Wendy straciła nadzieję, że kiedykolwiek stanie o własnych siłach. Jej nogi od wielu lat są sparaliżowane. Jednak los przyprowadza pod okno jej sypialni Victora Halleybera, przystojnego barmana z najsłynniejszej restauracji we Wszechświecie. Chłopak obiecuje Wendy, że przywróci jej zdrowie, pod warunkiem że ona obejmie stanowisko menedżerki w magicznym lokalu. Dziewczyna przyjmuje propozycję, nie wiedząc, że poprzednią zarządczynię zamordowano... Witaj w Modropiórej Wołdze, najwspanialszej ekskluzywnej restauracji, której kelnerzy są dżinsami, a goście - arystokratami z odległych galaktyk. Tutaj wszystko składa się z piór, zarówno ściany, jak i sztućce. Cały budynek jest ptakiem siedzącym na szczycie urwiska w malowniczym Adrianosolu. A włada w nim bóstwo, które skrywa mroczny sekret.
"Sekret bóstwa ptaków" to historia bardzo specyficzna i oryginalna. Rozpoczyna się dynamicznie i bardzo magicznie, a do tego jest tak specyficzna, że niektórzy będą mieli lekki problem z przyzwyczajeniem się do akcji, a innych odstraszy. Ważnym wątkiem jest tutaj moc bóstwa, która pozwala na wyczarowanie chociażby schodów z ptaków i wydaje się to bardzo surrealistyczne, ale im lepiej poznajemy tą historię, tym bardziej przyzwyczajamy się do specyfiki tego świata. Właśnie tak miałam, również przez dużą ilość opisów, które zdecydowanie dominują przez połowę książki, ale im więcej wiedziałam, tym bardziej zatracałam się w tej historii.
Bohaterowie są specyficzni, ale większość z nich od razu polubiłam. Książka skupia się głównie na tytułowym sekrecie, który wbrew pozorom nie jest tak łatwy do odkrycia, a sama historia zawiera w sobie wiele różnych i bardzo ciekawych wątków. Już samo to, że główna bohaterka przyjmuje ofertę zmiany życia i rozpoczęcia pracy na stanowisku prestiżowej magicznej restauracji, żeby odzyskać władzę w nogach wydaje mi się dość intrygujące. Lata wcześniej została przeklęta i od tego czasu nie może chodzić, a tutaj zjawia się barman na białym koniu i oferuje jej zupełnie nowy początek. Mocno surrealistyczne, ale z powiewem świeżości.
Jedyne z czym jeszcze można mieć problem to zbytnia detaliczność niektórych scen, bo książka mogłaby być trochę krótsza, ale z perspektywy czasu mi to nie przeszkadzało. Wraz z Wendy mamy poznać i pokochać Modropiórczą Wilgę, która jest wyśmienitą restauracją we wszechświatach. W moim przypadku odkrywanie sekretów tego miejsca było bardzo fajnym przeżyciem. Jeszcze do tego dodajmy sam pomysł, że moc zmarłego bóstwa może się odrodzić w normalnej dziewczynie co jest ciekawym zabiegiem i głównym wątkiem historii. Więcej nie zdradzę, musicie sami sięgnąć i przekonać się co w sobie skrywa ta historia.
