Święta Bożego Narodzenia dla większości ludzi są niesamowitym, wyczekiwanym czasem, ale nie dla Ashtona Hassela. Nienawidzi tego okresu, zawsze starając się poświęcić go na pracę i ucieczkę od ludzi oraz całego zgiełku związanego ze świętami. Mimo tego marzy, aby w jego życiu coś się zmieniło. Pewnego dnia staje się to jego świątecznym życzeniem wypowiedzianym w myślach. Jeszcze nie wie, że niedługo los da mu szansę na zmianę.
Pracując dla pisma turystyczno-reklamowego, by wykonać zlecenie wyjeżdża z nadzieją, że uda mu się uciec od świąt i na te kilka dni zaszyć się w cichym miejscu. Życie bywa jednak przekorne i ma dla niego kilka niespodzianek. Niekoniecznie tych wyczekiwanych.
reread 30-12-2025: 1) Szósty raz i nadal nie mam dość tej książki 🥰 Tak się chyba za nią stęskniłam że jak zaczęłam ją czytać wczoraj po 23, tak zrobiłam przerwę dopiero po przeczytaniu ponad 80% XD i skończyłam dzisiaj przed 13. 2) było płakanko 🥹
reread 25-12-2024: piąty rok z rzędu a ja nadal nie mam dość czytania jej 🥰🥰 nadal hits just right, mwah mwah. Przekocham.
reread 31-12-2023, no kto by się spodziewał XD
reread 31-12-2022: czytanie tej książki co roku chyba właśnie się stało moją nową tradycją 😂💕 Oczywiście ostatnie prawie 10% to WODOSPAD łez. Nie umiem się na niej nie wzruszyć. Bardzo jej teraz potrzebowałam, szczerze mówiąc. Atmosferę w mojej rodzinie mam napiętą, i potrzebowałam czegoś co mnie przytuli i powie "hej, nawet jak teraz jest 🍆owo, to zawsze jest szansa że twoje życie w końcu się poprawi" ;u;
****** reread 31-12-2021: *insert video of Gumball crying* Trochę mi chodził reread po głowie w okolicy świąt, ale stwierdziłam że może lepiej przeczytać coś nowego. Ale w końcu jednak się nie oparłam. Ta książka jest tak pełna ciepła, ale i tak intensywna. Znów widziałam wszystko oczami wyobraźni jakby to był film. Znów końcówka poruszyła mnie do łez (nie wiem czy nawet nie bardziej niż za pierwszym razem?). Znów nie mogłam się od niej oderwać. (miałam spać albo myć włosy - żadne nie wyszło 🙃) Po prostu ją uwielbiam. Do tego stopnia że została ze mną cały rok - mimo że dopiero teraz przeczytałam ją ponownie. Czasem nagle przypominał mi się z niej jakiś tekst, albo jakaś scena, i 🥰🥰🥰. To cudowne uczucie. Ta książka otoczyła moje serduszko ciepłym przytulaskiem, i nie puszcza. I bardzo się z tego cieszę.
******* Dokładnie tego mi było trzeba 🤧 💖💖💖 (tylko trochę bym się przyczepiła do literówek i złej fleksji, szczególnie pod koniec) I absolutnie się zgadzam z poprzednimi opiniami - wersja filmowa to byłoby spełnienie marzeń 💖💖