciężko się czytało nawet mnie, która jest osobą z zainteresowaniami typowo weterynaryjnymi. Dlatego mimo tego, że chciałabym ją polecić opiekunom psiaków i kociaków będę podkreślała język tutaj używany. Jasne dowiedziałam się wiele informacji z tej powieści i w głównej mierze czerpałam z niej frajdę. Kocham dowiadywać się nowych rzeczy dzięki książkom. Jednak nie wiem czy innym osobom taki format by odpowiadał. Dla osób interesujących się chorobami zwierząt, ogólnie weterynarią lub życiem weterynarza zza sceny. Tym osobom polecam tą lekturę.
PS: Poczucie humoru autorki i jej historię akurat mi się podobały;D
Jako osoba z doświadczeniem pracy w branży weterynaryjnej uważam, że ta książka powinna być przeczytana przez każdego, z pewnością podsunę ją moim rodzicom. Świetne kompendium, osobiście nic nowego się nie dowiedziałam, ale jeżeli ktoś nie ma nic wspólnego z weterynarią to naprawdę dużo się może dowiedzieć.
Jest to książka edukująca raczej u podstaw: czemu powinniśmy sprzątać psie kupy, jakie efekty ma kastracja, że nie należy leczyć zwierząt na własną rękę, że praca weterynarza to praca za którą należy się wynagrodzenie. Część informacyjna książki skupia się na szczepieniach, odrobaczeniach, profilaktyce przeciwkleszczowej itd, które każdy opiekun ma okazję poznać bardzo blisko w pierwszych kilku miesiącach życia ze swoim zwierzakiem. Jeśli oczekiwaliście (tak jak) że zgłębicie zagadki zdrowia waszego zwierzaka, to raczej nie jest książka dla was. Jest w niej kilka informacji które były dla mnie nowością (badania genetyczne mutacji MDR-1 czy szczegóły anestezjologii), niemniej większość książki to bardzo podstawowe tematy zdrowotne i wiele anegdotek. Sprawia to że książkę bardzo łatwo i szybko się czyta i myślę że jest dobrą lekturą dla osób dopiero planujących zwierzaka lub zaczynających życie z nim. Niestety ja oczekiwałam trochę więcej "mięcha" - konkretnej wiedzy na tematy weterynaryjne. PS. Autorka w kilku mscach argumentuje powierzchowność informacji obawą że opiekunowie wykorzystają tę wiedzę by samemu leczyć zwierzaki. Jak najbardziej zgadzam się że nie jest to pożądane zachowanie, ale nie uważam by ograniczony dostęp do wiedzy był tu dobrym rozwiązaniem.
w kategorii poradników dla raczkujących w temacie - pozycja obowiązkowa. bardzo dużo informacji o wirusach, chorobach, pasożytach i dbaniu o zwierzę na każdym etapie życia psa/kota z punktu widzenia lekarki weterynarii z doświadczeniem. anegdoty i historie z pracy tylko podkreślają, jak ważna jest szczerość z lekarzem i odrzucenie autorytetu wujka google i/lub przypadkowych ludzi z internetowych grupek (sama należę do kilku i czasami przecieram oczy ze zdumienia, jakie głupoty można tam wyczytać).
część informacji była mi już znana, bo żyję z psami od dwudziestu lat (chociaż kiedyś wiedza i świadomość była na bardzo niskim poziomie i patrzenie, jak to się zmienia, jest fascynujące), ale takie kompendium świetnie utrwala i uzupełnia to, co kiedyś się słyszało i może nie do końca zapamiętało.
Jako opiekunka już aż pięciu kotów (!) czuję się wzbogacona i bardzo dobrze wyposażona w wiedzę dla mnie często nową. Biorę sobie do serca (i do listy zadań!) wskazania o szczepieniach, regularnych badaniach (PROFILAKTYKA PRZEDE WSZYSTKIM!) a także o codziennej higienie kocich zębów (właśnie kupiłam szczoteczki dla kociej familii) 😜 Historie o tym, co się odpierdziela w gabinetach w interakcjach z opiekunami zwierząt mroziły mi często krew w żyłach... 😬
Zawsze myślałam o sobie jako o tym "lepszym" opiekunie zwierząt (i nadal tak myślę), ale wiem że mogę być jeszcze lepsza i mądrzejsza.
Bardzo dobra książka, zwłaszcza dla początkujących i niedoświadczonych opiekunów, ale tak naprawdę warto, by przeczytał ją każdy. Mi co prawda czasami brakowało rozwinięcia tematu czy szerszego objaśnienia niektórych zagadnień, ale też jak najbardziej rozumiem, że dla statystycznego opiekuna tyle jest wystarczające, by też nie poczuł się przytłoczony czy przeładowany wiedzą czy zbyt specjalistycznymi słowami. Język i sposób przekazywania treści bardzo przystępny i powinien być zrozumiały dla każdego :)
4/5 po tę książkę sięgnęłam głównie że względu na poszerzenie swojej wiedzy na temat psów i kotów (chociaż głównie psów) I zdecydowanie się nie zawiodłam. Autorka a prosty sposób przedstawiła najważniejsze aspekty w opiece nad tymi zwierzętami. Parę stron pominęłam, m.in. o szczepieniach kotów, bo nie interesowało mnie to jakoś szczególnie. Momentami musiałam się bardziej skupić, czytając Podsumowując - książka bardzo fajna, idealna dla opiekunów psów i kotów, albo poprostu dla ludzi, którzy chcą się na ten temat więcej dowiedzieć.