"Dzieło Stanisława Witkiewicza zatytułowane Na przełęczy należy do grona klasycznych utworów opiewających urodę Tatr oraz witalność tamtejszych górali. Punktem wyjścia do dalszych obserwacji i rozważań stał się letni pobyt autora w Tatrach i jego wycieczka przez Przełęcz Mięguszowiecką do Morskiego Oka. Witkiewicz spogląda na góry zarówno okiem zafascynowanego widokami turysty, jak i doświadczonego artysty malarza. W swoistej formule synkretycznej łączy malarskie opisy krajobrazów, sylwetki mieszkańców dawnego Zakopanego i rozważania psychosocjologiczne. Nie stroni przy tym góralskiej gwary. Jak wskazuje tytuł, jest to opis momentu przejściowego między dwiema epokami w dziejach góralszczyzny, a samą książką sytuować trzeba pomiędzy dwiema wielkimi epokami w polskiej literaturze: pozytywizmem i Młodą Polską.
Tom niniejszy jest reprintem pierwszego wydania Na przełęczy z roku 1891, opatrzonego bogatym zbiorem ilustracji autorstwa samego Witkiewicza."
Stanisław Witkiewicz (ur. 21 V 1851, Poszawsz na Żmudzi, Litwa, zm. 5 IX 1915, Lowrana w Chorwacji), malarz, literat, krytyk sztuki, twórca stylu zakopiańskiego. Ojciec Stanisława Ignacego Witkiewicza (a.k.a "Witkacy"). Ostatnie lata życia (1908-1915) spędził na kuracji w Lowranie. Ogłosił liczne krytyki malarskie w formie artykułów i książek, oraz studia i monografie artystyczne o malarzach polskich. Malował sceny powstańcze, nastrojowe pejzaże, głównie tatrzańskie. Był twórcą i popularyzatorem stylu zakopiańskiego w budownictwie. Najważniejsze z zachowanych do dziś w Zakopanem budowli zaprojektowanych przez niego to „Koliba”, „Dom pod Jedlami”, kaplica w Jaszczurówce i kapliczka na Bystrem. Projektował również meble i inne sprzęty w tymże stylu. Tematyką tatrzańską i zakopiańską zajmował się też w swej pracy literackiej m.in. Na przełęczy (1891), Z Tatr (1907), Bagno (1902). Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Niepodległości (1930).
Jak na lekturę to jedna z najsłabszych, ale plus za temat, który jest mi bliski, czyli góry. Do 80 strony czytałam bardzo uważnie, później już tylko "skanowałam tekst" i robiłam notatki, bo szczerze mówiąc, nie widzę sensu czytania dokładnie tej książki.
Po prostu razem z autorem chodzimy po górach poznajemy zwyczaje górali, historie, tradycje jakieś legendy, mity, przygody no raczej nic specjalnego.
Drugi plus jest za ujęcie gór jako pewnego rodzaju sakrum. W tej chwili Tatry może nie są najlepszym przykładem ze względu na turystykę i ogólnie komercjalizację. Dużo by ta książka (obecnie) zyskała gdyby opisy dotyczyły Bieszczad chociażby.
Stanisław Witkiewicz (senior) jest jednym z odkrywców Tatr. Dziś można go wymieniać w jednym szeregu z Chałubińskim, Tetmajerem, i innymi popularyzatorami sztuki, kultury i przyrody Tatr. Paradoksalnie największą wartość mają dla mnie szczegółowe opisy detali architektonicznych, aranżacji i "designu", a więc stylu zakopiańskiego. Sosrąb, pazdur, łyżnik, obońki, obrazy na szkle - to wszystko ma swój urok i niepowtarzalny klimat. Warto też dodać, że Witkiwewicz skupia się też na postaci Sabały, który wcześniej przyznaję się wydawał mi się postacią mityczną, nie człowiekiem z krwi i kości. Autor też pokpiwa sobie z pewnego malarza, którego określa "Tyrolczykiem". Szczerze, nie wiem, czy to jest "historia z kluczem", a więc czy postać ww. pseudoartysty to szpila wbita któremuś ze znajomych ojca Witkacego, czy też ów malarz to kolejna z galerii postaci spotkanych na szlakach bądź też stworzonych na potrzeby książki.
Trzeba dodać że w książce pada wiele archaizmów stosowanych w mowie przełomu XIX i XX wieku (np. rańce), jak i sporo słów i terminów typowo "tatrzańskich" (np. gadzik, sosrąb itp.). Lektura ze słownikiem obowiązkowa. I jeden cytacik na pożegnanie: "Dy to Sabała! Idzie se grajęcy"
🗻Góry, góry, piękne polskie góry… Czy są ciekawe książki o nich?🗻
Oczywiście, że tak! Doskonałym przykładem takiej literatury jest książka Stanisława Witkiewicza „Na przełęczy. Wrażenia i obrazy z Tatr”, która to jest takim must have dla każdego góromaniaka :D
Dlaczego warto sięgnąć po tą książkę? Po pierwsze – z ciekawości Po drugie – z miłości do gór Po trzecie – bo po prostu jest niesamowita!
Stanisław Witkiewicz zabiera nas w niesamowitą podróż po Tatrach – opisuje dokładnie swoje przeżycia, a cała historia opatrzona jest przepięknymi ilustracjami, które niesamowicie oddają nasze piękne góry.
Warto jeszcze dodać, że wyprawa ta odbyła się w wieku XIX, w całkowicie innych realiach życia, przez co jest jeszcze ciekawsza dla nas, czytelników.
Ktoś może powiedzieć – ale tu są takie długie opisy przyrody, które przecież mogą zanudzić każdego! Ale pomyśl, drogi odbiorco, czy wspinając się na szczyt sama/sam nie zachwycasz się środowiskiem naturalnym? Zwierzątkami spotkanymi na swojej drodze? Niesamowitymi roślinami? Czy choćby pięknymi widokami?
W tej książce znajdujemy po prostu ogrom fascynujących rzeczy – od historii, pięknych rysunków, przez cudowne opisy przyrody, aż po wiele ciekawostek!
Ogromnie zachęcam Cię do sięgnięcia po tą historię!