hej jestem kasia. miło mi cię gościć w moich skromnych progach. moje książki "start a fire. runda pierwsza" oraz „start a fire. runda druga" są już dostępne w wielu księgarniach. mam na profilu kilka opowiadań. może coś cię zainteresuje :)
Jedna gwiazdka za poświęcony czas. Na tym koniec rzeczy, za które warto doceniać. Fabuła jest bardzo przewidywalna, typowo wattpadowa,a bohaterowie końcowo nie posiadają charakteru - autorka nie trzyma się wcześniej wybranych cech. Same opisy nie są zniewalające: dużo literówek, często występują błędy logiczne i nawet nieodkomczone zdania, pozjadane wyrazy. Składnia też pozostawia dużo do życzenia, tak samo jak słownictwo, które nieraz jest nieadekwatnie dobierane.
Jako krytyk książkowy i wieloletni czytelnik prac tej kategorii(romans, kryminał), zdecydowanie nie polecam dla tych, którzy oczekują czegoś więcej. Książka ta moim zdaniem może zadowolić młodszych czytelników, ale osoby znające się na rzeczy, z wieloletnim stażem w czytaniu, na pewno nie będą zadowolone.
Tak wszyscy się zachwycają tą trylogią, że chcąc nie chcąc jakieś oczekiwania były względem tej książki. Czy się rozczarowałam? Raczej nie. Słyszałam, że pierwsza część jest najgorsza, także mam wrażenie, że najlepsze dopiero przede mną. Fajnie obserwowało się to jak pióro autorki na przestrzeni tych kilkunastu rozdziałów się rozwijało. Na początku nie było najlepiej ale czym dalej tym o niebo lepiej. Te późniejsze rozdziały czytało się jak nie jedną dobrze napisaną książkę. Może i była to wattpadowa historia, ale naprawdę szło się wciągnąć. Cały czas tak naprawdę się coś działo, co naprawdę jest na plus. Oprócz akcji towarzyszyło mi masę emocji, od pozytywnych do negatywnych. Czasami musiałam sobie robić przerwę od czytania na jakiś czas, bo ja się łatwo irytuje przy takich książkach, także co za dużo to niezdrowo. Sama relacja dwójki głównych bohaterów, czyli Nate’a i Victorii, no cóż nie oszukujmy się, no ale była ona dosyć toksyczna. Ale przy tym od początku było czuć między nimi taka chemię, że ja nie mogę. Przede wszystkim nie jest to taka typowa para, którą możemy spotkać w wielu książkach. Oni to zupełnie coś innego,a ich docinanie sobie to cudo. Jestem ciekawa jak potoczy się ich historia dalej, ale coś czuje, że jeszcze wiele przede mną. Sztuką jest stworzyć bohaterów z którymi czytelnik czuje więź i się do nich przywiązuje. Tutaj autorce się to udało. Bo co jak co ale bohaterów naprawdę polubiłam. Każdy jest na swój sposób inny i ma swój charakter. Dodatkowo przyjemnie obserwowało się ich przyjaźń. Tez fajne było to, że ich życie nie było przekoloryzowane, a pokazane zostało z jakimi problemami czasami muszą sobie radzić nastolatkowie. Może i nie zakochałam się w tej książce, ale jeszcze wiele przede mną, więc kto wie? Czegoś mi tutaj zabrakło, ale może właśnie TO dostanę w kolejnych częściach. Sama nie jestem pewna o co dokładnie mi chodzi, ale przynajmniej dostaliśmy fajnych bohaterów, ciekawe relacje, trochę plot twistów i dużo humoru. Chociaż czasami miałam wrażenie, że autorka w kryzysowych sytuacjach szła momentami bohaterom na rękę i o np zgubili klucze i policja może ich za to złapać? No niech jakaś losowa osoba je im odda, bo przypadkiem znalazła. Ale wiecie to już taki szczegół, który jakoś zbytnio nie wpływa na przyjemność czytania. Przed kolejną częścią zrobię sobie chyba małą przerwę, bo coś czuje, że spotka mnie masa irytacji hahah Na koniec powiem, że mimo to, że książka na pewno nie była idealna i czasami trzeba było sobie robić przerwy w czytaniu, to miała ona taki swój vibe, który na maksa wciągał. Chcąc nie chcąc siedziała mi ona w głowie i myśle, że na plus jest to, że nie jest to taka typowa opowieść o życiu nastolatków. Ocena końcowa: 7 lub 7,5/10❤️🔥
Czytałam to na wattpadzie ze 2 lata temu i muszę przyznać że wtedy dużo bardziej mi się podobało. Autorka od tamtego czasu pozmieniała dużo w fabule i najważniejsze sceny nie wyglądają już tak jak wyglądały wtedy i moim zdaniem wcale nie na lepsze. Książka bardzo często zanudzała i żenowała. Tak jak mówiłam sceny straciły swój urok od kiedy autorka pozmieniała dialogi i przebieg wydarzeń i owszem- całokształ pozostal ten sam ale niestety nie jest to już wciągające a sama książka nie buduje napięcia. Niemalże wszystko da się przewidzieć poprzez bardzo prosty schemat który jest tu zawarty. Wiem że SAF będzie miało ciąg dalszy ale raczej nie planuję kupić pozostałych części :/
Okej, to było coś. Czytałam to dosyć długo, no ale to samo w sobie jest długie a jak jeszcze dodać do tego szkołę no to jakoś się to przeciągnęło. Możliwość przeczytania i porównania papieru a tego, co było na Wattpadzie, to cudowne doświadczenie. Czytając tą nieoszlifowaną wersję zrozumiałam, za co tak naprawdę kocham hell. Dobrze było wrócić do początków i do tego bezuczuciowego i zamkniętego na innych Nate’a. I nie wiem, czy to kwestia tego, że od czytania papieru do teraz minęło tyle czasu i zmieniło mi się myślenie czy tego, jaki Nate był w Wattpadowej wersji, ale tutaj lubiłam go jakoś bardziej, w papierze na początku byłam do niego strasznie sceptycznie nastawiona i w sumie to go nie lubiłam, a tutaj moje odczucia co do niego były inne (nadal nie uważam go za swojego męża książkowego, ale lubię go mimo tego, jaki jest na początku, kiedy go poznajemy). Teraz dam sobie chwilę na odsapnięcie, poczytam coś w papierze i wracam do moich dzieciaków z Culver City.
Czytałam dawno temu na wattpadzie kawałek, ale widać jaki to jest niski poziom. Oczywiście badziewie jakich ostatnio jest zbyt wiele wydawanych. Moim zdaniem ta książka powinna pozostać tylko na wattpadzie i nigdy nie zostać wydana. Nie zasługuje na to. Jest wiele o niebo lepszych książek, które czeka na wydanie.
fuck. zawsze kiedy słyszałam o tej książce na wattpadzie miałam w głowie takie „meh,każdy o tym mówi,przecież to będzie przereklamowane”. jak bardzo się myliłam. relacja tutaj przedstawiona jest absolutnie toksyczna,ale w wielu momentach niesamowicie rozczulająca,chociaż częściej toksyczna i wyniszczająca. tak wyniszczająca,ze siedzę parwie o północy,patrząc w ścianę i rycząc jak małe dziecko. absolutnie wjechała mi na psyche. nie mogłam się oderwać,nawet nie powtórzyłam na sprawdzian,który pisze jutro z samego rana,bo potrzebowałam wiedzieć,jak dalej potoczą się losy bohaterów,których pokochałam. totalnie przepadałam,wiem,jaka zła w wielu momentach jest ta książka (chodzi mi o ich relacje),ale byłam tak zaangażowana,ze nie umiem inaczej. jutro od razu po szkole zaczynam druga cześć,nie wytrzymam. **** Okej widzowie,postanowiłam napisać coś bardziej sensownego,bo wczoraj pisałam wszystko co widzicie powyżej w dużych emocjach,nie widząc połowy liter przez łzy i drżącymi palcami klikając na czuja klawisze,więc dzięki o panie za autokorektę. A więc,co mogę wam powiedzieć-hell to w cholerę toksyczna,raniąca,wyniszczająca historia,jednak napawa nas ona pewnego rodzaju miłością. Wspaniali przyjaciele głównej bohaterki są po postu złotem-zgłasza Chris,jakiego z chęcią spotkałabym w swoim własnym życiu. Niezwykle angażująca,wpływająca na nas-jak mówiłam,mi „ostro wjechała na psychę”,bo cóż,inaczej tego określić nie mogę. Ja mam słabość do dupków pokroju Nate’a. Serio,cokolwiek nie robił,w głowie miałam taką iskierkę,że hej,to przecież w pewnym sensie naprawdę dobry chłopak. Chciałabym powiedzieć,że totalnie rozumiem,co ludzie mogą zarzucić tej książce,ale kurczę,ja ją serio pokochałam.
wedlug mnie typowy wattpad. rozumiem dlaczego nastolatka sie to podoba, ale czytalam duzo lepszych i ciekawszych rzeczy, jednak nie hejtuje. w miare dobra rozrywka na weekend, zeby oderwac sie od rzeczywistosci. klimat tez okej, ale dla mnie zbyt szablonowe. styl pisania tez nie trafil w moj gust, i raczej nie bede czytac dalej, ale doceniam popularnosc
C U D O. złoto i diamenty w czystej postaci. nic cie tak nie skrzywdzi jak pizgacz, ale i nic nie wywoła w tobie tak cudownych uczuć. brak mi słów nawet żeby opisać jak świetna jest to książka. to trzeba przeżyć na własnej skórze.
4,5/5⭐ Bardzo lubię ale nie ulubiona część. Dużo osób o niej mówi i jest to chyba najpopularniejsza trylogia na polskim wattpadzie. Nie mogę się doczekać aż wyjdzie w wersji papierowej.
Nie miałam wcześniej styczności z opowiadaniem na wattpadzie, a książkę zamówiłam po kilku zachęcających opiniach na Twitterze. Dla mnie jest to typowa książka dla nastolatek, "czuć" lekko powiew platformy na której była wydana, ale nie wpływa to (w moim odczuciu) na książkę. Nie chcę się wypowiadać na temat błędów stylistycznych, błędów w fabule ani innych czysto redakcyjnych rzeczach, ponieważ nie mam na tyle kompetencji aby stwierdzić czy coś jest dobrze napisane i zredagowane. Książkę czytało mi się przyjemnie i z chęcią kupię drugą część. Oceniam ją jednak na mocne 3, bo mimo, że czytało się ją całkiem fajnie i szybko, tak w niektórych momentach zaczynała mnie nużyć, a główna bohaterka irytować swoim nieracjonalnym i głupim zachowaniem. Niestety, w niektórych momentach miałam wrażenie, jakby jakaś scena była napisana na odczep się, byle tylko była, żeby jakoś zapchać miejsce - według mnie czytelnik nie powinien mieć takiego wrażenia podczas czytania książki. Nie twierdzę, że ta książka nie jest zła, ale mogłaby być lepsza. Owszem, kolejną część przeczytam, ale do tej już raczej więcej nie wrócę.