Wanda ma doświadczenie w byciu ślepą i głuchą wtedy, kiedy tego się od niej oczekuje. Nie zadaje pytań, nie docieka, nie ocenia. W ten sposób zarabia na życie.
Za pensję, której pozazdrościć mógłby jej niejeden menedżer z korporacji, Wanda sprząta rezydencję bezwzględnego mafiosa. Czasem oznacza to konieczność poznania wszystkich sposobów na usunięcie śladów krwi z drogich dywanów, ale to praca z gwarancją stałego dochodu. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy – a zwłaszcza pieniądze i łaska szefa mafii.
Kiedy ojciec Wandy traci źródło utrzymania, dziewczyna nie ma wyboru – musi przeprowadzić się za swoim pracodawcą na Sycylię. Na miejscu okazuje się, że zabójczo przystojny Roberto ma wobec niej zupełnie inne plany. Wanda nie może już dłużej pozostawać w cieniu. Oczy przedstawicieli skłóconych sycylijskich gangów zwrócone są właśnie na nią.
Chociaż książkę czytało się równie przyjemnie jak poprzednie, to jednak wydaje się, że autorka nie miała na nią pomysłu. Zaczęło się bardzo fajnie i zabawnie, a potem coś siadło, kiedy Wanda wyjechała do Włoch jako pomoc domowa. Całość mnie nie przekonała i była za mało dynamiczna w porównaniu do dwóch poprzednich części.
Moim zdaniem ta książka jest najgorsza z całej serii. Wanda bardzo irytująca, główny bohater to samo. Bardzo przewidywalna i niestety, ale mimo, że wątek mafijny to nudna. Za dużo osób trzecich moim zdaniem z poprzednich części, troszkę chaotyczna... jakby brakowało na tą część pomysłu. Doczytałam do końca, ale żałowałam, że ją zaczęłam... Po tej autorce i po dwóch pierwszych częściach spodziewałam się dużo więcej. Na luźny wieczór może być, ale lepiej przeczytać poprzednie części tej serii, bo nie będzie wiadomo o co chodzi.
Lubię sięgać po książki z mafią w tle, a powodów znajduję kilka. Pierwszym i najważniejszym jest szybkość czytania, nie wiem jak Ty, ale ja jakoś szybciej czytam takie książki niż np kryminały lub inne. Drugim powodem, dla którego sięgam po tak książki, jest możliwość chwilowego relaksu głowy. Chodzi o to, że przy tych historiach nie myślisz kto, dlaczego, po co zabił. Tutaj dajesz się porwać historii i wkraczasz w świat bohaterów zapominając o swoim.
Po raz drugi miałam przyjemność przeczytać książkę autorki. Jest to kontynuacja historii o braciach Vedetti. Na razie dwa tomy za mną, drugi i trzeci, a pierwszy czytam.😉
Dziś trochę o trzecim tomie. Już od pierwszego rozdziału dałam się porwać historii. Nie miałam problemu, by przenieść się w świat bohaterów a o swoich problemach na trochę zapomnieć. Kończyłam książkę z wielkim smutkiem, bo wydawało mi się, iż dopiero ja rozpoczęłam a tu już koniec 😅 zakończenie mnie zaskoczyło. Bardzo ciekawie zostało rozwiązane. Tak trochę z nutką tajemnicy, niedopowiedzenia..
Najbardziej jednak spodobała mi się Wanda, główna bohaterka. Cała została wykreowana na taką bardzo ciekawą kobietę z silnym charakterem. Może I miała swoje słabości, ale kibicowałam jej od początku. Bardzo ją polubiłam 😊
Wciągająca historia, na jeden, Góra dwa wieczory, dzięki której oderwiesz się od rzeczywistości. Przeniesiesz się w świat mafijny, ale taki wyważony 😁 będziesz kibicować bohaterce głównej, wściekać się na głównego bohatera, by na końcu się uśmiechnąć i stwierdzić, że też tak chcesz.
Zdecydowanie najbardziej szorstka i okrutna pod względem charakteru postaci część serii.
Czuć zderzenie szorstkości Roberto z delikatnością i swego rodzaju bezradnością Wandy. Ma to bardzo duży urok. I jest niesamowitą zaletą. Bohaterowie są tutaj odkryci, a jednocześnie enigmatyczni. Szczegółowi i płytcy. Bardzo na plus.
W tym wszystkim najlepsze jest jednak zakończenie, ucieczka godna Bonda!
Suma sumarum dałabym tutaj 3.5, ale jednak zakończenie przechyla szale na 4/5.