Książka profesora Kubiaczyka wraz z czytaniem wzbudzała we mnie naprzemian pozytywne i negatywne emocje. Autor zaznacza już we wstępie, że jego dzieło składa się z niezależnych od siebie części dotyczących innych zagadnień, wobec tego nie jest niczym dziwnym, że jedne elementy wypadły lepiej, inne nieco gorzej. We fragmentach, które nie przypadły mi do gustu, czyli w rozdziałach o reprezentacji Hiszpanii i FC Barcelonie uderzały mnie przede wszystkim powtórzenia. Wyglądało to tak, jak gdyby autorowi nie udało się zebrać wystarczającej ilości materiału na temat tych zagadnień, więc rozciągnął do granic możliwości posiadane treści, poprzez mówienie przez kilkadziesiąt stron o tym samym. Trzecim nieudanym w mojej opinii rozdziałem, jest ostatni traktujący na temat rasizmu na hiszpańskich stadionach. Wydaje mi się on kompletnie nie pasować do reszty książki i wygląda tak jakby znalazł się tutaj wyłącznie dlatego, że autor akurat pisał w międzyczasie artykuł na ten temat i postanowił dokleić go do reszty. W jednej chwili pochłonąłem natomiast rozdziały dotyczące Athleticu Bilbao, Espanyolu Barcelona i finałów Copa del Rey. Muszę przyznać, że rzucają one nowe światło na fakty traktowane dotąd jako oczywiste i kompleksowo opisują wziętą na warsztat problematykę. Ze względu na niejednoznaczną opinię, właściwą oceną będzie tylko neutralna trójka.