Powiem szczerze, nie sięgnęłam po tę książkę z własnej woli, lecz potrzebowałam ją, jako bibliografię do olimpiady. Byłam święcie przekonana, że będę ją czytać z przymusu, lecz zaskoczyła moje najśmielsze oczekiwania. Dała mi zupełnie odmienne spostrzeżenie na postać Aleksandra Fredry, jak i jego dzieło „Trzy po trzy”. Pozwoliła mi odkryć głębsze znaczenie jego stylu pisania, jak i samej jego osoby, oczywiście wyłączając psychoanalizę Aleksandra Fredry, bo tak jak mnie ta książka nauczyła, określając i tłumacząc kogoś psychikę stałaby się tylko subiektywnym doświadczeniem kulturowym i byłaby tylko odzwierciedleniem naszej własnej. Wybitna książka.