What do you think?


Pensjonat Samotnych Serc #2
Miłość w Pensjonacie Samotnych Serc
W pobliżu jednego z mazurskich jezior, pośród drzew i krętych leśnych alejek znajduje się Pensjonat Samotnych Serc.
W mazurskim pensjonacie pojawia się Filip, pierwsza miłość Matyldy. Kobieta nie może zdecydować, czy warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, czy lepiej dać szansę nowemu uczuciu. Tymczasem do Borówek przyjeżdża pani Józia, prawdziwy wulkan energii. Kobieta opowiada właścicielce pensjonatu o natrętnym adoratorze, którego poznała w sanatorium. Pewnego dnia mężczyzna zjawia się w Borówkach i prosi znajomą o pomoc w nietypowej sprawie. Pani Józia godzi się, nie wiedząc, że w ten sposób zapoczątkowuje ciąg nieprzewidzianych, czasem zabawnych, wydarzeń.
W mazurskim pensjonacie pojawia się Filip, pierwsza miłość Matyldy. Kobieta nie może zdecydować, czy warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, czy lepiej dać szansę nowemu uczuciu. Tymczasem do Borówek przyjeżdża pani Józia, prawdziwy wulkan energii. Kobieta opowiada właścicielce pensjonatu o natrętnym adoratorze, którego poznała w sanatorium. Pewnego dnia mężczyzna zjawia się w Borówkach i prosi znajomą o pomoc w nietypowej sprawie. Pani Józia godzi się, nie wiedząc, że w ten sposób zapoczątkowuje ciąg nieprzewidzianych, czasem zabawnych, wydarzeń.
368 pages, Paperback
First published April 21, 2021
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
May 21, 2022
Świetna książka. Pozwala odpocząć od rzeczywistości, a dodatkowo uczy jak bardzo los może okazać się przewrotny.
May 10, 2021
W "Miłości w Pensjonacie Samotnych Serc" poznajemy głównie historię Filipa. Tego, jak wyglądało jego życie po rozstaniu z Matyldą i związaniu się z Gosią. Na kartach powieści umieszczone są też dalsze losy Matyldy, Artura i pani Wiesi oraz kolejnych gości Pensjonatu. Wydarzeń nie brakuje. Trzeba także przyznać, że styl pisania autorki nie jest już tak denerwujący jak przy czytaniu "Pensjonatu Samotnych Serc". Historia w "Miłości..." jest napisana lepiej pod względem językowym (choć jest kilka potknięć - dziecko je "pankejki", a nie "naleśniki", a po wyjeździe głównej bohaterki "nawet zwierzęta są markotne" i bardziej spójnie, nie wlecze się. Cały czas mam problem z relacjami między bohaterami. Ich zachowania w związkach są, według mnie, mało życiowe. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że seria (będzie kolejny tom, na co wskazuje zakończenie drugiego) jest skierowana do starszych czytelniczek. Takich 50, a nawet 60+.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews



