What do you think?


Kto ukradł jutro?
Od Autorki
Dlaczego napisałam tę książkę?
Bo byłam wściekła!
Terapeuta Ronald Potter-Efron całe życie zawodowe zajmuje się gniewem i złością. W jednej ze jego książek przeczytałam o czterech rodzajach zagrożeń, które wyzwalają wściekłość – brak poczucia akceptacji społecznej, naruszenie głęboko wyznawanych wartości, porzucenie i bezsilność.
Nie mogłam uwierzyć: czyżby to była lista zagrożeń, z jakimi spotyka się rodzic dziecka z niepełnosprawnością? Ależ tak! Z tą „niewielką” różnicą, że zwykle powodem gniewu jest jeden z tych czynników, a tu mamy do czynienia z wszystkimi czterema.
Jednocześnie!
I jak się nie wściekać, kiedy wszystko jest nie tak, jak miało być?
Pierwsza część książki Kto ukradł jutro, czyli dlaczego nie jest jak z obrazka?, ta „DOROSŁA”, to zapis terapii. Autoterapii. Pisanie zawsze pomagało mi poradzić sobie z rzeczami trudnymi. Dziś, z perspektywy trzech lat po napisaniu książki, patrzę na wszystko jednak inaczej, mam świadomość, że tego rodzaju uczuciowa mieszanka wybuchowa towarzyszy większości rodziców, stających w obliczu olbrzymiego wyzwania – niepełnosprawności dziecka. Dzielę się tym tekstem, nie dlatego byście myśleli, że inni są od was lepsi, że są z żelaza i znoszą wszystko bez mrugnięcia okiem. Nie! Jedni zażywają leki uspokajające lub antydepresanty, inni borykają się z chorobami autoimmunologicznymi, kłócą się z rodziną i bywają potwornie, potwornie sfrustrowani i zmęczeni.
Pierwsza część książki jest więc zapisem walki odbywającej się na linii JA – INNI LUDZIE, druga natomiast pozwala zrozumieć, skąd biorą się problemy z komunikacją w relacji JA – DZIECKO. To podróż do dziwnego, fascynującego świata chłopca, w którego mózgu wszystko poukładane jest inaczej. Wraz z nim wędrujemy przez zakamarki osobliwej rzeczywistości, w której wszystko się „rozpadło” i nic do siebie „nie pasuje”. A przecież to ten sam w świat, w którym żyjemy ty i ja.
A może wcale nie?
Olga Ptak
Od Wydawcy
Dlaczego wydałam tę książkę?
Bo do głębi byłam poruszona siłą obrazów, jakie nakreśliła Olga Ptak, opisując swój świat, świat matki, która zmaga się z niepełnosprawnością własnego dziecka.
Takich matek – bezradnych, złych na cały świat, zadających sobie pytanie, dlaczego mnie to spotkało?, osamotnionych w walce o zdrowie, życie swojego dziecka – jest z całą pewnością więcej, niż zdajemy sobie z tego sprawę. Muszą radzić sobie w świecie, który stawia im przeszkody nie do pokonania i rani okrutnie, bo nikt nie rozumie, z czym muszą mierzyć się każdego dnia…
Książka Olgi Ptak Kto ukradł jutro? to zapis sytuacji, emocji, próba nazwania tego, co wydaje się nie mieć nazwy, oraz uporządkowania świata pełnego oczekiwań i wyobrażeń związanych z macierzyństwem, a który rozpadł się całkowicie.
To także podróż do świata dziecka, które inaczej niż my postrzega i odczytuje otaczającą go rzeczywistość. Dzięki temu spotkaniu może łatwiej będzie go nam zrozumieć i z większą empatią nie tylko patrzeć na rodziców, opiekunów dzieci, ale także wejść do tego świata i być w mądry sposób pomocnym.
Równocześnie Autorka daje nadzieję, że w wielu przypadkach buntując się, walcząc o wsparcie specjalistów, terapeutów, bliskich, dzięki zdobytej wiedzy i doświadczeniom można zrozumieć i scalić to, co wydaje się niemożliwe.
Ta niezwykła książka zabiera nas w niełatwą podróż i otwiera przed nami nowe horyzonty. Jest głosem tych wszystkich, którzy są cichymi bohaterami każdego dnia.
Już nie sposób przejść obojętnie.
Dlaczego napisałam tę książkę?
Bo byłam wściekła!
Terapeuta Ronald Potter-Efron całe życie zawodowe zajmuje się gniewem i złością. W jednej ze jego książek przeczytałam o czterech rodzajach zagrożeń, które wyzwalają wściekłość – brak poczucia akceptacji społecznej, naruszenie głęboko wyznawanych wartości, porzucenie i bezsilność.
Nie mogłam uwierzyć: czyżby to była lista zagrożeń, z jakimi spotyka się rodzic dziecka z niepełnosprawnością? Ależ tak! Z tą „niewielką” różnicą, że zwykle powodem gniewu jest jeden z tych czynników, a tu mamy do czynienia z wszystkimi czterema.
Jednocześnie!
I jak się nie wściekać, kiedy wszystko jest nie tak, jak miało być?
