Kiedy Oliwia staje przed posiadłością Leśniewiczów, czuje się nieswojo. W Starej Sośnie nic nie jest takie, jakie się wydaje. Mała dziewczynka twierdzi, że ktoś odwiedza ją w nocy, jej neurotyczną matką miotają emocje, a ojciec biznesmen znika w lesie na długie godziny. Są jeszcze intrygujący bracia bliźniacy uwielbiający mącić Oliwii w głowie. I jest on. Las, który ją obserwuje.
Oliwia za chwilę wejdzie w głąb – dzikiej namiętności, tajemniczego lasu, ale i mrocznej, zręcznie uknutej intrygi. Komu zależy, by przejąć kontrolę? Co ukrywa przed nią dziwna rodzina z leśniczówki? Któremu z braci można ufać? W noc letniego przesilenia spełnią się wszystkie słodkie obietnice, ale i potworne groźby.
W taką noc możesz tylko krzyczeć. Najgłośniej, jak potrafisz.
- Och, jak gorąco - powiedziałam szeptem. Moje słowa wymieszały się z szumem włączonego wentylatora. - To już najszybszy tryb! Ale mogę podać Ci lemoniadę, chcesz? - Jakim cudem on mnie usłyszał? - Nie, nie… To znaczy, tak! Lemoniadę chcę. Ale nie miałam na myśli temperatury w pokoju, gdy mówiłam, że gorąco. Ja tutaj… - W tym momencie przerwałam. Spojrzałam na męża, który był już w kuchni i otwierał lodówkę. Czekałam, aż się odwróci, żeby złapać jego spojrzenie. - No sam zobacz, chodź. - Co to? - Powiedział, zerkając na wyciągnięty w jego stronę telefon z otwartym plikiem. Podał mi zimny napój. Szklanka pokryta drobnymi kropelkami wody przyjemnie ochłodziła moją dłoń. Tylko dłoń. Emocji nie dałaby rady ostudzić, nawet gdyby pływały w niej kostki lodu. - O, dziękuję. A teraz przeczytaj ten fragment. - Wskazałam na początek tekstu. - Hmmm, dotąd! - Zatrzymałam palec na ostatnim słowie. Patrzyłam, jak jego źrenice szybko przesuwają się od lewej do prawej strony. Przyglądałam mu się z ledwością kryjąc rozbawienie. I chociaż on się do tego nie przyzna, podczas gdy ja rozkoszowałam się ostatnim łykiem lemoniady, jego policzki były już mocno zaczerwienione. - Co ty czyt… - No przecież mówiłam, że gorąco! • „Letnie przesilenie” - Anna Langer • Gdy późnym wieczorem leżymy już w łóżku, cały czas uparcie o niej rozmyślam. Zamykam oczy i opowiadam ją sobie od początku. W pewnym momencie marszczę brwi. - Heeej, o czym tak myślisz? - Mąż powoli odgarnął kosmyk włosów z mojego czoła i wygładził zmarszczkę opuszkiem palca. - Ta książka zafascynowała mnie bardziej, niż mogłabym się tego spodziewać. Śmiej się, śmiej… Czytałeś tylko fragment! Specjalnie podsunęłam Ci najpikantniejszy. - No przecież! - No przecież. - Uśmiechnęłam się niewinnie. - A to robili tam coś więcej? - Bardzo śmieszne! Właśnie o to chodzi, że tak. I że oprócz wypieków na buzi można dostać gęsiej skórki… - Mów, mów, widzę, że nie wytrzymasz. - Przeciągnął się, podłożył ręce pod głowę i wbił we mnie wzrok. _ Opowiedziałam mu. O Oliwii i starej leśniczówce, która wzbudzała w niej coraz większy strach. O bliźniakach z nieludzko zielonymi oczami. Dziewczynce, która mówiła zbyt poważnie, by mogła zmyślać. O gęstym, czarnym lesie. Silnym, wijącym się po ścianach bluszczu. I o tamtej jedynej w roku nocy… - … I wiesz, co jest najdziwniejsze? TO DZISIAJ. Letnie przesilenie wypada właśnie dzisiaj. Wszystkie wydarzenia, które Ci opisałam, nałożyły się na czas rzeczywisty. Niepokoi mnie to i zdumiewa. - Zwykły przypadek. - Na który miałam jakieś… 0,3% szansy. - To wciąż szansa! Nie mogłam nie przyznać mu racji. Ale sobie również. I wiem, że gdybyśmy mieszkali w okolicy lasu, tej nocy nie potrafiłabym oprzeć się wrażeniu, że zaraz usłyszę JEJ krzyk. _ Jeśli mam polecić coś nieodkładalnego i elektryzującego w tym gatunku, polecam właśnie to! Zaczytana Querida
To było tak złe. Myślałam, że gorzej niż SAF być nie może a jednak. Mam kilka stron notatek z konkretnymi przykładami co poszło źle w tej książce (spoiler: absolutnie wszystko XD), ale tak się zbieram do wrzucenia tego wszystkiego chyba od miesiąca albo dwóch i nie mogę zebrać bo to jest cringe cringem poganiany a z traumatycznej rzeczy na g uczyniono jakąś chorą rodzinną tradycję i główny motyw fabularny. Oczywiście zero trigger warningów co jest w środku bo po co. Próbowałam, ale nie jestem w stanie nic dobrego ani ciekawego znaleźć w tej książce, nawet jednej rzeczy. No nie polecam nikomu.
„Letnie przesilenie” opowiada historię Oliwii, która ze względu na chorobę mamy decyduje się przyjąć dobrze płatną posadę. Ma pracować, jako opiekunka kilkuletniej dziewczynki w oddalonej od ludzkiego wzroku leśniczówce w Starej Sośnie. Nie spodziewa się zupełnie tego, co ją tam spotka. Czy mroczny las, specyficzni mieszkańcy Pnączy oraz tajemniczy bracia bliźniacy, to wszystko czego powinna się obawiać?
„Letnie przesilenie” to powieść z serii tych wciągających od razu, gdzie każda strona ocieka niepowtarzalnym klimatem. Myślałam, że sięgam po lekki romans/erotyk osadzony w scenerii starej leśniczówki, a otrzymałam naprawdę niezły thriller erotyczny. Atmosfera jest zarówno mroczna, jak i gorąca. To co się działo w tej książce jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem, a tytułowe letnie przesilenie aż mnie przeraziło. Do tego ci bracia... Niemal do końca nie wiadomo, czy można im zaufać, a który z nich jest tym „złym”? Samo zakończenie jest równie zaskakujące, jak treść tej książki... Ze swojej strony mogę ją śmiało polecić.