"Sekret bóstwa ptaków" opowiada historię Wendy. Młoda dziewczyna nie może chodzić, przez co jest niesamowicie nieszczęśliwa. Pewnego dnia dostaje od dziadków wózek, który od razu postanawia wypróbować. Wendy spotyka tajemniczego młodego mężczyznę, który proponuje jej pomoc. Dziewczyna zostaje skuszona obietnicą ponownego chodzenia, a także objęcia posady w niezwykłej restauracji. Ale czy Victor ma dobre zamiary? I czy marzenie Wendy w ogóle może się spełnić? ~ Książka jest bardzo ciekawa. Niezwykle oryginalny pomysł, styl autorki oraz mnogość akcji - to wszystko sprawia, że historię Wendy czyta się bardzo szybko. Na początku poznajemy główną bohaterkę. Niesamowocie podobało mi się, że jest ona nieco inna - niepełnosprawna dziewczyna, która nie może chodzić. Ponadto posiadająca wspaniałą rodzinę (co nie zdarza się za często). Bardzo ją polubiłam. Wendy, choć chwilami naiwna i zbyt łatwowierna (co zapewne wynika z jej przeszłości), jest również silna, opiekuńcza i waleczna. Z czasem staje się też coraz bardziej rozsądna. Zastanawia się nad stawianymi przed nią wyzwaniami i wybiera to co uważam za słuszne. Reszta bohaterów również została wykreowana w bardzo ciekawy sposób, jednak nie każdego z nich polubiłam i nie do końca rozumiałam ich niektóre decyzje. Nie do końca polubiłam wątek miłosny, ale też mi nie przeszkadzał. Ogromnym plusem jest przedstawiony świat. Autorka stworzyła coś niesamowitego. Uwielbiam ilość istot, które pojawiły się w książce, a także ich różnorodność. Nie są to też stworzenia typowe - niektórych z nich nie spotkałam nigdy wcześniej. Dodatkowo bardzo podobał mi się sam pomysł z restauracją oraz wszystkimi związanymi z nią elementami, jak przedstawione menu i związane z nim historie. Kolejnym ciekawym aspektem jest ukazywanie życia innych osób. Dzięki temu możemy dowiedzieć się troszeczkę o przeszłości pozostałych bohaterów związanych z restauracją. Szczególnie podobały mi się elementy z żucia Wol - pierwszego bóstwa ptaków. Ponadto przypadł mi do gustu pomysł z samym bóstwem ptaków, który jest bardzo oryginalny - bo ile razy spotkaliście się z bohaterką panującą nad ptakami - ja nigdy. Jednak muszę przyznać, że najlepsze jest zakończenie! Totalnie się tego nie spodziewałam. Do tego to wszystko zostało rozegrane w tak niecodzienny sposób. Już nie mogę się doczekać drugiego tomu! Naprawdę bardzo polecam tę książkę.
Świetna książka z dobrze napisanymi postaciami i ciekawie poprowadzona ścieżką fabularną. A do tego wszystkiego morze tajemnic!
Książka, która poruszyła moje serduszko i sprawiła że zastój czytelniczy nie grał pierwszych skrzypiec. Historia dziewczyny, która jednej nocy dostaje możliwość obrotu swojego życia o 180°. W jej przypadku mogą płynąć z tego same korzyści, ale czy napewno? Co się stanie kiedy tajemnice wyjdą na jaw, a osoby, które ją otaczają nie będą takie jakie wydają się na pierwszy rzut oka? Komu można wierzyć a kogo nie dążyć zaufaniem? Jak przetrwać w zwariowanym świecie własnego umysłu?
Muszę przyznać, że jestem naprawdę pod wrażeniem przedstawionej historii. Książka prezentuje się bardzo dobrze a linia fabularną jest spójnie napisana. Historia wciąga od pierwszych kartek i nie daje nam chwili wytchnienia. Pamiętajcie żeby czytać uważnie i zwracać uwagę na zachowania bohaterów bo wszytsko może się okazać ważne!
Bardzo podoba mi się podział historii na segmenty. Jest to niesamowicie oryginalny i rzadko spotykany pomysł, który moim zdaniem nadaje książce takiego dodatkowego klimatu, którego i tak mamy mnóstwo!!
Mówiąc w skrócie, ciekawa, porywająca, przepełniona magia i tajemnicami historia o dziewczynie, która dostała drugą szansę... Czysto teoretycznie, oraz o grupie przyjaciół, którzy mają wiele za uszami. Poznajcie tajemnice "Sekretu Bóstwa Ptaków" i dajcie się ponieść wyobraźni!
Pierwsza część książki mnie nie przekonała, jednak im dalej, tym lepiej, a końcówka ma potencjał na bardzo dobry drugi tom. Zastanawiam się między 3,75 a 4.
Słyszeliście o najsłynniejszej restauracji we wszystkich Wszechświatach, która znajduje się na północy Adrianosolu? O Modropiórej Wildze? Ostatnio miałam okazję zagościć w tym ekskluzywnym lokalu i powiem tyle ja się nie zawiodłam! Świetna obsługa, a jedzenie jest smaczne i wytrawne! Mogłabym zachwalać i zachwalać. Koniecznie musicie spróbować kotlecików z yeti czy duszonego serca smoka z Elektrycznych Rubieży, i tej pysznej wręcz pieszczącej podniebienie zielonej herbaty. Ona chyba nazywała się Lulo czy jakoś tak, ale mniejsza z tym. Największe wrażenie na mnie zrobiła jednak postać bóstwa ptaków, czyli drugiej menedżerki tej restauracji – Wendy. Poprzednia została prawdopodobnie zamordowana, ale nic więcej nie wiadomo. Jednym drgnięciem ręki potrafi robić rzeczy, jakich sami sobie nie wyobrażacie! W dodatku bije od niej niezwykła aura. Ciepła, dobroci i miłości. Zawsze życzliwa i uśmiechnięta. Zjawisko kiedy przywoływała swoje sługi – ptaki było niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju. Ten moment ze swojej wizyty zapamiętam na długo. Ale zapewniam Was jeszcze tam wrócę, a jeżeli wy jeszcze nie zdecydowaliście się na wizytę. To zachęcam złożyć telefonicznie rezerwację. Wiecie nigdy nic nie wiadomo, ale coś mi mówi, że wszystkie rezerwacje będą zarezerwowane, więc na co czekacie?
Tak zaczęłam pisać recenzję po drugim przeczytaniu genialnego ,,Sekretu Bóstwa Ptaków” od Mimi Noxy. Nigdy nie pisałam ,,odświeżonej” opinii po rereadzie, bo nie czułam wewnętrznej potrzeby, jednak tym razem byłam pewna, że muszę. I tak zaczęłam ją pisać.
Do powrotu do Modropiórej Wilgi nie wiem, co mnie skłoniło po prostu wzięłam z półki i zaczęłam czytać od momentu, w którym kiedyś skończyłam. Bo zaczęłam kiedyś reread chyba pod koniec grudnia, ale to nie był ten czas. Ale wróciłam i zakochałam się w tej powieści na nowo. Wiem, że po ponownym czytaniu czytelnik często zauważa błędy danej pozycji, ale w tym przypadku jeszcze bardziej pokochałam Modropiórę Wilgę i bohaterów, a przede wszystkim lepiej zrozumiałam wydarzenia z 2 tomu oraz zachowania niektórych postaci. I te nawiązania do obu części są cudowne! Autorka niejeden raz daje po cichu znać czytelnikowi, co będzie dalej i to jest świetne! Jak to jest fajnie rozegrane i nie ma tu ŻADNYCH niepotrzebnych wątków ani opisów. Co prawda opisy mogą początkowo wydawać się długie, ale one są POTRZEBNE, dzięki nim mogłam sobie wszystko lepiej wyobrazić, a samo ich czytanie jest przyjemne. Zdecydowanie była to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Każde wydarzenie jest fantastycznie napisane, choćby sam Turniej Pochmurny, którego przebiegł po raz kolejny mnie wciągnął i czytałam z zapartym tchem. Wiele momentów zapomniałam, ale i pamiętałam – i co najlepsze nic mnie nie nudziło. Powrót do całego świata stworzonego przez autorkę był jak powrót do ukochanego domu. A ostatnie 200 stron wycisnęło ze mnie wszystkie emocje. Martwiłam się o bohaterów i przeżywałam wszystko razem z nimi.
A jeśli chodzi o postacie to – pokochałam Wendy i jej pozytywne podejście do życia. To jak cieszyła się, że chodzi to był miód na moje serce. Radosna, wesoła i pełna marzeń. Mimo, że popełniła wiele błędów w 2 tomie, jestem w stanie ją zrozumieć. Teraz jeszcze bardziej. Victor był jak to on – skryty i tajemniczy. Jessa nie da się nie lubić – uśmiechnięty i zawsze pomocny, jednak i on skrywa tajemnicę. Ale moim największym ulubieńcem jest Ras, a przy rereadzie 2 tomu doceniam jego osobę jeszcze bardziej.
Reasumując jeżeli poszukujecie jakiejś świetnej, oryginalnej powieści fantastycznej to już szukać nie musicie, bo ,,Sekret Bóstwa Ptaków” będzie idealny! Mimi Noxa zabierze Was w niezwykłą podróż. Wystarczy, że zmieszacie owoce czeremchy z solą i już! Pojawicie się przed lokalem, najsłynniejszej i najlepszej we Wszechświatach restauracji – Modropiórej Wilgi!
„Sekret Bóstwa Ptaków” to książka, która wzbudziła moje zainteresowanie od samego początku! Po pierwsze, okładka. Jest absolutnie przepiękna, co dla mnie - sroki okładkowej - jest bardzo ważne. Po drugie, tytuł. Kim jest Bóstwo Ptaków? Jaki jest jego sekret? Po trzecie, to self-publishing, niedostępny w żadnej księgarni. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać! Teraz, gdy jestem po lekturze mogę Wam powiedzieć jedno - CZYTAJCIE!
Nie była to jednak miłość od pierwszego wrażenia. Początek książki nieco mnie przytłoczył. Nie mogłam przyzwyczaić się do niezwykle barwnych opisów, których było całe mnóstwo. Akcja również nie rozwijała się w tempie, jakiego oczekiwałam. Na szczęście, w miarę czytania, wszystko nabierało tempa i im bardziej zagłębiałam się w fabułę, tym książka okazywała się lepsza! Opisy przestały mi przeszkadzać - wręcz je pokochałam, a ich brak zdecydowanie sprawiłby, że książka stałaby się pusta. Warto było przebrnąć przez ten początek, ponieważ później, gdy akcja rozkręciła się już na dobre - nie chciałam w ogóle jej odkładać!
Historia opowiedziana przez @miminoxa przeniosła mnie do magicznych Wszechświatów, pokazała miejsca i rzeczy, które można spotkać tylko w snach. Sekrety, które odkrywałam na kolejnych stronach sprawiały, że oczy szeroko mi się otwierały, a szczęka opadała do samej ziemi. Świat, który stworzyła autorka, bohaterowie, których powołała do życia - wszystko to było tak przemyślane, a przy okazji tak nie oczywiste! Do samego końca nie mogłam rozgryźć tego, co się stało i tego, co jeszcze może się wydarzyć. Zakończenie natomiast… jest po prostu genialne! Zaręczam Wam, że będziecie w tak wielkim szoku, w jakim i ja byłam!
Całość oceniam na 4/5 gwiazdek choć mogłabym się pokusić nawet na 4,5/5. Książka jest dla mnie absolutnym hitem! Polecam Wam wszystkim serdecznie i z niecierpliwością czekam już na drugi tom!
Główną bohaterką to Wendy, która od ósmego roku życia z dnia na dzień stała się sparaliżowana od pasa w dół. Los nie był dla niej łaskawy. Miała kochającą rodzinę, jednak mając osiemnaście lat... to jej nie wystarczało. Przez mieszkańców wioski uważana była za przeklętą, dla zabicia czasu haftowała serwetki i żyła w swoim nieszczęściu. Aż pewnego razu spotkała niespodziewanie Victora Halleybera, dwudziestojednolatka, który należał do grona najprzystojniejszych mężczyzn (dosłownie) oraz był znakomitym barmanem.
Od chłopaka dostała propozycję. Miała zająć miejsce menedżerki Modropiórej Wilgi, najsłynniejszej w całych Wszechświatach restauracji, w zamian za przywrócenie w pełni zdrowia. Wendy jest tak zafascynowana, że praktycznie od razu przyjmuje propozycję. Nie dopytuje o żadne szczegóły, które powinny być dla niej kluczowe. Przez to, nawet nie zdaje sobie sprawy, w co się pakuje. Poprzednia menedżerka, Księżniczka Gwiazdozbioru Wilgi, została zamordowana. A w restauracji zostawiła za sobą mroczną tajemnicę, której odkrycie może kompletnie załamać panujący na świecie porządek.
Pojawia się wiele pytań, bez odpowiedzi. Pojawiają się przyjaciele, goście restauracji oraz wrogowie, którzy zrobią wszystko, żeby nikt nie odkrył sekretu. I pojawia się problem, który idealnie podsumuje poniższy cytat.
"Bo nie było nic bardziej rozczarowującego dla mężczyzny niż spotkanie niewłaściwej kobiety, tak jak nic bardziej przykrego dla kobiety niż bycie nie tą, którą mężczyzna pragnie zobaczyć."
✏️ Moją uwagę od razu przykuło to, że główna bohaterka nie jest idealna. Nie została przedstawiona jako osoba, która może wszystko i jest w stanie wszystko osiągnąć. Wiele książek ma problem z tym, że główny bohater jest kreowany jako postać idealna, której nic nie można zarzucić. W tej książce jest inaczej i bardzo mi się to podoba.
✏️ Główną bohaterką jest Wendy, która nie może samodzielnie chodzić. Pewnego dnia dostaje propozycję, od pewnego mężczyzny, żeby została menadżerką magicznej restauracji, a w zamian za to on ją uzdrowi. W tym momencie zaczyna się cała historia, która mnie wciągnęła na kilka wieczorów.
✏️ „Sekret bóstwa ptaków” to książka z gatunku fantasy, jednak znacząco różniąca się od innych dostępnych książek. Podejście do magii oraz rodzaj magii jest nietypowy. Autorka w bardzo przemyślny sposób stworzyła ten świat i panujące w nim zasady. Jest to całkiem coś innego, co bardzo przypadło mi do gustu.
✏️ Bohaterowie są różnorodni. Każdy charakteryzuje się czymś innym i idealnie się uzupełniają. Mamy motywy przyjaźni, miłości, nienawiści. Występuje również smutek i złość.
✏️ Książka zachwyca od pierwszych stron i wciąga do samego końca. Bardzo polecam, bo jest to niesamowita przygoda.
Całkiem niezła. Ogromnym plusem jest tutaj pomysł i wykonanie autorki. Mało spotykamy motyw ptaków i prowadzonej magicznej restauracji, do której z chęcią bym się wybrała. Do tego bogate opisy, nietuzinkowe postacie oraz zwroty akcji, które zasługują na uznanie. Zakończenie kryje w sobie wiele magii, która... nie została jeszcze do końca odkryta.
Jeśli chodzi o minusy: objętość książki - chociaż czytało się ją bardzo dobrze i szybko, to miejscami było tego za dużo i czułam lekkie znużenie...
Historia jest bardzo ciekawa, a sam pomysł na główny motyw fabuły oryginalny - prowadzenie międzygalaktycznej restauracjii, gdzie magia jest na porządku dziennym, a ptaki i dżinowie są kelnerami, cudo💙
Niebywale przypadł mi do gustu styl autorki💙 W moim odczuciu przez tę książkę się płynie.
Znajduje się w niej wiele, rozbudowanych opisów, lecz za sprawą przepięknego, bogatego języka nie stanowi to żadnego problemu w tempie fabuły. Połyka się je jednym tchem💙 Opisy te są przepiękne i obrazowe, co powoduje, że czytelnik czuje się uczestnikiem akcji
Nie mogę zapomnieć o podkreśleniu świetnej kreacji bohaterów💙 Zarówno główni bohaterowie jak i epizodyczni (mnie urzekł jamnik-menadżer☺) są rozpoznawalni i unikatowi. Z dwójką głównych bohaterów, Wendy i Victorem, od samego początku czuje się więź i potrzebę odkrycia ich dalszych losów. Ponadto relacja między nimi jest wiarygodnie skonstruowana💙
Sama forma książki jest niecodzienna, napisana jest na kształt menu restauracyjnego😊
Dostrzegłam jednak drobiazg na lekki minusik, mianowicie, czasem miałam lekki dysonans, bo akcja dzieje się na tej planecie w roku 1377, a czytajac tę historię, kilkukrotnie miałam wrażenie, że opisana jest daleka przyszłość
🥰Nalepsze na koniec🥰 Koniecznie muszę podkreślić tak niesamowicie genialne zakończenie, które pozostawia nas w ogromnym niedosycie i przeogromnie się cieszę, że będzie druga część🥰 Czekam niecierpliwie na kontynuację❣
Polecam z całego serca, dawno nie czytałam tak dobrej fantastyki 💙
Do czego mogłabym przyrównać "Sekret bóstwa ptaków"? Do cudownego deseru - dla mnie byłyby to lody ze słonym karmelem lub ptysie z bitą śmietaną. Naprawdę nie sądziłam, że tak bardzo rozpłynę się w historii Wendy, która wciągała mnie powoli z każdą stroną i sprawiła, że po przeczytaniu chciałam tylko więcej! Więcej moich słodkich ptysiów, które już się skończyły 💖🥺
Największą zaletą historii jest fabuła i cały świat przedstawiony. Wszystko tam kipi magią, tajemnicą i lekkością, której tak potrzebowałam od dłuższego czasu w moich lekturach. Poczułam powiew świeżości oraz radość z czytanej książki, która przynosiła mi szczęście, ale i niekiedy złość - chociaż w tym pozytywnym sensie 😅
Mogłabym się rozpływać w tych wszelkich cudownościach, ale nawet przepyszne ptysie mają swoje wady. Początkowo przeszkadzały mi zmiany czasu i prowadzenia narracji, ale im czytałam więcej tym bardziej się do tego przekonywałam. Zatem można powiedzieć, że i tak mi się ten zabieg spodobał, chociaż początkowo nieco wybijał z rytmu.
Jak widzicie jestem zachwycona i zadowolona, że sięgnęłam po tę książkę i pozwoliłam oczarować się nowemu światu. Z całego serca polecam Wam opowieść o Wendy i Bóstwie ptaków oraz nie bójcie się sięgać po polskich autorów! Możecie dzięki temu odkryć prawdziwe perełki!
Książka bardzo mi się podobała, jednak mogła by być trochę krótsza. Czyta się przyjemnie, ale przez większość czasu niewiele się dzieje. Możemy za to lepiej poznać świat i bohaterów. Jest dużo opisów, ale mnie nie nudziły.
Ciekawy jest podział historii na przystawkę, zupę, danie główne i deser. Bardzo fajne są kieliszki wina, w których dowiadujemy się więcej o przeszłości i bohaterach.
Było parę rzeczy, których nie rozumiałam. Skąd nasze nowe bóstwo ptaków wiedziało jak używać mocy? Robiło to instynktownie? I skąd znało tę wszystkie gatunki ptaków? Z książek? Dzięki mocy? Można było o tym wspomnieć. Chętnie bym się dowiedziała.
Motyw restauracji i ptaków to raczej coś na co rzadko trafiam, więc fajnie było o tym czytać.
Najlepsze w tym wszystkim było zakończenie, którego zupełnie się nie spodziewałam. Na końcu akcja gna i robi się naprawdę super. Na pewno przeczytam drugi tom kiedy już będzie gotowy.
Od początku historia mi się podobała, a mimo to miałam problem, by się w nią wgryźć. Zaczęła się spokojnie, trochę wolno się rozpoczęła, miała bardzo, ale to bardzo rozbudowane opisy. Jednak wiedziałam, że gdy przejdę przez wstęp, to wciągnę się w historię całą sobą. I nie pomyliłam się!
Byłam zaangażowana w historię, obmyślałam w głowie liczne schematy, siliłam się na różne domysły. Mamy tutaj sekrety, kłamstwa, strach i miłość.
Jest to naprawdę bardzo mocny debiut, sprawił, że przypomniałam sobie o tym pięknym uczuciu, gdy sama coś pisałam. Jestem bardzo na tak.
Na końcówce rosły mi oczy i opadła mi szczęka, niczym postaci z kreskówki. Nie mogę się doczekać drugiego tomu!
3⭐️/5⭐️ Moim zdaniem, historia opowiedziana w tej książce byłaby idealna na fabułę w anime. Serio. Czytanie tego było momentami bardzo nudne, nie miałam ochoty sięgać po książkę, aby czytać ją dalej, jednakże potrafiłam sobie wyobrazić, że mogłoby to świetnie wyglądać na ekranie. Nie mogę zaprzeczyć, że historia ma w sobie kilka dobrych i wciągających momentów, takich jak np. zakończenie, które było niespodziewane. Niestety jest za mało dobrych fragmentów, aby ocenić tę książkę wyżej.