Pierwsza część książki Kto ukradł jutro, czyli dlaczego nie jest jak z obrazka?, ta „DOROSŁA”, to zapis terapii. Autoterapii. Pisanie zawsze pomagało mi poradzić sobie z rzeczami trudnymi. Dziś, z perspektywy trzech lat po napisaniu książki, patrzę na wszystko jednak inaczej, mam świadomość, że tego rodzaju uczuciowa mieszanka wybuchowa towarzyszy większości rodziców, stających w obliczu olbrzymiego wyzwania – niepełnosprawności dziecka. Dzielę się tym tekstem, nie dlatego byście myśleli, że inni są od was lepsi, że są z żelaza i znoszą wszystko bez mrugnięcia okiem. Nie! Jedni zażywają leki uspokajające lub antydepresanty, inni borykają się z chorobami autoimmunologicznymi, kłócą się z rodziną i bywają potwornie, potwornie sfrustrowani i zmęczeni.
Pierwsza część książki jest więc zapisem walki odbywającej się na linii JA – INNI LUDZIE, druga natomiast pozwala zrozumieć, skąd biorą się problemy z komunikacją w relacji JA – DZIECKO. To podróż do dziwnego, fascynującego świata chłopca, w którego mózgu wszystko poukładane jest inaczej. Wraz z nim wędrujemy przez zakamarki osobliwej rzeczywistości, w której wszystko się „rozpadło” i nic do siebie „nie pasuje”. A przecież to ten sam w świat, w którym żyjemy ty i ja.
A może wcale nie?
Olga Ptak
Od Wydawcy
Dlaczego wydałam tę książkę?
Bo do głębi byłam poruszona siłą obrazów, jakie nakreśliła Olga Ptak, opisując swój świat, świat matki, która zmaga się z niepełnosprawnością własnego dziecka.
Takich matek – bezradnych, złych na cały świat, zadających sobie pytanie, dlaczego mnie to spotkało?, osamotnionych w walce o zdrowie, życie swojego dziecka – jest z całą pewnością więcej, niż zdajemy sobie z tego sprawę. Muszą radzić sobie w świecie, który stawia im przeszkody nie do pokonania i rani okrutnie, bo nikt nie rozumie, z czym muszą mierzyć się każdego dnia…
Książka Olgi Ptak Kto ukradł jutro? to zapis sytuacji, emocji, próba nazwania tego, co wydaje się nie mieć nazwy, oraz uporządkowania świata pełnego oczekiwań i wyobrażeń związanych z macierzyństwem, a który rozpadł się całkowicie.
To także podróż do świata dziecka, które inaczej niż my postrzega i odczytuje otaczającą go rzeczywistość. Dzięki temu spotkaniu może łatwiej będzie go nam zrozumieć i z większą empatią nie tylko patrzeć na rodziców, opiekunów dzieci, ale także wejść do tego świata i być w mądry sposób pomocnym.
Równocześnie Autorka daje nadzieję, że w wielu przypadkach buntując się, walcząc o wsparcie specjalistów, terapeutów, bliskich, dzięki zdobytej wiedzy i doświadczeniom można zrozumieć i scalić to, co wydaje się niemożliwe.
Ta niezwykła książka zabiera nas w niełatwą podróż i otwiera przed nami nowe horyzonty. Jest głosem tych wszystkich, którzy są cichymi bohaterami każdego dnia.
Już nie sposób przejść obojętnie.
216 pages, Hardcover
First published January 1, 2019
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
September 16, 2025
osobista, trudna i utrzymana w tonacji, której większości ludzi nie lubi, czyli bezpośredniej i szczerej :)
ale i bardzo poruszająca, gdy do głosu dochodzi młodzieniec w spektrum
warta przeczytania!
ale i bardzo poruszająca, gdy do głosu dochodzi młodzieniec w spektrum
warta przeczytania!
August 29, 2021
Bardzo subiektywne i bardzo osobiste. Czasami przeszkadzało mi to, że autorka używała określeń, które powoli są wypierane z użycia przez bycie obraźliwymi (jak „głuchoniemi”). Widać, że pisanie tej książki to po prostu autoterapia i przelanie swojego gniewu na papier.
May 19, 2025
Bardzo subiektywna, czasami językowo bardzo potoczna ale było tam wiele zdań które mnie przykuło i zatrzymało. Uważam że powinna być lekturą w szkole by pokazać różnorodność i subiektywizm patrzenia i reagwania na świat. Trudna, ale ważna. Jest w niej wiele gniewu i osobistych przypadków ale zatrzymanie się nad tak innym życiem osób obok daje wiele do przemyśleń osobistych
January 23, 2022
Autyzm przedstawiony z perspektywy matki i dziecka. Książka przepełniona bólem, frustracją i bezsilnością. Nie wiedziałam jak wielu rzeczy byłam nieświadoma, jak często oceniałam pochopnie. W skrócie, bardzo ważna pozycja. 4,5
Read
January 24, 2023Nie potrafię ocenić tej książki i chyba nawet nie chce. Książka do przesłuchania na raz na szybko, ciekawa otwierająca trochę oczy. Szczerze nawet nie wiem co mam napisać, trochę taka nijaka, o wiele bardziej podobało mi się „Żeby umarło przede mną” Jacka Hołuby
Read
December 8, 2021Bardzo potrzebna książka i ważna tematyka. Myślę, że takie pozycje powinny znaleźć się jako lektury obowiązkowe, ucząc ludzi otwierać oczy na potrzeby i problemy innych.
Read
July 6, 2026Wyjątkowa, po prostu wyjątkowa.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews







