Każda_y z nas przeczytał kiedyś w social mediach coś, co zabolało. W internecie można znaleźć pełno przykładów ogromnej presji, którą kobiety wywierają na siebie nawzajem. To było inspiracją do stworzenia książki, która zgłębia temat presji i hejtu w internecie. Za pomocą wypowiedzi twórczyń oraz ekspertek i ekspertów z dziedzin psychologii, socjologii i historii “Nie obraź się, ale” bada, skąd bierze się presja, jak powstają wygórowane oczekiwania, jak hejt wpływa na jego odbiorców i jak sobie z nim radzić. Rozmowy i eseje przeplatają się z prawdziwymi komentarzami pełnymi niechcianych porad i negatywnych opinii.
To książka dla tych, którzy doświadczyli lub doświadczają presji, ale także dla tych, którzy ją wywierają na innych. Dla hejtowanych i hejtujących, ale również tych, którzy przyglądają się z boku. Dla każdej i każdego z nas korzystających na co dzień z social media.
Bardzo ważna i ciekawa książka. Zostawiłam w niej mnóstwo znaczników i sprawiła, że nad kilkoma rzeczami się zastanowiłam - polecam Końcowa ocena: 7,5/10
Mechanika hejtu i wiążących się z nim relacji między kobietami to naprawdę ciekawy temat i cieszę, się, że powstała ta książka. Może nie jest to jakieś bardzo głębokie i wielostronne studium hejtu, ale książka naprawdę może wiele wnieść do zrozumienia nie tylko tego, co czytamy w Internecie, ale też tego, jak same reagujemy i jak same oceniamy – nie tylko innych, ale i siebie. Wielką wartością w tej książce są teksty psycholożek, rozbierające relacje i powody hejtowania na czynniki pierwsze.
3,75 b ciekawe, tematy nie do końca pogłębione na tyle na ile miałam nadzieje aczkolwiek nadal wniosły w mniejszym lub większym stopniu nowy insight na fenomeny w relacjach kobiet i dziewczyn
trochę mnie irytowało podkreślanie wybranych zdań w książkach (bo przecież nie tylko te były ciekawe!!!), że zamiast od akapitu/myślniku zdania wypowiadane przez prowadzącą wywiad były napisane caps lockiem (okropnie się to czyta przy dłuższych wypowiedziach), no i trochę szkoda, że historie z takim potencjałem nie zostały rozszerzone. duży plus za poruszanie ważnych tematów :)
Kupując tę pozycję, nie miałam pojęcia, że zawiera ona wywiad z czołowym swerfem i terfem polskiej lewicy. Również wg mnie książka jest pełna sprzeczności - zgadzam się ze stwierdzeniem, że np. feministki miejskie nie rozumieją potrzeb feministek wiejskich itp., ale z drugiej strony kobiety piszące teksty do tej pozycji reprezentują raczej jedno środowisko wykształconych kobiet mieszkających w miastach. W całej książce podkreślane jest jak ważna jest samoakceptacja, ale mam wrażenie, że kobiece ciało wciąż jest uprzedmiotowane. By nie rzucać słów na wiatr przytoczę fragment z wywiadu z Moniką Zabel: "Inną kwestią jest uświadamianie dzieciom, że w internecie nic nie ginie - treści raz wrzucone zostaną tam na zawsze i mogą być w nieskończoność powielane. Dlatego powinniśmy się poważnie zastanowić, zanim umieścimy w sieci pochopny komentarz czy nieprzemysłowe zdjęcie - skoro nigdy nie wyszlibyśmy nago na ulicę ani nie zaczęlibyśmy się rozbierać podczas imprezy towarzyskiej, to dlaczego mielibyśmy dawać sobie przyzwolenie na publikowanie śmiałych wizerunków w internecie (...)?" Nie przemawia do mnie ta logika, tym bardziej w kontekście dzieci (nastolatek?). Uważam, że jeśli mamy prawo naszego ciała, to mamy do niego prawo zawsze, a ten fragment lekko zahacza o victim blaming. Porównanie zupełnie nietrafione, nie rozumiem też co miałoby być tym "śmiałym wizerunkiem", a tym bardziej w kontekście dzieci! Niektóre teksty są bardzo dobre, niektóre bardzo słabe. Forma jest oryginalna i przemawia do mnie, mimo że same duże litery w pytaniach kojarzą mi się z Tygodnikiem NIE (który kocham, ale powaga pytań troszkę przez to wydawała mi się mniejsza) 3/5
Mam wrażenie że bardzo starałam się polubić tę książkę ze względu na przesłanie. Bardzo podobała mi się kampania w social mediach która towarzyszyła jej wydaniu i widzę, że intencje były dobre. Nie chcę jej w żaden sposób zaszkodzić bo to tak naprawdę kawał dobrej roboty - ogromny projekt kilkunastu osób z różnych światów. Idea siostrzeństwa która jej przyświeca jest przepiękna i bardzo bym chciała by poszła dalej w świat. Jednak konstrukcyjnie wydaje mi się że to nie było to. Eseje ekspertów przeplatały się z wywiadami z influencerkami, które może i rzucały jakieś światło na ich doświadczenia ale jednak pozostawiały lekki niedosyt. Ostatecznie to dalej doświadczenia tylko kilku osób. Także 5 gwiazdek za ładne oczy i dobre intencje.
Bardzo zróżnicowany poziom tekstów, większość mega słaba. Przypomina bardziej wydanie magazynu dedykowanego dla kobiet niż wydanie książki z prawdziwego zdarzenia o feminizmie i hejcie i życiu w kobiecym ciele. Sam poziom wywiadów słaby, zarówno pytania jak i odpowiedzi zahaczają jedynie o sedno temtu a właściwie to ledwo go muskając niż właściwie poruszają. Byłam nastawiona na porządne rozpatrzenie tematu, przytoczenie badań a właściwie książka okazała się reklama kont na instagramie zrobioną po znajomości.
Ciekawy wybór tekstów, który się dobrze czyta. Podobało mi się, że były zarówno eseje jak, rozmowy, i zestawienie odpowiedzi. Każdy tekst ukazuje inną perspektywę i inny kawałek rzeczywistości, że z chęcią czytałam dalej. Dobrze było przeczytać, żeby dowiedzieć się więcej na temat hejtu i siostrzeństwa.
Pozycja porusza wiele tematów o których wcześniej nie myślałam. Problemy raczej tylko zarysowane do dalszego pogłębienia dla zainteresowanych ale fajnie poszerza horyzont i daje pole do zastanowienia się i znalezienia swojego miejsca. Nie czytałam wcześniej czegoś w takim stylu, uważam że jest warta przeczytania przez każdą kobietę i nie tylko.
3,5 ⭐️ Szczególnie do gustu przypadły mi te bardziej „naukowe” rozdziały niż te skupione na personalnych doświadczeniach, choć te drugie też są ważne - bo generalnie to książka poruszająca istotne tematy! Minus za sposób formatowania tekstu i dobór papieru:(
nic szczególnie odkrywczego w niej nie było, ALE podobała mi się formuła i myślę, że to jest taka książka, co pokolenie naszych mam powinno przeczytać. niektóre rozmowy fajniejsze niż inne, parę naprawdę fajnych myśli, szybko się czyta, spoko
dużo treści przewidywalnych i oczywistych, ale można też wyskubać coś mądrego i ciekawego. fajnie było poczytać wypowiedzi znanych mi twórczyń i pokminić trochę nad wywiadami i esejami. jednak nie czułxm się czytając tą książkę included jako niebinarna queerowa osoba że względu na sposób napisania, ale także dlatego, że jest tutaj wywiad z TERFką, co uważam za skrajnie nieok :// pls nie dawajmy rozgłosu queerfobom